
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jestem zazdrosna o...
Jestem zazdrosna o chłopaka, który mi się podoba, ale nie jesteśmy razem
Katarzyna Rosenbajger
Witam,
Na pytanie co i czy pani coś do niego czuje, nikt nie może odpowiedzieć, tylko pani.. To samo dotyczy decyzji czy wejść w dany związek czy nie. Czasem ciężko nam dokładnie określić jakimi uczuciami kogoś darzymy i często możemy potrzebować więcej czasu, aby zweryfikować daną sytuację czy związek.
A co do zazdrości, to często wywodzi się ona z niskiego poczucia własnej wartości, nad którym należy popracować.
K Rosenbajger
Psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
Niestety nie jesteśmy w stanie powiedzieć, co dokładnie robić w tej sytuacji, ponieważ ważny jest każdy jej indywidualny aspekt, a przede wszystkim rozpoznanie tego co się czuje. I to widzę, że masz z tym trudność, że nie jest to dla ciebie jasne że czujesz się w tym zagubiona. Ważne, że się nad tym zastanawiasz, że obserwujesz te swoje różne odczucia potrzeby i zachowania w tych sytuacjach. Być może najlepszym rozwiązaniem byłoby dać tej sytuacji się naturalnie rozwijać, z dużą uważnością na swoje uczucia i różne reakcje, które być może będą się zmieniały. Czasem potrzeba czasu, aby dobrze rozeznać się w swoich potrzebach i emocjach. Pozdrowienia
Alicja Sadowska
Dzień dobry,
Uczucie i relacje międzyludzkie wcale nie są takie proste i oczywiste jak nam się wydaje. Czasami zdarza się tak jak Pani pisze, że nie do końca wiemy co czujemy wobec innej osoby. Natomiast to, jakie to jest uczucie i czy w ogóle występuje - jest wyłącznie Pani decyzja, nikt inny nie jest w stanie Pani tego powiedzieć.
Jeżeli wystepują trudności z rozpoznaniem swoich emocji, pojawia się zazdrość, która utrudnia Pani funkcjonowanie - może warto rozważyć konsultację psychologiczną i porozmawiać o tej sytuacji? Czasami taka rozmowa pomaga rozjaśnić pewne sprawy.
Powodzenia i pozdrawiam,
mgr Alicja Sadowska
Psycholog
Weronika Rutkowska
Ważne jest zrozumienie swoich uczuć i potrzeb. Jeśli masz mieszane uczucia i nie jesteś pewna, co do związku, może być korzystne zastanowić się, dlaczego tak się czujesz. Rozmowa z przyjacielem lub terapeutą może pomóc w zrozumieniu swoich emocji i potrzeb.
Jeśli obecnie nie czujesz gotowości do związku, ważne jest uczciwe wyrażenie swoich uczuć wobec chłopaka. Komunikacja jest kluczowa w relacjach. Możesz mu powiedzieć, że cenisz jego towarzystwo, ale obecnie nie jesteś gotowa na zaangażowanie w związek. Ważne jest, aby być otwartą i szczerą, aby unikać nieporozumień.
Z pozdrowieniami
Weronika Rutkowska
Psychoterapeutka Gestalt
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
z wypowiedzi wnioskuję, że przejawia Pani mieszane uczucia wobec pewnego chłopaka. Myślę, że najważniejszą rzeczą w obecnej sytuacji będzie zastanowienie się nad Pani oczekiwaniami. Warto przemyśleć w jakich sytuacjach pojawia się zazdrość oraz co powoduje niechęć do spotkań prywatnych. Być może potrzebuje Pani więcej czasu na zaangażowanie się w znajomość.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta

Zobacz podobne
Mąż i ja w związku od 20 lat. Udany seks, magia, potrafi być naprawdę ogień, chociaż zauważyłam, że przez 3 dni jest megaaa – nawet podczas snu w nocy, takie spontaniczne przebudzenia. Po tych 3 dniach jakoś dziwnie…
Mąż zranił mnie tekstami, np. dziś. Wczoraj – obłędny wieczór. Mówił, że miał megaaa ochotę na mnie. Okkk, ja na niego. Przejdę do rzeczy: ma problemy z penisem. Dermatolog za rok, tak samo urolog. Nie wiem, jaki powód, skąd ma na penisie biały nalot, jakby grzybica. Stosuje żele – nic nie pomaga. Pobolewa go czasem podczas zbliżenia, lecz mimo wszystko chce seksu na upartego, mimo iż proponuję, aby dał spokój. Nie wiem, co to jest. Ma dyskomfort, często to białe coś dłubie i mu schodzi. Ciągle mówi, że go podniecam, że się jara, szybko kończy.
Noc – obłęd. Nad ranem powiedział mi, cyt.: „Wiesz, czemu dłużej chciałem się z tobą kochać? Byś na drugi dzień mi nie gadała, że mało czy wcale, bo mnie boli. Ale było zajeb…cie”. Nie wiem, jak te słowa odbierać. Po prostu zrobiło mi się bardzo przykro, słysząc to. Mąż stwierdził, że nie tak chciał je ująć, że źle je odebrałam, że zawsze ma na mnie ochotę.
Co mam myśleć? Mówiłam mężowi, że takimi tekstami zrazi mnie do siebie, do seksu. Przepraszał. Po chwili, przed pójściem do pracy – seks na szybko. Dziwnie się poczułam. Zawsze tak było, lecz po tych słowach byłam zniesmaczona.
Mąż lubi opowiadania, fantazje – że ja niby z kimś innym uprawiam seks, i o tym sobie piszemy na Messengerze. Oczywiście, zaraz jak coś wymyślę, że np. idę na randkę z innym, uprawiam seks, on już agresywny. Hmm… taki obojętny, choć zaprzecza.
Nie wiem, jak odbierać te jego słowa, co myśleć. Czy naprawdę uprawia ze mną seks z miłości, pragnienia, jak mówi, czy ot tak, bo jest???
Błagam o poradę. Mam mętlik w głowie.

