Maria Ciba
Widzę, że mierzy się Pan z bardzo silnymi emocjami, lękiem, niepokojem, a także obrzydzeniem, które pojawiają się w związku z przeszłością partnerki. Sytuacja, którą Pan opisuje, może uruchamiać głębokie przekonania na temat bliskości, lojalności, seksualności czy obrazu partnerki – być może nawet wartości, które są dla Pana fundamentem. Emocje, które Pan odczuwa, nie są “złe” – są informacją. Wydaje się, że aby móc iść dalej w tej relacji, niezależnie od tego, czy decyzja o jej kontynuowaniu zapadnie, czy nie, warto byłoby przyjrzeć się tym emocjom. Co dokładnie budzi niepokój? Czy chodzi o sam fakt układu sponsorskiego, czy może o obawy dotyczące przyszłości, zaufania, intymności? Skąd te emocje się biorą – czy są związane wyłącznie z tą sytuacją, czy może dotykają czegoś głębszego, bardziej osobistego? Nie chodzi o to, by “zmusić się” do akceptacji czegoś, co jest dla Pana nie do przyjęcia. Chodzi raczej o to, by rozpoznać, co dokładnie stoi za tym lękiem i obrzydzeniem – i czy można z tym pracować. Bo czasem to, co nas zatrzymuje, nie wynika jedynie z faktów, ale z naszych interpretacji, przeszłych doświadczeń, historii osobistej. Konflikt, który się w Panu rozgrywa, może być dobrym impulsem do pracy nad sobą i zrozumienia siebie. Dopiero wtedy warto byłoby podjąć ewentualną decyzję, czy ten związek jest dla Pana realnie możliwy, czy też nie.
Pozdrawiam serdecznie
Maria Ciba

















