Wstecz

Jak pogodzić się z przeszłością partnerki jako eskortki i utrzymać związek?

Jan

Moja dziewczyna w poprzednim związku była eskortą (była w układzie sponsorowanym), miała 20 lat starszego od niej mężczyznę, który była bardzo zamożny. Miała wtedy duże długi około 50 tysięcy złotych, ona była zaraz po studiach, nie miała jak zarobić, a odsetki wzrastały, więc zdecydowała się na taki radykalny krok. Podobno (tak mi powiedziała) uprawiała z nim seks z elementami BDSM oraz uczestniczyła w seksie grupowym ze znajomymi jej faceta (sponsora). Teraz jest ze mną w związku i nie mogę się pogodzić z jej przeszłością. Jej przeszłości budzi we mnie lęk i obrzydzenie, proszę o radę jak sobie z tym radzić. Oboje się kochamy, ale jej przeszłość nie daje mi spokoju.

Zdjęcie Maria Ciba

Maria Ciba

Psycholog
7 odpowiedzi na forum

Widzę, że mierzy się Pan z bardzo silnymi emocjami, lękiem, niepokojem, a także obrzydzeniem, które pojawiają się w związku z przeszłością partnerki. Sytuacja, którą Pan opisuje, może uruchamiać głębokie przekonania na temat bliskości, lojalności, seksualności czy obrazu partnerki – być może nawet wartości, które są dla Pana fundamentem. Emocje, które Pan odczuwa, nie są “złe” – są informacją. Wydaje się, że aby móc iść dalej w tej relacji, niezależnie od tego, czy decyzja o jej kontynuowaniu zapadnie, czy nie, warto byłoby przyjrzeć się tym emocjom. Co dokładnie budzi niepokój? Czy chodzi o sam fakt układu sponsorskiego, czy może o obawy dotyczące przyszłości, zaufania, intymności? Skąd te emocje się biorą – czy są związane wyłącznie z tą sytuacją, czy może dotykają czegoś głębszego, bardziej osobistego? Nie chodzi o to, by “zmusić się” do akceptacji czegoś, co jest dla Pana nie do przyjęcia. Chodzi raczej o to, by rozpoznać, co dokładnie stoi za tym lękiem i obrzydzeniem – i czy można z tym pracować. Bo czasem to, co nas zatrzymuje, nie wynika jedynie z faktów, ale z naszych interpretacji, przeszłych doświadczeń, historii osobistej. Konflikt, który się w Panu rozgrywa, może być dobrym impulsem do pracy nad sobą i zrozumienia siebie. Dopiero wtedy warto byłoby podjąć ewentualną decyzję, czy ten związek jest dla Pana realnie możliwy, czy też nie.

 

Pozdrawiam serdecznie

Maria Ciba 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry,

Myślę, że w związku z Pana postem warto byłoby rozważyć dwie kwestie:

Po pierwsze- jaki stosunek do swojej przeszłości ma partnerka? W jaki sposób o niej mówi, co myśli o sobie jako kobiecie będącej w układzie sponsorowanym? Jak to wpływa obecnie na nią?

Po drugie- warto byłoby się zastanowić, jakie znaczenie dla Pana ma przeszłość partnerki. Pisze Pan o poczuciu lęku i obrzydzenia, można się przyjrzeć, dlaczego akurat takich uczuć Pan doświadcza. Z czego wynika lęk? Czy jest on związany z osobą byłego sponsora partnerki, ich praktyk seksualnych? Jak ta kwestia wpływa na Pana, poczucie pewności siebie, wartości, swojego obrazu jako mężczyzny, partnera życiowego i seksualnego? Żeby zrozumieć, dlaczego przeszłość partnerki nadal jest dla Pana problematyczna, należy się przyjrzeć, jakie ma to znaczenie konkretnie dla Pana. 

Zastanawiam się, czy podzielił się Pan swoimi uczuciami z partnerką, czy rozmawialiście na ten temat? Czy jest coś, czego by Pan potrzebował, oczekiwał z jej strony, a co by panu pomogło uporać się z jej historią? Myślę, że warto podnieść tę kwestię w szczerej rozmowie, szczególnie, że kochacie się, więc myślę, że znalazłaby się przestrzeń na poruszenie tego tematu. Można także porozmawiać z psychologiem lub terapeutą, żeby uzyskać inny punkt widzenia i wspólne przyjrzenie się problemowi z osobą z odpowiednim dystansem do sprawy. 

 

Życzę powodzenia i pozdrawiam, 

Justyna Papurzyńska- Parab

Psycholog

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Drogi Janie,

 

Zdecydowanie otrzymałeś bardzo dużo zaufania z jej strony, ponieważ opowiedziała Ci wszystko, co miało miejsce kiedyś. Rozumiem, że ma to ogromny wpływ na Waszą relację: możesz czuć obrzydzenie, niesmak, niezrozumienie, złość czy bezsilność. 

 

Z jakiego powodu w czasach akademickich u Twojej dziewczyny powstał ten dług? Jak Twoja dziewczyna patrzy na wspomnianą przeszłość? Z jakiego powodu zdecydowała się zakończyć tamten okres? Jak długo jesteście teraz ze sobą?

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Zachęcam do rozważenia wspólnej terapii dla par i przepracowania trudności. Podczas wspólnej terapii oboje Państwo będziecie mieli okazje przyjrzeć się trudnościom na różnych płaszczyznach wspólnego życia i uzyskać nowe narzędzia do budowania zaufania i przymierza. Czas na terapii pozwoli również podjąć decyzje co dalej z Waszym związkiem, w jakim kierunku może on zmierzać.

Zdjęcie Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

Psycholog
37 odpowiedzi na forum

Rozumiem, że przeszłość partnerki budzi w panu intensywne i trudne emocje w obliczu tak specyficznych doświadczeń. Kluczowe jest uświadomienie sobie, że pana uczucia są normalne i nie należy ich oceniać. W kontekście deklarowanej wzajemnej miłości, otwarta i spokojna komunikacja z partnerką może być drogą do rozwiązania problemu. Może pan przedstawić swoje emocje, starając się zarazem  zrozumieć jej motywację i okoliczności, które doprowadziły ją do podjęcia tych decyzji w trudnej sytuacji finansowej. Zamiast skupiać się wyłącznie na tym, jaki miało to moralny wydźwięk, proszę spróbować objąć szerszą perspektywą jej desperację i być może braku innych opcji w tamtym czasie.

Drogą do poradzenia sobie z problemem może być skupienie na teraźniejszości i przyszłości Waszego związku. Na tym, kim partnerka jest teraz, na wzajemnym szacunku i obecnym szczęściu. Jeżeli dążycie razem w tym samym kierunku, to jest to ten wspólny cel. Przeszłości nie można zmienić, ale można pracować nad tym, aby ona nie rzutowała na obecną relację. Jeśli te emocje będą nadal uniemożliwiać panu funkcjonowanie w związku, rekomendowałbym konsultację z psychologiem. Profesjonalne wsparcie pomoże panu przepracować te uczucia, zbudować mechanizmy radzenia sobie z nimi i umocnić relację, opartą na głębszym zrozumieniu i akceptacji.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa
Zdjęcie Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Psycholog
147 odpowiedzi na forum

Witam,

Bardzo mi przykro, ze pan się tak czuję.  Zazdrość o poprzednie związki czy partnerów seksualnych jest dosyć częstym  zjawiskiem, chociaż nie powinno, bo przecież każdy z nas ma jakąś przeszłość. Jeżeli pan kocha partnerkę i zdecydował się pan na poważny związek z nią ważne, żeby pan szczerze porozmawiał z partnerka lub poszukał profesjonalnej pomocy w terapii dla par, lub i indywidualnej i przepracował swoje lęki  dotyczące seksualnej przeszłości pana partnerki. Wierzę, że jeżeli zależy panu na związku to i będzie mial pan motywację do pracy nad soba w tej właśnie dziedzinie. 

K Rosenbajger

Psycholog

Oczywiście, oto ta sama odpowiedź w formie bardziej formalnej:

To, że odczuwa Pan lęk i obrzydzenie wobec przeszłości swojej partnerki, jest całkowicie zrozumiałe. Takie emocje często pojawiają się, gdy partner miał trudną lub bardzo odmienną przeszłość seksualną. Warto jednak pamiętać, że jej decyzje były podjęte w trudnej sytuacji – miała poważne długi i brak realnej pomocy. Obecnie jest z Panem, była wobec Pana szczera i nie prowadzi już takiego życia.

Proszę zastanowić się, co dokładnie budzi w Panu te emocje – czy to zazdrość, trudne wyobrażenia, strach, że nie jest Pan „wystarczająco dobry”? Im lepiej zrozumie Pan źródło tych uczuć, tym łatwiej będzie sobie z nimi poradzić.

Jeśli darzy Pan swoją partnerkę uczuciem, a ona Pana również i zmieniła swoje życie, być może warto dać tej relacji szansę. Jeśli jednak przeszłość nadal nie daje Panu spokoju, warto rozważyć rozmowę z psychoterapeutą.

Najważniejsze: nie ma nic złego w tym, co Pan czuje. To trudna sytuacja, ale można z nią pracować.

 

Pozdrawiam, psychoterapeuta Maria Sobol 

Dziękuję, że Pan o tym napisał. To bardzo ważne i niełatwe, że potrafi Pan tak szczerze mówić o swoich uczuciach. Opisana przez Pana sytuacja dotyka niezwykle delikatnych obszarów: intymności, zaufania, tożsamości w związku oraz osobistych granic. To naturalne, że pojawiają się w Panu silne emocje — lęk, obrzydzenie, może również złość czy smutek.

W psychoterapii przyglądalibyśmy się przede wszystkim źródłu tych emocji. Nie chodzi tylko o to, co zrobiła Pana partnerka, ale o to, co jej przeszłość uruchamia w Panu — jakie myśli, przekonania, lęki, może nawet nieświadome skojarzenia. Czasem trudność z zaakceptowaniem czyjejś przeszłości wiąże się z głębszymi obawami:

Czy jestem dla niej wystarczający?

Czy mogę jej zaufać?

Co to mówi o mnie, że jestem z taką kobietą?

Czy nasza relacja jest „czysta”, „normalna”, „bezpieczna”?

To mogą być pytania, które — choć nie zawsze wypowiedziane wprost — wpływają na sposób, w jaki Pan przeżywa tę sytuację. Warto również zauważyć, że historia Pana partnerki była związana z trudną sytuacją życiową — długami, brakiem wsparcia i perspektyw. Z perspektywy psychoterapeutycznej ważne jest, że to, kim człowiek był w przeszłości, nie definiuje w pełni tego, kim jest teraz, a tym bardziej tego, jaka jest jego zdolność do budowania zdrowej, uczciwej i bliskiej relacji.

Być może pomocne będą dla Pana pytania, które mógłby Pan rozważyć w bezpiecznej przestrzeni — samemu lub z terapeutą:

Co w tej historii najbardziej mnie porusza i dlaczego?

Jakie wartości zostały naruszone w moim wewnętrznym świecie?

Czego potrzebuję, żeby poczuć się bezpiecznie w tej relacji?

Na ile jestem w stanie rozdzielić jej przeszłość od naszej teraźniejszości?

W wielu przypadkach praca nad akceptacją przeszłości partnera wymaga czasu, wewnętrznej refleksji i często profesjonalnego wsparcia. Jeśli Pan czuje, że te emocje dominują i przeszkadzają w budowaniu bliskości, spotkanie z psychoterapeutą mogłoby być wartościowym krokiem — nie po to, by „zmusić się” do akceptacji, ale by zrozumieć, z czego wynika ten opór i jak można z nim konstruktywnie pracować.

Na koniec chciałbym powiedzieć, że Pana uczucia są ważne. Nie trzeba ich tłumić ani się ich wstydzić. Ale warto je zrozumieć i potraktować jako drogowskaz do głębszego poznania siebie i swoich granic w relacji.

Jest Pan gotów na refleksję — to dobry początek.

Dzień dobry, 
dziękuję, że zdecydował się Pan podzielić tak trudnym i wrażliwym tematem. W pełni rozumiem, że wiadomość o przeszłości partnerki może wywoływać bardzo silne emocje — szok, złość, lęk, rozczarowanie, a nawet obrzydzenie. Są to reakcje ludzkie i zrozumiałe, szczególnie jeśli wartości, które Pan wyznaje, są głęboko sprzeczne z tym, co usłyszał.

 

Z psychodynamicznej perspektywy, silne emocje, które pojawiają się wobec przeszłości partnerki, mogą dotykać głębszych warstw psychiki — np. lęku przed odrzuceniem, niepewności co do własnej wartości, obawy przed utratą kontroli czy zawstydzenia. To, co Pan przeżywa, może być także związane z pytaniem:
„Czy jestem dla niej wystarczający?” albo „Jak ona mnie naprawdę widzi?”

W relacjach bardzo często nieświadomie zderzamy się z własnymi wyobrażeniami o miłości, seksualności i akceptacji. Partnerka, przez swoją przeszłość, mogła niechcący dotknąć Pana wrażliwego miejsca, które nie ma nic wspólnego z jej intencjami czy uczuciami do Pana, ale z czymś, co w Panu było już wcześniej.

Co może Pan zrobić?

1. Oddzielić przeszłość od teraźniejszości

To, co robiła w tamtym czasie, było dla niej — jak Pan pisze — dramatycznym wyborem w sytuacji granicznej. Nie musi to wcale definiować jej dziś ani tego, kim jest w relacji z Panem.

2. Uznanie swoich emocji, ale ich nie ocenianie

Czuje Pan lęk, obrzydzenie — to są ważne emocje. Warto dać im miejsce i zrozumieć, co one naprawdę mówią o Panu, a nie tylko o niej.

3. Zastanowić się: co Pana tak rani?

Czy to zazdrość? Obawa przed porównaniem? Poczucie, że nie potrafi Pan już patrzeć na nią tak samo? To ważne pytania, na które warto szukać odpowiedzi nie tylko samemu, ale być może również w gabinecie psychoterapeutycznym.

4. Porozmawiać z nią z poziomu emocji, nie oceny

Jeśli łączy Was miłość i bliskość, warto spróbować porozmawiać z nią o swoich przeżyciach. Nie po to, by ją oceniać, ale by pokazać, co Pan czuje, i sprawdzić, jak możecie się w tym spotkać.

 

To nie jest sytuacja "zero-jedynkowa". Nie chodzi o to, by zmusić się do akceptacji ani by uciekać. Chodzi o spotkanie się z własnymi emocjami, które być może niosą w sobie coś ważniejszego niż sama historia partnerki.

Czasem właśnie to, co nas najbardziej boli, może być drogą do głębszego zrozumienia siebie i budowania bardziej świadomej relacji.

 

Z wyrazami szacunku
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Dzień dobry,

Ta krótka historia, którą Pan przedstawił, owiana jest bardzo dużą ilością trudnych emocji. Zarówno Pana, jak i partnerki. To, że zna Pan jej doświadczenie z poprzedniego związku, świadczy prawdopodobnie o tym, że od początku Pana partnerka chciała być szczerze, nie chciała mieć przed Panem tajemnic, a konfrontacja z przeszłością mogła być dla niej nie lada wyzwaniem. Podejrzewam, że ma przy Panu duże poczucie bezpieczeństwa, brak oceniania i swobodę w funkcjonowaniu. Pytanie ile jesteście Państwo parą? Czy od początku przeszkadza Panu przeszłość partnerki, czy może pojawił się jakiś wyzwalacz, który zaangażował Pana myślenie o tym? Filarami dobrej relacji są m.in. szczerość, bezpieczeństwo, zaufanie, tym samym myślę, że ważna byłaby rozmowa z partnerką o Pana emocjach w tym temacie. Może w bezpiecznych warunkach takich jak terapia par? Ludzie tworząc relacje wchodzą z nie z pewnym bagażem doświadczeń, mniej lub bardziej przyjemnym. Decydując się na bycie razem, akceptujemy te doświadczenia, które nie muszą definiować osoby, z którą się wiążemy. Jeśli jednak od początku nam to przeszkadza lub zaczęło przeszkadzać, to warto się temu przyjrzeć. 

 

Pozdrawiam

Natalia Krawiec-Jokiel 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Dzień dobry,

 

To, co Pan opisuje, porusza wiele trudnych emocji – lęk, niepewność, być może także poczucie zagrożenia czy wstydu. Pana reakcje nie są „niewłaściwe” – to naturalna odpowiedź na wewnętrzny konflikt między uczuciem do partnerki a trudnością w pogodzeniu się z jej przeszłością. Taki stan może być bardzo obciążający i generować napięcie w relacji.

 

Warto zauważyć, że przeszłość Pana partnerki należy do jej historii – to decyzje podjęte w określonym kontekście, w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Jej gotowość do szczerości i otwartości wobec Pana może świadczyć o zaufaniu i pragnieniu głębokiej, autentycznej relacji. Jednocześnie to, że w związku jest miłość, nie oznacza, że trudne emocje znikną automatycznie. To zupełnie naturalne, że potrzebuje Pan czasu i przestrzeni, by to wszystko w sobie pomieścić i zrozumieć.

 

W takich sytuacjach pomocne bywa zadbanie o rozmowę – nie tylko z partnerką, ale i z samym sobą. W relacji szczególnie cenne są rozmowy, które dotykają wewnętrznych konfliktów i niepewności – nawet jeśli bywają trudne. Jeśli mimo starań, przeszłość partnerki nadal wywołuje silne napięcie, warto rozważyć rozmowę z psychoterapeutą/-ką. Psychoterapia może pomóc w uporządkowaniu emocji, zrozumieniu własnych granic i potrzeb, a także w podjęciu decyzji, jak dalej być w tej relacji.

 

Można też rozważyć wspólną konsultację u psychoterapeuty/-ki par. Taka rozmowa mogłaby wesprzeć Państwa w komunikacji i znalezieniu własnych rozwiązań. Warto wcześniej upewnić się, czy wybrany specjalista/-ka ma doświadczenie w pracy z tematyką pracy seksualnej i czuje się w niej kompetentny/-a.

 

Pozdrawiam,

Urszula Żachowska

Psycholożka i psychoterapeutka

Zdjęcie Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Psycholog
132 odpowiedzi na forum

Dzień dobry 

 

Dziękuję, że podzieliłeś się swoją historią. To, co opisujesz, jest trudnym doświadczeniem, zarówno dla Ciebie, jak i dla Waszego związku. Twoje uczucia; lęk, obrzydzenie, a jednocześnie miłość są w pełni zrozumiałe i naturalne. To pokazuje, że próbujesz zmierzyć się z czymś, co burzy Twoje poczucie bezpieczeństwa i wyobrażenie o partnerce. Z psychologicznego punktu widzenia, Twoje reakcje mogą być związane z tzw. „konfliktem wartości”. Twoje przekonania o związkach, lojalności czy seksualności są konfrontowane z jej przeszłością. Może to również dotykać poczucia własnej wartości i obaw, czy jesteś „wystarczający” dla niej w porównaniu z jej dawnym doświadczeniem. To ważne, byś nie oceniał jej historii tylko przez pryzmat tego, co robiła, ale też, dlaczego to robiła, znalazła się w sytuacji, w której brakowało wsparcia i perspektyw, a decyzja próbą wyjścia z trudności. To oczywiście nie zmienia faktu, że masz prawo odczuwać trudne emocje, ból, czy dylematy. Warto, byście porozmawiali szczerze i spokojnie o Twoich lękach i obawach, bez oskarżeń. Wyrażenie swoich uczuć w sposób otwarty może pomóc zrozumieć się nawzajem. Jednak jeśli te emocje są dla Ciebie zbyt przytłaczające, mogą wpływać na Wasz związek i Twoje samopoczucie.

Dlatego zachęcam Cię do skorzystania z pomocy psychologa lub terapeuty, który pomoże Ci przepracować emocje i znaleźć sposób na poradzenie sobie z trudnościami, tak byś czuł się, jak najbardziej komfortowo. Taka rozmowa może pomóc Ci odzyskać wewnętrzny spokój i stworzyć bardziej stabilną i zdrową relację. Przesyłam dużo wsparcia! 

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

Dzień dobry, Panie Janie na wstępie dziękuję, że podzielił się Pan tak trudną i zarazem intymną historią Państwa związku. Mam poczucie, że pytanie postawione w tytule wątku - jak poradzić sobie z przeszłością partnerki jest wyjątkowo trudne do odpowiedzenia. W moim mniemaniu, jak to zazwyczaj w psychologii i psychoterapii bywa, to zależy. 

Osobiście zalecałbym udać się do doświadczonego psychoterapeuty lub psychoterapeuty seksuologa. Uważam, że taka praca mogłaby pozwolić na zbadanie szerszego kontekstu Państwa aktualnego związku, a także dokładniejszych przyczyn Pana odczuć.

Odczucia związane z trudną do pogodzenia się informacją z przeszłości partnerki możemy podzielić na uczucia tak zwane czyste - emocje, które będą wymagały czasu, przeżywania, czasami zapewne uzewnętrzniania (rozmawiania o nich), aby mogły w końcu przechodzić w stan akceptacji, a więc stawać się neutralne lub o wiele bardziej neutralne. Oraz odczucia, które możemy nazwać brudnymi związane z myślami i przekonaniami, które mogą być błędne, należą do nich na przykład - ze względu na swoją przeszłość partnerka nigdy nie będzie już w pełni ze mną. To tylko jedno z wielu możliwych do pojawienia się przekonań, nie twierdzę oczywiście, że ma Pan to konkretnie. Takie treści poznawcze w konsekwencji utrudniają, a może nawet uniemożliwiają dalszy związek, natomiast w toku pracy terapeutycznej mogą one zostać zmodyfikowane, a więc może Pan zacząć po prostu uważać inaczej.

Z mojego doświadczenia wynika, że tylko praca z psychoterapeutą w gabinecie, może pozwolić na świadome rozpracowywanie tego typu problemów przy jednoczesnym skupieniu się na tym, jak Państwa związek wygląda aktualnie: jak silne są Państwa uczucia, jak wygląda komunikacja w relacji, czy związek jest faktycznie partnerski i czy pozwala na obopólne spełnienie potrzeb emocjonalnych i seksualnych.

Zdjęcie Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Psycholog
320 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Panie Janie,

To, co Pan opisuje, budzi w Panu silne emocje – lęk, niepokój, trudność w pogodzeniu się z przeszłością partnerki. Jest to naturalne, ponieważ historia bliskiej osoby może wpływać na nasze myśli, przekonania i poczucie bezpieczeństwa w relacji.
 

Na początek warto ustalić, co dokładnie budzi Pana trudności. Warto zastanowić się, jakie konkretnie aspekty tej przeszłości wywołują u Pana niepokój. Czy chodzi o sposób, w jaki zarabiała pieniądze? Czy o fakt, że miała bliską relację z kimś innym? A może obawia się Pan wpływu tej historii na Wasz obecny związek? Im bardziej precyzyjnie określi Pan swoje emocje, tym łatwiej będzie nad nimi pracować.
 

Warto zadać sobie pytanie: Czy przeszłość definiuje teraźniejszość? Przeszłość partnerki była trudnym etapem jej życia, ale istotne jest, co dzieje się teraz. Pytanie brzmi: czy widzi Pan w niej osobę, która jest z Panem szczera, która zaangażowała się w Waszą relację i chce ją budować? Jeśli tak, to warto skoncentrować się na tym, co tworzycie razem, a nie na tym, co było przed Panem.
 

Praca nad własnymi emocjami jest ważnym aspektem, który może pomóc. Natomiast jeśli emocje są zbyt silne, jeśli niepokój nie ustępuje, warto rozważyć wsparcie psychologiczne. Terapia może pomóc przepracować te emocje, zrozumieć ich źródło i znaleźć sposób na poradzenie sobie z nimi bez niszczenia relacji.
 

Każdy związek to decyzja – czy chce Pan inwestować w to, co budujecie teraz, czy przeszłość będzie przeszkodą, której nie da się pokonać? Jeśli się kochacie, warto znaleźć sposób na pogodzenie się z historią partnerki i skoncentrowanie się na Waszej relacji.
 

Życzę Panu dużo siły.
Martyna Jarosz

Zdjęcie Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

Psycholog
46 odpowiedzi na forum

To, co Pan czuje- lęk, obrzydzenie, niepokój jest zrozumiałe. Przeszłość partnerki jest trudna i może budzić silne emocje, szczególnie jeśli uderza w Pana wartości czy wyobrażenia o bliskości. Ale ona była z Panem szczera, działała z desperacji, a nie z braku zasad. Kluczowe pytanie: czy dziś czuje Pan z jej strony szacunek, miłość i zaangażowanie? Jeśli tak, warto próbować skupić się na tym, co budujecie teraz. Jeśli jednak myśli o jej przeszłości dominują i nie mijają, warto porozmawiać z terapeutą- nie po to, by się zmuszać do akceptacji, ale by zrozumieć, skąd biorą się te emocje i jak nimi zarządzać. Nie walczy Pan z nią- walczy Pan z własnym bólem. I można się z tego wyzwolić, jeśli jest gotowość i miłość z obu stron.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Czy ktoś może poradzić mi jak mam sobie poradzić z nieobecnością partnera, który wyjechał do pracy za granicę?
Witam. Czy ktoś może poradzić mi jak mam sobie poradzić z nieobecnością partnera, który wyjechał do pracy za granicę? Nie mogę przestać myśleć o nim, czekam na wiadomość od niego, siedzę w tel. cały czas i czekam, kiedy zadzwoni, kiedy ma przerwę w pracy i tak cały czas. To nie jest normalne przecież. Jak zajmuję się innymi rzeczami to i tak się boję, że on zadzwoni w tym momencie, a ja nie odbiorę, albo nie zobaczę smsa. Poradźcie coś proszę.
1 odpowiedź
Kłótnie z mężem, problem z komunikacją. Nie chcę być uległą i przepraszać za rzeczy, które nie są do tego powodem. Nie chcę, by moje dzieci dorastały w takim domu.
Witam. Niedawno wróciliśmy całą rodziną z zagranicy do wyremontowanego mieszkania. Wszystko niby okej. Nie mamy problemów finansowych czy zdrowotnych. Od pewnego czasu nie możemy dogadać się z mężem. Chodzi o pierdoły. Byliśmy na zakupach, ja poszłam do kolejnego po coś, czego nam brakowało i zapłaciłam kartą, ponieważ nie miałam na tyle gotówki. Skończyło się awanturą w aucie, bo mieliśmy nie płacić kartą, a ja przed wyjściem nie powiedziałam, że chce to kupić i mąż nie przygotował na to gotówki. Będąc w sklepie nr 1 pytałam czy może pójdziemy i kupimy przy okazji to, czego brakuje i mąż w sumie nic nie odpowiedział. W aucie oczywiście mąż miał pretensje i uznał, że ja się nigdy do błędu nie przyznam, a ja najprościej w świecie uważam, że tu nie ma do czego się przyznawać . Kłótnie są w sumie o takie właśnie głupoty. Rano mieliśmy wyjść, a ja zrobiłam śniadanie i w sumie nie pomyślałam, że może to przeszkadzać, a mąż znów chciał wstać ubrać się i wyjść. Ja pomyślałam, że skoro jestem głodna to zrobię śniadanie dla nas i dzieci, a później wyjdziemy. No cóż kolejny raz problem z komunikacją. Okazało się, że sprawy z zagranicy nie zostały do końca załatwione i to też moja wina, ponieważ wszystkim ja sama się zajmowałam i według męża tak to załatwiłaś właśnie, że jest wszystko źle. Mamy dwoje dzieci . Nie chce, żeby one słuchały takich głupich kłótni . Starszy syn pyta, dlaczego ciągle się kłócimy. Mąż nie chce, żebym gdziekolwiek sama jechała nawet na zakupy . Pyta "to co, ja mam z nimi siedzieć? "( Z dziećmi) ja mogę jechać, ale tylko z nimi. Rozmawiamy później, po czym wiemy, że źle robimy, ale za chwilę jest to samo. Iść na kompromis, kiedy uważam, że nie mam za co przepraszać, bo kupiłam paczkę pampersów, o których nie powiedziałam, a on nie uwzględnił tego w pieniądzach na zakupy. Takich powodów dziennie może być milion. Znów ustępować, aby załagodzić sytuację i być uległą. Nie wiem czy tak powinno być, a może ja źle to widzę . Może on ma rację, a ja nie myślę i robię takie gafy, które mogą wyprowadzić z równowagi. Proszę niech ktoś na chłodno to oceni i powie czy to ma sens... Nie chce, aby dzieci dorastały w takim smutnym domu. Dziękuję wam.
1 odpowiedź
Kilka dni temu postanowiłam zerwać z moim chłopakiem. Byłam z nim od 3,5 roku, mieszkaliśmy razem od 1,5 roku.
Dzień Dobry. Kilka dni temu postanowiłam zerwać z moim chłopakiem. Byłam z nim od 3,5 roku, mieszkaliśmy razem od 1,5 roku. Od początku naszej relacji dosyć dużo się kłóciliśmy, on z obawy przed kolejną kłótnią kłamał na różne tematy. Wybaczyłam mu to, zawarliśmy jakichś kompromis, którego początkowo się trzymaliśmy, lecz ja zaczęłam trochę odpuszczać, żeby nie wyjść na taką okropną, a on zaczął to wykorzystywać i coraz bardziej naginał nasze ustalenia. Zawsze miał duży problem w kwestii komunikacji - co mi bardzo przeszkadzało. Próbowałam rozmów, krzyku, podchodów, ale nic nie dawało rady. Z biegiem czasu zauważyłam też, że trochę prowadzę go za rękę, za każdym razem muszę wymyślać nam atrakcje, wakacje, ustalić sprzątanie czy obowiązki domowe, bo gdy tego nie zrobię, to nic nie będzie wykonane. Tak jakby nie miał żadnych potrzeb lub jest spokojny o to, że nie musi tego robić, bo ja po czasie się tym zajmę. Przestało nam się układać w sprawach intymnych, ja coraz bardziej traciłam ochotę - on nie widział we mnie błysku i też uciekał do innych rzeczy. Ja zaczęłam zauważać, że inni mężczyźni zwracają na mnie uwagę- mimo to, że wcześniej nic nie zauważałam. Nie żałuję tego związku, bo mieliśmy dużo pięknych chwil i wspomnień, ale zastanawiam się czy dobrze postępuję. Czy to dobrze, że nie chce już kolejny raz walczyć i zaczynać od nowa- bo myślę, że po jakimś czasie on wróci do starych przyzwyczajeń? Czy może lepiej dać temu kolejną szansę i spróbować jeszcze raz- on twierdzi, że dostał teraz mocnego kopniaka. Mam totalny mętlik w glowie..
1 odpowiedź
Kłótnie i przemoc psychiczna w małżeństwie po narodzinach dziecka - jak rozmawiać?
Jestem w małżeństwie od 4lat. 1,5roku temu urodziłam dziecko. Od tamtego czasu nie możemy kompletnie dogadać się z mężem. Ciągłe kłótnie mnie wykończają. Uważam, że przeszło to już w stronę przemocy psychicznej. W sytuacjach kryzysowych, gdzie powinniśmy razem wypracować kompromis słyszę „mnie to nie obchodzi”, „nie wiem, sama sobie radź” i zostawia mnie z problemem. Niedawno wynikła sytuacja, w której wprosiła się do nas jego rodzina. Była to po sytuacji, w której powiedziałam im o pogorszeniu zdrowia moim i dziecka. Od męża przez całe popołudnie słyszałam komentarze „naważyłaś piwa to sama je wypij”, „sama to dokręcaj”, „tylko problemy produkujesz” i mnóstwo podobnych. Przestał dopiero jak się popłakałam i nazwałam to przemocą. Nie ma tu miejsca na rozmowę. Próbuje rozmawiać. Umawiamy się wieczorem na rozmowę -włącza tv bo jest mecz i ogląda. Nie patrzy na mnie, odpowiada zdawkowo, czasami wcale, widzę, że nie słucha. Odpowiada chamsko. Jak już zaczynam kolejny raz prosić o uwagę, kwituje słowami, że jest mecz i on sobie będzie oglądać, a ja nie będę mu mówić co ma robić. To on gdy bobas był mały i nie mogłam go w nocy uspokoić rzucił słowa „co z Ciebie za matka”. Nie wiem co robić. Mamy wiele rzeczy, które nas łączą, potrafimy być zgranym zespołem. Jednak sytuacje które opisałam coraz bardziej oddalają nas od siebie i sprawiają, że coraz częściej myślę o rozwodzie. Proponowałam psychologa, uznał, że on nigdzie nie idzie. Czy to ma jeszcze sens? W jaki sposób powinnam rozmawiać? Mówienie o swoich uczuciach nie działa
13 odpowiedzi
Ochłodziła się moja relacja z partnerką, po tym jak się oświadczyła, a ja miałam skazę po poprzednich relacjach.
Witam. Jestem z kobietą, prawie 2 lata. Oświadczyła mi się 1.5 roku temu. Skrzywdziłam, ją bo nie potrafiłam jej ufać, po poprzedniej swojej relacji mam z tym problem, byłam podejrzliwa, byłam po prostu toksyczna. Zaczęłam być mocniej, jak przestała mnie traktować jak swoje oczko w głowie. Teraz ją straciłam. Powiedziała, że za dużo się stało i mimo że mnie bardzo kocha, na tą chwile tego nie widzi. Mieszkamy razem, rozmawiamy normalnie. Ale jest strasznie chłodna. Nie wiem jak odzyskać w jej oczach i jak zachować się, żeby widziała, a przede wszystkim uwierzyła w to, że chce to naprawić. Czy jest jakaś szansa?
3 odpowiedzi
Zaczęłam doszukiwać się u partnera oznak zdrady, mimo że nie mam powodów do braku zaufania.
Z moim narzeczonym jestem w związku od 2 lat. Nie dał mi żadnych podstaw do niepokoju, nie zrobił nic co mogłoby spowodować stratę mojego zaufania. Ufam mu, jednak od pewnego czasu zaczęłam przeglądać jego telefon w poszukiwaniu hmm dowodów? Jest to głupie, bo wiem, że mnie kocha i że by mnie nie zdradził. Moją niepewność zaczęła się od momentu jak ex żona jego przyjaciela zaczęła go podrywać (bez odwzajemnienia) oraz przez natłok pracy (zmniejszona ilość czasu, który możemy spędzić razem, jestem atencjuszką). Mój partner bardzo dużo pracuje, a ja zaczęłam porównywać początek naszej znajomości i jego starania do czasu obecnego. Narzeczony nie zrobił nic, żeby nadszarpnąć moje zaufanie, a ja doszukuje się problemów. Przeglądaniem jego telefonu nadszarpnęłam jego zaufanie. Nie rozumiem co się ze mną dzieje. Kocham go i panicznie się boję, że mnie zostawi, że znajdzie lepszą niż ja. Nie chce ciągle doszukiwać się nowych bodźców do kłótni lub zakładać, że mówi mi nieprawdę. Nie wiem co mam robić… Nie chce go ranić.
2 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta bezpieczna w progu domu, opiekun z tarczą stoi na straży

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.