Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy z zaufaniem po zdradzie emocjonalnej - jak radzić sobie z bolesnymi myślami i atakami paniki?

Dzień dobry, mam taki mały problem z zaufaniem do chłopaka. Mieliśmy między sobą bardzo zły czas, gdzie ciągle się kłóciliśmy. Ja byłam wtedy u swojej rodziny, a mój chłopak spotykał się z prostytutką. Dowiedziałam się o tym nie od niego, ale od jego mamy. Twierdził, że nic nie było między nimi itp., ale po czasie ona wysłała mi zdjęcie, jak się całują, i napisała, że uprawiali razem seks. Mój chłopak jednak twierdzi, że tak nie było. Trochę to wygląda tak, jakby ona specjalnie to robiła, bo pisała, że się w nim zakochała, a po tym, jak mnie tak sprowokowała, na kolejny dzień pisała do kolegi mojego chłopaka, że chce z nim pogadać i żeby ją odblokował. Trochę wygląda to tak, jakby jej planem było, żebym go zostawiła. Kocham go bardzo, nigdy tak bardzo nikogo nie kochałam, ale nie wiem, czy mogę mu jeszcze zaufać. Czasem mam ataki paniki i aż mnie w klatce kłuje, bo przychodzą mi te myśli o nich tak niespodziewanie. Nie wiem, co robić :( Boli mnie to. Chyba się nie dowiem prawdy, ale nie umiem mu zaufać. Próbuję, ale jest mi ciężko, a sytuacja z tym zdjęciem jest świeża.

Sylwia Kultys

Sylwia Kultys

Dzień dobry,

 

Zaufanie niestety nie przychodzi samo i szybko, potrzebuje czasu i wielu sytuacji powodujących, że ono będzie wzrastać. A szczególnie wtedy, gdy było ono narażone jak u Pani. 

Myślę, że warto skorzystać z pomocy specjalisty, by uporać się z własnymi trudnościami i przeszkodami. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Sylwia Kultys

Psycholog, Psychoterapeuta w trakcie szkolenia 

 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Monika Figat

Monika Figat

Dzień dobry,

 

zaufanie do Partnera jest podstawą stabilnego związku. Wydaje się, że może Pani mieć niekorzystne wzorce związane z relacjami - wyniesione z dzieciństwa. Jeśli tak jest, to ciężko będzie stworzyć przyszłościowo stabilny związek bez przepracowania tego. 

 

Jeśli chodzi o ataki paniki, tutaj doraźnie mogą pomóc regularna aktywność fizyczna, techniki oddechowe czy ćwiczenia związane z uważnością. Jeśli pije Pani kawę - może warto ją w tym czasie odstawić aby nie stymulowała dodatkowo układu nerwowego. Natomiast docelowo warto byłoby przepracować to na terapii (CBT, ACT) aby nauczyć się stawiać granice w relacjach, ufać sobie (swojej ocenie sytuacji) czy np. radzić z odrzuceniem, zdradą, niepewnością w związku. 

 

Ewentualnie można rozważyć też terapię par abyście mogli Państwo wspólnie przepracować problem i odbudować zaufanie.

 

Pozdrawiam ciepło

Monika Figat (Psycholog | Terapia Akceptacji i Zaangażowania)

 

Renata Niemczynowicz

Renata Niemczynowicz

Droga W.,

Czytam, że Twoja relacja z chłopakiem jest dla Ciebie ważna, jednocześnie masz trudności z zaufaniem mu po tym, jak Cię zdradził. Wydaje mi się, że mogłabyś skorzystać z jednego z dwóch rozwiązań: jeśli chciałabyś popracować nad swoim związkiem, i Twój partner także miałby taką potrzebę, moglibyście razem zgłosić się na terapię par. Terapeuta par mógłby Wam pomóc znaleźć rozwiązanie problemów pojawiających się w Waszej relacji i ułatwić pracę nad nią. Jeśli chciałabyś jednak zadbać o siebie i przyjrzeć się swojemu funkcjonowaniu ,np. w relacjach intymnych lub jeśli miałabyś potrzebę przepracować zdradę swojego chłopaka, myślę ze dobrym pomysłem byłoby zgłosić się na indywidualne konsultacje do terapeuty i rozważyć podjęcie terapii.

Mam nadzieję, że znajdziesz rozwiązanie, które przyniesie Ci ulgę.

Zuzanna Zbieralska

Zuzanna Zbieralska

Dzień dobry,

Dziękuję za podzielenie się swoimi problemem. To nic dziwnego, że straciła Pani zaufanie do chłopaka, ponieważ dowiedziała się Pani o sytuacji od osoby trzeciej, którą chłopak przed Panią ukrywał i działał za Pani plecami. Ma Pani prawo nie być pewną co do jego zeznań, ponieważ zaufanie raz stracone nie jest tak łatwo odbudować i to normalne, że właśnie tak się Pani czuje. Najważniejsze to pamiętać, że nie musi Pani teraz być absolutnie czegoś pewną i bezgranicznie z powrotem zaufać. Najlepiej dać sobie czas na ochłonięcie i zastanowienie się, czego Pani potrzebuje w tej chwili i jak może się zatroszczyć o samą siebie. Warto również poszukać wsparcia u psychologa, jeśli będzie Pani zbyt ciężko. Może to pozwoli zidentyfikować również Pani głębsze potrzeby i odpowiednio zadbać o siebie.

 

Pozdrawiam ciepło,

Zuzanna Zbieralska, psycholożka. 

Usunięty Ośrodek

Usunięty Ośrodek

To, co Pani opisuje, to bardzo trudne doświadczenie, w którym emocje i fakty stają się nie do odróżnienia. Brak jasności co do faktów utrzymuje ciało w stanie napięcia - jakby zagrożenie wciąż trwało. Wtedy ciało reaguje tak, jakby próbowało się bronić: pojawia się kłucie w klatce piersiowej, przyspieszone bicie serca, napady lęku. To  sygnał, że dzieje się za dużo, że ciało i psychika nie mieści stanów, emocji, myśli.

W takich chwilach wiele osób próbuje odzyskać kontrolę, analizując sytuacje, sprawdzając różne "tropy", szukając dowodów. To zrozumiałe - działanie często nam pomaga przy intensywnych przeżyciach, mamy poczucie, że "panujemy" nad nimi. Jednak często takie działanie nie przynosi ukojenia, bo problemem nie jest tylko wiedzieć, ale móc zaufać. A zaufanie nie odbudowuje się przez rozum, lecz przez doświadczenie emocjonalnego bezpieczeństwa.

Uczucia, które Pani opisuje - miłość, złość, żal, lęk - mogą istnieć jednocześnie. To naturalna reakcja na sytuację, kiedy partner, czyli bardzo bliska osoba, staje się jednocześnie źródłem bólu. Uczucia są więc bardzo ambiwalentne.

Nie ma jednej właściwej odpowiedzi na pytanie, co zrobić w takiej sytuacji. Czasem potrzebna jest przestrzeń, w której można po prostu być z tym, co się wydarzyło. Rozmowa z kimś z zewnątrz może pomóc nadać kształt temu chaosowi i przywrócić poczucie, że w tym wszystkim nie jest Pani sama.

Usunięty Ośrodek

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. Masz prawo czuć się zagubiona i mieć trudność w ponownym zaufaniu chłopakowi. Niezależnie co się rzeczywiście zadziało, czy doszło do seksu czy nie, masz prawo czuć się zraniona i emocjonalnie zdradzona. Daj sobie teraz trochę czasu. Zaufania nie da się odbudować w ciągu jednej chwili, a na pewno potrzebne jest do tego zaangażowanie i szczerość partnera. Ataki paniki, których doświadczasz pokazują jak bardzo jesteś przeciążona tą sytuacją i że poczucie bezpieczeństwa w relacji zostało nadszarpnięte. Rozważ wsparcie psychologiczne dla siebie. Nie musisz przechodzić przez to sama. Trzymaj się,

 

Justyna Bejmert 

Psycholog

Żaneta Kędzierska

Żaneta Kędzierska

Dziękuję, że opowiedziałaś o tym, co przeżywasz. To naprawdę trudna sytuacja i całkowicie zrozumiałe, że odczuwasz w związku z tym ból, niepokój i problemy z zaufaniem. Z perspektywy podejścia poznawczo-behawioralnego można zwrócić uwagę na kilka rzeczy, które mogą Ci pomóc: nazwanie i akceptacja emocji, rozpoznawanie myśli automatycznych, sprawdzanie dowodów, regulacja ciała i emocji, stawianie granic i komunikacja, stopniowa praca krok po kroku. 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z zazdrością i samotnością w dążeniu do macierzyństwa?

Jak sobie poradzić z takim problemem? 

Jestem od kilku lat samotną singielką. Mam 26 lat, ciężko mi znaleźć niestety partnera w tych czasach. 

Chcę założyć już rodzinę, być mamą, ale nie mogę się ciągle tego doczekać. Zmagam się z takim problemem, że jeżeli dowiem się, że ktoś z rodziny czy nawet znajoma osoba, jest w ciąży wpadam, że tak powiem w szał, dopada mnie zazdrość. 

Ok rok temu, gdy dowiedziałam się, że siostra będzie miała dziecko, płakałam po tej informacji z zazdrości chyba z 2 godziny, byłam wręcz zła, nie mogłam się wtedy opanować. 

Tak jest za każdym razem, a mi się ciągle nie udaje, a lata mi uciekają. Jak sobie z tym poradzić.

Strach przed porzuceniem i doświadczanie samotności w relacjach
Witam, mam 20 lat. W skrócie, mój tata zostawił mnie i mamę jak miałam 2 lata, zdradzał ją i wyjechał za granicę. Moja mama później poznała innego faceta, ale nie umiałam do niego mówić tato, raczej nie spełniał żadnej z jego ról. Pamiętam że od 4 klasy podstawówki bardzo chciałam mieć chłopaka, w pierwszym związku byłam z chłopakiem rok, ale zdradził mnie. Od tamtego czasu szukałam chłopaków na siłę, chciałam być bardzo kochana nie umiałam być sama mimo że miałam 16 lat. Później poznałam chłopaka starszego, któremu zależało na moim ciele i też mnie zdradził. Aktualnie jestem w związku już 2 lata, czuje się bardzo szczęśliwa ale cały czas się boję że też mnie zdradzi albo zostawi, w mojej głowie jestem niewystarczająca. Nie umiem sobie wyobrazić życia samej, bez miłości. Tak samo miałam w przyjaźni, wszystkie przyjaciółki mnie zostawiały, mimo że zawsze staralam się być dla nich najlepsza i nie zrobiłam nic złego. Ostatnio nawet zakończyłam 8letnia przyjaźń, mam wrażenie że w moim życiu jest jakiś motyw samotności, że wszyscy mnie zostawią.
Rozstanie - nie mam nikogo, z kim mógłbym rozmawiać i dzielić się w ten sam sposób.
Właśnie dziewczyna z mną zerwała. To było moje pierwsze zerwanie w życiu, jest bardzo bolesne i zawsze pisałem do niej o wszystkim i teraz czuje pustkę i cały czas nic nie robię, mamy dobre relacje, ale chcę z nią ograniczyć kontakt. Co powinienem zrobić? Nie mam nikogo bliskiego, z kim mogę porozmawiać na podobnym szczeblu, co z nią.
Jak radzić sobie z ukrywaniem związku jednopłciowego przed rodziną i potrzebą publicznego afektu?
Dzień dobry, Sytuacja wygląda następująco: jestem w związku jednopłciowym z drugą kobietą. Oboje mamy po 23/4 lata. Problem pojawia się w perspektywie mojej dziewczyny, która boi się publicznie okazywać mi afekt (np. złapać za rękę) - czemu się nie dziwię, w końcu taki klimat. Podczas rozmów w tym temacie rozumiem ją, jednak mam po prostu taką potrzebę i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Zawsze jak widzę inne pary lgbt mam zazdrość w środku, że "to nigdy nie bede ja". U mojej dziewczyny dochodzą dodatkowo rzeczy wyniesione z domu: wiara i przekonanie że "lgbt to zło". Jesteśmy w związku już prawie 4 lata, jej rodzina nadal nie wie że jesteśmy razem, a wszelkie insynuacje na temat naszego związku w jej rodzinie kończą się tym, że ona panikuje. Nie wiem jak mam jej z tym pomóc. Nie wiem jak mam poradzić sobie z moją potrzeba publicznego afektu i tego, że powoli czuję że chce żeby powiedziała swojej rodzinie o nas, bo za każdym razem jak znowu temat wraca i panikuje to czuję zmęczenie i przewracam oczami. Wiem, że mnie Kocha i że jej zależy na mnie, ale wiem też, jak mocno związana jest ze swoją rodziną, z którą ma bardzo toksyczne relacje (zasada: każdego obgadać za jego plecami) i czasami po prostu mam wrażenie że zasługuje na kogoś kto będzie spełniał te moje potrzeby, przez co źle się czuje, bo mi też bardzo na niej zależy 😐
Kryzys w małżeństwie z powodu relacji z teściową a problemy z dziećmi i pracą
Dzień dobry. Mam 39 lat jestem w szczęśliwym związku od 14 lat mamy z żoną(zona jest o rok mlodsza ode mnie) 2 dzieci 7 latka z autyzmem ale wysoko funkcjonującym i 12 latka. Od roku z zona nie potrafimy normalnie rozmawiać tego później zaczęły się problemy łóżkowe. Zona cały czas zarzucała mi mi brak decyzyjności stanowczości wobec teściowej(tesciowa jest dobra kobieta ale tez w zyciu duzo przeszla). Tesciowa siedzi i pilnuje nam dzieci i opiekuje się chorym mężem(który dał jej w życiu popalic). Podczas świat powiedzieliśmy jej że chcemy się rozwieść co dla nas jest porażka że względu nas i nasze dzieci ale coś wypaliło się między nami. Jak każda rodzina mamy kredyt ale pracujemy i najważniejsze mieszkamy co nie zaznaczyłem na początku z teścia oni na dole my na górze. Ja jako glowa rodziny facet nie potrafiłem oddzielic relacji między tesciowa a zona. Tesciowa siedziała z dziećmi zawoziła je do szkoły rowerem robiła zakupy rano gotowała i nagle w 1 dzień świąt bożego Narodzenia jak jej powiedzieliśmy że chcemy się rozejść wpadła w szał i jak to teraz będzie co ludzie powiedzą. Od tej kłótni żyjemy już tydzień na swoim sami gotujemy kupujemy(mamy wspolna kuchnie) ale problem się zacznie jak dzieci pójdą do szkoły bo z zona pracujemy na różne zmiany i do pracy mamy 40 km i nie ma kto ich zaprowadzić i odebrać (chodzi o tego młodszego syna). Ja w strasznym stanie psychicznym i nie mogę sobie z tym poradzić a dokładnie z tym ze nie dbalem porządnie o żonę i swoją rodzinę tylko słuchałem ślepo co mówiła tesciowa. Proszę o pomoc
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.