Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy ze snem i zmartwienia z powodu działań męża oraz utratą ukochanych psów

Czy jestem chora? Jestem znerwicowana. Mam problemy ze snem. Boję się, że coś się stanie, jak zasnę. Mąż stwarza zagrożenia, bo co wieczór jest pijany, więc ja chodzę i wszystko sprawdzam, a potem i tak nie mogę zasnąć. Mieszkamy na wsi. Rano mąż wyspany opowiada wszystkim, że ja śpię długo i śmieją się ze mnie. On pijany idzie spać o 20-tej, a ja czasem nie zasnę całą noc i muszę odespać później. I to jest szykana. Oprócz tego obgaduje mnie z miejscowymi babami. Głaskają go, a ze mnie się niby śmieją, tak opowiada mi. Dałabym radę, gdyby nie śmierć moich ukochanych psów...

Dorota Żurek

Dorota Żurek

Dzień dobry, na pewno głównym problemem jest alkoholizm Pani męża. Życie z osobą uzależnioną to ciągły stres i napięcie, co nie pozostaje obojętne dla Pani zdrowia psychicznego. Warto, by poszukała Pani profesjonalnego wsparcia. Może Pani uzyskać bezpłatną pomoc w każdej Poradni Leczenia Uzależnień, gdzie możliwa jest pomoc indywidualna albo grupa wsparcia dla osób, które żyją z alkoholikiem. Proszę także poczytać na temat współuzależnienia. Najważniejsze, by zaczęła się Pani koncentrować na sobie, zadbać o swoje zdrowie i emocje. 

 

Pozdrawiam,

Dorota Żurek- psycholog 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Emiko Okamoto-Łęcka

Emiko Okamoto-Łęcka

Dziękuję, że się tym dzielisz. To, co opisujesz, jest bardzo trudnym doświadczeniem i w pełni uzasadnia Twoje wyczerpanie, napięcie i trudności ze snem. Twoje objawy, czyli znerwicowanie, lęk przed snem, chroniczne napięcie, nie biorą się znikąd. To naturalna reakcja organizmu na życie w ciągłym stresie, poczuciu zagrożenia i braku bezpieczeństwa w najbliższym otoczeniu.

Twój lęk przed snem nie jest „chorobą” w tradycyjnym sensie. To raczej sygnał, że Twoje ciało i psychika nie czują się bezpieczne, że nie możesz się wyłączyć, bo jesteś ciągle na straży, jakbyś musiała czuwać, by nie wydarzyło się coś złego. I niestety, z tego, co piszesz, ta czujność ma realne podstawy: mąż, który wieczorami pije i może stanowić zagrożenie, brak wsparcia, poczucie osamotnienia, a nawet publiczne ośmieszanie Cię przez niego.

 

Zachęcam Cię do rozważenia nawiązania regularnego kontaktu z psychoterapeutą (również w formie spotkań online), który pomoże Ci w bezpieczny sposób uporządkować przeżywane emocje, zrozumieć mechanizmy Twojej sytuacji oraz stopniowo odbudowywać poczucie własnej wartości i wewnętrzne granice. W tym momencie potrzebujesz uważnego towarzyszenia, wsparcia i przestrzeni do odzyskiwania poczucia sprawczości i bezpieczeństwa.

 

Z wyrazami szacunku

Emiko Okamoto-Łęcka

Psycholożka, Psychotraumatolożka w trakcie szkolenia

Aleksandra Działo

Aleksandra Działo

Dzień dobry, 
Cieszę się, że zdecydowała się Pani napisać i opowiedzieć o tym, co Pani przeżywa. Zgaduję, że jest Pani bardzo zmęczona, przytłoczona i że mierzy się Pani z ogromnym stresem każdego dnia. To, co Pani opisuje, nie świadczy o „chorobie” w takim sensie, że coś jest z Panią nie tak — to raczej naturalna reakcja na bardzo trudną, niesprawiedliwą i wyczerpującą sytuację, w której Pani żyje. Tak zwana - NORMALNA reakcja na NIENORMALNĄ sytuację.

 

Z punktu widzenia psychologa, spróbuję wyjaśnić, jak może reagować Pani organizm na takie warunki.

- brak spokojnego snu i ciągłe czuwanie są związane z poczuciem zagrożenia i brakiem bezpieczeństwa. Jeśli mąż wieczorami nadużywa alkoholu, to Pani organizm nie może się wyciszyć — dlatego sen nie przychodzi, a rano brakuje sił.

- poczucie bycia ośmieszaną i obgadywaną przez osoby z otoczenia może powodować głęboki wstyd i izolację — a to dodatkowo odbiera siłę do podejmowania działania.

- utrata ukochanych psów to również silne doświadczenie emocjonalne — zwłaszcza gdy inne relacje w życiu są trudne, zwierzęta często dają poczucie miłości i bezpieczeństwa.

 

Objawy, o których Pani pisze — jak lęki, napięcie, bezsenność, poczucie przytłoczenia — mogą świadczyć o tzw. reakcji nerwicowej lub długotrwałym stresie. To jednak nie oznacza choroby psychicznej. To znaczy, że Pani organizm i serce wysyłają sygnały: „To za dużo, potrzebuję wsparcia”.  Pomimo braku siły, warto rozplanować sobie jakąś drogę wyjścia z tej sytuacji. Warto zająć się organizowaniem pomocy dla siebie małymi krokami. Może Pani spróbować następujących rozwiązań:

- zadzwonić na bezpłatną linię wsparcia dla kobiet: 800 107 777 – działa codziennie, także w nocy. Można po prostu porozmawiać — nikt nie oceni, a rozmówczynie są przygotowane do tego, by z empatią słuchać i podpowiedzieć dalsze kroki. Tutaj strona Centrum Praw Kobiet:https://cpk.org.pl/kontakt/warszawa-2/

- głosić się do psychologa w najbliższej przychodni lub Ośrodku Pomocy Społecznej. Tam można opowiedzieć, co Pani przeżywa — i poprosić o kontakt do osoby, która udzieli dalszego wsparcia. Często są to spotkania bezpłatne, a psycholog lub pracownik socjalny może pomóc też w sprawach związanych z sytuacją domową.

- zastanowić się, czy w okolicy jest choć jedna osoba, która mogłaby Panią wesprzeć. Może to być sąsiadka, ktoś z rodziny, pracownica opieki społecznej — ktoś, kto nie oceni, ale po prostu wysłucha. To bardzo ważne, żeby sięgnąć po pomoc i wbrew pozorom, wcale nie jest to łatwe. 

 

Życzę wiele siły w najbliższym czasie i pozdrawiam ciepło, AD

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Dzień dobry, 
nie jesteś „chora” – Twoje objawy (bezsenność, lęk, napięcie) są realną reakcją na chroniczny stres, zagrożenie i brak emocjonalnego bezpieczeństwa, a nie „zaburzeniem” w oderwaniu od kontekstu.

Jesteś w sytuacji, w której Twoje granice są stale naruszane, a podstawowe potrzeby (spokój, uznanie, bliskość, bezpieczeństwo) są ignorowane lub wyśmiewane. Tkwienie w relacji, gdzie partner bagatelizuje Twoje emocje, a nawet je wystawia na publiczną drwinę, to forma przemocy emocjonalnej – subtelna, ale wyniszczająca.

Twoje ciało i psychika reagują: nie możesz zasnąć, bo nie czujesz się bezpieczna. To nie jest „nerwica” jako cecha – to obrona przed utratą kontroli i samotnością w lęku.

Zastanów się:
– Kiedy ostatni raz ktoś zapytał Cię, jak się czujesz – bez oceniania?
– Kiedy poczułaś, że Twoje emocje są równie ważne jak cudze?

Warto, żebyś miała bezpieczną przestrzeń, w której nie musisz wszystkiego „wytrzymywać”. Psychoterapia może pomóc uporządkować to, co się dzieje, zastanowić się jak obecnie na to reagujesz.

Czy masz choć jedną osobę, której możesz to opowiedzieć – bez wstydu i bez „czy oni mnie zrozumieją”?
Czasami opowiedzenie zaufanej osobie o swoich doświadczeniach może wiele wnieść.

Z pozdrowieniami
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli (Weronika Berdel)

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Anonimko,

 

to, o czym piszesz, musi być dla Ciebie mocno obciążające. Dlaczego jesteś w tej relacji? Relacji, która nie jest dla Ciebie satysfakcjonująca. Poczytaj proszę o osobach współuzależnionych. 

 

Pozostawiam namiary na bezpłatny telefon dostępny 24/7 dla osób w kryzysie emocjonalnym:

 

800 70 2222

 

Ściskam Cię serdecznie,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

internet

Darmowy test na uzależnienie od internetu (Kimberly Young)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z podejrzeniami niewierności po 25 latach małżeństwa?
Kilka dni temu opublikowałem pytanie "Jak poradzić sobie z niepewnością i podejrzeniami o niewierność w małżeństwie po 25 latach? Jestem po piereszym spotkaniu terapeutycznym w ramach terapii małżeńskiej. Niestety nie czuję się ani odrobine lepiej a nawet gorzej. Pani psycholog po usłyszeniu moichbobaw wysnuła 2 wnioski: 1. W całej wypowiedzi żony o chęci zdradzenia mnie z przypadkowym facetem w bramie powinienem tego faceta traktować jedynie jako "gadżet erotyczny" wibrator. Wg pani psycholog to że żona mi o tym powiedziała powoduje że ta powinienem tę sytuację traktować. Zastanawia mnie zatem czy gdybym to ja zaprponował żonie że zdradzę ją z jakąś kobietą byłaby spokojniejsza gdybym zaproponował aby patrzyła na tę kobietę jak na gumową sexlalkę? 2. Odnośnie moich obaw o zdradę żony na imprezach pani psycholog stwierdziła że zdrada u kobiet wygląda inaczej gdyż mężczyżni są gotowi na sex od razu, pod wpływem impulsu mogą zdradzić w każdej sytuacji. Kobiety natomiast muszą się do sexu przygotować. Mężczyzna musi w kobiecie rozbudzić porządanie.Kobieta musi mieć odpowiedni nastrój, otoczkę, miejsce aby chcieć to zobić. Ja obawiam się natomiast że żona mnie zdradzi nie z facetrm który będzie z nią romansował tygodniami tylko kiedy będąc pijana na imprezie po kilku wspólnych tańcach i w chwli zapomnienia. Nie wiem co o tym myśleć. Czuję się tak jakby moje ponad 1,5 roku niepewności i strachu nic tutaj nie znaczyło. Co robić dalej ? Kontynuować te spotkania ? Szukać innego terapeuty ?
Jednak teraz po tym wszystkim mam wrażenie, że penis naprawdę jest praktycznie niewidoczny w spoczynku, przez co nie mogę się przełamać, żeby pokazać się nago.
Witam, tak jak w temacie jest coś, z czym nie mogę sobie poradzić, siedzi mi to bardzo mocno w głowie. Była żona wpierała, wmawiała mi to przy każdej okazji, dogryzała przy każdej możliwej chwili, trwało to prawie rok, było mi ciężko, ale łudziłem się, że coś się zmieni. Jednak nic takiego się nie stało i podałem się, odszedłem, minęło już ponad 5 lat od tego czasu. Od tego momentu jestem sam, nie miałem, nie mam żadnej partnerki, od tego czasu, to samo dotyczy zbliżenia, nie uprawiałem ani razu sexu. Nigdy nie miałem problemu z  rozmiarem wyglądem tym jak jest wygięty mój penis w wzwodzie tak samo, jak z wielkością w spoczynku. Nie ma w jednej i drugiej sytuacji jakiegoś szału, brakowało kilka cm, żeby osiągnąć minimum średni rozmiar, ale po mimo tego jego wygięcie bardzo mocne do góry pomagało, nie byłem też jakimś długo dystansowcem, jeśli chodzi o stosunek od momentu włożenia do pochwy do wytrysku było to między 3 a 5 minut. Wszystko zmieniło się po upokarzaniu docinaniu, wymawianiu, że do niczego się nie nadawałem, że nigdy nie było jej dobrze, nie osiągnęła orgazmu przez to, że po kilku minutach dochodziłem miałem też za małego penisa w pełnej erekcji na tyle, że w ogóle nie czuła jak byłem w niej, jeśli chodzi o spoczynek zawsze miałem dość mocno małego, ale nie wstydziłem się rozebrać przy kobietach i pokazać się właśnie z takim malutkim penisem. Jednak teraz po tym wszystkim mam wrażenie, że on naprawdę jest praktycznie niewidoczny w spoczynku, przez co nie mogę się przełamać, żeby pokazać się nago. Jeszcze na koniec odnośnie wzwodu sam nie wiem, czy jest to dobrze rozmiarowo i czy takie ułożenie wygięcie bardzo mocno jest dobre i nie przeszkadza w żaden sposób? Jeśli doszłoby to sytuacji dokładniejszego opisania całej sytuacji, nie jest to łatwe proste, ale mogę napisać wszystko, co do rozmiaru podać wielkość. Na początek właśnie tak będzie mi łatwiej to zrobić niż w bezpośredniej rozmowie, chociaż wiem, że ona i tak jest nieunikniona. I prędzej czy później dojdzie do tego, ale potrzebuje czasu, żeby samemu podjąć taką decyzję. Z Góry Dziękuję Za Odpowiedź Pozdrawiam Mariusz lat 40.
Mam chorą onkologicznie rodzinę, jestem przerażona tym, że będę musiała pożegnać się ze wszystkimi, których kocham.
Mam 53 lata, mam męża, jest sporo starszy, jesteśmy szczęśliwi, ale niestety nie mogliśmy mieć dzieci, ostatnio strasznie się boje, moi rodzice są onkologicznie chorzy, mój mąż też, oczywiście się leczą, ale zdaje sobie sprawę, że będę musiała przeżyć odchodzenie wszystkich, których kocham, nie mam prócz nich nikogo, w pracy mam znajomych, ale wszyscy są zabiegani , mają swoje dzieci, sprawy, rodziny, często nawet nie mają czasu na rozmowę przez telefon . Z rodziny mam siostrę, ma swoją rodzinę i żyje za granicą, nie wiem jak radzić sobie z lękiem, narazie udaję przed sobą , że jest ok, ale tak nie jest.
Mąż krytykuje i lekceważy, ale twierdzi, że kocha - jak radzić sobie z huśtawką emocjonalną?

Mąż od roku jest czuły, nie wyzywa mnie, nie poniża, lecz potrafi krytykować każde słowo, które wypowiem odbiera jako atak jego osoby, że ja się o wszystko cyt ,, odpier....m,, ,o wszytko obwinia mnie, swoich błędów, zagrywek nie widzi, nie chce widzieć. 

Mimo wszystko twierdzi, iż mnie kocha, że jestem jego na zawsze. Sytuacja np. taka: pytam się, dlaczego nie odpisałeś mi na sms.?? Jego zachowanie, ataki agresja słowna, rzuca telefonem i po prostu mnie olewa. Zamyka oczy, jak do niego mówię, lekceważy. Po chwili kiedy naprawiłam mu coś w telefonie on do mnie nagle jakby nic się nie stało tekst cyt.,, przepraszam nie powinienem tak się zachować..,, nie wiem, czy on bierze sobie coś do serca czy zamydla oczy, aby wybielić samego siebie?? 

Potrafi powiedzieć, że ja stwarzam do awantur. Lecz za każdym razem to ja wychodzę z inicjatywą, staram się spokojnie z nim rozmawiać, aby opanował emocje, usiadł porozmawiać spokojnie. Niestety na nic jest zapary i uparty. Mąż nie interesuje się życiem rodzinnym, dziećmi nawet moimi oczekiwaniami, potrafi mówić min cyt,, mam wyjeb..ane,,. 

Czy to miłość paltoniczna, czy uciekać od niego czy jednak gdzieś jest uszczerbek uczuć??? Za każdym razem pisze mi, że ślicznie wyglądam, że ma na mnie ochotę. Nie mam co narzekać, sprawy intymne są na plus. Mąż raz super facet, raz jakiś opętany, nie potrafi wyjaśnić, czemu co się dzieje, mówi, że nic, ale jednak zauważam, że coś nie tak. Bardzo proszę o poradę co myśleć, co robić jestem już bezsilna, bezradna. Kocham go, lecz takie zmiany nastroju mnie dobijają, nie mam siły. 

Mówiłam o tym mężowi, pocałował mnie, zapewnia o szczerych uczuciach. Czy coś tu nie tak??? 

Widzę, że nie da się z nim logicznie porozmawiać...ciągle baza praca sex praca sex, nic innego nie interesuje nie rozmawiamy o czymkolwiek

Witam, od wielu lat mieszkam za granicą Polski.
Witam, od wielu lat mieszkam za granicą Polski. Pracowałam przez wiele jako opiekunka osób starszych, ta praca doprowadziła mnie do depresji, w chwili obecnej nie pracuję, zachorowałam na Covid, mam trudności również z objadaniem się. Biorę tabletki na depresję. Towarzyszy mi cały czas uczucie niezadowolenia z życia, frustracji, tęsknoty za krajem, strach. Przeżyłam bardzo wiadomość o wojnie z Ukrainą oraz towarzyszące temu negatywne wiadomości. Jak sobie z tym radzić ?
nikotynizm

Nikotynizm - objawy, skutki i leczenie uzależnienia

Nikotynizm to poważny problem zdrowotny dotykający miliony osób na świecie, w tym wielu Polaków. Poznaj fakty o tym uzależnieniu, jego objawach, konsekwencjach zdrowotnych oraz skutecznych metodach walki z nałogiem.