Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Trudność z wybaczeniem i zapomnieniem doznawania przemocy w dzieciństwie ze strony rodziców.

A.S.

Nie potrafię wybaczyć i zapomnieć rodzicom tego, co mi robili kiedy byłam dzieckiem, dopiero dorastając dowiedziałam się, że między innymi wyzywanie czy inne rzeczy to była przemoc psychiczna a także stosowano przemoc fizyczną. Mam jeszcze dwójkę rodzeństwa, które nie widzi z tym problemu w ogóle a przynajmniej dla mnie to tak wygląda, z tym, jak nas traktowali, przez co czuję się czasami, jakbym była okropną osobą i to ze mną coś nie tak, że w ogóle to wspominam. Z mamą jeszcze jako tako potrafię rozmawiać, ale w ojcu nie widzę nawet rodzica. Także to, co z nimi przeszłam dość często rozmyślam i nie potrafię przestać, tak jakby mnie ta przeszłość prześladowała czy można coś zrobić, żebym im wybaczyła i zapomniała to co robili?
Zdjęcie Patryk Broś-Bąk

Patryk Broś-Bąk

Psycholog
11 odpowiedzi na forum

Masz prawo czuć złość do rodziców. Możesz także widzieć coś czego nie widzi twoje rodzeństwo. Wynika to m.in. z jakości relacji, samoświadomości, samoregulacji, stylu przywiązania i poczucia autonomii. Akceptacja przeszłości jest czasami wymagająca, pomaga w tym restrukturyzacja poznawcza wraz z przejściem przez szereg emocji, które mogą być z danymi myślami związane. Umysł wraca do przeszłości bo być może widzi tam jakieś rozwiązanie. Niekoniecznie jest to potrzebne. Ustanowienie poczucia sprawczości i autonomii w ciele pozwala wyzwolić się z więzów relacyjnych i pójść do przodu. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Czytając opisaną sytuację wyobrażam sobie, jak było Pani trudno przez te wszystkie lata i fakt, że Pani o tym myśli i wraca do tego, jest jak najbardziej naturalny. To, że ta sytuacja z przeszłości do Pani powraca, może oznaczać, że ta niedokończona sprawa jakby domagała się domknięcia i rozwiązania w teraźniejszości. Zachęcam Panią, aby przyjrzeć się temu podczas terapii. Najczęściej terapeuta w takich sytuacjach  aranżuje takie interwencje, które pomagają Klientowi w pełni zaakceptować to co się stało i pójść dalej. Być może uda się wówczas Pani odkryć, co takiego musiałoby się wydarzyć teraz, co pozwoliłoby Pani uporać się z tą traumą i iść dalej. Warto zadać sobie pytanie “  Jak to się stało, że ,mam przekonanie, że jestem okropną osobą”, , “Jak to się stało, że w to uwierzyłam”? Czy osoba, która nazywa zło po imieniu jest okropną osobą? " Czy stawianie granic i mówienie o swoich trudnych emocjach świadczy o tym, że jest się okropną osobą? “Czy to przekonanie mi służy?”. Czasami po upłynięciu pewnego czasu terapeuta mógłby zachęcić do wyobrażenia sobie sytuacji, gdy opowiada Pani rodzicowi o tych wszystkich minionych latach kiedy była Pani posłuszna temu przekonaniu. Warto ostatecznie stawić czoło osobie czy sytuacji, która dała początek takiemu przekonaniu.  Jak będzie wyglądać moje życie, kiedy przeformułuję swoje przekonanie w takie wspierające np. Jestem wartościową osobą. Aby w to naprawdę uwierzyć zachęcam do skupienia się na tym co dobrego i potrzebnego zrobiła Pani w swoim życiu. Wypisać na kartce swoje sukcesy. Potem zadać sobie ponownie pytanie “ Czy naprawdę jestem okropną osobą?” 

Zdjęcie Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Psycholog
147 odpowiedzi na forum

Witam,

Widzę, że bardzo ciężko zapomnieć pani o przeszłości. Piszę pani, że rodzeństwo nie widziało  problemu w domu rodzinnym oraz odebrało okres dzieciństwa i dorastania w inny sposób niż pani. Czasem tak bywa, że mamy zupełnie inne wspomnienia oraz odczucia do takich samych sytuacji lub u pani rodzeństwa nastąpiło wyparcie negatywnych sytuacji. Zależy to od wielu czynników. W pani sytuacji warto udać się do specjalisty, z którym będzie pani mogła przepracować traumy z dzieciństwa. 

Dzień dobry, 

z Pani opisu rozumiem, że odczuwa Pani pewien żal do rodziców dotyczący przeszłości, te wspomnienia mają wpływ na obecne życie, a próby wybaczenia są na razie nieudane. Bycie ofiarą przemocy pozostawia pewne ślady w psychice nawet wiele lat po tych wydarzeniach. Jednocześnie ludzie mają różną wrażliwość (związaną z temperamentem, osobowością), więc jest to możliwe, że rodzeństwo inaczej odczuwa wydarzenia z przeszłości (może też stosować pewne mechanizmy obronne, czyli techniki mózgu mające na celu poradzenie sobie z lękiem, poczuciem winy itd. np. poprzez wyparcie czy zaprzeczanie tym sytuacjom). W celu poradzenia sobie z tymi przeżyciami polecam psychoterapię, pomocna może być również lektura książki “Co ze mną nie tak” Joanny Flis.

Pozdrawiam

Zdjęcie Dominik Kupczyk

Dominik Kupczyk

Psycholog
83 odpowiedzi na forum

Pani trudności z wybaczeniem rodzicom przemocy psychicznej i fizycznej z dzieciństwa są zrozumiałe. Ważne jest akceptowanie swoich uczuć i przetwarzanie przeszłości z pomocą psychologa. Różne reakcje rodzeństwa nie umniejszają ważności Pani doświadczeń. Wybaczenie może być krokiem ku uwolnieniu się od przeszłości dla Pani własnego dobra, niekoniecznie oznacza to akceptację czy bliską relację. Ustalenie zdrowych granic w relacjach z rodzicami jest kluczowe dla Pani dobrostanu. Rozmowy z zaufanymi osobami mogą również przynieść ulgę.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Należałoby uporządkować 1. przeszłość z psychologiem aby 2. móc spojrzeć innymi oczami na teraz 3. i jutro. Zapewne potrzeba kilku sesji - spotkań aby ruszyć z miejsca dyskomfortu w stronę lepszej JA - A.Truszkowska 

Nie istnieje prosty przepis na to, jak można wybaczyć doznane krzywdy. Z pewnością jest to pewien proces, który jest rozłożony w czasie. Warto rozejrzeć się za sięgnięciem po pomoc specjalisty, specjalizującego się w pomocy osobom, które doświadczyły traum złożonych. Ze swojej strony mogę polecić Pani metodę EMDR, której celem jest integracja trudnych doświadczeń oraz stymulowanie naturalnych mechanizmów zdrowienia, które każdy człowiek posiada w sobie. 

Pozdrawiam serdecznie

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Problemy z zaufaniem i lękiem po latach od zakończenia terapii PTSD

Witam, mam 22 lata. W wieku 11 lat doświadczyłam nadużyć seksualnych, ze strony mojego kuzyna  W wieku 16 lat opowiedziałam o tym, co się wydarzyło. Stwierdzono u mnie PTSD. Przeszłam terapie Poznawczo-behawioralną. 

Była to metoda przedłużonej ekspozycji. Terapia ta dała mi ukojenie i poczułam się lepiej, objawy, jakie mi towarzyszyły znikły. Teraz w wieku 22 lat doświadczam wiele trudności. 

Mam problemy z zaufaniem do mężczyzn. Problemy z bliskością, nie lubię, ciężko mi się przełamać. Cały czas jestem w trybie czuwania .. Gdziekolwiek idę, rozglądam się czy nikt za mną nie idzie. Kiedy jakiś mężczyzna idzie za mną dłużą chwilę, odczuwam lęk i strach zmieniam drogę.. Zatrzymuje się, żeby zobaczyć czy ta osoba pójdzie za mną, boję się, że ta osoba może mi coś zrobić. W każdym napotkanym mężczyźnie widzę zagrożenie. Mam w głowie dużo scenariuszy co może mi się stać, że ten mężczyzna może mnie chcieć skrzywdzić. 

Gdy jakiś mężczyzna siada koło mnie w autobusie, cała się napinam, w myślach doszukuje się jakiegoś planu z jego strony, że może coś mi zrobić. Nie wiem, czemu się tak zachowuje, to przychodzi tak samo od siebie. Wcześniej przed rozpoczęciem terapii nie doświadczyłam nigdy takich zachowań. 

Czy to są w dalszym ciągu objawy PTSD? 

Jeśli tak to, jak to możliwe, że było dobrze, a po latach nagle nie jest? Po tylu latach dalej jak o nim pomyślę, to czuje wielką nienawiść i złość do niego... o to, co mi zrobił. 

Czy to jest naturalne to, co czuje już tyle lat? 

Czy to uczucie pozostanie już ze mną zawsze? Czy kiedyś osłabnie

3 odpowiedzi
Pochodzę z przemocowej mocno alkoholowej rodziny. Ja zaś jestem wrogiem alkoholu, czy mimo to jestem DDA?
Pochodzę z przemocowej mocno alkoholowej rodziny. Ojciec i matka byli utopieni w alkoholu. Ja zaś jestem wrogiem alkoholu, czy mimo to jestem DDA?
1 odpowiedź
Problemy z zatrudnieniem, lęk społeczny i zaburzenia emocjonalne po zakończeniu edukacji
Witam, chciałbym się wygadać i zasięgnąć pomocy, gdyż moja sytuacja jest strasznie beznadziejna. Moich ogólnych problemów ze sobą samym jest ogólnie więcej, ale nie chcę już się o tym rozpisywać , aby nie było za długo. Zacznę od tego, że jestem bezrobotny i chory prawdopodobnie na różne zaburzenia psychiczne. Te dwie rzeczy są w moim problemie mocno ze sobą powiązane. Zacznę od chorób. Jestem z natury introwertykiem, osobą aspołeczną, inną od wszystkich, mam wadę chodzenia (chodzę na palcach), mam zaburzenia tożsamości płciowej. Zadaję się najczęściej tylko z osobami, które znam od lat, a nowsze znajomości zdobyłem tylko przez te osoby, które znam od lat, dokładniej od czasu szkoły podstawowej. Przy nich byłem wyluzowany i odważny, ale kiedy ich nie było następowała zmiana o 180 stopni. Nadszedł ten czas, kiedy skończyliśmy podstawówkę i każdy poszedł w swoją stronę. Ja poszedłem do Technikum Elektrycznego, było to we Wrześniu 2020r. Na początku było całkiem względnie, aż po dwóch miesiącach zaczęliśmy naukę zdalną. Źle ją zniosłem, zachorowałem na nerwicę natręctw i zmuszanie się do robienia wielu rzeczy. W międzyczasie moja rodzina się rozsypała i po czasie zostałem w wielkim domu z moją mamą. Wszystkie “męskie” obowiązki spadły na mnie. Po jakimś czasie wróciłem do szkoły już na dobre, miałem natręctwa, robiłem wiele rzeczy, których się dzisiaj wstydzę. Wyszedłem z natręctw za pomocą księży (jestem bardzo wierzący), ale do ostatnich dni w technikum się nie zaklimatyzowałem i marzyłem, by już pracować natchniony praktykami szkolnymi, które nawet dobrze wspominam (jak bardzo się wtedy przeliczyłem). Technikum było dla mnie psychiczną tortura , najchętniej wymazałbym je z pamięci. Maturę zdałem bardzo dobrze, egzaminy zawodowe jeszcze lepiej, zrobiłem sobie nawet płatne specjalne uprawnienia elektryczne, myślałem, że będzie lepiej, ale nie jest. Po szkole z różnych powodów zaczęcie szukania pracy się przedłużało, tam, gdzie miałem praktyki szanse dostania pracy są nikłe. Szukałem pracy w swojej branży, ale jedyne co można w moim mieście w tej branży znaleźć to albo delegacje, albo tyranie po 10-12h, albo i to i to za marne pieniądze, a w wielu przypadkach znalezienie nawet takiej pracy to wyczyn. A wiele osób mówiło, jaki to ja mam świetny zawód i na brak pracy nie mogę narzekać, a w praktyce od września 2025r. jestem w Urzędzie Pracy zarejestrowany jako bezrobotny i to bez prawa nawet do zasiłku. Moje problemy społeczne stale się nasilają, wychodzę z domu tylko wtedy, kiedy muszę, wszędzie niemalże spotykam bodźce, które źle na mnie oddziałują. Przed wyjściem do ludzi, przed pójściem do pracy odczuwam paniczny strach, w moim mieście trudno o pracę (co chcąc nie chcąc wykorzystuję), byłem na wielu rozmowach o pracę, ale mam wrażenie, że to tylko strata czasu, a zdarzało się, że już mi “groziło” dostanie się gdzieś do pracy to reagowałem panicznym strachem i chciałem umrzeć, rozpłynąć się w powietrzu, zachorować, czy nawet czasem marzę, by ulec wypadkowi w jakiś lekki sposób, aby uzyskać rentę z tytułu niezdolności do pracy. Po szkole również ubiegałem się o przyjęcie do pracy w Policji, oczywiście ze względu wczesnego przejścia na emeryturę, ale poddałem się ze względu na opuszczenie tej swojej strefy komfortu i wyjścia do ludzi, a nawet na czas szkółki zamieszkania z innymi w jednym pokoju w koszarach na czas pół roku, co dla mnie byłoby psychicznym samobójstwem. “Wybawieniem” od tej Policji były testy psychologiczne, których oczywiście nie zaliczyłem, a teraz wiele osób pyta, co z tą policją, co z poprawianiem tych testów, a ja wewnętrznie na te pytania reaguję bardzo źle. Muszę też wspomnieć, że CV do różnych firm rozsyłam tylko dlatego, by nie mieć wyrzutów sumienia, a kiedy słyszę, że dzwoni telefon to wewnętrznie modlę się byle to nie w sprawie pracy. Od dłuższego czasu czuję bóle w plecach i poszedłem do lekarza tylko dlatego, żeby coś przykombinować, aby dostać rentę. Lekarka rodzinna wiedząc, że mam stany depresyjne wyczuła o co mi chodzi, ale dała mi skierowania na prześwietlenie i faktycznie wykryto nieprawidłowości. Czekam na rehabilitację, która będzie w Sierpniu, co dalej, to zobaczymy. Próbowałem pracy zdalnej, ale nawet i tam zaburzenia lękowe uniemożliwiły mi sprostać oczekiwaniom tej pracy i musiałem zrezygnować oczywiście mało co nie schodząc na zawał myśleć o tym. Usnułem sobie plan, żeby żyć z wynajmu mieszkań, bo mam już jedno po zmarłej bezdzietnej ciotce. Liczę, że na czysto bym z wynajmu dostał obecnie 1500zł, jakbym jakimś cudem kupił drugie mieszkanie to już 3000, czyli można z tego wyżyć. Nie potrzebuję wiele. Za trzecie stać byłoby mnie założyć jednoosobową działalność i odprowadzać podatki, ale to tylko plany. Najważniejsze moim zdaniem to stanąć na nogi. Ostatnio już “groziło” mi dostanie pracy to ze strachu spać nie mogłem. Dziękuję za przeczytanie tych wypocin, choć one nie oddają całego problemu.
7 odpowiedzi
Jak sobie radzić z płaczem przy diagnozie zmienionego raka piersi?
Choruję na raka piersi,jestem o operacji oszczędzającej w trakcie leczenia uzupełniającego.Noestety w trakcie diagnozy i leczenia plan na mój przypadek 2×krotnie się zmienił.Na z lżejszej diagnozy na cięższą i z lżejszego leczenia również na dłuższe ,dużo dłużej.Za każdym razem jak się o tym dowiadywałam nie mogłam powstrzymać płaczu. (cichego)ale jednak.łzy po prostu lecą mi wtedy ciurkiem.Umiem nazwać tą emocję wiem z czego ona wynika.Ale mimo stosowania technik oddechowych,krótkiej modlitwy nie potrafię tego zatrzymać.Jest mi niezręcznie bo to dzieje się przy innych ludziach,lekarzach itp.Nie widziałam żeby ktoś inny tak otwarcie płakał i ja sama też wolałabym tego nie robić.Ale nie wiem jak?I zawsze wtedy towarzyszy mi mąż
6 odpowiedzi
Witam, mam pytanie odnośnie tzw. dysonansu poznawczego.
Witam, mam pytanie odnośnie tzw. dysonansu poznawczego. Chodzi o tzw. zabieg psychologiczny, który stosuje się u dziewcząt/kobiet. Poruszane są wówczas często tematy i sformułowania związane z np. miesiączką czy błoną dziewiczą. Chciałabym wiedzieć, jaki jest cel stosowania tego "zabiegu", jeśli jest możliwość, proszę o jakikolwiek materiał na ww. temat, źródła, sformułowania, wypowiadane zdania itp. (ciężko nazwać to formą "terapii" czy czemuś, co ma służyć w tak dobrej i osobistej kwestii, dlatego nazywam to zabiegiem) Świadomość siebie i intymność w tak ważnym obszarze samej czy też z osobą bliską była dla mnie zawsze wartością równą z pozostałymi.
1 odpowiedź
Jak gwałt w wieku nastoletnim wpływa na dalsze życie kobiety?
Jak gwałt w wieku nastoletnim wpływa na dalsze życie kobiety?
5 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Rodzic z dzieckiem razem puszczają latawiec

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.