Wiktoria Rybak
Dzień dobry,
przede wszystkim bardzo ważne jest to, że zdecydowała się Pani napisać i opowiedzieć o tym, czego doświadczała. To wymaga ogromnej odwagi, szczególnie po latach życia w lęku, przemocy i poczuciu wstydu. Wiele osób tkwiących w podobnych relacjach bardzo długo nie mówi nikomu o tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami, właśnie dlatego, że towarzyszy temu strach, zagubienie i obwinianie siebie samego.
To, co Pani opisuje, jest przemocą psychiczną, fizyczną i emocjonalną. I bardzo ważne jest, by to wyraźnie nazwać. Żaden człowiek nie zasługuje na bicie, zastraszanie, groźby, poniżanie czy manipulowanie poczuciem winy. To, że partner ranił siebie, groził odebraniem sobie życia czy obarczał Panią odpowiedzialnością za swoje zachowanie, mogło powodować u Pani ogromne poczucie uwięzienia i ciągłego napięcia. W takich relacjach człowiek często przestaje ufać sobie, swoim emocjom i swojej ocenie sytuacji.
Objawy, które Pani opisuje: ciągłe napięcie ciała, lęk, bezsenność, poczucie pustki, wyczerpanie, zamknięcie się w sobie, trudności z odczuwaniem radości, natłok myśli, dolegliwości somatyczne czy poczucie życia w ciągłym zagrożeniu, mogą być związane z doświadczeniem długotrwałej traumy i przewlekłego stresu. Wiele osób po doświadczeniu przemocy doświadcza objawów stresu pourazowego lub tzw. traumy złożonej.
Mimo wszystkiego, przez co Pani przeszła, nadal szuka Pani zrozumienia i pomocy. To pokazuje, że jest w Pani część, która chce odzyskać spokój, bezpieczeństwo i siebie sprzed tych doświadczeń. I to jest możliwe, choć zwykle wymaga czasu oraz wsparcia.
Wstyd bardzo często pojawia się u osób doświadczających przemocy, ale warto pamiętać, że wstyd powinien należeć do osoby stosującej przemoc, a nie do osoby, która próbowała to przetrwać. Zgłoszenie się po pomoc nie jest oznaką słabości. To jeden z najważniejszych kroków w stronę odzyskiwania siebie i poczucia bezpieczeństwa.
Warto rozważyć kontakt z psychoterapeutą lub Centrum Zdrowia Psychicznego, gdzie można zgłosić się bez skierowania. Pomocne bywają też Ośrodki Interwencji Kryzysowej oraz grupy wsparcia dla osób po doświadczeniu przemocy. Nie musi Pani opowiadać wszystkiego od razu. Czasem pierwszy krok to po prostu powiedzenie komuś: „nie radzę sobie i potrzebuję pomocy”.
To, że dziś czuje się Pani zagubiona i zmieniona przez te doświadczenia, nie oznacza, że ta wersja Pani pozostanie na zawsze. Człowiek po traumie często potrzebuje czasu, by znowu poczuć siebie, swoje emocje, bezpieczeństwo i sprawczość. Naprawdę nie musi Pani przechodzić przez to sama.















