To, co opisujesz, nie jest „brakiem silnej woli”. To jest coś, co naprawdę wielu młodych ludzi przeżywa i ma swoją nazwę oraz mechanizm.
Najczęściej chodzi o coś zwanego kompulsywnym rozdrapywaniem skóry, w psychologii mówi się o tym np. jako Dermatillomania.
To polega na tym, że pojawia się napięcie, niepokój albo takie uczucie „muszę to zrobić”, a rozdrapanie daje chwilową ulgę. Problem w tym, że ta ulga działa jak wzmocnienie i mózg zaczyna to powtarzać.
Dlaczego tak się dzieje u Ciebie?
Najczęstsze powody są takie:
napięcie albo stres, nawet jeśli nie zawsze go zauważasz
nuda lub brak zajęcia dla rąk
skupienie na „niedoskonałościach” skóry
potrzeba rozładowania emocji
czasem coś podobnego do nawyku, który dzieje się automatycznie
To, że „nie umiesz przestać”, jest ważną informacją. To znaczy, że to nie jest zwykłe zachowanie, tylko coś, nad czym trudno zapanować bez wsparcia.
Co możesz zacząć robić już teraz
Nie chodzi o to, żeby nagle przestać, tylko żeby trochę „oszukać” ten mechanizm:
zajmij ręce czymś innym
np. gumka, spinner, plastelina, kulka antystresowa
skracaj paznokcie i zakrywaj miejsca
bluza, plaster, krem na twarz – to zmniejsza „dostęp”
zauważ moment zanim to się zaczyna
spróbuj złapać: „ok, teraz mam ochotę rozdrapywać”
i wtedy zrób coś innego choćby przez 1 minutę
ustal małe cele
np. „dziś spróbuję 2 razy się powstrzymać choć na chwilę”
dbaj o skórę
kremy, maści – mniej „kusi”, gdy skóra jest gładka
Bardzo ważna rzecz
Twoi rodzice mówią „po prostu przestań”, ale to nie działa, bo to nie jest takie proste. To trochę jak z odruchem albo nawykiem – potrzebujesz wsparcia, a nie tylko zakazu.
Najlepsze, co możesz zrobić, to powiedzieć dorosłemu (rodzicowi, pedagogowi, psychologowi w szkole), że:
nie robisz tego specjalnie
nie umiesz tego zatrzymać
potrzebujesz pomocy, nie tylko uwag
Czasem pomaga rozmowa z psychologiem, który pokaże konkretne sposoby radzenia sobie z tym napięciem.