Wiktoria Rybak
Witaj,
To, co opisujesz, może być po prostu sygnałem, że w Waszej relacji pojawiły się ważne pytania, którym warto się przyjrzeć spokojnie, bez oceniania siebie z góry. To, że kochasz swoją dziewczynę, a jednocześnie masz wątpliwości, zauważasz inne osoby i widzisz, że coś Ci nie wystarcza, nie musi od razu znaczyć, że z Tobą albo z relacją jest coś nie tak.
Samo zauważanie atrakcyjności innych osób czy chwilowe zainteresowanie kimś poza związkiem jest czymś normalnym. Bycie w relacji nie wyłącza tego, że widzimy innych ludzi i czasem coś w nas poruszą. Ważniejsze od samego pojawienia się takich myśli jest to, co one dla Ciebie znaczą i co mówią o Twoich potrzebach, o bliskości, o tym, jak się masz w tym związku.
Piszesz też, że nie umiesz być dobrą partnerką. Warto pamiętać, że nie ma jednej uniwersalnej definicji „dobrej partnerki”. To, co jest dobre i wystarczające, zależy od konkretnej pary, od tego, czego obie osoby potrzebują, jak rozumieją szczerość, bliskość, wsparcie, granice i zaangażowanie. Czasem problem nie polega na tym, że ktoś jest „zły” w związku, tylko że między dwiema osobami pojawia się niedopasowanie potrzeb albo trudność w mówieniu o nich otwarcie.
To, że skłamałaś w sprawie nałogu, warto potraktować poważnie, ale raczej jako sygnał, że w tym obszarze jest coś, z czym trudno Ci było być szczerą i potrzebujesz się temu przyjrzeć. Czasem za takim zachowaniem stoi lęk przed reakcją drugiej osoby, wstyd albo obawa, że nie zostanie się przyjętym z czymś trudnym.
Może więc mniej chodzi teraz o to, żeby się „ogarnąć”, a bardziej o to, żeby uczciwie zobaczyć, czego Ci w tej relacji brakuje i czy da się o tym rozmawiać. Jeśli czujesz, że sama nie potrafisz tego uporządkować, rozmowa z psychologiem mogłaby być opcją, aby Ci pomóc lepiej to nazwać i zrozumieć.
















