Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Uzależnienie od masturbacji w wieku 16 lat - jak sobie poradzić?

jestem uczennicą w wieku 16 lat , i od 4 lat zmagam się z uzależnieniem od masturbowania się, nie potrafię bez tego funkcjonować aż do takiego stopnia że wszystko mnie tam boli czesto… Wiem że to może zabrzmieć głupio ale naprawdę nie potrafię bez tego żyć a jednocześnie chcę się tego pozbyć.
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

  Zacznij od wizyty u psychologa, a następnie psychoterapia na której zrozumiesz dlaczego tak reagujesz, kiedy tak reagujesz i co za tym stoi. Potrzebujesz NATYCHMIASTOWEJ pomocy specjalisty. Jeżeli odczuwasz ból to udaj się do lekarza, ale również zapisz się na psychoterapię. Nie ma tutaj przestrzeni na wstyd. Zauważ, kiedy najczęściej pojawia się chęć na tego rodzaju zachowanie i co je powoduje?  Nuda, stres, samotność, telefon w łóżku, wieczór, emocje. Zmieniaj otoczenie od razu, gdy czujesz  impuls. Wtedy wyjdź z pokoju, odłóż telefon, idź do innego pomieszczenia, napij się wody, zrób 20 przysiadów, umyj twarz. Zapełnij najbardziej ryzykowne pory dnia czymś konkretnym jak spacer, trening, serial z rodziną, nauka w miejscu wspólnym, rozmowa z kimś. Nie próbuj „wygrać siłą woli” w pojedynkę. Lepiej działa plan na 10 minut „przeczekam falę, a potem zrobię X”. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agata Radecka

Agata Radecka

Mario, uzależnienie bardzo często jest objawem innych trudności. Dobrze by było żebyś znalazła dla siebie profesjonalne wsparcie i omawiała z kimś przeżywane emocje, myśli w powiazaniu z całym Twoim życiem.  Być może wówczas ten przymus masturbacji przestanie być tak wyraźny, istotny bo będziesz lepiej radziła sobie z emocjami, napięciem.

Pozdrawiam Agata Radecka

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Cześć Mario,

 

Dziękuję Ci za odwagę i szczerość. Moim zdaniem to nie brzmi głupio. Brzmi jak coś, co naprawdę Cię martwi i nad czym zaczynasz tracić poczucie kontroli.

Sama masturbacja jest naturalną częścią rozwoju i nie jest czymś szkodliwym. Problem pojawia się wtedy, gdy staje się jedynym lub głównym sposobem radzenia sobie z napięciem, stresem, samotnością, nudą czy trudnymi emocjami. Wtedy człowiek może mieć poczucie, że „musi”, nawet jeśli już tego nie chce.Zaniepokoiło mnie też to, że piszesz o bólu. Jeśli często odczuwasz ból lub dyskomfort, warto porozmawiać o tym z lekarzem lub ginekologiem, ponieważ organizm daje sygnał, że potrzebuje uwagi.Zastanów się: kiedy najczęściej pojawia się potrzeba masturbacji:gdy jesteś zestresowana, smutna, znudzona a może samotna? Co dzieje się w Twoim życiu tuż przed tym, gdy pojawia się najsilniejsza chęć?

Jeśli czujesz, że tracisz nad tym kontrolę i bardzo cierpisz z tego powodu, warto porozmawiać z psychologiem. Nie po to, by Cię oceniać ale żeby wspólnie poszukać innych sposobów radzenia sobie z napięciem i lepiej zrozumieć, co stoi za tym zachowaniem.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Sokal

Agnieszka Sokal

Dzień dobry,

Przede wszystkim chcę Panią zapewnić, że to nie brzmi głupio – napisała Pani o bardzo realnym, intymnym problemie, który wywołuje w Pani ogromne cierpienie zarówno psychiczne, jak i fizyczne. To bardzo dobrze, że szuka Pani pomocy, bo ból fizyczny i poczucie braku kontroli to jasne sygnały, że organizm jest skrajnie przeciążony.

W Pani wieku układ nerwowy dopiero się rozwija, a masturbacja bywa najprostszym, biologicznym sposobem na rozładowanie silnego stresu, lęku, napięcia rówieśniczego czy trudnych emocji. Problem pojawia się wtedy, gdy mózg uczy się, że to jedyny dostępny mechanizm radzenia sobie z rzeczywistością – wtedy rozwija się przymus (tzw. zachowanie kompulsywne), nad którym nie da się zapanować samą silną wolą.

Ponieważ sytuacja trwa od 4 lat i powoduje ból fizyczny, bardzo trudno będzie z tego wyjść samej. Pierwszym i najważniejszym krokiem powinna być wizyta u lekarza ginekologa, aby sprawdzić, czy częste tarcie nie doprowadziło do stanów zapalnych lub mikrourazów, które trzeba wyleczyć. Drugim, kluczowym krokiem jest podjęcie pracy z psychoterapeutą, psychologiem lub psychoseksuologiem. Specjalista nie będzie Pani oceniał – pomoże Pani zrozumieć, jakie emocje próbuje Pani w ten sposób zagłuszyć i da bezpieczne narzędzia, aby odzyskać kontrolę nad własnym ciałem. Proszę nie zostać z tym sama, zasługuje Pani na pomoc i odzyskanie spokoju.

 

Pozdrawiam

Agnieszka Sokal

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry, 

Dziękuję, że o tym piszesz - to wcale nie jest „głupie”. 

To, co opisujesz, wygląda nie tyle na „uzależnienie”, co na sposób radzenia sobie z napięciem, stresem lub samotnością, który z czasem stał się nawykowy i trudny do zatrzymania. W wieku dojrzewania takie zachowania mogą się nasilać, ale jeśli zaczynają powodować ból i poczucie utraty kontroli, warto się temu przyjrzeć z troską, nie z oceną.

Najważniejsze jest to, że to nie mówi nic złego o Tobie jako osobie. Raczej pokazuje, że Twój organizm znalazł sposób na regulowanie emocji, który działa szybko, ale długofalowo nie jest dla Ciebie komfortowy. Zmiana nie polega na „siłowym odcięciu się”, tylko na stopniowym uczeniu się innych sposobów rozładowywania napięcia i zauważaniu momentów, w których to się uruchamia.

Jeśli pojawia się ból fizyczny, potraktuj to jako sygnał, żeby zadbać też o ciało i w razie potrzeby skonsultować się ze specjalistą. A jeśli czujesz, że sama trudno Ci nad tym zapanować, rozmowa z psychologiem może naprawdę pomóc, bo nie musisz z tym zostawać sama. 

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska, Psycholog i Seksuolog

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Cześć.

 Przede wszystkim chcę Ci powiedzieć, że to, co napisałaś, wcale nie jest głupie ani powodem do wstydu. Wiele osób zmaga się z podobnymi rzeczami, tylko często boją się o tym powiedzieć. To, że potrafiłaś napisać o tym tak szczerze, pokazuje, że naprawdę chcesz coś zmienić. Jeśli czujesz, że nie możesz przestać, że robisz to mimo bólu i masz wrażenie, że to przejęło kontrolę nad Twoim życiem, to znaczy, że nie chodzi już tylko o samą czynność, ale o pewien nawyk i sposób radzenia sobie z emocjami. Czasami mózg przyzwyczaja się, że w ten sposób szybko dostaje ulgę od stresu, napięcia czy trudnych myśli, i później bardzo ciężko jest samemu przerwać ten schemat.

To, że teraz czujesz „nie umiem bez tego żyć”, nie oznacza, że tak będzie zawsze. Naprawdę można z tego wyjść i odzyskać kontrolę. Nie przez walkę ze sobą i obwinianie się, ale przez zrozumienie, co uruchamia tę potrzebę i nauczenie się innych sposobów radzenia sobie.

Martwi mnie trochę to, że piszesz o bólu. Twoje ciało daje Ci sygnał, że potrzebuje odpoczynku i zadbania o siebie. Nie musisz się za to karać ani czuć wstydu – ważniejsze jest, żeby potraktować siebie z troską.

Pamiętaj, że nie jesteś „zepsuta” ani inna. Masz 16 lat i naprawdę jest czas, żeby to poukładać. Jeśli czujesz, że sama nie dajesz rady, rozmowa z psychologiem albo kimś zaufanym może bardzo pomóc – nie po to, żeby Cię oceniać, tylko żebyś nie musiała walczyć z tym sama.

Najważniejsze jest to, że jakaś część Ciebie już chce zmiany. I właśnie od tego zaczyna się wychodzenie z takich rzeczy.

 

Z pozdrowieniami 

Edyta Kotula 

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Chciałabym dowiedzieć się jak zacząć terapię dla osób współuzależnionych?
Chciałabym dowiedzieć się jak zacząć terapię dla osób współuzależnionych? Do kogo się zgłosić? Mój partner niby zapisał się w poradni uzależnień, ale terminy są odległe, a ja też już nie wiem, co ze sobą zrobić. Mam już stany lękowe.
Jak opanować nagłe wybuchy złości i poprawić relacje w życiu prywatnym i zawodowym?
Cześć, jestem Facetem mam 38L, właśnie uczęszczam drugi raz na intensywną indywidualną psychoterapię(CBT + Schematy) uważam że mam świetnego terapeutę. Obecnie chodzę drugi miesiąc. Wcześniej, ponad 4 lata temu uczęszczałem na psychoterapię CBT przez 1,5 r. za krótko. Odtworzyłem schematy kilkakrotnie. Obecnie mam po prostu pytanie do osób, które będą w podobnym wieku do mnie, czy udało się komuś opanować. Nagłe wybuchy złości gdy ktoś nam coś karze, np w pracy i od razu się sprzeciwiam, chce konfrontacji. Ponadto czuje się niezrozumiany, mam ochotę uciec, opanowuje mnie ogromna złość. Często własnie te emocje które mnie opanowują rozwalają moje związki. Jestem załamany tym wszystkim, że nie umiem jak normalny człowiek się dogadać. Jestem po rozstaniu na kim bardzo mocno mi zależało, a dużo zniszczyłem w tej relacji i się posypało. Wiem że mam zdiagnozowaną Deprywacje emocjonalna, rys narcystyczny(u poprzedniej terapeutki) a jak się z kimś dla mnie ważnym rozstaje to mam takiego doła i depersję że najchętniej chcialbym żeby to się już skończyło. Przeżywam ogromny ból. Ja po prostu chciałbym być kochany, aby ktoś został ze mną i był mnie pewny i ja jego. Ponadto dochodzi do tego, niskie poczucie własnej wartości, brak wiary w Siebie, bardzo mała cierpliwość, kiepska dyscyplina, przekraczanie granic, zakładanie apek randkowych nawet jak jestem z kimś związku, w zasadzie nawet nie wiem po co i dlaczego? Dochodzi dodatkowo w momencie napiecia stresowego, aby rozładować je (oglądanie p0rno + masturb@cja), Terapeutą uważa że to nie ma związku z problemami ;) Ja się zastanawiam czy jednak ma, dodatkowo dużo czasu spędzam w telefonie, brak znajomych - każdy ma swoje życie. Rodzice szkoda gadać relacje takie że ojciec był hazardzistą a jak nieuleczalnie zachorował to alkoholizm. :/
Co zrobić, żeby się odblokować po ciężkim okresie?
Witam jestem alkoholikiem obecnie na terapi (grupa wsparcia) rozstałem się z żoną dwa miesiące temu była u nas bardzo napięta sytuacja która doprowadziła do rozstania po prostu nie potrafiliśmy ze sobą rozmawiać. Przez pierwszy miesiąc było wszystko ok nawet się cieszyłem bo zacząłem odpoczywać psychicznie bez niej ale drugi miesiąc przyniósł mi taką blokadę. Wracam bardzo szybko do domu po pracy siadam na łóżku i tak siedzę do godziny 21 nie robiąc dosłownie nic chociaż mam co robić prawdę mówiąc po prostu nie mam na nic ochoty nawet nie jem prócz śniadania w pracy nawet tv nie włączam. Po 21 kładę się spać i tak od miesiąca. Co mam zrobić żeby się odblokować i zacząć jakoś w miarę funkcjonowac?
Od zawsze był o mnie zazdrosny, lecz od pewnego czasu jest coraz gorzej.
Mam problem z mężem, jesteśmy 25 lat po ślubie, bardzo się kochamy, mówmy sobie wszystko. Od zawsze był o mnie zazdrosny, lecz od pewnego czasu jest coraz gorzej, gdyż jest on zazdrosny o wszystko, co związane jest ze mną np. film, koleżanka, książka, muzyka itp.od miesiąca staramy się na własną rękę szukać informacji skąd te przypadłości. Mąż sam to dostrzegł, powiedział, że jest osobą toksyczną i ma pragnienie mnie kontrolować. Również wyznał, że gdy nie jesteśmy razem, nie potrafi pozbierać innych myśli, bo cały czas myśli o mnie. Są dni, w których jest ok, ale po nich przychodzi taki dzień, że jak się odpali, to kończy się to kłótnią, czepianiem się o wszystko, że słucham muzyki, że czytam książkę. Mam wrażenie, że jak coś robię bez niego, i tym się cieszę, np. rozmowa z kuzynką, słuchanie muzyki to on się wtedy dołuje. Kiedyś miał więcej pomysłów na życie np. chodzenie na siłownie, teraz nic mu się nie chce, najlepiej zamknąłby nas razem w domu i żebyśmy tylko patrzyli na siebie, wtedy najbardziej jest spokojny.
Zmagania z uzależnieniem partnera od pornografii a uczucia niepokoju i lęku
Hej. Jestem z moim chłopakiem już 5 lat. Jakoś 3 lata temu okazało się, że jest uzależniony od pornografii. Mam pracę w domu, więc jestem w nim praktycznie cały czas. Niechętnie wychodzę spotkać się ze znajomymi, chyba że wiem że on wtedy też wychodzi z domu. Z boku to może wyglądać jakbym go pilnowała, ale czuję, że po prostu unikam nieprzyjemnych dla mnie uczuć, które występują kiedy wracam do domu i wiem, że on to robił. Wiem, że to nie mój bagaż, ale z jakiegoś powodu bardzo biorę do siebie to, że on to ogląda, mimo że robi to od 20 lat. Wiem, że nawet jakbym była laską 10/10, to też by to robił, a jednak ciężko mi się od emocji i na myśl o tym czuję ścisk w żołądku. Poprzedni partnerzy też mieli ten problem. Czasem wracałam do domu i nawet w dzień kobiet potrafiłam zastać porno na ekranie komputera, ‚bo chciał sobie ulżyć, żeby potem móc się dłużej kochać’. Z poprzednimi też nie miałam szansy porozmawiać o tym, bo było że jestem popieprzona, że każdy to robi i w ogóle w czym problem. Z obecnym partnerem dużo rozmawiamy o tym. Kiedyś starał się przestać, ale potem w nagrodę za momenty abstynencji robił to znów. Teraz mówi, że nie uważa żeby to aż tak szkodziło naszej relacji, więc nie podchodzi do rzucenia tego, bo to zbyt trudne dla niego na ten moment. Nie ma za dużo czasu na to, bo tak jak mówię jestem w domu, ale ostatnio też powiedział mi, że kiedy wie że będę poza domem, to już myśli i tym, że sobie coś obejrzy. Pobrałam te apke, bo pomaga mi skupić się na sobie i wyjść faktycznie z tej spirali nieprzyjemnych myśli. Ale jednak czuję coś ciągle. Chciałabym z pustą i spokojną głową wychodzić z domu i dać partnerowi przestrzeń na co tylko jej potrzebuje.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!