Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nie panuję nad płaczem. Najmniejsza drobnostka i płaczę. Nie otworzę się przed psychologiem.

Witam. 

Mam problem z tym, że z byle powodu mam łzy w oczach albo po prostu płaczę. Ja nawet nie potrafię się z kimś pokłócić, bo zaraz ryczę. Byle problem, najmniejsza, najłagodniejsza sytuacja i łzy w oczach. Na ogół jestem wesołą, kontaktową osobą. Zawsze miałam tak, jednak teraz bardzo nasiliło mi się to. 

Dzisiaj wychowawczyni syna (6lat) przekazywała mi informacje na jego temat a ja już łzy w oczach. Nie było to nic strasznego, drobna dysfunkcja syna w przedszkolu. Przeszkadza mi to, wstydzę się tego, ale nie umiem nad tym zapanować. Nie potrafię wybrać się na wizytę do psychologa . Po prostu nie potrafię, nie dam rady, nie dotrę tam a już na pewno nie otworzę się. Co robić?

Monika Marszałek

Monika Marszałek

Dzień dobry, Mimi,

Przede wszystkim chciałabym podkreślić, że łzy są sygnałem o przeżywanych emocjach, które są całkowicie naturalne. Mogą się pojawić, gdy czujemy się przytłoczeni lub zaniepokojeni. Zrozumienie tych emocji oraz ich źródeł może być kluczowe dla poprawy Pani samopoczucia.

Rozmowa z psychologiem mogłaby być bardzo pomocna. Wspólnie mogliby Państwo przyjrzeć się Pani myślom i przekonaniom, szczególnie w chwilach silnych emocji, które prowadzą do łez. To może pomóc lepiej zrozumieć swoje reakcje i nauczyć się nad nimi panować. Jeśli sama myśl o wizycie u psychologa budzi w Pani emocje, proszę na początek spróbować porozmawiać z kimś, komu Pani ufa, lub po prostu zapisać swoje myśli na kartce.

Proszę dać sobie czas na przetworzenie tych emocji i nie wahać się prosić o pomoc. Pani samopoczucie jest bardzo ważne, a wsparcie może przynieść ulgę i spokój.

Trzymam kciuki za Panią i mam nadzieję, że znajdzie Pani drogę do większej równowagi i szczęścia!

Monika Marszałek

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aleksandra Juszczyk-Kalina

Aleksandra Juszczyk-Kalina

Dzień dobry!

Bardzo mi przykro, że mierzy się Pani z takim problemem. Świetnie, że szuka Pani pomocy - choćby w taki sposób! 

Niestety w przedstawionej przez Panią wiadomości jest zbyt mało szczegółów, by móc stwierdzić skąd biorą się łzy. Jedno jest pewne - skoro się pojawiają, mają w Pani życiu ważną funkcję i pełnią ważną dla Pani psychiki rolę. Innymi słowy, próbują zaspokoić jedną z emocjonalnych potrzeb. Podczas procesu psychoterapii można na spokojnie odkryć czemu łzy się pojawiają, jaką pełnią funkcję, a potem zadbać o tą funkcję w inny sposób. Być może skoro trudno jest Pani dotrzeć na terapię, wyjściem byłaby terapia online? Nie jest też powiedziane, że musi się Pani od razu bardzo otwierać - na wszystko przyjdzie pora :).

 

Psychoterapia to proces - także zyskiwania zaufania do terapeuty oraz budowania rozumienia siebie, a potem zmiany :).

 

Trzymam za Panią kciuki! Z chęcią pomogę Pani w tym procesie.

 

Pozdrawiam.

1 rok temu
Marta Oraczko

Marta Oraczko

Dzień dobry,

Być może Pani łzy są formą wołania o pomoc, a im bardziej się Pani na nią zamyka, tym bardziej nasila się płacz? Możliwe, że czuje się Pani bardzo samotna ze swoimi przeżyciami, ze sobą...Może na początek znajdzie Pani czas dla siebie i codziennie spróbuje opisywać swoje przeżycia, odczucia - nawet te fizyczne, zanotować swój nastrój, samopoczucie i towarzyszące im myśli- jako forma autoterapii.

Pozdrawiam serdecznie!

MO

1 rok temu
Katarzyna Aleksandrzak

Katarzyna Aleksandrzak

Witam. Z tego, co Pani opisuje, widać, że nadmierne wzruszenie i łzy w różnych, nawet drobnych sytuacjach, stały się dla Pani źródłem dużego dyskomfortu i wstydu. Rozumiem, że może to być trudne, szczególnie gdy wydaje się, że emocje przejmują kontrolę w nieoczekiwanych momentach, a Pani nie potrafi nad nimi zapanować. To zupełnie naturalne, że szuka Pani pomocy i zrozumienia w tej sytuacji.

Łatwe wzruszenie się lub płaczliwość mogą mieć wiele przyczyn, w tym zmęczenie, stres, kumulację emocji, a czasem nawet zmiany w równowadze hormonalnej. Może to być również sposób, w jaki ciało próbuje odreagować nagromadzony stres lub niewyrażone emocje, które pojawiają się w różnych sytuacjach. Zwiększona płaczliwość może być też reakcją na długotrwałe napięcie emocjonalne, które wcześniej było mniej widoczne, ale teraz znalazło ujście.

Rozumiem, że wybranie się na wizytę do psychologa może być wyzwaniem, szczególnie gdy czuje Pani, że otworzenie się przed kimś obcym jest trudne do wyobrażenia. Proszę jednak pamiętać, że w gabinecie psychologa nie ma oceny ani presji – celem terapii jest stworzenie bezpiecznego miejsca, gdzie można stopniowo zrozumieć, co leży u podstaw tych reakcji. Może to wymagać czasu, ale często samo podjęcie próby rozmowy o swoich uczuciach przynosi ulgę.

Jeśli teraz wizyta u psychologa wydaje się zbyt trudna, może Pani spróbować zacząć od innych form wsparcia, które będą mniej wymagające emocjonalnie. Możliwe, że pomocne okaże się prowadzenie dziennika emocji, w którym będzie Pani mogła spisywać swoje uczucia, sytuacje, w których pojawiają się łzy, oraz myśli, które wtedy Pani towarzyszą. Taka forma autorefleksji może pomóc w lepszym zrozumieniu, co wywołuje te reakcje i jakie emocje próbują się wydostać na powierzchnię.

Może Pani również spróbować technik relaksacyjnych, takich jak ćwiczenia oddechowe, medytacja czy joga, które pomagają obniżyć poziom napięcia i lepiej radzić sobie z emocjami w trudnych chwilach. Dzięki takim praktykom łatwiej jest odzyskać kontrolę nad reakcjami ciała i umysłu, co może sprawić, że poczuje się Pani bardziej spokojna i stabilna emocjonalnie.

Jeśli nadal będzie Pani czuła, że potrzebuje wsparcia specjalisty, ale sama wizyta jest za dużym krokiem, może Pani spróbować skontaktować się z psychologiem online. Taka forma może być mniej stresująca, bo pozwala porozmawiać z kimś w zaciszu własnego domu, co czasem ułatwia przełamanie pierwszych barier. Często psychologowie oferują konsultacje wstępne, które są bardziej swobodną formą rozmowy, co może ułatwić podjęcie dalszych kroków.

Najważniejsze jest, aby nie była Pani z tym sama. Nawet jeśli otworzenie się przed kimś teraz wydaje się trudne, już fakt, że próbuje Pani zrozumieć swoje emocje i szuka pomocy, świadczy o wielkiej odwadze i chęci zmiany. Proszę być dla siebie wyrozumiałą i dać sobie czas na znalezienie najlepszego dla siebie rozwiązania.

Łączę pozdrowienia.
Katarzyna Aleksandrzak
Psycholog, Psychoterapeuta

1 rok temu

Zobacz podobne

Mam taki problem, że od jakiegoś czasu nie panuję w ogóle nad swoimi emocjami, potrafię się rozpłakać w obojętnie jakim miejscu
Witam serdecznie, mam taki problem, że od jakiegoś czasu nie panuję w ogóle nad swoimi emocjami, potrafię się rozpłakać w obojętnie jakim miejscu w pracy , w sklepie na zakupach gdziekolwiek i nie jestem w stanie tego zatrzymać ani nic z tym zrobić, co mogłabym z tym zrobić? Byłam kilka lat temu , u psychologa na kilku wizytach , ale po nich czułam się jeszcze gorzej , dlatego nie chciałabym tego powielać. Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam
Nie potrafię zapanować nad frustracją oraz złością, którą mam w sobie.
Potrzebuję porady. Od jakiegoś czasu zmagam się z problemem. Nie potrafię zapanować nad frustracją oraz złością, którą mam w sobie. Przez takie zachowanie tworzą się kłótnie i awantury z moimi rodzicami oraz z narzeczonym. Nie potrafię zapanować nad histerią.
Mianowicie bardzo często zdarza się, że płaczę bądź jestem smutna bez powodu lub z powodu małych błahostek
Cześć, mam pewien problem ze sobą. Mianowicie bardzo często zdarza się, że płaczę bądź jestem smutna bez powodu lub z powodu małych błahostek. Kiedyś nie było to bardzo uciążliwe, ale odkąd mam chłopaka, to trochę przeszkadza. Sytuacja wygląda tak, że leżę u niego i nagle bez powodu jestem smutna i czasami zaczynam płakać. On widzę, że się o mnie martwi i myśli, że to przez niego, a ja nie potrafię mu wytłumaczyć, że to tak samo z siebie i on nie jest niczemu winny...
Mam problem sam ze sobą. W pracy. Nie potrafię się kłócić. Odpuszczam.
Witam. Mam 37 lat. Żonę i dwójkę dzieci. Czy może mi ktoś pomoc? Mam problem sam ze sobą. W pracy. Nie potrafię się kłócić. Odpuszczam. Unikam konfliktów. Gdy dochodzi do jakiegoś starcia czuję, że wszyscy widzą, że odczuwam lęk i niepokój. W pracy jedna osoba się do mnie przypier...przyczepiła. I ciągle coś jej nie pasuje. I ja nie potrafię jej zwyczajnie po ludzku prosto w oczy wygarnąć, tylko "przyjmuję ciosy". Boję się, że przegram wymianę zdań albo że w dyskusję włączy się ktoś trzeci i stanie po stronie mojego oponenta. Poza tym nie chcę wyjść na awanturnika. Jestem bardzo zakompleksiony. Mam mnóstwo kompleksów dotyczących mojego wyglądu. Na zewnątrz każdy z mojego otoczenia sądzi, że jestem wesołym i żartobliwym chłopakiem, a tak naprawdę moja dusza cierpi. Ciągle mam wrażenie, że ktoś mnie obgaduje. W pracy jestem szeregowym pracownikiem i nie mam z tym problemów, ale uważam, że mój kierownik traktuje mnie z przymrużeniem oka. W takim sensie, że wie, że "nie obrażę się od razu" albo że może mnie poprosić o cokolwiek. I ja to zrobię. Czuję, że taki stosunek ma tylko do mnie. Wracając do kompleksów... próbowałem analizować skąd się wzięły i sądzę, że jest to zasługa moich rówieśników. W dzieciństwie wiele razy słyszałem komentarze, że jestem kosmitą gremlinem, że mam krzywy nos etc... Rodzice zawsze mnie kochali i wspierali. Nigdy nie usłyszałem od nich żadnego przytyku co do mojego wyglądu. Wiem, że to wszystko bez Ładu i składu, ale ciężko mi zebrać myśli, żeby napisać, co mnie boli. Jestem bardzo wrażliwy i empatyczny. Nie wyobrażam sobie śmiać się z kogoś bo np jest łysy. Nie wiem czy to ze mną coś rzeczywiście jest nie tak i ja nie pasuje do dzisiejszego świata...? Mam mnóstwo lęków. Ciągle obawiam się, że coś stanie się moim bliskim. Żonie, córce, rodzicom itd. że się rozchorują. Albo ja sam. Gdy słyszę karetkę w okolicy to dzwonię do Żony zapytać co słychać żeby sprawdzić czy wszystko okej u Nich.
Reaguję płaczem na pewne sytuacje. Myślę, że to dziecinne. Jak sobie pomóc?
Reaguję płaczem (szklą mi się oczy, to nie jest jakaś histeria), kiedy muszę się z czegoś tłumaczyć, kiedy ktoś na mnie krzyczy, albo jeśli coś mi nie wychodzi. Dlaczego? Wydaje mi się to dziecinne i chciałabym to zmienić. Nie sądzę, że ukrywanie emocji jest czymś dobrym rzecz jasna. Aczkolwiek chciałabym znać albo rozwiązanie problemu, albo jakieś wskazówki jak stłumić taki płacz. Pamiętam kilka (3-5) sytuacji, gdzie po cięższych wydarzeniach strasznie płakałam w pokoju i nie mogłam się uspokoić. Czy to mógł być atak paniki?
GAD

GAD – co to jest? Objawy, przyczyny, metody leczenia

GAD charakteryzuje się nadmiernym, trudnym do kontrolowania niepokojem. Zaburzenie dotyka miliony ludzi na całym świecie, znacząco wpływając na codzienne funkcjonowanie. Właściwa diagnoza i terapia pozwalają skutecznie kontrolować objawy GAD.