30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Nie potrafię poradzić sobie ze zdradą emocjonalnej żony.

Witam, żona dokonała zdrady emocjonalnej, pech chciał, że ją złapałem i nie mogę tego udźwignąć.
Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Witam, 

Widzę ,ze ciężko panu uporać się ze zdradą żony. Mimo, że emocjonalna to cierpienie drugiej strony jest bardzo duże i jak najbardziej normalne. Wiąże się z tym bardzo dużo emocji takich jak smutek, rozczarowanie, złość a czasem też nienawiść do partnerki.  Dlatego tak ważne jest, aby skorzystał pan z pomocy psychologa czy psychoterapeuty, który pomoże panu przepracować te emocje, których nie może pan udźwignąć sam. Dobrze byłoby też  skorzystać z terapii dla par, gdzie razem ze specjalistą przepracujecie państwo zdradę żony. 

 

Katarzyna Rosenbajger 

Psycholog i Terapeuta Uzależnień

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

sytuacja, jaką Pan opisał zwykle powoduje bardzo silne emocje np. smutek, żal, poczucie krzywdy czy złość na partnera. Jeżeli jest to świeża sprawa dobrze jest dać sobie czas na uspokojenie, przemyślenie czy przygotowanie do rozmowy z żoną. Jeżeli taki stan trudności emocjonalnych, poznawczych, problemów w życiu codziennym będzie się wydłużał czy pogłębiał sugeruję kontakt ze specjalistą.

Pozdrawiam

2 lata temu
Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

rozumiem, że przeżycie zdrady emocjonalnej może być bardzo trudne i bolesne. To doświadczenie może skutkować uczuciem zdrady, zranienia i utraty zaufania. W takiej sytuacji ważne jest, aby znalazł Pan wsparcie emocjonalne i podjął kroki w celu zrozumienia i przetworzenia swoich uczuć. Myślę, że na początek warto wyrażać swoje emocje w sposób otwarty. Po prostu szczerze określać odczuwane w danej chwili stany emocjonalne. Proszę pamiętać, że w chwili obecnej ma Pan prawo do odczuwania tych niefajnych emocji (np. smutek czy złość). Dzielenie się swoimi uczuciami może pomóc w procesie uzdrawiania. Proszę spróbować zrozumieć, dlaczego doszło do zdrady emocjonalnej. Czasami problemy w związku mogą prowadzić do takich sytuacji. Myślę, że dużo dobrego wniesie rozmowa z żoną, która pozwoli  zrozumieć, co doprowadziło do tego zdarzenia. Może warto rozważyć udział w terapii par, która może być pomocna w poradzeniu sobie z trudnymi emocjami i w znalezieniu rozwiązań dla problemów w związku.

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

2 lata temu
Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Rozumiem Pana trudność. Wspomnianą sytuację przeżywa Pan jako stratę - np. zaufania, poczucia bezpieczeństwa, ,,wierności" (warto dookreślić w parze termin ,,zdrady"), więc pojawiają się emocje związane z żałobą: smutek, złość, obniżony nastrój. Konieczna jest szczera rozmowa na temat Waszego funkcjonowania w małżeństwie, zaspokajania potrzeb, pragnień. Zachęcam do refleksji nad tym, jak wzajemnie się troszczycie o siebie, czego zabrakło, że żona posunęła się do nawiązywania relacji z innym mężczyzną. Jaki kryzys doprowadził do zdrady? Małżeństwo tworzą dwoje ludzi i oboje Państwo musicie wziąć odpowiedzialność za porozumienie.

Może Pan spróbować dookreślić, co Was łączy, co macie wspólnego. To jest wartość, na której warto odbudować związek. Jak wyobrażacie sobie wspólną przyszłość … W przeżywaniu emocji nie musi Pan być sam. Być może przyda się psychoterapia. 

Powodzenia  

Katarzyna Waszak

2 lata temu
Marta Tomaszewska

Marta Tomaszewska

Panie Antku,

   Ciekawym jest zwrot, że pech chciał, że przyłapał Pan żonę na zdradzie emocjonalnej. Czyj to pech ma Pan na myśli? 

Domyślać się jedynie mogę, że towarzyszy Panu teraz szok i niedowierzanie. Prawdopodobnie silna mieszanka uczuć. Nie będę oryginalna sugerując spotkanie z psychologiem. Bo może to pomóc poukładać sobie wszystko w głowie i uświadomić skalę różnych emocji, które Pana sobie teraz nosi. 

Działanie pod wpływem impulsu, w sposób nieprzemyślany i emocjonalny, może tylko podkopać Pana samopoczucie. Jeśli Pan ma kogoś bliskiego, z kim mógłby się Pan podzielić swoim przeżyciem, to też warto to zrobić. Może to wesprzeć Pana i dodać sił. Nie zastąpi jednak wizyty u specjalisty.

Trzymam za Państwa kciuki.

Psycholog i Coach

Marta Tomaszewska 

2 lata temu

Zobacz podobne

Dzień dobry. Nie wiem ,czy dobrze trafiłem
Dzień dobry Nie wiem ,czy dobrze trafiłem . Ale jakiś czas temu miałem katastrofalną dla mnie sytuację związąną z czynnościami seksualnymi ,kiedy byłem pod wpływem alkoholu . Cały czas wraca do mnie ta sytuacja .Nie wiem dlaczego to zrobiłem ,ani co mną wtedy kierowało. Brzydzę się jej i chciałbym cofnąć czas. Jej mi wstyd. Nie potrafię sobie tego w głowie poukładać . Nie mogę przez to normalnie myśleć. Z racji,iż kształcę się -to nie mam niestety środków na płatną poradę ,terapię oraz chciałbym zachować pełną anonimowość. Proszę o odpowiedz
Problemy w związku po diagnozie autyzmu
Nie wiem co dalej zrobić ze związkiem. Uderzyło mnie to dzisiaj. Mam jutro urodziny. Mój narzeczony kupił mi książkę o autyzmie i grę planszowa, którą sam chciał dostać (sama się domyśliłam i on potwierdził, że to jest to). Jest mi okropnie źle i nie umiem już podjąć rozmowy. Zostałam niedawno zdiagnozowana jako osoba autystyczna, stąd ta książka, ale po prostu boli mnie ta sytuacja. Od zawsze byłam osobą, która kupowała prezenty z wyprzedzeniem. Starannie je wybierałam i zbierałam informacje, jaki prezent kto chciałby dostać. Jako dziecko zawsze irytowało mnie jak dostawałam pieniądze lub słodycze i niewiele się to zmieniło jak już jestem dorosła. Zrozumiałam jednak, że nie każdy ma czas i chęci, więc przestałam zwracać na to uwagę, liczył się gest. Nie chcę brzmieć jak egoistka. Po prostu jest wiele rzeczy, które się na siebie nakładają. Kiedy ja szukałam przez pół roku planszowki na święta dla niego, on mi dał bluzę i ozdobny widelec. Wtedy cieszyłam się bardzo, bo liczył się dla mnie gest. Tak samo z innych okazji. Vouchery, łańcuszek, kino. Z mojej strony było to wyjście do teatru, kilka planszowek pod rząd, aparat fotograficzny. Po prostu chciałam żeby on się poczuł dobrze, nie oczekiwałam od niego niczego takiego wzamian. Zawsze praca, później wraca do domu i gra na konsoli- to jest jego każdy dzień. Ma problem z obejrzeniem filmików, które wysyłam mu w ciągu dniach na mediach, ok. Chciałabym żeby robił zdjęcia mi, a nie tylko otoczeniu,ok. Będąc na zwolnieniu codziennie sprzątam i gotuję, a on pyta się "gdzie są moje skarpetki?", " czy jedzenie jest już gotowe?" (Bez pretensji w głosie), " czy mam się najpierw umyć czy nałożysz jeść?" ,ok. Ale to się piętrzy i dzisiaj mam wrażenie, że coś we mnie pękło. Nadal uważam, że go kocham i życzę mu dobrze, ale nie wiem co dalej. Kupiliśmy planem do planowania pieniędzy,a jedynie co się z nim stało to się kurzy. Jest tak z wieloma rzeczami. Moją codzienność to gotowanie i czekanie na niego, aż wróci z pracy. Jest jedyną osobą, która wie o mnie WSZYSTKO. Opowiedziałam o sobie każdą możliwą historię i traumę, ale łapię go na tym, że nie zawsze słucha. Bo to wygląda tak, że mam zrywy, kiedy zaczynam mówić I mówię tak np. godzinę na temat, który mnie interesuję. On w tym czasie gra na konsoli i mówi, że słucha. Gdy zadaję mu jakieś pytanie, okazuje się że wcale nie słuchał. To naprawdę mnie boli. Z góry też chcę uprzedzić, że nie mam ochoty wychodzić z domu, mieć nowe znajomości. Zawsze był on i kropka, to odpowiadało mi i jemu. Są jacyś znajomi z którymi widzimy się ra zna miesiąc lub dwa, ale spędzamy czas tylko że sobą. Na rodzinę nie mogę niestety liczyć. Każda moją znajomość kończyła się wykorzystaniem mnie, np. zazwyczaj finansowym lub seksualnym. Czasami muszę powtarzać wiele razy "nie", ale w końcu on odwraca się i odpuszcza, chociaż jest obrażony. Na poprzednie urodziny dostałam łańcuszek i ciasto, które dostałam tylko dlatego, że zaczęłam płakać (na każde urodziny dostaję tort, chociażby ciastko że świeczką). U mojego narzeczonego nie obchodziło się urodzin z tortem, wręczało się tylko pieniądze, alkohol, tyle. Rozumiem jego sytuację, ale nie wiem czy będę kiedykolwiek szczęśliwa. Zabrzmię bardzo narcystycznie, ale w tym momencie nie miałabym jak i gdzie mieszkać, jeśli się z nim rozstanę. Emocjonalnie wiem, że nie dam rady. Wiem, że każdy tak mówi, ale ja naprawdę bardzo poważnie traktuję relacje z drugim człowiekiem. Ja mojego partnera naprawdę kocham, ale nie potrafię już dlaje z nim rozmawiać, podejmować się dyskusji - każda próba rozmowy kończy się kłótnią. Do tego dochodzi moją myśl, że on może mieć ADHD, ale on nie chce nic z tym robić. To bardzo trudne kiedy wszystko mu wypada z rąk i zapomina co sam przed chwilą mówił. Chciałabym radę, analizę sytuacji z perspektywy trzeciej osoby, specjalisty. Bardzo tego potrzebuję.
TW: samookaleczenie. Dlaczego mój mózg planuje blizny samookaleczania z wyprzedzeniem? Czy to normalne?

TW: samookaleczenie

 

Czemu mój mózg musi mieć zaplanowane wcześniej, gdzie będą blizny po samookaleczaniu na rękach. Planuje, gdzie dokładnie mają być, na ileś ran do przodu. Nie mam pojęcia czemu i czy to jest chore i o co mi chodzi, ale chorobliwie na to patrze

Jestem czujna wobec reakcji innych, czuję się odrzucana - czy to cecha, jak sobie pomóc?
Zauważyłam, jak i rodzice zwrócili uwagę, że bardzo skupiam się na jakiś reakcjach, minach, słowach, albo nawet jakimś spojrzeniu u innych osób i od razu uważam je za negatywne, że ta osoba mnie nie lubi, albo jest zła. Zazwyczaj nie są to zachowania pozytywne, a wręcz okazują nienawiść. Często moje obserwacje nie są prawdą, a ja chciałabym się dowiedzieć, dlaczego tak bardzo zwracam uwagę na zachowania okazujące wobec mnie niechęć i jeśli się da, to tego pozbyć. Jeśli to może być jakaś wskazówka - odkąd pamiętam jestem odrzucana przez ludzi. Nie mam pojęcia dlaczego, pytałam kilku osób czy mam jakąś cechę charakteru, która może na to wpływać, ale niczego się nie dowiedziałam.
Mama nie potrafi funkcjonować z bólu. Nie chce iść do lekarza, bo boi się śmierci w szpitalu. Jak jej pomóc?
Moją mamę od dłuższego czasu bardzo boli brzuch do tego stopnia, że utrudnia jej to funkcjonowanie, tłumaczę jej i proszę, żeby zgłosiła się do lekarza, ale ona mówi, że nie pójdzie tam, bo boi się, że skierują ją do szpitala i tam umrze. Bardzo się boję o nią, widzę, że stan jej zdrowia z czasem się pogarsza, żadne argumenty nie działają. Co mogę zrobić żeby przekonać ją do wizyty u lekarza?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!