Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Wpływ gwałtu w dzieciństwie na orientację seksualną i możliwość pomocy terapią traumy

Treść wrażliwa
Dobry wieczór. Czy gwałt w dzieciństwie może wpłynąć na orientację seksualną w życiu dorosłym? Zakładając późniejszy homoseksualizm ( zaakceptowany , nieukrywany)… Czy terapia nad traumą coś by zmieniła ?
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Dziękujemy za wiadomość, to bardzo ważne pytania. Moim zdaniem warto to rozdzielić: trauma i orientacja seksualna to dwie różne rzeczy. Doświadczenie gwałtu w dzieciństwie może silnie wpłynąć na poczucie bezpieczeństwa, relacje, ciało i seksualność ale nie „ustawia” orientacji w prosty sposób.Jeśli ktoś doświadcza homoseksualności i ją akceptuje, to nie jest coś, co wymaga zmiany. Terapia po traumie nie służy „zmienianiu orientacji”, tylko uzdrowieniu skutków zranienia czyli lęku, wstydu, napięcia w ciele, trudności w bliskości.

Sądzę, że dobra terapia może przynieść dużą ulgę i większą swobodę w byciu sobą niezależnie od orientacji, która nie jest problemem do naprawienia.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry,

Homoseksualizm to orientacja seksualna, rozumiana jako jeden z trzech głównych typów przyciągania romantycznego i seksualnego obok heteroseksualizmu i biseksualizmu. Formuje się na skutek złożonych czynników biologicznych i rozwojowych, niezależnie od doświadczeń traumatycznych. Jednak dla zrozumienia połączenia tego z kwestią gwałtu w dzieciństwie, należy najpierw wyjaśnić kluczową różnicę między orientacją seksualną a dysfunkcją seksualną wynikającą z traumy. Badania naukowe nie wykazują, że molestowanie seksualne w dzieciństwie zmienia orientację seksualną ofiary. To jest fundamentalne rozróżnienie, które często bywa mylone. Ci, którzy doświadczyli gwałtu, mogą być heteroseksualni, homoseksualni lub biseksualni – trauma nie determinuje tego, do kogo się pociągają. Natomiast trauma z molestowania może poważnie zaburzać zdolność do osiągania satysfakcji seksualnej u dotychczasowego partnera. Dysfunkcje seksualne po przemocy obejmują m.in: ból podczas stosunku, brak libido, niemożność osiągnięcia orgazmu, dysocjację podczas seksu, lęk przed intymnością czy flashbacki traumatyczne. W przypadku osoby, która miała dotychczasową relację heteroseksualną, ale doświadczyła gwałtu, może pojawić się sytuacja, w której nie potrafi znaleźć satysfakcji z dotychczasowym partnerem. Wtedy mogą szukać innego rodzaju kontaktu seksualnego, a jeśli ta osoba identyfikuje się później jako homoseksualna i jest w tym zaakceptowana – to nie oznacza, że gwałt „zmienił" jej orientację. To oznacza, że osoba ta najprawdopodobniej zawsze miała homoseksualne tendencje, ale mogła ich nie uświadamiać lub nie akceptować je z powodu społecznych presji. Zmiana, którą obserwujemy, to zmiana w możliwości funkcjonowania seksualnego i emocjonalnego – traumatyczne skutki gwałtu uniemożliwiały tej osobie prawidłowe funkcjonowanie w heteroseksualnym związku, niezależnie od tego, jaka jest jej naturalna orientacja seksualna. Psychoterapia – szczególnie terapia poznawczo-behawioralna lub EMDR – może tu istotnie pomóc poprzez przetworzenie traumy, przywrócenie zdolności do satysfakcji seksualnej, usunięcie lęków i dysocjacji. Jednak terapia nie będzie i nie powinna zmieniać orientacji seksualnej osoby. Jej zadaniem jest: pomóc w rozdzieleniu doświadczenia traumy od naturalnej, autentycznej orientacji; przetworzyć ból, lęk i wstyd towarzyszący przeszłości; przywrócić zdolność do intymności. Osoba, która jest zaakceptowana w swoim homoseksualizmie, ma zdywersyfikowany i funkcjonalny seks – to wskazuje, że w rzeczywistości wyodrębniła się z traumy lub nigdy jej nie przeżyła. Dlatego właśnie rozróżnienie między orientacją seksualną (biologiczna predyspozycja) a dysfunkcją seksualną (konsekwencja traumy) jest tak ważne dla racjonalnego podejścia do tego zagadnienia.

Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry EM,

 

 

Nie wiem, czy Pan/Pani jest ofiarą gwałtu, napiszę najlepiej jak potrafię odpowiedź na zadane pytanie. Gwałt w dzieciństwie to jedno z najtrudniejszych doświadczeń, które powoduje ogromne zmiany w strukturze osobowości i mózgu: taka trauma zmienia człowieka.

 

Jeżeli chodzi o orientację, to pewne stare koncepcje psychoanalityczne zakładają wpływ gwałtu oraz przemocy na tle seksualnym na orientację seksualną. Są opisywane przypadki w literaturze pracy terapeutycznej z orientacją, natomiast nie ma rzetelnych badań i opisów takiej pracy. Rozwój orientacji jest związany z biologią i nie uważa się, że doświadczenia mają wpływ na rozwój orientacji - i nie uważa się, że jest to coś, co się leczy, ponieważ homoseksualizm nie jest uważany za chorobę.

W świecie zwierząt występuje powszechnie homoseksualizm, a w mózgu nie ma zmian i dobrze przebadanych różnic w strukturze, które wskazywałyby, że jest to forma dysfunkcji, dlatego nie leczy się homoseksualizmu, a raczej przyjmuje się, że jest to naturalna część zróżnicowania ludzkiej seksualności. 

 

U kobiet występuje większa otwartość na eksperymentowanie seksualne z innymi kobietami niż u mężczyzn, gdzie takiej otwartości nie ma - to może być związane z czynnikiem rozwoju społecznego i większego tabu na takie zachowanie u mężczyzn, co znaczyłoby, że wpływ społeczny do pewnego stopnia ma znaczenie. Natomiast są to pewne statystyczne różnice, a nie trend mówiący, że kobiety zawsze eksperymentują z tą samą płcią, a mężczyźni nie - to jest płynne i może się zmieniać.

 

Podsumowując, gwałt może mieć wpływ na orientację, ale trudno mieć na to dowody naukowe, gdyż takich badań nie ma, jest to też trudny temat społecznie. Terapia prawdopodobnie nie wpłynie na orientację, ponieważ jest to biologicznie determinowana rzecz. Warto natomiast pracować z traumą w psychoterapii, ponieważ to z pewnością pomoże.

 

Trauma wpływa mocno na seksualność i zachowanie seksualne - pewne aspekty są opisane w książce Robert Stoller’s Perversion: The Erotic Form of Hatred. (jest to trudna  pozycja do czytania, ale na pewno bardzo wartościowa.)

 

Wszystkiego dobrego i powodzenia.

Tomasz Pisula 

Aleksandra Milewska

Aleksandra Milewska

To pytanie dotyczy bardzo wrażliwej i złożonej tematyki, na którą nie ma jednej prostej odpowiedzi. 
Współczesna wiedza psychologiczna i seksuologiczna wskazuje, że orientacja seksualna jest zjawiskiem wieloczynnikowym – na jej rozwój wpływają czynniki biologiczne, rozwojowe i środowiskowe. Nie ma dowodów naukowych na to, że orientacja seksualna może zostać „wytworzona” wyłącznie przez doświadczenie traumy ani że można ją zmienić w procesie terapii.  

Badania pokazują, że osoby, które w dzieciństwie doświadczyły przemocy seksualnej, mogą częściej zgłaszać trudności w obszarze tożsamości, relacji czy przeżywania własnej seksualności, jednak nie oznacza to prostego związku przyczynowego między traumą a późniejszą orientacją.  

Psychoterapia po doświadczeniu gwałtu w dzieciństwie może być bardzo pomocna, ale jej celem jest przepracowanie traumy, zmniejszenie poczucia winy, wstydu czy lęku oraz poprawa funkcjonowania w relacjach — a nie zmiana orientacji seksualnej. W trakcie terapii może zmieniać się sposób rozumienia siebie i swojej historii, co czasem prowadzi do większej jasności co do własnej tożsamości, ale nie polega na „odwracaniu” orientacji.  

Warto rozdzielać dwie kwestie: wpływ traumy na psychikę oraz orientację seksualną jako element tożsamości. Mogą się one ze sobą splatać, ale nie są tym samym.

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

To pytanie dotyka bardzo delikatnej i ważnej kwestii, która w psychologii i seksuologii jest badana od lat. Współczesna wiedza medyczna i terapeutyczna stoi na stanowisku, że orientacja seksualna jest cechą głęboko zakorzenioną i złożoną, na którą składa się wiele czynników biologicznych i rozwojowych, natomiast trauma seksualna z dzieciństwa sama w sobie nie tworzy orientacji homoseksualnej. Gwałt jest potwornym naruszeniem granic i integralności człowieka, które niszczy poczucie bezpieczeństwa i zaufania, ale nie zmienia struktury tego, kim jesteśmy w kontekście naszej tożsamości seksualnej. Osoby homoseksualne, które doświadczyły traumy, często stają przed trudnym zadaniem oddzielenia swojej naturalnej orientacji od bolesnych wspomnień, co może budzić wątpliwości, czy te dwie sfery są ze sobą powiązane.

Terapia traumy w takim przypadku nie ma na celu zmiany orientacji seksualnej – nowoczesna psychologia uznaje tak zwane terapie konwersyjne za nieskuteczne i szkodliwe. Celem terapii jest natomiast uwolnienie się od ciężaru traumy, odzyskanie poczucia sprawczości nad własnym ciałem i emocjami oraz wypracowanie zdrowych mechanizmów budowania bliskości. Przepracowanie tych wydarzeń może zmienić komfort życia, sposób przeżywania seksualności i relacji z innymi, czyniąc je bardziej radosnymi i wolnymi od lęku, ale nie sprawi, że osoba nagle zacznie czuć pociąg do innej płci niż dotychczas. 

Akceptacja swojej orientacji jest bardzo ważnym krokiem, a terapia może pomóc w tym, by ta orientacja mogła być przeżywana bez cienia przeszłych wydarzeń, w pełni autonomicznie i szczęśliwie.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

to bardzo ważne i wrażliwe pytanie.

Doświadczenie przemocy seksualnej w dzieciństwie może mieć wpływ na wiele obszarów życia – poczucie bezpieczeństwa, relacje, przeżywanie bliskości czy własnego ciała. Natomiast orientacja seksualna sama w sobie nie jest traktowana jako „skutek” traumy ani coś, co można zmienić terapią.

Zdarza się, że po takich doświadczeniach pojawia się potrzeba zrozumienia siebie i swojej historii, czasem też próba powiązania różnych elementów życia ze sobą. To naturalne.

Terapia w takim kontekście nie służy „zmianie orientacji”, ale może pomóc:

uporządkować doświadczenia z przeszłości,

zmniejszyć wpływ traumy na codzienne funkcjonowanie,

lepiej zrozumieć siebie i swoje emocje.

To, kim ktoś jest i kogo kocha, nie jest czymś, co wymaga „naprawy”.

Pozdrawiam,

Kinga Osmulska 

Psycholog, Psychoterapeutka


 

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,


doświadczenie przemocy seksualnej w dzieciństwie może wpływać na poczucie bezpieczeństwa w bliskich relacjach i sposób przeżywania intymności, ale nie zmienia naturalnej orientacji seksualnej. 

 

Homoseksualizm czy heteroseksualizm to odrębna kwestia od traumy.

 

Terapia traumy u psychotraumatologa może pomóc w poczuciu bezpieczeństwa, bliskości i zdrowym przeżywaniu relacji, ale nie „zmieni” orientacji – pomaga raczej odzyskać kontrolę nad własnym życiem i emocjami.

 

Życzę wszystkiego dobrego:) 

Składanowska Daria 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

Orientacja seksualna nie tworzy się z przeżytej traumy.  Ma na nią wpływ wiele czynników, ale trauma do nich nie należy. Deklarowany homoseksualizm jest w pewnym sensie trudny w naszej kulturze, ale wszystko się zmienia , w tym nasz spojrzenie na kwestie seksualności. 

 

Gwałt z dzieciństwa można przepracować na psychoterapii, a nawet trzeba się tego podjąć, aby uwolnić się od pewnych zachowań , często nieuświadomionych w życiu dorosłym. . 

 

 

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Dobry wieczór. To bardzo ważne pytanie i warto odpowiedzieć na nie ostrożnie, bo wokół tego tematu narosło wiele mitów.

Doświadczenia przemocy seksualnej w dzieciństwie nie powodują orientacji homoseksualnej. Orientacja seksualna nie jest skutkiem gwałtu ani „wynikiem” traumy. Osoby homoseksualne mogą mieć za sobą różne doświadczenia życiowe — także trudne — ale sama orientacja nie jest zaburzeniem ani czymś, co wymaga leczenia czy zmiany.

Jednocześnie trauma po przemocy seksualnej w dzieciństwie może wpływać na wiele obszarów funkcjonowania: poczucie bezpieczeństwa, relacje, zaufanie, obraz własnego ciała, przeżywanie bliskości czy seksualności. Może powodować cierpienie, lęk, wstyd, trudności w relacjach albo natrętne wspomnienia. To są obszary, nad którymi terapia może pomóc pracować.

Jeżeli osoba homoseksualna, która doświadczyła gwałtu, zgłasza się na terapię, celem nie byłoby „zmienienie” orientacji, ale przepracowanie traumy i jej konsekwencji. Chodzi o to, żeby przeszłe wydarzenia miały mniejszą władzę nad obecnym życiem, relacjami i poczuciem własnej wartości.

Czasem po traumie człowiek może zadawać sobie pytania typu: „Czy to wydarzenie mnie ukształtowało?”, „Czy gdyby tego nie było, byłbym/byłabym inną osobą?”. Takie pytania są zrozumiałe, szczególnie gdy trauma wydarzyła się wcześnie. Jednak nie oznacza to, że orientacja jest „objawem” traumy.

Jeśli osoba akceptuje swoją homoseksualność i nie cierpi z jej powodu, nie ma potrzeby jej zmieniać. Warto natomiast szukać pomocy, jeśli pozostają skutki przemocy: ból, wstyd, trudności z bliskością, poczucie winy czy problemy w relacjach.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Materiały wspierające

Warto przeczytać

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Czy to przyjazn czy cos wiecej? Niejasna relacja z mezczyzna, lek przed bliskoscia i sprzeczne sygnaly
Cześć, mam pytanie nie wiem czy to ja czegoś nie rozumiem, czy coś jest nie tak jak powinno być. Chodzi o faceta. Bo o cóż by innego mogło chodzić. Znamy się blisko cztery lata. Było fajnie na początku. Rozmowy aż po świt oczywiście na telefonie. Rozumieliśmy się praktycznie bez słów. Później stało się bardziej blisko. Gdy ja miałam słabszy czas w życiu. To rzucał wszystko by być przy mnie. To znaczyć zaczęło bardzo wiele. Później ja byłam i wciąż jestem zawsze gdy mnie potrzebuje. Nie ważne śmierć Mamy, Jego choroba. I każda ważna rzecz. Ja wiem, że dla mnie to coś więcej niż przyjaźń lecz czy dla Niego? Ostatnio spotykamy się często bardzo często. I powiedział mi, że mi ufa, jestem ważna, nigdy tego co ja Mu daje nie miał. I że zajmuje bardzo ważne miejsce w Jego życiu. I nigdy tak jak ze mną nie miał. Powiedział, że żadna inna nie zajmie mojego miejsca w Jego życiu i inne Go nie interesują. Choć wiem, że bliskość, dotyk są dla Niego bardzo trudnym tematem i unika kontaktu fizycznego z kimkolwiek to potrafi przytulić się do mnie, złapać za rękę i jak mówi uwielbia spędzać ze mną czas. Lecz ja nie wiem co mam myśleć bo była sytuacja w której zarzucił mi, że Nasza relacja według Niego nie wyjdzie nigdy poza platoniczne relacje bo ja nie chcę Go i On nigdy nie spełni moich oczekiwań, a ja mogę mieć każdego a Jego nie chcę. Bardzo to mnie zabolało i powiedziałam Mu o tym. Nigdy nie dałam dowodu na to by był niewystarczający i że nie chcę Go. Mówię Mu, że każdy inny jest tłem dla Niego, że jest przystojny i że chcę tylko spędzać czas z Nim. Inicjuje różne sytuacje. Gdy się spotkaliśmy znów zadałam Mu pytanie dlaczego uciekasz jak oparzony gdy Cię dotykam, a później masz pretensje, że nie chcę Cię. Mówię, że bardzo tęsknię. Niby On też tęskni. Tak mówi. A jeśli chodzi o kontakt fizyczny ze mną to boi się swojej siły, że zrobi mi krzywdę. A gdy ja mówię, że chcę z Nim czas spędzić lub organizuję wyjazdy wspólne...to zawsze mówi nie. Gdy się spytałam kim jestem dla Niego to usłyszałam "jesteś bardzo ważna i życie bez Ciebie jest nie do zniesienia. Ale nie umie mi tego okazać i docenić mnie tak jak ja na to zasługuję. I że w uczuciach nie jest dobry, i to wszystko jest skomplikowane." Wiem, że są codzienne problemy i chcę je dzielić z Nim. Chcę by się dzielił każdą dobrą, czy złą rzeczą ze mną. To On buduje mur. Tak ja to czuję oczywiście. Milczy, ewentualnie mówi wszystko jest ok. A później mówi, że nikt Go nie zauważa. Jest sam i że nikt Go nie pokocha. Nie ważne czy ja mówię, że sam na świecie nie jest i mi ogromnie zależy. Nie wiem może to ja nie umiem docenić tego co On mi daje. Może chcę więcej a nie powinnam. Nie umiem odgadnąć tego. Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam.
Jak zaufać psychoterapeutom z BPD i CPTSD? Frustracja z powodu braku postępów
Jak mam zaufać specjalistom ? Byłam na 3 terapiach i (a w ogóle 5 psychoterapeutów ) jedyne co mi to dało to samoświadomość i nauczenie się odróżniać „złe” myśli od „dobrych”. Za chwilę będę psychologiem ale przestałam wierzyć że każdy dojdzie do dobrego funkcjonowania po terapii. Mam zdiagnozowane bpd i prawdopodobnie c-ptsd. Ciągle miewam nawroty epizodów depresji i z każdym kolejnym są silniejsze. Leczę się od 16 r.ż a mam 25 lat. Nie daję już rady, nie chce iść znowu do kolejnego terapeuty i opowiadać historii życia bo ile razy można, wystarczy że męczą mnie koszmary i flashbacki, a dodatkowo to kosztuje dużo pieniędzy i jest możliwość że nic to nie da :) myślę że jestem tą osobą której już się nie da więcej pomóc bo ja naprawdę wiem co z czego wynika czemu to i tamto. Niedawno udało mi się ogarnąć ( i to sama)nadmierną analizę bo też się mega męczyłam. Wiem też jaki powinien być terapeuta i na jakie red flagi zwracać uwagę
Problemy z zatrudnieniem, lęk społeczny i zaburzenia emocjonalne po zakończeniu edukacji
Witam, chciałbym się wygadać i zasięgnąć pomocy, gdyż moja sytuacja jest strasznie beznadziejna. Moich ogólnych problemów ze sobą samym jest ogólnie więcej, ale nie chcę już się o tym rozpisywać , aby nie było za długo. Zacznę od tego, że jestem bezrobotny i chory prawdopodobnie na różne zaburzenia psychiczne. Te dwie rzeczy są w moim problemie mocno ze sobą powiązane. Zacznę od chorób. Jestem z natury introwertykiem, osobą aspołeczną, inną od wszystkich, mam wadę chodzenia (chodzę na palcach), mam zaburzenia tożsamości płciowej. Zadaję się najczęściej tylko z osobami, które znam od lat, a nowsze znajomości zdobyłem tylko przez te osoby, które znam od lat, dokładniej od czasu szkoły podstawowej. Przy nich byłem wyluzowany i odważny, ale kiedy ich nie było następowała zmiana o 180 stopni. Nadszedł ten czas, kiedy skończyliśmy podstawówkę i każdy poszedł w swoją stronę. Ja poszedłem do Technikum Elektrycznego, było to we Wrześniu 2020r. Na początku było całkiem względnie, aż po dwóch miesiącach zaczęliśmy naukę zdalną. Źle ją zniosłem, zachorowałem na nerwicę natręctw i zmuszanie się do robienia wielu rzeczy. W międzyczasie moja rodzina się rozsypała i po czasie zostałem w wielkim domu z moją mamą. Wszystkie “męskie” obowiązki spadły na mnie. Po jakimś czasie wróciłem do szkoły już na dobre, miałem natręctwa, robiłem wiele rzeczy, których się dzisiaj wstydzę. Wyszedłem z natręctw za pomocą księży (jestem bardzo wierzący), ale do ostatnich dni w technikum się nie zaklimatyzowałem i marzyłem, by już pracować natchniony praktykami szkolnymi, które nawet dobrze wspominam (jak bardzo się wtedy przeliczyłem). Technikum było dla mnie psychiczną tortura , najchętniej wymazałbym je z pamięci. Maturę zdałem bardzo dobrze, egzaminy zawodowe jeszcze lepiej, zrobiłem sobie nawet płatne specjalne uprawnienia elektryczne, myślałem, że będzie lepiej, ale nie jest. Po szkole z różnych powodów zaczęcie szukania pracy się przedłużało, tam, gdzie miałem praktyki szanse dostania pracy są nikłe. Szukałem pracy w swojej branży, ale jedyne co można w moim mieście w tej branży znaleźć to albo delegacje, albo tyranie po 10-12h, albo i to i to za marne pieniądze, a w wielu przypadkach znalezienie nawet takiej pracy to wyczyn. A wiele osób mówiło, jaki to ja mam świetny zawód i na brak pracy nie mogę narzekać, a w praktyce od września 2025r. jestem w Urzędzie Pracy zarejestrowany jako bezrobotny i to bez prawa nawet do zasiłku. Moje problemy społeczne stale się nasilają, wychodzę z domu tylko wtedy, kiedy muszę, wszędzie niemalże spotykam bodźce, które źle na mnie oddziałują. Przed wyjściem do ludzi, przed pójściem do pracy odczuwam paniczny strach, w moim mieście trudno o pracę (co chcąc nie chcąc wykorzystuję), byłem na wielu rozmowach o pracę, ale mam wrażenie, że to tylko strata czasu, a zdarzało się, że już mi “groziło” dostanie się gdzieś do pracy to reagowałem panicznym strachem i chciałem umrzeć, rozpłynąć się w powietrzu, zachorować, czy nawet czasem marzę, by ulec wypadkowi w jakiś lekki sposób, aby uzyskać rentę z tytułu niezdolności do pracy. Po szkole również ubiegałem się o przyjęcie do pracy w Policji, oczywiście ze względu wczesnego przejścia na emeryturę, ale poddałem się ze względu na opuszczenie tej swojej strefy komfortu i wyjścia do ludzi, a nawet na czas szkółki zamieszkania z innymi w jednym pokoju w koszarach na czas pół roku, co dla mnie byłoby psychicznym samobójstwem. “Wybawieniem” od tej Policji były testy psychologiczne, których oczywiście nie zaliczyłem, a teraz wiele osób pyta, co z tą policją, co z poprawianiem tych testów, a ja wewnętrznie na te pytania reaguję bardzo źle. Muszę też wspomnieć, że CV do różnych firm rozsyłam tylko dlatego, by nie mieć wyrzutów sumienia, a kiedy słyszę, że dzwoni telefon to wewnętrznie modlę się byle to nie w sprawie pracy. Od dłuższego czasu czuję bóle w plecach i poszedłem do lekarza tylko dlatego, żeby coś przykombinować, aby dostać rentę. Lekarka rodzinna wiedząc, że mam stany depresyjne wyczuła o co mi chodzi, ale dała mi skierowania na prześwietlenie i faktycznie wykryto nieprawidłowości. Czekam na rehabilitację, która będzie w Sierpniu, co dalej, to zobaczymy. Próbowałem pracy zdalnej, ale nawet i tam zaburzenia lękowe uniemożliwiły mi sprostać oczekiwaniom tej pracy i musiałem zrezygnować oczywiście mało co nie schodząc na zawał myśleć o tym. Usnułem sobie plan, żeby żyć z wynajmu mieszkań, bo mam już jedno po zmarłej bezdzietnej ciotce. Liczę, że na czysto bym z wynajmu dostał obecnie 1500zł, jakbym jakimś cudem kupił drugie mieszkanie to już 3000, czyli można z tego wyżyć. Nie potrzebuję wiele. Za trzecie stać byłoby mnie założyć jednoosobową działalność i odprowadzać podatki, ale to tylko plany. Najważniejsze moim zdaniem to stanąć na nogi. Ostatnio już “groziło” mi dostanie pracy to ze strachu spać nie mogłem. Dziękuję za przeczytanie tych wypocin, choć one nie oddają całego problemu.
Nie jestem w stanie jeść w towarzystwie, czuję wtedy objawy fizyczne, pomocy!
Witam, Mam problem z jedzeniem i piciem na imprezach czy spotkaniach ze znajomymi czy dalsza rodzina. Stresują mnie takie sytuacje mimo że otaczają mnie ludzie których znam np. z pracy i chciałbym zjeść bo przychodzę głodna nastawiona na to że zjem, ale nie jestem w stanie nic przegryźć. Jeżeli już coś spróbuję to czuję się słabo jakbym miała zwymiotować. Czy da się coś z tym zrobić? Chciałabym spędzać ten czas i normalnie moc zjeść czy się napić w towarzystwie.
Mama choruje nieuleczalnie na raka i czuję, że cierpi na depresję. Nie wiem jak jej pomagać.
Witam serdecznie. Moja mama od dwóch lat choruje na raka nieuleczalnie. Nie korzysta z pomocy psychologa a widzę jak zamknęła się w swoim świecie, często mówi, że pewnie niedługo umrze itp. Myślę, że mama ma depresję, nie wiem jak jej pomóc. Zaznaczę, że kiedyś mama się leczyła na depresję lękową to było dawno, kilka lat temu jakiś czas po pierwszym zachorowaniu na raka, z którego się wyleczyła. Samej mi jest ciężko w tej sytuacji, nie wiem jak ją pocieszać, co jej mówić. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Transpłciowość

Transpłciowość - co to jest i jak ją zrozumieć?

Transpłciowość to złożone zagadnienie związane z tożsamością płciową, które wpływa na życie wielu osób. W tym artykule omówimy, czym jest transpłciowość, jak wygląda proces korekty płci oraz z jakimi wyzwaniami mierzą się osoby transpłciowe.