Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Wykorzystanie seksualne w dzieciństwie - czy psycholog komuś to musi zgłosić?

Witam. Mam pytanie, otóż ostatnio zaczęło mnie męczyć wspomnienie sprzed 10 lat, gdy ja sama bylam w wieku około 6 lat, a brat okolo 10. Wtedy też mój brat zaczął odkrywać sferę seksualną, a mając obok młodszą, nieświadomą mnie - kilkukrotnie wykorzystał mnie seksualnie. Kwestią która nurtuje mnie najbardziej, jest, czy gdybym powiedziała o tym psychologowi - musiałby on zgłosić to gdzieś dalej? np. na policje? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Aleksandra Hryhorczak

Aleksandra Hryhorczak

Dzień dobry,

Pani pytanie w tej sytuacji jest bardzo zasadne, zatem już odpowiadam: 

Psycholog ma obowiązek przestrzegania tajemnicy zawodowej za wyjątkiem zagrożenia bezpośredniego zdrowia i życia pacjenta.

W praktyce, w Pani przypadku psycholog nie ma prawa zgłaszać tej informacji na policję lub gdziekolwiek indziej.

Z wyrazami szacunku,

Aleksandra Hryhorczak

Interwent kryzysowy 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

ogólnie psycholog ma obowiązek zgłosić wszelkie sytuacje zagrażające życiu bądź zdrowiu pacjenta. Natomiast, jeżeli chodzi konkretnie o wykorzystanie seksualne, przyjmując również, że jest Pani osobą dorosłą sprawa wygląda nieco inaczej. Z uwagi na obowiązującą tajemnice zawodową psycholog nie musi tego zgłaszać odpowiednim służbą, raczej będzie pracować nad tym, aby to Pani sama miała chęć zgłoszenia przestępstwa. Tutaj też jest pewien wyjątek od reguły - jeżeli zgłosi Pani psychologowi lub psycholog sam stwierdzi, że ma wystarczające dowody na to, że z powodu wykorzystania seksualnego Pani życie bądź zdrowie jest zagrożone obowiązkiem jego jest zawiadomienie odpowiednich organów. Dla psychologa najważniejszą rzeczą jest dobro pacjenta, które wiąże się z poszanowaniem jego granic, praw, intymności oraz godności. Wykorzystanie seksualne narusza je wszystkie. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry, 

tak naprawdę jest to kwestia indywidualna. Najważniejszym celem terapeuty powinno być to, aby udzielić Pani stosownej pomocy. Teoretycznie psycholog powinien zgłosić taką sytuację do odpowiednich organów, niezależnie od tego, czy jest Pani w tym momencie pełnoletnia czy nie.  Ale tak, jak pisałam wyżej jest to kwestia bardzo indywidualna. 

Paulina Urbanowicz

Paulina Urbanowicz

Psychologowie w Polsce są zobowiązani do zachowania tajemnicy zawodowej, ale istnieją wyjątki od tej zasady, szczególnie jeśli chodzi o ochronę dzieci i zapobieganie przestępstwom. Ogólnie rzecz biorąc, psycholog nie ma obowiązku zgłaszania przestępstw seksualnych, które miały miejsce w przeszłości, chyba że:

1. Istnieje bieżące zagrożenie: Jeśli psycholog uzna, że sprawca nadal może stanowić zagrożenie dla innych, np. ma kontakt z innymi dziećmi, może czuć się zobowiązany do podjęcia działań w celu ochrony potencjalnych ofiar.
2. Sądowy nakaz: Jeśli psycholog otrzyma nakaz sądowy, może być zobowiązany do ujawnienia pewnych informacji.
3. Kodeks etyki: Zgodnie z kodeksem etyki zawodowej, psychologowie powinni działać na rzecz dobra pacjenta, ale także na rzecz ochrony innych, zwłaszcza dzieci.

W Twoim przypadku, ponieważ mówisz o wydarzeniach sprzed 10 lat i nie wskazujesz na bieżące zagrożenie, psycholog prawdopodobnie nie będzie zobowiązany do zgłoszenia tego na policję. Jednakże, zawsze dobrze jest porozmawiać o swoich obawach bezpośrednio z psychologiem przed rozpoczęciem terapii. Możesz zapytać o to, jak podchodzi do takich sytuacji i jakie ma obowiązki dotyczące zgłaszania przestępstw, aby czuć się bardziej komfortowo podczas sesji.

Najważniejsze jest, abyś otrzymała wsparcie i pomoc w przetworzeniu tych trudnych doświadczeń, a dobry psycholog będzie w stanie to zapewnić, dbając jednocześnie o Twoje bezpieczeństwo i prywatność.

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z traumą po wypadku komunikacyjnym, którego byłam sprawcą?
Jak poradzić sobie z traumą po wypadku komunikacyjnym, którego byłam sprawcą? Kilka miesięcy temu uderzyłam w słup, zasnęłam za kierownicą. Mnie oprócz kilku ran fizycznych nic nie się stało, ale obraz z wypadku staje przed oczami każdego dnia... Od pewnego czasu męczą mnie koszmary z nim związane, gdzie dokładnie odtwarza się cała sytuacja. Budzę się z krzykiem lub płaczem. Przestałam spać po nocach ze strachu, stres jest coraz większy, spadła mi cała energia życia po wypadku i w kółko krążą myśli po głowie, co się dzieje, przecież ja kochałam życie, ludzie po wypadkach się cieszą, że żyją, a ze mną stało się coś odwrotnego. Bezsenność, ciągły stres, do tego doszły napady kompulsywnego objadania się. Docinki i dogadywanie z każdej strony nie pomagają, a wręcz pogarszają sprawę.
Dziecko po samookaleczeniach znów trafia do szpitala psychiatrycznego
Dziecko trafiło do szpitala psychiatrycznego z powodu samookaleczenia. Po powrocie sytuacja się powtarza
Jestem czujna wobec reakcji innych, czuję się odrzucana - czy to cecha, jak sobie pomóc?
Zauważyłam, jak i rodzice zwrócili uwagę, że bardzo skupiam się na jakiś reakcjach, minach, słowach, albo nawet jakimś spojrzeniu u innych osób i od razu uważam je za negatywne, że ta osoba mnie nie lubi, albo jest zła. Zazwyczaj nie są to zachowania pozytywne, a wręcz okazują nienawiść. Często moje obserwacje nie są prawdą, a ja chciałabym się dowiedzieć, dlaczego tak bardzo zwracam uwagę na zachowania okazujące wobec mnie niechęć i jeśli się da, to tego pozbyć. Jeśli to może być jakaś wskazówka - odkąd pamiętam jestem odrzucana przez ludzi. Nie mam pojęcia dlaczego, pytałam kilku osób czy mam jakąś cechę charakteru, która może na to wpływać, ale niczego się nie dowiedziałam.
Jestem z narzeczoną, która, uważam, że jest ofiarą parentyfikacji.
Jestem z narzeczoną, która, uważam, że jest ofiarą parentyfikacji. Mieszka osobno, ale jest emocjonalnie uwiązana z rodziną, szczególnie mamą, która mąż zostawił, gdy moja partnerka była nastolatką. Kupiłem dom, proponowałem oglądanie poprzednich, ale nie była zainteresowana. Ona nie dokłada się, nie musi dać nawet złotówki na zakup i remont. Nie bierze też w tym fizycznego udziału. Ale wymyśla wiele pomysłów niepraktycznych i znów nie słucha argumentów. Pokazuje tak, jak powiedziała, że nie pasuje jej ten dom już ze względu na to, że znajduje się on w moich stronach. Od tamtej pory zaczęło się wszystko sypać. Dziś nie rozmawiamy już 15dni. Przed milczeniem zaczęło się negowanie wszystkiego, bunt, walka i odrzucenie. Nie dało się rozmawiać, argumenty nie trafiały. Do tego urąganie zasłaniane, że to żart. Ostatecznie zaproponowana terapia skutkowała obrazą majestatu i ciszą. Partnerka mówi, że nie chce dzieci i jest to jej świadoma decyzja, ale ewidentnie widzę po niej panikę, wiele leków o których nie możemy porozmawiać, bo ona nie chce. Mieszka sama w wynajmowanym mieszkaniu i pracuje, a proponowała zamieszkanie na próbę. Ja chcę ją ściągnąć na stałe do siebie, szczególnie, że mam dużo lepsze warunki mieszkalne i zarobkowe. Jak to naprawić czy w ogóle się da, i czy jest sens. Jak powrócić do rozmów, by nie dać złudnego poczucia wygranej. I jak namówić taką osobę na terapię. Nie widzę innej opcji, by cokolwiek się zmieniło i nie mam już pomysłów.
Dylemat związany z planowaniem drugiego dziecka i presją rodzinną
Dzień dobry, Wczoraj moja mama powiedziała mi przykrą rzecz, że nie nadaje się na matkę dla drugiego dziecka, ponieważ mając pracę i dom jestem zmęczona. Powinnam się skupić na jednym dziecku, siostra (w listopadzie będzie miała 23 lata) będzie miała dzieci to sam nie będzie, ale ona jest jeszcze młoda, a ja marzę o rodzeństwie dla synka, który ma za moment 2,5 roku, nie o kuzynostwie, mam wsparcie męża. Przygotowuje się do kolejnego macierzyństwa, ponieważ pozapisywałam się do lekarzy na kontrolę i badania. Przez 2 lata wypierałam się kolejnego dziecka, ponieważ miałam traumę po porodzie, która w dużym stopniu minęła. Podzieliłam się z mamą tym, wie, że na urlopie z mężem będziemy sprzątać i malować mieszkanie, a tu Wczoraj dostałam cios prosto w serce, a wcześniej tak nie mówiła. Nie wiem co robić, nie wydaje mi się, żebym była złą matką, bo dbam o synka najlepiej jak się da.
ptsd1

PTSD - przyczyny, objawy i skuteczne leczenie zespołu stresu pourazowego

PTSD, czyli zespół stresu pourazowego, to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego po przeżyciu traumatycznego wydarzenia. Wczesna diagnoza i odpowiednie leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia i pomóc w powrocie do zdrowia.