Left ArrowWstecz

Wykorzystanie seksualne w dzieciństwie - czy psycholog komuś to musi zgłosić?

Witam. Mam pytanie, otóż ostatnio zaczęło mnie męczyć wspomnienie sprzed 10 lat, gdy ja sama bylam w wieku około 6 lat, a brat okolo 10. Wtedy też mój brat zaczął odkrywać sferę seksualną, a mając obok młodszą, nieświadomą mnie - kilkukrotnie wykorzystał mnie seksualnie. Kwestią która nurtuje mnie najbardziej, jest, czy gdybym powiedziała o tym psychologowi - musiałby on zgłosić to gdzieś dalej? np. na policje? Z góry dziękuję za odpowiedź.
User Forum

Anonimowo

1 rok temu
Aleksandra Hryhorczak

Aleksandra Hryhorczak

Dzień dobry,

Pani pytanie w tej sytuacji jest bardzo zasadne, zatem już odpowiadam: 

Psycholog ma obowiązek przestrzegania tajemnicy zawodowej za wyjątkiem zagrożenia bezpośredniego zdrowia i życia pacjenta.

W praktyce, w Pani przypadku psycholog nie ma prawa zgłaszać tej informacji na policję lub gdziekolwiek indziej.

Z wyrazami szacunku,

Aleksandra Hryhorczak

Interwent kryzysowy 

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

ogólnie psycholog ma obowiązek zgłosić wszelkie sytuacje zagrażające życiu bądź zdrowiu pacjenta. Natomiast, jeżeli chodzi konkretnie o wykorzystanie seksualne, przyjmując również, że jest Pani osobą dorosłą sprawa wygląda nieco inaczej. Z uwagi na obowiązującą tajemnice zawodową psycholog nie musi tego zgłaszać odpowiednim służbą, raczej będzie pracować nad tym, aby to Pani sama miała chęć zgłoszenia przestępstwa. Tutaj też jest pewien wyjątek od reguły - jeżeli zgłosi Pani psychologowi lub psycholog sam stwierdzi, że ma wystarczające dowody na to, że z powodu wykorzystania seksualnego Pani życie bądź zdrowie jest zagrożone obowiązkiem jego jest zawiadomienie odpowiednich organów. Dla psychologa najważniejszą rzeczą jest dobro pacjenta, które wiąże się z poszanowaniem jego granic, praw, intymności oraz godności. Wykorzystanie seksualne narusza je wszystkie. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

1 rok temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry, 

tak naprawdę jest to kwestia indywidualna. Najważniejszym celem terapeuty powinno być to, aby udzielić Pani stosownej pomocy. Teoretycznie psycholog powinien zgłosić taką sytuację do odpowiednich organów, niezależnie od tego, czy jest Pani w tym momencie pełnoletnia czy nie.  Ale tak, jak pisałam wyżej jest to kwestia bardzo indywidualna. 

1 rok temu
Paulina Urbanowicz

Paulina Urbanowicz

Psychologowie w Polsce są zobowiązani do zachowania tajemnicy zawodowej, ale istnieją wyjątki od tej zasady, szczególnie jeśli chodzi o ochronę dzieci i zapobieganie przestępstwom. Ogólnie rzecz biorąc, psycholog nie ma obowiązku zgłaszania przestępstw seksualnych, które miały miejsce w przeszłości, chyba że:

1. Istnieje bieżące zagrożenie: Jeśli psycholog uzna, że sprawca nadal może stanowić zagrożenie dla innych, np. ma kontakt z innymi dziećmi, może czuć się zobowiązany do podjęcia działań w celu ochrony potencjalnych ofiar.
2. Sądowy nakaz: Jeśli psycholog otrzyma nakaz sądowy, może być zobowiązany do ujawnienia pewnych informacji.
3. Kodeks etyki: Zgodnie z kodeksem etyki zawodowej, psychologowie powinni działać na rzecz dobra pacjenta, ale także na rzecz ochrony innych, zwłaszcza dzieci.

W Twoim przypadku, ponieważ mówisz o wydarzeniach sprzed 10 lat i nie wskazujesz na bieżące zagrożenie, psycholog prawdopodobnie nie będzie zobowiązany do zgłoszenia tego na policję. Jednakże, zawsze dobrze jest porozmawiać o swoich obawach bezpośrednio z psychologiem przed rozpoczęciem terapii. Możesz zapytać o to, jak podchodzi do takich sytuacji i jakie ma obowiązki dotyczące zgłaszania przestępstw, aby czuć się bardziej komfortowo podczas sesji.

Najważniejsze jest, abyś otrzymała wsparcie i pomoc w przetworzeniu tych trudnych doświadczeń, a dobry psycholog będzie w stanie to zapewnić, dbając jednocześnie o Twoje bezpieczeństwo i prywatność.

1 rok temu
kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Jak przestać porównywać się do byłych partnerek mojego partnera i odzyskać pewność siebie?
Dzień dobry ,
 Jestem w fajnym, zdrowym związku od roku, wszystko między nami układa się super. Ale mam problem, który trochę mnie męczy — ciągle porównuję się do byłych dziewczyn mojego partnera 😔. Miałam tak samo w poprzedniej relacji, więc wiem, że to coś, co siedzi we mnie głębiej. Myślę, że w dużej mierze wynika to z dzieciństwa — byłam często porównywana, zawsze ktoś był „lepszy”, a moja mama bardzo zwracała uwagę na wygląd — swój i mój. Od dziecka słyszałam, że mam nie jeść tyle, że „znowu przytyłam”, chociaż nigdy nie byłam gruba. I tak jakoś ten wygląd zaczął się dla mnie równać z poczuciem własnej wartości. Teraz, mimo że mój partner od początku powtarza, że jestem dla niego idealna i nic by we mnie nie zmienił , ja wciąż potrafię się umniejszać, porównywać, szukać w byłych tego, co „lepsze”. Co najgorsze – na początku, zanim byliśmy razem, ich zdjęcia nie robiły na mnie żadnego wrażenia. Dopiero, gdy doszły emocje, zaczęłam się w to wkręcać i dopatrywać, co mają lepszego ode mnie, szczególnie jeśli chodzi o wygląd. Wiem, że to bez sensu – przecież on jest ze mną, a nie z nimi – ale ciężko mi to wyłączyć. Boję się, że przez to nie będę potrafiła w pełni cieszyć się tym, co mam. Nie umiem wyzbyć się tego porównywania i zazdrości wstecznej Proszę o pomoc i rady Pozdrawiam
Jak poradzić sobie z bolesną przeszłością i znaleźć empatycznego terapeutę w Warszawie?

Dzień dobry, 

Nie mogę pogodzić się z przeszłością. Powracają do mnie obrazy i ciągle o niej myślę. Nie mogę żyć teraźniejszością. Jak myślę o przeszłości, mam bóle brzucha, nudności. Bardzo mnie ona boli i stresuje. Proszę o pomoc, jaki nurt wybrać. Może polecicie psychoterapeutę z Warszawy, który jest empatyczny i mi pomoże. Pozdrawiam i życzę zdrowia!

Żałoba po 16 latach - czy to okej?

Za miesiąc minie 16 lat od śmierci mojego Taty. Miałam wtedy 13 lat , byłam córeczką Tatusia. Do dnia dzisiejszego nie mogę rozmawiać na ten temat - od razu sie wzruszam i czuję poddenerwowanie, unikam jego rodziny, bo wszystko mi go przypomina. Często płacze, wspominam go. Gdy wychodzę z cmentarza robi mi się przykro, że muszę go tam zostawić. 

Czy to jest normalne po tylu latach? Czy powinnam szukać pomocy u psychologa ? Dodam, że po śmierci Taty nie byłam na żadnej terapii.

Jak zerwać kontakt po zdradzie i rozpocząć nowe życie?
Zostałam zdradzona po 11 latach bycia z partnerem , zablokowałam wstępnie jego numer ale po pewnym czasie go odblokowałam reagując na jego SMS-y . nie umiem go zablokować na stałe . Mam traumę nie wybaczę mu ale dlaczego ja się sama ranię wdając się z nim w pisanie dyskusje . On stara się mnie odzyskać tanim kosztem poprzez pisanie sms . Chce zapomnieć i otworzyć się na nowe życie ale nie daje sobie szansy . Proszę o pomoc jak sobie pomóc ??
Mąż jest bardzo krytykujący, a jego zachowania wyglądają, jak z ciężkiego dzieciństwa. Co mam zrobić?
Mam problem. Mąż zachorował na depresję kilka lat temu, temat się ciągnie, bo psychoterapia na NFZ, mam wrażenie, że poprawa jest, ale niewielka. Objawami depresji była apatia, brak apetytu, senność, i od dłuższego czasu czepianie się o wszystko. Jak już zdiagnozowana była depresja i wjechały leki to była drastyczna zmiana, bez czepiania, docenianie mnie - mimo męża złego samopoczucia, czułam się doceniona. Po czasie terapii i brania leków, znowu słyszę pretensje, że bałagan (choć był czas, że mąż sam mówił, że ma wywalone w bałagan - mamy remont domu już długi czas i nie da się mieć porządku, bo mało miejsca, wszystko na kupie, ale staram się w miarę, żeby było jak w normalnym domu). Doszło czepianie się córki, bo tego nie robi, prania sama nie zbierze, a to gary w zlewie. I tak nie jest ciągle, rozmawiamy szczerze, zwierzamy sie sobie, ale nadchodzi moment czepialstwa i mam dość. W dzieciństwie mąż musiał ciągle sprzątać w pokoju, miał przydzielane zadania domowe i mógł wyjść, jak skończy, ojciec był „trudny” chociaż teraz stara się nadrobić. Ale nadal potrafi się czepiać wszystkich, męża, swojej żony, tylko córkę jedyną traktuje jak jajko, bo ona umie się mocno postawić, Jak to wszystko ugryźć? Myślę, że ma to spore korzenie w dzieciństwie, bo jednak widzę takie same zachowania jak z opowieści męża. Jest mi totalnie przykro, pracuję we własnej firmie, tyram niczym na na 3 etaty- tyle obowiązków do wykonania w 8-9 godzin dziennie to psychicznie jestem dojechana, wracam do domu, coś zrobię i siadam , bo brak mi sił. I słyszę „ja robię, a ty siedzisz” „chociaż byś zrobiła to czy tamto”. Weekendy sprzątam całe dnie, gotuję, piorę itd. I mąż umie też docenić, mimo to ja nie czepiam się, nie krytykuję, jak nie ma siły mówię - siądź i pierdziel robotę w domu… nie zając, nie ucieknie. Nie ma tak, że wypominam, że tego nie zrobil czy tamtego… Czy to depresja? Charakter? Czy wpływ ojca „troche tyrana”?
myśli samobójcze

Myśli samobójcze – przyczyny, rozpoznanie, pomoc

Myśli samobójcze to poważny problem dotykający wielu osób. Ważne jest rozpoznanie objawów i wiedza o sposobach radzenia sobie z nim. Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z takimi myślami, pamiętaj, że warto szukać pomocy!