Edyta Kotula
Dzień dobry.
To, co Pan opisuje, brzmi jak bardzo bolesne i wyczerpujące doświadczenie. Kiedy coś, co miało być spełnieniem marzeń i bezpiecznym miejscem dla rodziny, staje się źródłem cierpienia, żal i poczucie straty mogą być naprawdę bardzo silne.
Trudno na tej podstawie jednoznacznie ocenić, czy jest to nawrót depresji, czy reakcja na obecną sytuację – obie te rzeczy mogą się ze sobą przeplatać. To, że od pewnego czasu odczuwa Pan obniżony nastrój, utratę radości, brak sił i ciągłe wracanie myślami do tego samego tematu, szczególnie po wcześniejszym leczeniu Asertinem, zdecydowanie zasługuje na uważne przyjrzenie się temu z psychologiem lub psychiatrą.
Chciałabym też powiedzieć, że to, iż dziś wszystko wydaje się przytłaczające i trudno dostrzec nadzieję, nie oznacza, że ten stan będzie trwał zawsze. Z odpowiednim wsparciem wiele osób odzyskuje spokój i zaczyna patrzeć na swoją sytuację z większym dystansem i łagodnością wobec siebie.
















