
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, kryzysy, rodzicielstwo i rodzina
- Zamiana klas w...
Zamiana klas w szkole: Jak pomóc dziecku, które straciło przyjaciół?
Dominik
Jagoda Jek
To, że jest Pan zły i rozczarowany, jest całkowicie zrozumiałe. Szczególnie jeśli szkoła zapowiadała uwzględnienie relacji między dziećmi, przeprowadziła ankiety, a efekt okazał się zupełnie inny. Nic dziwnego, że zarówno Pan, jak i syn możecie czuć się zawiedzeni i potraktowani niesprawiedliwie.
Jednocześnie trudno jednoznacznie ocenić, czy sama decyzja o wymieszaniu klas była błędna. Niektóre szkoły decydują się na takie rozwiązanie z różnych powodów i u części dzieci rzeczywiście może ono przynieść korzyści. Problemem wydaje się jednak sposób przeprowadzenia całego procesu. Jeżeli dzieci i rodzice usłyszeli, że ich opinie będą brane pod uwagę, a następnie stało się inaczej bez wyjaśnienia, naturalne jest poczucie utraty zaufania.
Szczególnie niepokojące jest to, że syn trafił do klasy z uczniem, którego wskazywał jako osobę dokuczającą mu. Taka informacja powinna zostać potraktowana bardzo poważnie, ponieważ poczucie bezpieczeństwa dziecka w szkole jest niezwykle ważne.
W tej sytuacji warto skupić się nie tylko na sporze z dyrekcją, ale przede wszystkim na wsparciu syna. Dzieci często czerpią poczucie bezpieczeństwa z reakcji rodziców. Dobrze, aby wiedział, że jego emocje są zrozumiałe, ale jednocześnie usłyszał, że nowa klasa nie musi oznaczać, że będzie samotny czy nieszczęśliwy przez kolejne lata.
Jeżeli ma Pan poczucie, że szkoła zlekceważyła zgłaszane trudności i nie prowadzi z rodzicami rzeczowego dialogu, warto nadal spokojnie, ale stanowczo domagać się wyjaśnień oraz przedstawienia powodów takiego podziału klas. Bez względu na ostateczną decyzję, rodzice mają prawo oczekiwać szacunku, transparentności i uwzględnienia kwestii bezpieczeństwa oraz dobrostanu swoich dzieci.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Bożena Nagórska
Dzień dobry
Pana oburzenie i poczucie bezsilności są w pełni uzasadnione, ponieważ szkoła złamała dane rodzicom obietnice, a zlekceważenie ankiety i umieszczenie wrażliwego chłopca z rówieśnikiem, który mu dokucza, bezpośrednio zagraża jego dobrostanowi psychicznemu.
Cóż mogę poradzić? Proszę ponownie udać się do dyrekcji szkoły i szczerze porozmawiać o zaistniałej sytuacji. Przedstawienie Pana perspektywy i spokojny, rzeczowy dialog powinien wpłynąć na pozytywne rozwiązanie problemu.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Agnieszka Włoszycka
Panie Dominiku,
Zdaje się, że Pana wiadomość powieliła się. Moja odpowiedź jest wyżej ale mam też 3 pytania do zastanowienia się:
Gdyby na chwilę odłożył Pan pytanie o to, kto ma rację, to czego Pana syn najbardziej potrzebuje od Pana właśnie teraz?Jakie działania mogłyby pomóc Pana synowi odzyskać choć odrobinę poczucia bezpieczeństwa, niezależnie od tego, czy decyzja szkoły zostanie zmieniona?Jeśli we wrześniu okaże się, że syn stopniowo nawiązuje nowe relacje, co mogłoby to powiedzieć o jego możliwościach poradzenia sobie z tą trudną zmianą?
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Sylwia Skibińska
Dzień dobry Panie Dominiku. Rozumiem Pana rozgoryczenie. Samo mieszanie klas nie jest z założenia błędnym rozwiązaniem, jednak powinno uwzględniać dobro dziecka i jego relacje z rówieśnikami. Jeśli syn trafił do klasy bez bliskich kolegów, a jednocześnie z uczniem, z którym miał trudności, to warto ponownie zwrócić się do dyrekcji o wyjaśnienie tej decyzji. Emocje syna są naturalne i zasługują na potraktowanie z należytą uwagą. Życzę Państwu, aby udało się znaleźć rozwiązanie, które będzie najlepsze dla dziecka.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska

Zobacz podobne
Rozstałem się z matką mojego dziecka w 6 miesiącu ciąży.
Od początku życia dziecka mam ustalone kontakty raz na dwa tygodnie przez 4 godziny w hotelu, w obecności matki dziecka. Dziecko ma 6 miesięcy, jest karmione piersią.
Problem polega na tym, że dziecko płacze podczas spotkań ze mną, matka dziecka twierdzi, że funduje dziecku traumę, nikt oprócz matki dziecka nie jest w stanie uspokoić silnego płaczu. Ona twierdzi, że dziecko po spotkaniach ze mną ma problemy ze snem oraz karmieniem. Konflikt eskaluje, matka dziecka krzyczy w obecności dziecka, podczas moich spotkań pojawiają się groźby, nie chce w żaden sposób podjąć współpracy. Twierdzi, że dziecko jest o określonej lokalizacji, a ja nie umiem się nim zając, ona nie utrudnia, padają słowa ,,jesteś ojcem na papierze''. Próby namówienia na terapię rodzinną lub mediacje są odrzucane, jak podejść do sprawy?
Druga strona twierdzi, że dziecko jest zbyt małe na spotkania ze mną, a to, że chce kontaktu z dzieckiem to moja fanaberia, chce, abym ograniczył kontakt do razu w miesiącu przez godzinę, jak podejść do sprawy?
Chciałbym kierować się dobrem dziecka, nie chce narażać dziecka na stres, a chciałbym w jakimś stopniu być obecny w jego życiu. Czy oddać sprawę do sadu?
Wiem, że wyrok sądu nie zmusi jej do współpracy, a będzie jeszcze bardziej eskalował konflikt. Do drugiej strony zupełnie nic nie dociera, bardzo mocno mnie nienawidzi, twierdzi, że taką drogę wybrałem, kiedy odszedłem. Jak do tej sprawy podejść?
Z jednej strony wiem, że kontakt z dzieckiem jest bardzo ważny z drugiej strony, gdy widzę, że płacze czuje się bezradny, chce dla dziecka jak najlepiej, Matka dziecka wmawia mi, że jestem zaburzony narcystycznie i krzywdzę dziecko.

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
