Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zmagam się z uogólnionym lękiem i traumami z dzieciństwa.

Od 13 roku życia zmagam się z zaburzeniami lękowymi uogólnionymi. Lęk towarzyszy mi praktycznie non-stop, szczególnie w sytuacjach społecznych. Uważam, że przyczyny leżą w traumach z dzieciństwa zarówno domowych, jak i spowodowanych przez innych ludzi (w tym wykorzystanie seksualne). Ten lęk odbiera mi radość życia i chęci do niego. Byłam na 4-miesięcznym L4, przeszłam odwyk i od trzech lat utrzymuję abstynencję. Farmakologia nie przynosi ulgi, czuję się osamotniona i powoli tracę nadzieję. Nie wiem, jak dalej sobie radzić i potrzebuję wsparcia lub wskazówek, co mogłabym zrobić dalej. Dodam, że próbowałam terapii na NFZ i nie przyniosła skutków, moim jedynym światełkiem w tunelu jest to, że prawdopodobnie niedługo poprawi się moją sytuacja finansowa i będę mogła pójść na terapię prywatną, ale chętnie usłyszę jakieś porady.
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Szanowna Pani, 

to, co Pani osiągnęła – trzy lata utrzymania abstynencji po przejściach traumatycznych – jest dowodem Pani ogromnej wewnętrznej siły, nawet jeśli teraz czuje Pani tylko wyczerpanie. Przy tak złożonej przeszłości jaką są trauma relacyjna i wykorzystanie, lęk uogólniony często pełni funkcję tarczy, która ma Panią chronić, ale w efekcie więzi w ciągłym poczuciu zagrożenia. Skoro farmakologia nie przynosi ulgi, kluczowe może okazać się podejście ukierunkowane stricte na traumę np. terapia EMDR lub terapia poznawczo-behawioralna, która nie tylko skupia się na objawach, ale pomaga układowi nerwowemu odblokować zamrożone emocje. 

Proszę nie tracić nadziei – fakt, że szuka Pani prywatnej terapii, to milowy krok, ponieważ wybór specjalisty zajmującego się traumą a nie tylko ogólnymi zaburzeniami lękowymi może być tym brakującym ogniwem, które pozwoli Pani w końcu poczuć się bezpiecznie we własnym ciele.

Wszystkiego dobrego

Psycholog Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za kontakt z nami.

Pani przeżywanie, jest zrozumiałą konsekwencją długotrwałej traumy, a nie oznaką słabości. Lęk, który towarzyszy niemal cały czas, bardzo wyczerpuje: dlatego fakt, że od trzech lat utrzymuje Pani abstynencję, świadczy o ogromnej sile i zdolności do pracy nad sobą.

Jeśli dotychczasowa farmakoterapia nie pomaga, warto przy najbliższej możliwości skonsultować się z psychiatrą pod kątem zmiany leczenia oraz poszukać terapii ukierunkowanej na traumę (np. EMDR, terapia somatyczna, TF-CBT). W przypadku doświadczeń takich jak Pani, ogólna terapia często bywa niewystarczająca, kluczowe jest poczucie bezpieczeństwa i tempo dostosowane do układu nerwowego.Na teraz mogą pomóc małe kroki regulujące: wydłużony wydech, ugruntowanie w ciele (czucie stóp, oparcia pleców), nazywanie „to jest lęk, teraz jestem bezpieczna” oraz bardzo małe, bezpieczne dawki kontaktów z ludźmi. Warto też rozważyć grupę wsparcia: daje doświadczenie bycia zrozumianą bez presji. Pisze Pani o utracie nadziei a jednocześnie szuka Pani pomocy i planuje terapię, to znak, że ta nadzieja wciąż w Pani jest. Z lękiem pourazowym można pracować skutecznie, krok po kroku i w swoim tempie. Nie musi Pani być z tym sama.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry,

Pani doświadczenia są rzeczywiście poważne i warte uwagi, ale to, co Pani osiągnęła, stanowi fundamentalną zmianę wartą szczegółowego zatrzymania się. Przez lata utrzymuje Pani abstynencję pomimo zaburzeń lękowowych, które mogłyby stanowić okazję do powrotu do dotychczasowych sposobów radzenia sobie. To jest znaczące. Fakt, że zdecydowała się Pani na czteromiesięczne L4 i przeszła leczenie, wskazuje na Pani zdolność do podejmowania trudnych decyzji i działania, nawet gdy wszystko wydaje się beznadzieje. Nie jest to mały wysiłek.

Wiele z tego, co Pani opisuje – lęk, trauma, opór na terapii – to rzeczywiste przeszkody. Jednocześnie Pani wciąż tu jest, wciąż szuka, wciąż robi coś z tym, co Panią spotyka. Ta determinacja, aby znaleźć pomoc, aby oczekiwać na możliwość terapii prywatnej zamiast poddać się beznadziei, to nie jest drobiazg. To jest działanie osób, które posiadają realne zasoby, nawet jeśli aktualnie ich nie widzi Pani w sobie.

Perspektywa, którą warto rozważyć, to skupienie się na tym co robić w obecnych warunkach – zanim jeszcze rozpocznie się terapia prywatna. W czasach, gdy lęk jest szczególnie intensywny, Pani coś robi, aby go znieść albo aby nie pogarszać sytuacji. Ta umiejętność – nawet jeśli wydaje się minimalna – jest punktem zaczepienia, na którym można budować. Lata abstynencji to ciągłą pracą nad tym, aby żyć inaczej niż wcześniej, mimo wciąż obecnego bólu.

Oczekiwanie na terapię prywatną nie musi być czasem biernego czekania. Może to być czas obserwacji – co, kiedy i w jaki sposób zmieniło się w Pani życiu, jakie małe rzeczy pozwalają Pani czuć się choć odrobinę lepiej oraz kto lub co wspiera Panią w tym, aby utrzymywać to, co już osiągnęła. Ta świadomość będzie cennym materiałem, ponieważ Pani już wie, co Pani służy, a co nie.

 

z poważaniem

Karolina Rzeszowska-Świgut

psycholog, psychotraumatolog, psycholog sądowy

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)

To, co Pani opisuje, pokazuje, jak długo żyje Pani w stanie podwyższonego napięcia i jak bardzo jest to wyczerpujące. Jednocześnie trzyletnia abstynencja i kolejne próby szukania pomocy świadczą o dużej sile i determinacji, nawet jeśli teraz dominuje poczucie osamotnienia i utraty nadziei. W zaburzeniu lękowym uogólnionym lęk ma często charakter przewlekły i „wolnopłynący” - towarzyszy niemal stale, nasila się w sytuacjach społecznych, opiera się na nadmiernym przewidywaniu zagrożeń i utrzymuje ciało w stanie ciągłej gotowości. Jeśli w historii życia obecne były traumy, w tym wykorzystanie seksualne, układ nerwowy mógł nauczyć się funkcjonować w trybie alarmowym. W takiej sytuacji warto rozważyć pogłębioną diagnozę w kierunku PTSD lub złożonego PTSD, ponieważ czasem przewlekły lęk uogólniony jest wtórny wobec nieprzepracowanej traumy i dopiero terapia ukierunkowana bezpośrednio na doświadczenia pourazowe przynosi wyraźniejszą ulgę.

W pracy terapeutycznej (poznawczo behawioralnej) przy lęku dużą rolę odgrywa restrukturyzacja poznawcza, czyli uczenie się rozpoznawania automatycznych, katastroficznych myśli oraz stopniowego ich weryfikowania. Chodzi nie o „pozytywne myślenie”, lecz o bardziej realistyczne spojrzenie: zauważenie, jakie są dowody na zagrożenie, a jakie przeciw niemu, oraz formułowanie myśli bardziej zrównoważonych.

Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Karolina Grabka

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Rozumiem, jak bardzo obciążające musi być codzienne zmaganie się z lękiem uogólnionym i traumami z przeszłości. Jednocześnie gratuluję utrzymania abstynencji przez trzy lata, to ogromny sukces. Oto praktyczne wskazówki oparte na sprawdzonych metodach, dostosowane do Pani sytuacji w Polsce. Kiedy czuje się Pani bardzo źle, proszę kontaktować się z bezpłatnymi telefonami zaufania, dostępnymi całodobowo lub w dogodnych godzinach gdyż to pierwszy krok do ulgi bez czekania na terapię. Podaję numery, które warto zapisać nawet w telefonie.

116 123: Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dorosłych (całodobowy, bezpłatny).

800 70 22 22: Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym.

22 828 11 12: Telefon Zaufania dla Ofiar Przemocy Seksualnej (wtorki-środy, 15:00-18:00).​

 Priorytetem przy traumie i lęku uogólnionym jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT) lub EMDR, skuteczne nawet gdy leki nie pomagają. 
Proszę rozważyć d 6 do 12 miesięcy intensywnej terapii, jednak  pierwsze efekty  pojawią się po 2-3 miesiącach.​

Zalecam ćwiczenia  relaksacyjne, by zmniejszyć lęk społeczny i napięcie.  Badania potwierdzają ich skuteczność jako uzupełnienie terapii. Głębokie oddychanie i progresywna relaksacja mięśniowa (5-10 min dziennie).

Mindfulness czyli obserwacja myśli bez oceny, można skorzystać z aplikacji w języku polskim.   Stopniowa ekspozycja,  kiedy zaczynamy od małych interakcji społecznych z wizualizacją sukcesu. Życzę szybkiego powrotu do pełni sił. 

 

 

 

 

Krzysztof Petters

Krzysztof Petters

Dzień dobry,

Jakoś porusza mnie to ile Pani dźwiga od tak wielu lat. To, co Pani opisuje, jest spójną reakcją na traumę złożoną: długotrwały lęk, poczucie osamotnienia i wyczerpanie. Wedlug mnie nie świadczy to o „słabości”, ale o tym, że układ nerwowy przez lata był w trybie przetrwania.

W podejściu NARM pracuje się nie tylko z historią traumy, ale przede wszystkim z tym, jak dziś Pani reaguje na bliskość, bezpieczeństwo i autonomię. Bardzo ważna jest tu stabilna, uważna i nienaruszająca granic relacja terapeutyczna. To właśnie w takiej, bezpiecznej relacji możliwa jest dorosła i świadoma regulacja swoich uczuć. Odzyskiwanie kontaktu ze sobą wymaga czasu i akceptacji bo ten kontakt był kiedyś zbyt trudny do zniesienia. Z perspektywy bliskiej mi terapii Gestalt ważne jest powolne odbudowywanie poczucia wpływu i wyboru „tu i teraz”, bez presji naprawiania wszystkiego naraz.

To, że utrzymuje Pani abstynencję i wciąż szuka pomocy, mimo rozczarowań, mówi o dużej sile i zdolności do zdrowienia. Mówi to o miłości do siebie samej! Jeśli chciałaby Pani sprawdzić, czy ten sposób pracy byłby dla Pani odpowiedni, zapraszam na krótką, bezpłatną konsultację. Nawet jeśli terapia jest planem na przyszłość to wybór terapeuty, po trudnych doświadczeniach zasługuje na spokojne „sprawdzenie” i nie musi od razu kosztować.

Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry, 

Utrzymanie trzyletniej abstynencji przy tak dużym obciążeniu traumą jest dowodem Pani ogromnej determinacji, nawet jeśli teraz czuje Pani głównie wyczerpanie. W przypadku lęku zakorzenionego w trudnych doświadczeniach z dzieciństwa i przemocy, standardowe leczenie farmakologiczne często okazuje się niewystarczające, ponieważ lęk pełni funkcję ochronną przed nieprzepracowanym bólem. Skoro planuje Pani terapię prywatną, warto szukać specjalistów pracujących metodami dedykowanymi traumie, takimi jak EMDR czy terapia schematów, które zamiast jedynie łagodzić objawy, pozwalają dotrzeć do ich źródła. Do tego czasu pomocne może być korzystanie z technik uważności (mindfulness), które uczą, jak nie dawać się przytłoczyć lękowi w codzienności. Ćwiczenia uwaznosciowe są łatwo dostępne w internecie - można znaleźć je w formie opisanej, na YouTube czy w formie nagrania na Spotify.


Wszystkiego dobrego! 
Natalia Przybylska

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

Z tego, co Pani opisuje, wynika, że doświadcza Pani długotrwałego, silnego lęku uogólnionego z elementami traumy i wcześniejszych trudnych doświadczeń. To jest bardzo obciążające i całkowicie zrozumiałe, że odczuwa Pani osamotnienie i utratę nadziei. Ważne jest, aby podejść do tego systematycznie i w sposób wielotorowy – emocjonalny, psychologiczny i fizyczny. 

Oto kilka wskazówek:

*Specjalistyczna terapia- wartozapisać się do psychoterapeuty lub psychologa z doświadczeniem w zaburzeniach lękowych i traumach. Metody takie jak terapia poznawczo-behawioralna (CBT), terapia oparta na traumie (EMDR, TRE) czy terapia schematów mają dużą skuteczność przy długotrwałym lęku i traumach z dzieciństwa.

 

*Wsparcie farmakologiczne – skoro obecne leki nie przynoszą ulgi, warto skonsultować się z psychiatrą, który może rozważyć zmianę leku lub dostosowanie dawki. Czasem zmiana podejścia farmakologicznego w połączeniu z terapią psychologiczną daje lepsze efekty.

 

*Wsparcie społeczne – warto znaleźć grupy wsparcia dla osób z lękiem lub po doświadczeniach traumatycznych (online lub lokalnie). Często samo poczucie, że ktoś rozumie i nie ocenia, zmniejsza poczucie osamotnienia.

 

*Codzienne strategie radzenia sobie z lękiem – techniki oddechowe, uważność (mindfulness), proste ćwiczenia fizyczne, rutyna dnia. To nie zastępuje terapii, ale pomaga stabilizować codzienne funkcjonowanie.

 

*Bezpieczeństwo emocjonalne – warto od czasu do czasu zapisywać swoje myśli i emocje, rozpoznawać „wyzwalacze” lęku, ale też nagradzać siebie za każdy mały krok w kierunku radzenia sobie.

 

Plan na terapię – kiedy Pani finansowo będzie gotowa, przygotować listę celów i obszarów, które chce Pani omówić z terapeutą. To pomaga w szybszym postępie.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Anna Krokosz

Anna Krokosz

Dzień dobry. To, co Pani opisuje, to ogromny ciężar, ale fakt, że od trzech lat utrzymuje Pani abstynencję mimo tak silnego lęku, świadczy o Pani niezwykłej sile. To, że standardowa terapia czy leki dotąd nie przyniosły ulgi, wynika z faktu, że traumy z dzieciństwa oraz wykorzystanie seksualne "zapisują się" w ciele i głębokich strukturach mózgu, do których zwykła rozmowa często nie dociera. Jako terapeuta uzależnień specjalizujący się w EMDR, pracuję dokładnie z takimi przypadkami. Ta metoda pozwala mózgowi skutecznie "przetrawić" traumatyczne wspomnienia, co realnie wygasza lęk uogólniony i pozwala wreszcie poczuć ulgę, której dotąd Pani nie zaznała. W mojej praktyce widzę, jak EMDR zmienia życie osób, które straciły już nadzieję na spokój. Nie musi Pani dłużej dźwigać tego w osamotnieniu.

Materiały wspierające

Warto przeczytać

nikotyna

Darmowy test na uzależnienie od nikotyny (FTND)

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie ze stresem przed terapią i badaniem medycznym?

Już jutro będę się dzieliła tą sytuacją z 2019 roku z nieudanej randki na terapii. Z jednej strony stresuję się... a z drugiej jestem zamrożona. Wyłączyłam emocje. Także ma to dwie strony medalu. Dodatkowo w sobotę mam usg piersi i jeszcze bardziej się denerwuję. Staram się robić cokolwiek, by o tym nie myśleć, no i nie zawsze wychodzi. Chciałabym już by była sobota wieczór...napiszcie mi coś miłego..coś co podtrzyma mnie na duchu Ps. Terapię mam jutro przed południem, a wizytę u lekarza w sobotę o 9.30.

PTSD i stres adaptacyjny w nowym związku: pomoc i leczenie
Witam , chce poznać opinie innych specjalistów na moja sytuację . Mam 23 lata w przeszłości miałam PTSD złożone przez doświadczenia z dzieciństwa.. w wieku 11,12 lat byłam wykorzystywana seksualnie przez kuzyna. Na lata zapomniałam o tamtej sytuacji wymazalam z głowy . Dopiero w wieku 16 lat zdałam sobie sprawę do czego doszło i opowiedziałam w szkole co mnie spotkało . Przeszłam dwie terapię poznawczo- behawioralne pierw metoda przedłużonej ekspozycji później przetwarzania poznawczego. Były to bardzo trudne ale skuteczne terapię. Teraz w wieku 23 lat pierwszy raz weszłam w związek . To dla mnie nowe doświadczenie.. pierwszy raz też zaczęłam się otwierać na bliskość bo przez tamte wydarzenia.. temat dla mnie ciężki.. wcześniej bałam się tej bliskości.. Partner jest dla mnie wspierający wie o mojej przeszłości i pomaga mi przejść przez ten proces " "oswajania " bliskości .. dzięki temu przeszłam dużo kroków do przodu i ten proces oswajania przychodzi mi bardzo łatwo a ja zaczęłam czuć przyjemnosc z bliskości. Z drugiej strony od kiedy zaczęłam się spotykać.. ciągle chodzę zmęczona w pracy funkcjonuje dwa razy gorzej.. nie raz musiałam używać siły żeby wstać z łóżka bo tak bardzo mi się nie chciało.. nie miałam siły . W pracy też zaczęłam funkcjonować bez siły ... Był taki moment w pracy ze po prostu wybuchłam płaczem w pracy z myślą że mam już dość.. że za dużo wszystkiego.. i było coraz gorzej.. zdecydowałam się w końcu na wizytę u psychiatry . Stwierdziłam że potrzebuje odpoczynku bo długo nie pociągne.. tak.. a na urlop nie mogłam sobie pozwolić ( brak ludzi do pracy ) ( a ostatnie moje dłusze wolne to we wrześniu 2 tyg ) . Poszłam na wizytę u psychiatry opowiedziałam wszytko jak się czuje.. w rozpoznaniu napisał " Reakcja na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne" ogólnie stwierdził że nowy związek to silny triger. I to nie oznacza że terapia poszła na marne.. tylko po prostu pod silnym stresem czasami ciężko utrzymać te dobre schematy Zlecił powrót na terapię ( kilka po prostu sesji takich przypominających ) , dostałam L4 miesięczne , zalecenie spokojniejszego trybu życia , aktywizacja behawioralna . Plus leki : rano Seronil 10 mg i Trittico 35 mg na wieczór . Mimio tego że nigdy nie brałam leków i nie chciałam leków jako farmakoterapii . Ogólnie mam jakiś upór do leków . Szczególnie że przy PTSD gdzie nie było łatwo dałam radę bez leków.. to teraz miałabym nie dać ? Powiedziałam to lekarzowi powiedział żebym się zastanowiła.. zobaczyła jak będę się czuć.. Zamysł tych leków taki Trritico na poprawę jakości snu żebym budziła się bardziej wypoczęta. Seronil na więcej energii i lepszy nastrój w ciągu dnia.
Żona przeżyła ogromną traumę po doznanej przemocy wobec niej i innych. Miesiąc temu wyprowadziła się ode mnie, obwiniając mnie o znęcanie się. Co mam robić?
Żona została wykorzystana 15 lat temu, 13 lat temu jej oprawca zabił 12-letnią dziewczynkę. Ponad 2 lata temu zaczęła się leczyć, ale leczenie łączyła z alkoholem. Pisała, że po tym zdarzeniu prowadziła ryzykowny tryb życia. Reumatyzowała się. Miesiąc temu wyprowadziła się do koleżanki poznanej w psychiatryku i obwina mnie o znecanie się. Ktoś może pomóc, mamy 3 dzieci?
Chcę się wyprowadzić z ciężkiego domu, jednak ojciec uległ wypadkowi. Czy wyprowadzka do egoizm?
Dzień dobry. Mam 32 lata. Obecnie mieszkam w domu rodziców. Trzy miesiące temu mój tata uległ wypadkowi (przewrócił się pod wpływem alkoholu). Jest w stanie neurologicznym (ma afazję, niedowład prawej ręki, porusza się sam jednak wymaga opieki osób trzecich). Sama jestem teraz na zwolnieniu lekarskim po operacji, więc ciągle jestem w domu, jeszcze przez miesiąc. Staram się pomagać jak tylko mogę ... już wcześniej planowałam wyprowadzkę jednak teraz stoję przed dylematem, czy w takiej sytuacji mogę wyprowadzić się z domu. Chciałabym zacząć swoje życie. Sytuacja w domu nigdy nie była dobra. Miałam ciężkie dzieciństwo. Awantury,przemoc po alkoholu. Nadal są napięte stosunki z matką. Ciągle kłótnie i pretensje. Chciałabym mieć swój własny kąt, zaznać spokoju i zacząć układać życie po swojemu. Zastanawiam się czy nie będę wyrodną córką i czy nie będzie to egoizm z mojej strony, gdy zostawię ich teraz samych? Martwię się ciągle jak tata zareaguje, gdy dowie się o wyprowadzce. Proszę o radę
Nie mogę się pozbierać po psychoterapii - czy mogła mi zaszkodzić?

Czy Psychoterapia może zaszkodzić pacjentowi? 

bo wiem, że bywają niemili, przez co pacjent cierpi i wcale nie terapeuci przypadkowi, tylko z certyfikatami. Ja po wielu latach się pozbierać nie mogę i żałuje, że się na to zdecydowałem

zakupoholizm

Zakupoholizm – objawy, przyczyny i sposoby leczenia

Zakupoholizm to uzależnienie behawioralne o destrukcyjnym wpływie na życie osobiste i finanse. Charakteryzuje się kompulsywną potrzebą robienia zakupów pomimo negatywnych konsekwencji. Poznaj jego objawy, przyczyny i skuteczne metody leczenia.