Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zmagam się z uogólnionym lękiem i traumami z dzieciństwa.

Od 13 roku życia zmagam się z zaburzeniami lękowymi uogólnionymi. Lęk towarzyszy mi praktycznie non-stop, szczególnie w sytuacjach społecznych. Uważam, że przyczyny leżą w traumach z dzieciństwa zarówno domowych, jak i spowodowanych przez innych ludzi (w tym wykorzystanie seksualne). Ten lęk odbiera mi radość życia i chęci do niego. Byłam na 4-miesięcznym L4, przeszłam odwyk i od trzech lat utrzymuję abstynencję. Farmakologia nie przynosi ulgi, czuję się osamotniona i powoli tracę nadzieję. Nie wiem, jak dalej sobie radzić i potrzebuję wsparcia lub wskazówek, co mogłabym zrobić dalej. Dodam, że próbowałam terapii na NFZ i nie przyniosła skutków, moim jedynym światełkiem w tunelu jest to, że prawdopodobnie niedługo poprawi się moją sytuacja finansowa i będę mogła pójść na terapię prywatną, ale chętnie usłyszę jakieś porady.
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Szanowna Pani, 

to, co Pani osiągnęła – trzy lata utrzymania abstynencji po przejściach traumatycznych – jest dowodem Pani ogromnej wewnętrznej siły, nawet jeśli teraz czuje Pani tylko wyczerpanie. Przy tak złożonej przeszłości jaką są trauma relacyjna i wykorzystanie, lęk uogólniony często pełni funkcję tarczy, która ma Panią chronić, ale w efekcie więzi w ciągłym poczuciu zagrożenia. Skoro farmakologia nie przynosi ulgi, kluczowe może okazać się podejście ukierunkowane stricte na traumę np. terapia EMDR lub terapia poznawczo-behawioralna, która nie tylko skupia się na objawach, ale pomaga układowi nerwowemu odblokować zamrożone emocje. 

Proszę nie tracić nadziei – fakt, że szuka Pani prywatnej terapii, to milowy krok, ponieważ wybór specjalisty zajmującego się traumą a nie tylko ogólnymi zaburzeniami lękowymi może być tym brakującym ogniwem, które pozwoli Pani w końcu poczuć się bezpiecznie we własnym ciele.

Wszystkiego dobrego

Psycholog Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za kontakt z nami.

Pani przeżywanie, jest zrozumiałą konsekwencją długotrwałej traumy, a nie oznaką słabości. Lęk, który towarzyszy niemal cały czas, bardzo wyczerpuje: dlatego fakt, że od trzech lat utrzymuje Pani abstynencję, świadczy o ogromnej sile i zdolności do pracy nad sobą.

Jeśli dotychczasowa farmakoterapia nie pomaga, warto przy najbliższej możliwości skonsultować się z psychiatrą pod kątem zmiany leczenia oraz poszukać terapii ukierunkowanej na traumę (np. EMDR, terapia somatyczna, TF-CBT). W przypadku doświadczeń takich jak Pani, ogólna terapia często bywa niewystarczająca, kluczowe jest poczucie bezpieczeństwa i tempo dostosowane do układu nerwowego.Na teraz mogą pomóc małe kroki regulujące: wydłużony wydech, ugruntowanie w ciele (czucie stóp, oparcia pleców), nazywanie „to jest lęk, teraz jestem bezpieczna” oraz bardzo małe, bezpieczne dawki kontaktów z ludźmi. Warto też rozważyć grupę wsparcia: daje doświadczenie bycia zrozumianą bez presji. Pisze Pani o utracie nadziei a jednocześnie szuka Pani pomocy i planuje terapię, to znak, że ta nadzieja wciąż w Pani jest. Z lękiem pourazowym można pracować skutecznie, krok po kroku i w swoim tempie. Nie musi Pani być z tym sama.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry,

Pani doświadczenia są rzeczywiście poważne i warte uwagi, ale to, co Pani osiągnęła, stanowi fundamentalną zmianę wartą szczegółowego zatrzymania się. Przez lata utrzymuje Pani abstynencję pomimo zaburzeń lękowowych, które mogłyby stanowić okazję do powrotu do dotychczasowych sposobów radzenia sobie. To jest znaczące. Fakt, że zdecydowała się Pani na czteromiesięczne L4 i przeszła leczenie, wskazuje na Pani zdolność do podejmowania trudnych decyzji i działania, nawet gdy wszystko wydaje się beznadzieje. Nie jest to mały wysiłek.

Wiele z tego, co Pani opisuje – lęk, trauma, opór na terapii – to rzeczywiste przeszkody. Jednocześnie Pani wciąż tu jest, wciąż szuka, wciąż robi coś z tym, co Panią spotyka. Ta determinacja, aby znaleźć pomoc, aby oczekiwać na możliwość terapii prywatnej zamiast poddać się beznadziei, to nie jest drobiazg. To jest działanie osób, które posiadają realne zasoby, nawet jeśli aktualnie ich nie widzi Pani w sobie.

Perspektywa, którą warto rozważyć, to skupienie się na tym co robić w obecnych warunkach – zanim jeszcze rozpocznie się terapia prywatna. W czasach, gdy lęk jest szczególnie intensywny, Pani coś robi, aby go znieść albo aby nie pogarszać sytuacji. Ta umiejętność – nawet jeśli wydaje się minimalna – jest punktem zaczepienia, na którym można budować. Lata abstynencji to ciągłą pracą nad tym, aby żyć inaczej niż wcześniej, mimo wciąż obecnego bólu.

Oczekiwanie na terapię prywatną nie musi być czasem biernego czekania. Może to być czas obserwacji – co, kiedy i w jaki sposób zmieniło się w Pani życiu, jakie małe rzeczy pozwalają Pani czuć się choć odrobinę lepiej oraz kto lub co wspiera Panią w tym, aby utrzymywać to, co już osiągnęła. Ta świadomość będzie cennym materiałem, ponieważ Pani już wie, co Pani służy, a co nie.

 

z poważaniem

Karolina Rzeszowska-Świgut

psycholog, psychotraumatolog, psycholog sądowy

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)

To, co Pani opisuje, pokazuje, jak długo żyje Pani w stanie podwyższonego napięcia i jak bardzo jest to wyczerpujące. Jednocześnie trzyletnia abstynencja i kolejne próby szukania pomocy świadczą o dużej sile i determinacji, nawet jeśli teraz dominuje poczucie osamotnienia i utraty nadziei. W zaburzeniu lękowym uogólnionym lęk ma często charakter przewlekły i „wolnopłynący” - towarzyszy niemal stale, nasila się w sytuacjach społecznych, opiera się na nadmiernym przewidywaniu zagrożeń i utrzymuje ciało w stanie ciągłej gotowości. Jeśli w historii życia obecne były traumy, w tym wykorzystanie seksualne, układ nerwowy mógł nauczyć się funkcjonować w trybie alarmowym. W takiej sytuacji warto rozważyć pogłębioną diagnozę w kierunku PTSD lub złożonego PTSD, ponieważ czasem przewlekły lęk uogólniony jest wtórny wobec nieprzepracowanej traumy i dopiero terapia ukierunkowana bezpośrednio na doświadczenia pourazowe przynosi wyraźniejszą ulgę.

W pracy terapeutycznej (poznawczo behawioralnej) przy lęku dużą rolę odgrywa restrukturyzacja poznawcza, czyli uczenie się rozpoznawania automatycznych, katastroficznych myśli oraz stopniowego ich weryfikowania. Chodzi nie o „pozytywne myślenie”, lecz o bardziej realistyczne spojrzenie: zauważenie, jakie są dowody na zagrożenie, a jakie przeciw niemu, oraz formułowanie myśli bardziej zrównoważonych.

Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Karolina Grabka

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Rozumiem, jak bardzo obciążające musi być codzienne zmaganie się z lękiem uogólnionym i traumami z przeszłości. Jednocześnie gratuluję utrzymania abstynencji przez trzy lata, to ogromny sukces. Oto praktyczne wskazówki oparte na sprawdzonych metodach, dostosowane do Pani sytuacji w Polsce. Kiedy czuje się Pani bardzo źle, proszę kontaktować się z bezpłatnymi telefonami zaufania, dostępnymi całodobowo lub w dogodnych godzinach gdyż to pierwszy krok do ulgi bez czekania na terapię. Podaję numery, które warto zapisać nawet w telefonie.

116 123: Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dorosłych (całodobowy, bezpłatny).

800 70 22 22: Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym.

22 828 11 12: Telefon Zaufania dla Ofiar Przemocy Seksualnej (wtorki-środy, 15:00-18:00).​

 Priorytetem przy traumie i lęku uogólnionym jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT) lub EMDR, skuteczne nawet gdy leki nie pomagają. 
Proszę rozważyć d 6 do 12 miesięcy intensywnej terapii, jednak  pierwsze efekty  pojawią się po 2-3 miesiącach.​

Zalecam ćwiczenia  relaksacyjne, by zmniejszyć lęk społeczny i napięcie.  Badania potwierdzają ich skuteczność jako uzupełnienie terapii. Głębokie oddychanie i progresywna relaksacja mięśniowa (5-10 min dziennie).

Mindfulness czyli obserwacja myśli bez oceny, można skorzystać z aplikacji w języku polskim.   Stopniowa ekspozycja,  kiedy zaczynamy od małych interakcji społecznych z wizualizacją sukcesu. Życzę szybkiego powrotu do pełni sił. 

 

 

 

 

Krzysztof Petters

Krzysztof Petters

Dzień dobry,

Jakoś porusza mnie to ile Pani dźwiga od tak wielu lat. To, co Pani opisuje, jest spójną reakcją na traumę złożoną: długotrwały lęk, poczucie osamotnienia i wyczerpanie. Wedlug mnie nie świadczy to o „słabości”, ale o tym, że układ nerwowy przez lata był w trybie przetrwania.

W podejściu NARM pracuje się nie tylko z historią traumy, ale przede wszystkim z tym, jak dziś Pani reaguje na bliskość, bezpieczeństwo i autonomię. Bardzo ważna jest tu stabilna, uważna i nienaruszająca granic relacja terapeutyczna. To właśnie w takiej, bezpiecznej relacji możliwa jest dorosła i świadoma regulacja swoich uczuć. Odzyskiwanie kontaktu ze sobą wymaga czasu i akceptacji bo ten kontakt był kiedyś zbyt trudny do zniesienia. Z perspektywy bliskiej mi terapii Gestalt ważne jest powolne odbudowywanie poczucia wpływu i wyboru „tu i teraz”, bez presji naprawiania wszystkiego naraz.

To, że utrzymuje Pani abstynencję i wciąż szuka pomocy, mimo rozczarowań, mówi o dużej sile i zdolności do zdrowienia. Mówi to o miłości do siebie samej! Jeśli chciałaby Pani sprawdzić, czy ten sposób pracy byłby dla Pani odpowiedni, zapraszam na krótką, bezpłatną konsultację. Nawet jeśli terapia jest planem na przyszłość to wybór terapeuty, po trudnych doświadczeniach zasługuje na spokojne „sprawdzenie” i nie musi od razu kosztować.

Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry, 

Utrzymanie trzyletniej abstynencji przy tak dużym obciążeniu traumą jest dowodem Pani ogromnej determinacji, nawet jeśli teraz czuje Pani głównie wyczerpanie. W przypadku lęku zakorzenionego w trudnych doświadczeniach z dzieciństwa i przemocy, standardowe leczenie farmakologiczne często okazuje się niewystarczające, ponieważ lęk pełni funkcję ochronną przed nieprzepracowanym bólem. Skoro planuje Pani terapię prywatną, warto szukać specjalistów pracujących metodami dedykowanymi traumie, takimi jak EMDR czy terapia schematów, które zamiast jedynie łagodzić objawy, pozwalają dotrzeć do ich źródła. Do tego czasu pomocne może być korzystanie z technik uważności (mindfulness), które uczą, jak nie dawać się przytłoczyć lękowi w codzienności. Ćwiczenia uwaznosciowe są łatwo dostępne w internecie - można znaleźć je w formie opisanej, na YouTube czy w formie nagrania na Spotify.


Wszystkiego dobrego! 
Natalia Przybylska

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

Z tego, co Pani opisuje, wynika, że doświadcza Pani długotrwałego, silnego lęku uogólnionego z elementami traumy i wcześniejszych trudnych doświadczeń. To jest bardzo obciążające i całkowicie zrozumiałe, że odczuwa Pani osamotnienie i utratę nadziei. Ważne jest, aby podejść do tego systematycznie i w sposób wielotorowy – emocjonalny, psychologiczny i fizyczny. 

Oto kilka wskazówek:

*Specjalistyczna terapia- wartozapisać się do psychoterapeuty lub psychologa z doświadczeniem w zaburzeniach lękowych i traumach. Metody takie jak terapia poznawczo-behawioralna (CBT), terapia oparta na traumie (EMDR, TRE) czy terapia schematów mają dużą skuteczność przy długotrwałym lęku i traumach z dzieciństwa.

 

*Wsparcie farmakologiczne – skoro obecne leki nie przynoszą ulgi, warto skonsultować się z psychiatrą, który może rozważyć zmianę leku lub dostosowanie dawki. Czasem zmiana podejścia farmakologicznego w połączeniu z terapią psychologiczną daje lepsze efekty.

 

*Wsparcie społeczne – warto znaleźć grupy wsparcia dla osób z lękiem lub po doświadczeniach traumatycznych (online lub lokalnie). Często samo poczucie, że ktoś rozumie i nie ocenia, zmniejsza poczucie osamotnienia.

 

*Codzienne strategie radzenia sobie z lękiem – techniki oddechowe, uważność (mindfulness), proste ćwiczenia fizyczne, rutyna dnia. To nie zastępuje terapii, ale pomaga stabilizować codzienne funkcjonowanie.

 

*Bezpieczeństwo emocjonalne – warto od czasu do czasu zapisywać swoje myśli i emocje, rozpoznawać „wyzwalacze” lęku, ale też nagradzać siebie za każdy mały krok w kierunku radzenia sobie.

 

Plan na terapię – kiedy Pani finansowo będzie gotowa, przygotować listę celów i obszarów, które chce Pani omówić z terapeutą. To pomaga w szybszym postępie.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Anna Krokosz

Anna Krokosz

Dzień dobry. To, co Pani opisuje, to ogromny ciężar, ale fakt, że od trzech lat utrzymuje Pani abstynencję mimo tak silnego lęku, świadczy o Pani niezwykłej sile. To, że standardowa terapia czy leki dotąd nie przyniosły ulgi, wynika z faktu, że traumy z dzieciństwa oraz wykorzystanie seksualne "zapisują się" w ciele i głębokich strukturach mózgu, do których zwykła rozmowa często nie dociera. Jako terapeuta uzależnień specjalizujący się w EMDR, pracuję dokładnie z takimi przypadkami. Ta metoda pozwala mózgowi skutecznie "przetrawić" traumatyczne wspomnienia, co realnie wygasza lęk uogólniony i pozwala wreszcie poczuć ulgę, której dotąd Pani nie zaznała. W mojej praktyce widzę, jak EMDR zmienia życie osób, które straciły już nadzieję na spokój. Nie musi Pani dłużej dźwigać tego w osamotnieniu.

pracoholizm

Darmowy test na uzależnienie od pracy (aut. Bryan E. Robinson)

Zobacz podobne

Mam diagnozy zaburzeń, nie pamiętam większości swojego dzieciństwa. Czy to może być wynik traumy?
Oprócz pojedynczych wspomnień typu zabawy, w które się bawiłem, prawie kompletnie nie pamiętam swojego dzieciństwa. Większość ludzi dookoła mnie jest w stanie wyodrębnić swoje pierwsze świadome wspomnienie, pamięta o wiele więcej rzeczy niż ja. Z tego co wiem moje dzieciństwo było normalne. Moi rodzice dalej są razem, nie kłócą się często, nie było przemocy fizycznej oprócz klapsów (pamietam wyraźnie jedną taką sytuację, ale może być tego więcej, nie wiem). Za to przemoc psychiczna w pewnych formach prawdopodobnie występowała patrząc na zachowanie moich rodziców podczas poźniejszych lat mojego zycia. Mam zdiagnozowaną depresję, zaburzenia lękowe, autyzm, adhd, a w teście MMPI(?) wyszło mi unikające oraz niedojrzałe zaburzenia osobowości(?). Moja pamięć krótkotrwała także nie jest najlepsza, jeżeli mam być szczery. Obawiam się, że mogę mieć complex PTSD albo jakąś traumę z dzieciństwa, którą wyparłem, więc moje pytanie brzmi, czy jest to możliwe?
Chcę sobie pomóc, bym mogła pomagać bliskim. Męczę się z niską samooceną, poczuciem bezwartościowości i przez to - zazdrością.
Witam, mam problem sama ze sobą. Czuję, że jestem beznadziejna, nic mi nie wychodzi w życiu. Ciągle na kogoś wybucham. Płaczę o byle co. Jestem bardzo zazdrosna o każdego ( chodzi o mojego partnera). Mój partner chodzi na terapię ( i jestem zazdrosna nawet o terapeutkę, głównie chodzi mi o to, że ona mu pomoże a ja nie mogę, że to ona mu doradzi, a ja nie mam pojęcia co zrobić. Dodam, że rok temu właśnie mój partner zdradził mnie emocjonalnie). Czuję, że łatwo mnie zastąpić. Chcę być ważna dla innych... i ich wspierać, ale nie wychodzi mi to. Jest dobrze przez chwilę, a potem wszystko niszczę. Kładę się z myślą, że jestem beznadziejna i budzę się również z nią. Często mam ataki płaczu, ale to do takiego stopnia, że mam mdłości. Jak mam sobie pomóc i innym? Bo dopóki nie zajmę się sobą nigdy nie będę wystarczająco dobra dla moich bliskich.
Jak odbudować związek po rozstaniu i poprawić komunikację z partnerem?
Rozstałam się niedawno z partnerem po ponad dwóch latach związku na odległość. To on podjął decyzję, głównie z powodu samotności, zbyt rzadkich spotkań (dramatycznie rzadkich, przez moje traumy rodzinne miedzy innymi o których nie do końca mu mowiłam, nie chciałam żeby czuł się nie chciany...) i poczucia, że nie miał wystarczająco dużo miejsca w moim życiu. Dużym problemem była też nasza komunikacja. Odkładałam trudniejsze rozmowy...on zostawał sam. Rozstaliśmy się spokojnie i z dużą ilością emocji. Powiedział, że nadal mnie kocha, ale jest wyczerpany i musi odpocząć od dotychczasowej formy związku. Nie chciał dawać mi nadziei, ale jednocześnie nie zamknął całkowicie przyszłości — powiedział, że niczego nie wyklucza jak odpocznie. Tylko jak długo taki odpoczynek może trwać nie ma pojęcia...Czy ktoś z Państwa ma jakieś przykłądy czasowe? Po krótkiej przerwie wróciliśmy do kontaktu. Obecnie piszemy codziennie, często długo i ciepło. Są wspólne tematy, żarty, zdjęcia i codzienne rytuały... rozmowy ciagną się całymi dniami każda wiadomosć to odstęp mniej niż 50 min, ale nie rozmawiamy wprost o powrocie. Mam wrażenie, że więź nadal istnieje, natomiast on nie wykonał jeszcze żadnego konkretnego kroku partnerskiego. Zaczęłam już wprowadzać praktyczne zmiany. Robię więcej miejsca w swoim życiu na odpoczynek i spotkania, nie planuję każdego weekendu poza miejscem zamieszkania - chciałabym w przyszłości częściej jeździć do jego miasta a on mógłby odwiedzać mnie. Nie chcę jednak tylko mówić, że się zmieniłam — zależy mi, żeby pokazać to konsekwentnie. Największy dylemat dotyczy komunikacji. Staram się teraz sama opowiadać o swoim dniu, pytać o niego, odpowiadać uważniej i nie czekać, aż domyśli się wszystkiego. Jednocześnie boję się, że gdy będę pytała i pisała za dużo, znów zacznę prowadzić kontakt za nas oboje a on się zacznie wycofywać. Zastanawiam się też, czy po około miesiącu od rozstania powinnam krótko powiedzieć mu, że zrozumiałam swoje błędy i za nie przeprosić..przepraszałam podczas rozstania ale teraz rozumiem znacznie więcej... Nie chciałabym przy tej okazji prosić o powrót ani wywierać presji. Czy takie przeprosiny mogą być oznaką dojrzałości, czy raczej przestraszyć osobę, która prosiła o odpoczynek? Czy lepiej na razie całkowicie nie poruszać tematu związku, dopóki on sam tego nie zrobi? A może całkowite unikanie tego tematu może z czasem utrwalić relację w formie bliskiej przyjaźni? Jak w praktyce pokazywać lepszą komunikację? Po czym rozpoznać, że pojawił się dobry moment na spokojną rozmowę o tym, czy istnieje możliwość zbudowania relacji od nowa?
Miewam natrętne myśli dotyczące moich chęci narodzin w innych latach. Nie umiem z nich wyjść. Co to może być?
Witam, dzisiaj miałem dziwne myśli - urodziłem się w 2010, ale wolałbym się urodzić np 2000 i te myśli były tak natrętne i pojawiają się co jakiś czas, tak jak dzisiaj. Czy jakiś profesjonalista może mi to wyjaśnić?
Wpływ gwałtu w dzieciństwie na orientację seksualną i możliwość pomocy terapią traumy
Dobry wieczór. Czy gwałt w dzieciństwie może wpłynąć na orientację seksualną w życiu dorosłym? Zakładając późniejszy homoseksualizm ( zaakceptowany , nieukrywany)… Czy terapia nad traumą coś by zmieniła ?
współuzależnienie

Współuzależnienie - objawy, przyczyny i jak sobie z nim radzić

Współuzależnienie to poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne, fizyczne i relacje międzyludzkie wielu Polaków. Jeśli podejrzewasz ten problem u siebie lub bliskich, warto poszukać profesjonalnej pomocy. Sprawdź, co musisz wiedzieć.