Marta Cich

Stygmatyzacja osób z chorobami psychicznymi

8 MIN

Świadomość naszego społeczeństwa rośnie, coraz więcej mówi się o tym, jak ważne jest zdrowie psychiczne i jego utrzymanie, pojawiają się kampanie społeczne, a osoby medialne dzielą się swoimi historiami o kryzysie psychicznym. Mimo zwiększającej się wiedzy na ten temat, stopień stygmatyzacji wobec osób z chorobami psychicznymi w Polsce nie zmienia się, a w przypadku schizofrenii wręcz rośnie. Przyjrzyjmy się temu zjawisku z bliska.

Czym jest stygmatyzacja?

Proces stygmatyzacji jest procesem reakcji społecznej, społecznej identyfikacji i naznaczania. Polega on na zredukowaniu całej osobowości, wszystkich cech człowieka do jednego wymiaru, do jednej głównej cechy, która związana jest z danym stygmatem. Mówi się, iż stygmat oślepia, stając się jedynym punktem wyjścia oczekiwań i stereotypowego obrazu jego nosiciela. Pozostałe cechy stają się nieistotne, są pomijane i ulegają zepchnięciu na dalszy plan.

Na zjawisko stygmatyzacji składają się współistniejące ze sobą elementy takie jak:

  • etykietowanie – nadawanie ogólnych etykiet, stanowi ono proces definiowania siebie i świata, pociąga za sobą zniekształcenia myślenia 

  • stereotypizacja – powiązanie różnic społecznych ze stereotypami, 

  • oddzielenie „nas” od „nich” na podstawie utworzonych stereotypów – zwiększenie dystansu społecznego,

  • utrata statusu społecznego i dyskryminacja

Etykietka chorego psychicznie nie jest po prostu cechą, ale produktem pewnego procesu społecznego. Etykietowanie wiąże się ze zjawiskiem ekonomii percepcyjnej i zjawiskiem atrybucji. Dzięki etykiecie, na podstawie jednej cechy, możemy łatwo wnioskować jaka dana osoba jest, a nasz mózg uwielbia drogi na skróty. Tak dochodzi do podstawowego błędu atrybucji, który rozumiemy jako skłonność do wyjaśniania przyczyn zachowania innych ludzi przez ich cechy charakteru, przy jednoczesnym pomijaniu czynników zewnętrznych. Etykiety przypisywane grupie osób z problemami zdrowia psychicznego różnią się jednak ładunkiem emocjonalnym. Niektóre jak „świr”, „wariat”, „maniak”, „czubek”, „psychol” są nacechowane negatywnie i posiadają obraźliwy wydźwięk. Niektóre podkreślają niższość intelektualną – „upośledzony umysłowo”, „kretyn”, „imbecyl” Przykładem innych etykiet są „chory psychicznie”, „niepoczytalny”, „schizofrenik” czy „pacjent”.

Drugim elementem procesu społecznego piętnowania jest stereotypizacja, która polega na powiązaniu wyróżnionych kategorii społecznych z negatywnymi stereotypami. Aktywizacja stereotypu w istotny sposób wpływa na naszą percepcję, formułowane oceny oraz zachowanie. Na stereotyp osoby z chorobą psychiczną składają się najczęściej przekonania o ich niebezpieczności, agresywności, mniejszej sprawności intelektualnej i zdolności do świadomego podejmowania decyzji. Budzą lęk, są izolowani i wykluczani. 

Oddzielenie „nas” od „nich”, czyli trzeci etap procesu stygmatyzacji. Dochodzi do niego na drodze, gdy negatywny stereotyp dotyczący określonej grupy osób jest powodem do uznania ich za „istoty odmienne”, które różnią się od „normalnego” społeczeństwa. Takie postrzeganie osoby chorej jako odmiennej zawiera przeświadczenie, iż nie jest ona w pełni człowiekiem. W przypadku „swoich” nasze reakcje służą utrzymaniu kontaktu, polepszaniu go, natomiast w przypadku „obcych” reakcje te skutkują ograniczeniem kontaktu osobistego, a nawet wrogością (szczególnie w warunkach, gdy ilość dóbr do podziału jest ograniczona – dam swoim, to inni nie dostaną). Stereotypy mają „moc” usprawiedliwiania złego traktowania osób, których dotykają i to chyba jest najbardziej w nich niebezpieczne. Konsekwencją tego jest odrzucenie, wykluczenie i dyskryminacja.

Jednak nie stygmatyzują tylko osoby, których problem zdrowia psychicznego nie dotyczy bezpośrednio, ale również same osoby chorujące. U osób z zaburzeniami psychicznymi stygmatyzacja i marginalizacja może przebiegać bowiem na dwóch poziomach. Pierwszy z nich jest związany z samym faktem bycia osobą niepełnosprawną i dotyczy piętnowania i marginalizacji osób z chorobami psychicznymi przez społeczeństwo. Poziom drugi wiąże się z faktem zdiagnozowania zaburzenia psychicznego i jest wymiarem samomarginalizacji, której dokonują osoby chore względem samych siebie. Idzie on w parze z niską samooceną, poczuciem niezadowalającej jakości życia, dużej zależności od pomocy osób trzecich, mniejszego zaangażowania w proces leczenia oraz brakiem akceptacji własnej niepełnosprawności. Zjawisko samomarginalizacji powiązane jest z „samospełniającym się proroctwem”. Dochodzi do niego, gdy określone oczekiwanie w stosunku do sytuacji lub zachowania danej osoby wpływa w taki sposób, że finalnie powoduje spełnienie tego oczekiwania. W momencie, gdy oczekujemy od osoby z chorobą psychiczną niezrozumiałych zachowań, sprawiamy, iż w istocie zaczyna ona zachowywać się właśnie w taki sposób. Mechanizm samospełniającego się proroctwa jeszcze bardziej umacnia piętno choroby psychicznej. Proces stygmatyzacji sprawia, iż chorzy na swojej drodze napotykają coraz więcej barier, które uniemożliwiają im pełnego uczestnictwa w życiu społecznym i spychają ich na margines. Stając się „zbędnymi”, zaczynają żyć w „społecznej próżni”. 

Przyczyny stygmatyzacji i jej konsekwencje

Wykluczenie i stygmatyzacja niewątpliwie dotykają coraz więcej jednostek i grup społecznych. Jednym z powodów, dlaczego tak się dzieje, jest występująca we współczesnym społeczeństwie tendencja do oddzielania i do podkreślania odrębności dwóch światów – świata niepewności i braku perspektyw oraz świata dostatku i bezpieczeństwa. Społeczeństwo  z reguły nie toleruje odstępstw od zinternalizowanych norm, a słabość, bezbronność i nadmierna wrażliwość traktowane są w nim jako wady. Do grup najbardziej zagrożonych wykluczeniem społecznym należą niepełnosprawni psychicznie. 

Jednak podstawową przyczyną stygmatyzacji osób z chorobą psychiczną tkwi w niezrozumieniu jej istoty, dlatego tak ważna jest psychoedukacja. Uczucie lęku i niepewności co do tego, jak się zachować i co powiedzieć, podczas kontaktu z osobą z zaburzeniem psychicznym jest czymś „naturalnym” dla osób nieposiadających wiedzy ani doświadczenia w zakresie psychiatrii. Kolejną przyczyną jest brak podstawowej wiedzy na temat tego, jak kształtuje się psychika i wynikająca z tej niewiedzy podatność na stereotypy i uproszczenia. Bardzo często otoczeniu osoby chorującej łatwiej jest poradzić sobie z chorobą somatyczną, nawet bardzo ciężką niż psychiczną.

Stereotyp osoby chorej psychicznie według Petera Haywarda i Jenifer Bright oparty jest na czterech głównych błędnych stwierdzeniach:

  1. Chory psychicznie jest niebezpieczny.

  2. Ponosi on częściową odpowiedzialność za swój stan zdrowia.

  3. Choroba psychiczna jest chroniczna i trudna do wyleczenia.

  4. Jest on nieprzewidywalny i niezdolny do prawidłowego wypełniania ról społecznych.

Choroba psychiczna jest jednym z najsilniej wykluczających stygmatów. Wykluczenie to może obejmować prawie wszystkie sfery życia osoby chorej. Do podstawowych wymiarów zaliczamy wykluczenie z:

  • aktywności zawodowej, co prowadzi do bezrobocia

  • społeczności, skutkiem czego jest izolacja i samotność

  • mechanizmów wpływu i władzy, powodując marginalizację kulturową i społeczną

  • konsumpcji, skutkujące ubóstwem i biedą

Jednak nie samo zaburzenie psychiczne jest bezpośrednią przyczyną utraty sprawności na wielu płaszczyznach życia osoby chorującej. Ograniczanie obszarów ich aktywności można wytłumaczyć na przykładzie mechanizmu błędnego koła. Koła, w którym społeczeństwo obawiając się osób chorujących, ogranicza ich pole aktywności. One same zaś bojąc się porównywania i oceniania, aby zminimalizować swoje lęki i uchronić się przed cierpieniem, uciekają od aktywności społeczno-zawodowej. Jak można się domyślać, to jedynie potęguje  bierność i bezradność na zasadzie wcześniej już wspomnianego samospełniającego się proroctwa. Choroba psychiczna – utrata pracy – pogorszenie statusu społecznego – wykluczenie ze społeczności – wykluczenie z życia publicznego i kulturalnego – potwierdzenie statusu osoby z chorobą psychiczną

Osoby z chorobą psychiczną najczęściej próbują sobie poradzić z naznaczeniem społecznym na trzy sposoby:

  • zachowanie swojej choroby w tajemnicy

  • wycofanie społeczne i ograniczenie kontaktów do wąskiego grona rodzinnego lub do osób z tym samym piętnem choroby

  • edukowanie innych, czyli aktywna próba zmiany nieprzychylnych postaw społecznych

Te sposoby radzenia sobie z etykietowaniem niosą ze sobą oczywiście pewne zagrożenia. Wycofanie przyczynia się do izolacji i obniżenia jakości życia, a edukowanie innych osób wiąże się z ujawnieniem swojej choroby i bezpośrednio naraża na ryzyko odrzucenia. Edukowanie innych jest adaptacyjnym sposobem radzenia sobie z piętnem, jednak dla wielu osób chorujących bardzo trudnym. Trudnym, ale bardzo ważnym, bowiem przyczynia się ono do umacniania, które rozumie się jako odzyskiwanie poczucia kontroli nad własnym życiem oraz leczeniem, za czym idzie wyższa samoocena i poczucie własnej skuteczności. Oba te czynniki wspierają bowiem proces zdrowienia.

Polacy o chorych 

Według badania CBOS z 2012 roku dotyczącego stosunku do osób z chorobą psychiczną:

  • Istnieje duże społeczne przyzwolenie na przymusowe leczenie osób chorych psychicznie. Jedynie 15% nie zgadza się z takim podejściem.

  • 73% z osób badanych uważa chorobę psychiczną raczej za wstydliwą, czyli taką którą ukrywa się przed innymi. Od 2005 roku w tej kwestii niewiele się zmieniło, wtedy odsetek wynosił 76%.

  • Duży odsetek osób z wykształceniem medycznym potwierdzająca piętno i dyskryminację osób chorujących. Wydawać by się mogło, że osoby z takim wykształceniem mają dużą większą wiedzę na temat zaburzeń, ich leczenia i rokowania, która mogłaby wpłynąć na destygmatyzującą postawę wobec chorych. Tak niestety nie jest, potrzebne są dalsze badania w tym temacie. 

  • Większość badanych (58%) jest przekonana, że osoby chorujące mają szanse na wyzdrowienie. 29% uważa zaś, że pozostaną chorzy do końca życia.

  • 65% deklaruje życzliwy stosunek do chorych, w tym ponad połowa z nich opisała swoje nastawienie jako „raczej życzliwe”. Jedynie 5% odczuwa niechęć, a co czwarta osoba (26%) jest obojętna.

  • 37% badanych obserwuje w swoim otoczeniu życzliwy stosunek do chorujących, 30% obojętność, a jedynie 21% niechęć. 

  • Jeśli chodzi o stosunek do pełnienia określonych ról przez osoby, które kiedyś chorowały, większość postaw nacechowana jest sprzeciwem. Największy wywołałaby sytuacja, gdy osoba, która chorowała psychicznie, miałaby zajmować się ich dziećmi, być ich opiekunem (79%) lub nauczycielem (71%). Nieco mniej procent, gdy miał być lekarzem, burmistrzem, wójtem, szefem czy proboszczem. 

  • Zdecydowana większość nie miałaby nic przeciwko temu, gdyby osoba kiedyś chorująca była ich sąsiadem (82%), kolegą w klasie lub grupie studenckiej (76%) bądź bliskim współpracownikiem (68%).

  • Większość ankietowanych dostrzega dyskryminację osób chorych psychicznie w takich dziedzinach jak: prawo do pracy, poszanowania godności osobistej, wykształcenia oraz ochrony majątku. 

  • Najbardziej charakterystyczną cechą choroby w odczuciu społecznym jest jej niezrozumiałość. 

  • Spośród zaś zaburzeń psychicznych najsilniej naznacza i stygmatyzuje choroba królewska – schizofrenia.

Rola mediów

Media odgrywają bardzo istotną rolę w kształtowaniu postaw społecznych i mogą przyczyniać się do społecznego napiętnowania osób z chorobą psychiczną poprzez powielanie i wzmacnianie obiegowych negatywnych stereotypów na ich temat. Obraz osób chorujących w mediach jest pod wieloma względami zniekształcony. Są oni często ukazywani jako bardzo odmienni od większości ludzi, niesympatyczni, nieprzewidywalni, niebezpieczni, czasem śmieszni, a niekiedy w przypadku filmów nawet wyglądają inaczej. Skalę zafałszowania ich wizerunku w mediach unaoczniają badania względnej częstości występowania negatywnych i stereotypowych treści. Z niektórych z nich wynikało np., iż osoby z problemami zdrowia psychicznego przedstawiani w programach telewizyjnych w porze szczytowej oglądalności byli agresywni aż w ponad 70% przypadków, czasem niemal dziesięciokrotnie częściej niż osoby bez zaburzeń, co oczywiście znacznie przekracza rzeczywiste wskaźniki. Trzeba przyznać jednak, że część badań, zwłaszcza późniejszych oraz dotyczących innych niż telewizja mediów, daje nie tak jednoznaczny obraz, lecz nadal pozostawia on wiele do życzenia. 

W badaniu, które obejmowało 403 tekstów z kilku polskich dzienników takich jak „Gazeta Wyborcza”, „Fakt” czy „Dziennik Gazeta Prawna”, najczęściej pojawiającym się słowem do opisu osoby z chorobą psychiczną było słowo „wariat” (113 tekstów) oraz „szaleniec” (109 tekstów). Te teksty stanowiły łącznie ponad 50 procent badanego materiału! Te etykiety pojawiały się nie tylko w tekście, lecz również w ich tytułach. 

Treści kryminalne to obszar tekstów najczęściej poruszających problem osób chorujących w próbie badawczej, było ich łącznie 138. Niestety znaczniej mniej artykułów, bo 37, dotyczyło osób znanych, zaś jedynie 27 to te o sytuacji osób z zaburzeniami psychicznymi. Dotykały one kwestii etykietowania, stygmatyzacji, stereotypów oraz trudnej sytuacji pacjentów szpitali psychiatrycznych.

Wśród 403 poddanych analizie artykułów, 204 teksty skupiały się na życiu lub działaniach osób z chorobami psychicznymi. 68 procent z nich prezentowało ich wizerunek w sposób negatywny, 20 procent pozytywny, a w przypadku pozostałych 12 procent nie był on jednoznaczny. W ten sposób prasa jedynie utrwala społeczne uprzedzenia, a najczęściej wyłaniający się obraz osoby z problemami zdrowia psychicznego zawiera w sobie brak racjonalności, nieprzewidywalność i gwałtowność

Co możemy zrobić? 

Wykluczenie i stygmatyzacja osób z zaburzeniami psychicznymi to poważny problem społeczny. Nie tak łatwo jest zmienić świadomość społeczeństwa, w której nadal obraz osób chorujących poddany jest wpływowi stereotypów, uproszczeń oraz przesądów. „Nie łatwo” nie znaczy, iż jest to niemożliwe, wymaga jedynie czasu i wysiłku. Wiarę w to, iż obraz ten się zmieni, przynosi fakt, że we współczesnym świecie coraz częstsze jest aktywne poszukiwanie tego, co może łączyć, a nie dzielić osoby w pełni sprawne i te nie. Służy temu postęp naukowy, idea humanizmu oraz to, iż jako społeczeństwo jesteśmy gotowi nieść wsparcie osobom potrzebującym. Wolność, bycie razem i podmiotowe traktowanie osób chorujących to klucz do tego, aby proces ich zdrowienia przebiegał łatwiej i efektywniej. 

Potrzebne są też zmiany w leczeniu psychiatrycznym, które powoli ulega reformie. Należy wspierać w nim: partnerstwo, czyli współpracę z pacjentem, jedność i powtarzalność metod leczenia, wielostronność oddziaływań, tak aby korzystne zmiany pojawiły się w różnych obszarach życia – zawodowego, towarzyskiego, rodzinnego itd., stopniowanie trudności, czyli metoda małych kroków oraz włączanie osób chorujących do społeczności. Ważnym jest odchodzenie od leczenia psychiatrycznego na rzecz Centrów Zdrowia Psychicznego, w których pacjenci leczeni są ambulatoryjnie. 

Aby stygmatyzacja zmniejszyła się na sile, niezwykle istotna jest edukacja społeczna. Coraz więcej podejmowanych jest działań w tym kierunku, pojawiają się kampanie i akcje mające za cel zmianę wizerunku osób z problemami zdrowia psychicznego. Niestety bardzo często brakuje im opisów czy podsumowań potwierdzających ich efektywność. Zawarcie ich przyczyniłoby się do szerszego rozpowszechnienia metod destygmatyzacji. Szersze zasięgi wpłynęłyby bezpośrednio zaś na zmniejszenie skali zjawiska stygmatyzacji i wykluczenia oraz polepszenia jakości życia osób chorujących i ich rodzin. Akcje społeczne powinny współwystępować z systemowymi działaniami w zakresie polityki zdrowotnej.

Nie bez znaczenia, w kształtowaniu opinii publicznej na temat chorób psychicznych, jest też rola środków masowego przekazu. Aby stygmat się zmniejszył, media powinny edukować społeczeństwo i udzielać rzetelnej informacji na temat zaburzeń psychicznych i osób borykających się z nimi. 

Według badania EZOP u 25% Polaków w ciągu życia doświadczy co najmniej jednego zaburzenia psychicznego. Doświadczenie własnej choroby lub korzystanie z usług psychiatry, psychoterapeuty lub psychologa jest czynnikiem, który w najbardziej znaczący sposób zmienia postrzeganie osób z chorobami psychicznymi. Im są one regularniejsze, tym bardziej maleje dystans oraz tendencja do stygmatyzacji chorych. 

Edukujmy, akceptujmy, wspierajmy. Kryzys zdrowia psychicznego może dotknąć każdego.

Bibliografia

  • Babicki, M., Kotowicz, K., Piotrowski, P., Stramecki, F., Kobyłko, A., Rymaszewska, J. (2018). Obszary stygmatyzacji i dyskryminacji osób chorujących psychicznie wśród respondentów internetowych w Polsce. Psychiatria Polska, 52(1), 93-102.

  • Dyduch, A., Grzywa, A. (2009). Stygmatyzacja i czynniki ją warunkujące na przykładzie stygmatyzacji związanej z chorobą psychiczną. Pol Merk Lek, 26(153), 263–267. 

  • Kantorska-Janiec, M., Kiejna, A., Świątkiewicz, G., Zagdańska, M. (2009). Epidemiologia zaburzeń psychicznych – dotychczasowe doświadczenia. Psychiatria Polska, 43(4), 375-385.

  • Kiejna, A., Piotrowski, P., Adamowski, T., Moskalewicz, J., Wciórka, J., Stokwiszewski, J., Rabczenko, D., Kessler, R. C. (2015). Rozpowszechnienie wybranych zaburzeń psychicznych w populacji dorosłych Polaków z odniesieniem do płci i struktury wieku – badanie EZOP Polska. Psychiatria Polska, 49(1), 15-27.

  • Krawczyński, Ł. (2016). Medialny obraz osób z zaburzeniami psychicznymi na przykładzie wybranych dzienników. Studia Medioznawcze, 4(67), 61-73.

  • Maciaszek, J. (2012). Piętno: problem stygmatyzacji i wykluczenia społecznego osób z zaburzeniami psychicznymi. Studia Politicae Universitatis Silesiensis, 9, 299-315.

  • Mroczek, B., Wróblewska, I., Kędzierska, A., Kurpas, D. Postawy dorosłych Polaków wobec chorych psychicznie. Family Medicine & Primary Care Review, 16(3), 263-265.

  • Podogrodzka-Niell, M., Tyszkowska, M. (2014). Stygmatyzacja na drodze zdrowienia w chorobach psychicznych – czynniki związane z funkcjonowaniem społecznym. Psychiatria Polska, 48(6), 1201-1211.

  • Wciórka B, Wciórka J. (2006). Sondaż opinii publicznej: społeczny obraz chorób psychicznych i osób chorych psychicznie w roku 2005. Post Psych Neurol, 15(4): 255–267. 

Marta Cich

Psycholożka, absolwentka APS ze specjalnością kliniczną. Ukończyła Stosowaną Analizę Zachowania na SWPS. Przyszła psychoterapeutka, kształci się w Szkole Psychoterapii w nurcie poznawczo-behawioralnym. Pracuje jako terapeuta z dziećmi ze spektrum autyzmu.