30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

ADHD w wieku 17 lat: objawy, skutki i jak samodzielnie umówić się na badania

Na czym polega ADHD I czy można samemu iść na padania W wieku 17 lat na ADHD I jak się obawia jakie ma skutki
Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

ADHD to tzw zaburzenie neurorozwojowe (w nowej nomenklaturze, bardziej określane stane, niż zaburzeniem). Jako że jest to zaburzenie rozwojowe, to objawy powinny być obecne od dzieciństwa. 

Do objawów należą objawy z obszaru: zaburzenia uwagi, impulsywności, nadpobudliwości (szczegółoweobjawy z łatwością możńa znalexć w internecie).

Objwy musza być obecne przynajmniej w dwóch środowiskach (np. w domu, szkole, w relacjach społecznych itd) - nie mogą być obecne tylko w jednym środowisku! oraz powodować istotne klinicznie zaburzenia/zakłócenia w życiu prywatnym, szkolnym, akademickim, zawodowwym itd.

 

W wieku 17 lat na badanie zgodę musi wyrazić rodzic lub opiekun prawny. Obecnośc rodzica lub opiekuna, który pamięta osobę badaną z dzieciństwa, może być potrzebna przy zbieraniu wywiadu rozwojowego (dotyczącego rozwoju w dzieciństwie)  oraz dostarczeniu informacji potrzebnych do postawienia rozpoznania. 

 

 

Pozdrawiam

Urszula Żachowska

 

5 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

ADHD jest zaburzeniem neurorozwojowym (oznacza to, że mózg osoby z ADHD funkcjonuje w inny sposób niż przeciętnej osoby). ADHD najczęściej obejmuje trzy obszary trudności: problemy z uwagą, nadpobudliwość oraz impulsywność. Nie każdy ma wszystkie objawy – wyróżnia się typ z przewagą zaburzeń koncentracji, z przewagą nadpobudliwości/impulsywności i mieszany.

 

W wieku nastoletnim przykładowe objawy mogą obejmować  trudności z organizacją nauki i zadań, łatwe rozpraszanie się, częste gubienie przedmiotów, poczucie wewnętrznego niepokoju połączone z nadpobudliwością ruchową, trudności w utrzymaniu relacji (np. przerywanie, zapominanie o spotkaniach) czy zmęczenie psychiczne wynikające z ciągłego wysiłku w utrzymywaniu uwagi.

 

ADHD jeśli pozostaje niezdiagnozowane i bez wsparcia, może prowadzić do np. gorszych wyników w nauce mimo dużego potencjału, zaniżonej samooceny, większego ryzyka problemów emocjonalnych albo trudności w relacjach.

 

W wieku 17 lat, aby odbyć badanie, potrzebna jest zgoda rodzica lub opiekuna prawnego. Często osoba ta jest ważnym źródłem informacji o wczesnym funkcjonowaniu, ponieważ zaburzenia neurorozwojowe są obecne od wczesnego dzieciństwa.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog

5 miesięcy temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Moim zdaniem ADHD ADHDowi nierówne :).  Tak jak ludzie są różni, tak różnie może się u każdego objawiać. Natomiast mówiąc bardzo ogólnie, mogą to być problemy z koncentracją, zapamiętywaniem informacji, wróceniem do zadania, które się robiło, a ktoś nam np. przerwał, uczucie przebodźcowania, "gonitwy myśli". To, co potocznie nazywa się roztrzepaniem - gubienie rzeczy, zapominanie o terminach, spóźnianie się.  Ale również objawy psychoruchowe: problemy z usiedzeniem na miejscu, słuchaniem dłuższych wypowiedzi, skupieniem się na filmie, książce przed dłuższy czas, konieczność bycia w ruchu itd. 

Po diagnozę można się udać do psychologa: na ogół zrobi wywiad i może test Moxo, natomiast do psychiatry należy się udać w przypadku decyzji o leczeniu farmakologicznym. 

Jeżeli jesteś niepełnoletni to tak jak zostało już wspomniane - będzie potrzebna zgoda rodzica oraz rodzic pomoże w uzupełnieniu wywiadu na temat objawów ADHD. 

Na szczęście mamy coraz większą wiedzę, jeżeli chodzi o ADHD, dużo jest też metod leczenia. Poza farmakologią polecam terapię poznawczo - behawioralną oraz EEG Biofeedback. 

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda

Psycholog

5 miesięcy temu
Altea Leszczyńska

Altea Leszczyńska

Dzień dobry,
ADHD to zaburzenie neurorozwojowe, które wiąże się z trudnościami w koncentracji, impulsywnością i nadmierną energią. U nastolatków i dorosłych objawy mogą dotyczyć m.in. problemów z organizacją, pamięcią, motywacją czy relacjami.

Na badania w kierunku ADHD w wieku 17 lat można się zgłosić samodzielnie, ale najczęściej potrzebna jest także zgoda rodzica lub opiekuna prawnego. Najlepiej umówić się do psychologa lub psychiatry, którzy przeprowadzą diagnozę.

Nieleczone ADHD może utrudniać naukę, wpływać na poczucie własnej wartości, relacje czy radzenie sobie ze stresem, ale odpowiednia diagnoza i wsparcie naprawdę pomagają lepiej funkcjonować.

 

Pozdrawiam serdecznie
Altea Leszczyńska
psycholog, psychotraumatolog

5 miesięcy temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witaj,

pamiętaj, że w wieku 17 lat to jeszcze opiekunowie muszą wyrazić.zgodę.na badanie psychologiczne. Można je zrobić w gabinecie psychologa lub e-mail Poradni Psychologiczno-Pedagogocznej.

ADHD to zaburzenie neurorozwojowe, w związku z czym zasadniczo występuje od wieku dziecięcego. Charakteryzuje się deficytem uwagi, nadpobudliwością ruchową, impulsywnością. Czasem wymaga leczenia farmakologicznego, a w większości przypadkach oddziaływań terapeutycznych. 

Fakt jest też taki, że z ADHD da się żyć i całkiem dobrze funkcjonować :-)

 

Pozdrawiam

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

5 miesięcy temu
Paweł Zamojć

Paweł Zamojć

Dzień dobry,

 

ADHD to nie tylko „roztargnienie” czy „nadpobudliwość” — to neurorozwojowy sposób działania mózgu, który sprawia, że trudniej jest utrzymać uwagę, zapanować nad impulsem czy zorganizować codzienne zadania. 

Objawy zaczynają się w dzieciństwie i muszą być widoczne w co najmniej dwóch sferach życia, np. w domu i w szkole.

 

U 17-latków ADHD często przejawia się jako chaos w głowie, trudność w dokończeniu zadań, zapominanie o terminach, spóźnienia, gonitwa myśli, czy szybkie znudzenie się rutyną. Zdarza się, że osoby z ADHD mają ogromny potencjał, ale przez brak diagnozy czują się „leniwe” lub „nieogarnięte”, choć to wcale nieprawda — ich mózg po prostu działa inaczej.

 

Na diagnozę możesz zgłosić się sam, ale jeśli nie masz jeszcze 18 lat, potrzebna będzie zgoda rodzica lub opiekuna. To ważne, bo specjalista będzie chciał poznać też informacje z twojego dzieciństwa. Badanie może przeprowadzić psycholog lub psychiatra — zazwyczaj obejmuje rozmowę, kwestionariusze i testy uwagi.

 

ADHD da się skutecznie opanować. Pomaga terapia poznawczo-behawioralna, nauka strategii organizacyjnych, a czasem również leczenie farmakologiczne. Wczesna diagnoza pozwala lepiej zrozumieć siebie, poprawić koncentrację i relacje z innymi. ADHD nie jest przeszkodą — to po prostu inny sposób funkcjonowania, z którym można żyć naprawdę dobrze.

 

Pozdrawiam serdecznie,


Paweł Zamojć
Psycholog

5 miesięcy temu
Marta Lotysh

Marta Lotysh

Aktualnie ADHD interpretuje się jako przejaw neuroróżnorodności. Objawy powinne dotyczyć pewnych trudności w jednym lub kilku zakresach takich jak uwaga (koncentracja, planowanie), nadruchliwości, impulsywności, chwiejności emocjonalnej. Te objawy mieszczą się w pewnym spektrum (od minimum do maksimum) i powodują trudności w nauce, pracy, relacjach, kontaktach społecznych etc. Diagnoza ADHD wymaga szczegółowego wywiadu, powszechnie stosowane są również taki narzędzia jak DIVA, Moxo etc. Z ADHD się nie wyrasta, trudności towarzyszą w ciągu całego życia od samego dzieciństwa, dlatego nawet w wieku dorosłym mogą pozostać problemy związane z uwagą, planowaniem aktywności, impulsywności oraz szybkich zmian nastroju.
Aktualnie istnieją możliwości wsparcia osób z ADHD (farmakoterapia, psychoterapia, wsparcie, coaching etc). 

5 miesięcy temu
Weronika Babiec

Weronika Babiec

Dzień dobry,
 

ADHD (Zespół Nadpobudliwości Psychoruchowej z Deficytem Uwagi) to zaburzenie neurorozwojowe, które objawia się głównie trudnościami z utrzymaniem uwagi, impulsywnością i często również nadpobudliwością ruchową. Osoby z ADHD mogą mieć m.in. problemy z koncentracją, organizacją zadań, planowaniem, regulacją emocji oraz kontrolą impulsów. 
 

W wieku 17 lat do psychiatry musi Pan/Pani pójść z rodzicem lub opiekunem prawnym - samodzielnie może się Pan/Pani zgłosić dopiero po ukończeniu 18 lat. Proces diagnostyczny zazwyczaj obejmuje szczegółowy wywiad o objawach, ich nasileniu i wpływie na codzienne funkcjonowanie, a także często dodatkowe badania i kwestionariusze. Warto przygotować się do wizyty, notując konkretne trudności, które się obserwuje.
 

Jeśli chodzi o skutki nieleczonego ADHD, mogą obejmować trudności w nauce i pracy, problemy w relacjach interpersonalnych, niską samoocenę czy większe ryzyko uzależnień. Jednak przy odpowiednim leczeniu, które może obejmować psychoterapię, farmakoterapię lub kombinację obu, wiele osób z ADHD funkcjonuje bardzo dobrze. 
 

Zachęcam do rozmowy z rodzicami o umówieniu się na konsultację psychiatryczną. 
 

Życzę wszystkiego dobrego,

Weronika Babiec, 
Psycholożka, Terapeutka ACT

5 miesięcy temu

Zobacz podobne

Koledzy wyśmiewają się, przez co nie radzę sobie w skupieniu i zajęciach.
Dzień Dobry, od czasu wyśmiewana się kolegów z klasy, źle radzę sobie z awanturami, przez które nie mogę się kilka godzin skupić na tym, co robię. Pozdrawiam.
Czy to problem mojego niedopasowania do obecnych czasów, rodziny męża? Relacja i jego rodzina przeczy moim wartościom, nie widzę budowania tutaj swojej rodziny.
Witam, w październiku 2021 poznałam mojego męża. Po kilku rozmowach telefonicznych przed pierwszym spotkaniem poinformował mnie, że ma dwójkę dzieci w wieku 15 i 17 lat. Byłam hmm… przerażona. Ja miałam lat 27, a on 38. Jego była partnerka wtedy miała jedno z dzieci. Nie wiedziałam co o tym myśleć, gdyż inna sytuacja by była, gdyby dzieci były z matką. A tak to wiadomo, kiedy ja nie mam dzieci, czułam, że będę ograniczana, nie będę mogła być w 100% sobą, uważać, co mówię i nawet przy seksie myśleć o tym, że obok jest dziecko i ciągle na głowie to, że za drzwiami ktoś jest. Nie jestem osobą wulgarną itd., ale czułam, że ta rola mnie przerośnie. Koniec końców powiedział mi, że dzieci potrafią się sobą zająć, że syn ciągle siedzi na komputerze i ma słuchawki… Zaczęliśmy się spotykać, nic mi nie przeszkadzało, wiadomo, jak to na początku związku, próbowaliśmy zrobić na sobie dobre wrażenie. Ja przyjeżdżałam do niego czasami na noc, on gotował, sprzątał. Czasami wyzywał bardzo na syna, że nic nie robi, ciągle gra, odpuszcza szkołę. Operował taką złością, że go sama uspokajałam. W międzyczasie przyznał mi się, że jest poszukiwany przez policje, ale nawet jeśli policja by go złapała gdzieś to będzie okej wszystko, to było sprzed 15 lat i już dawno przedawnione, ale musi iść do adwokata. Minął nowy rok, czyli 2,5 miesiąca i wrócił z psem ze spaceru z policją. Zgarnęli go, poszedł do więzienia, ja po prostu czułam się jak w filmie, nigdy nie miałam do czynienia z łamaniem prawa, a co dopiero więzieniem… Zostałam u niego z jego synem, psem, po kilku miesiącach przyszła tu jego córka też, bo obydwoje chcieli mieszkać ze mną. Były ciągłe kłótnie o syf w domu, niepomaganie, a ja robiłam wszystko, co mogłam. Odnośnie odsiadki to jeździłam na każde widzenie, wysyłałam pieniądze, robiłam paczki, żywiłam jego dzieci, płaciłam nawet jakieś jego zaległe alimenty na dzieci, kiedy się ukrywał, bo jego była je wyłudziła, gdyż wiedziała, że on będąc poszukiwanym i tak nic z tym nie zrobi. Po roku czasu odsiadki wzięliśmy ślub na jego przepustce. Byłam naprawdę nieszczęśliwa będąc sama, ale wiedziałam, że w końcu wyjdzie i wszystkie nasze plany wejdą w życie. Wyszedł na warunkowe zwolnienie po 1roku i 3 miesiacach. Zmienił się nie do poznania. Zrobił się bardzo agresywny słownie, nasze plany były jednak tylko słowami, by mnie zatrzymać. Zadłużyłam się itd., chodzę do psychiatry, biorę leki, ale czuje, że tu nie pasuje. Będąc w ich domu, ja powinnam się dopasować, ale nie mogę przepalić tego, że jego jedno dziecko nie skończyło szkoły - tylko gimnazjum, jego córka oblała rok, nie pomagają dosłownie nic w domu. A odpowiedź ich to „to nie mój pies, to nie moja szklanka, ja nie będę po nikim sprzątać, tylko po sobie”. Mój mąż ewidentnie sobie z tym nie radzi i kłócimy się o to za każdym razem… Ja mam dość matkowania, zajmowania się nie swoimi dziećmi, mam dość takiego braku empatii czy szacunku, pomocy. Jestem wychowana w religijnej, empatycznej rodzinie, gdzie mając 15 lat robiłam obiad dla całej rodziny, sprzątałam cały dom, a kiedy mama dawała mi pieniądze na wycieczkę, to nie wydawałam nic, żeby mamie oddać. Mój mąż wychowany jest, że jego matka robi za niego wszystko, nawet chleb do pracy i dla niego to normalne, że ja również powinnam to robić. Czuję, że przez to ja jestem hmm.. zawiedziona, sfrustrowana ciągłym syfem, sprzątaniem, gotowaniem (nie mówiąc o tym, że córka jego, np. skarży się jego ex, że robimy obiady tylko dla siebie, to, co my lubimy, a problem tkwi w tym, że ja robię obiad dla wszystkich, ale ona nic nie je, ryby nie je, grzybów nie je, ziemniaków nie je, pomidorów nie lubi, owoców nie lubi), młoda śpi cały dzień, żyje w nocy, nie chodzi do szkoły. Mój mąż mówi, że ja zachowuje się, jakbym miała 70 lat, że mam wyluzować. On też szkoły nie skończył, namawiał córke do jarania zioła, jak byli za granicą (miała 14-15 lat), im więcej tu jestem, tym bardziej czuję, że to nie jest miejsce dla mnie. Bardzo bym chciała mieć swoje dzieci, ale widząc jak mój mąż podchodzi do tematu swoich dzieci, to to jest dla mnie antykoncepcja z nim na lata. Przez ostatni czas tak się zdystansowałam, że w ogóle nie rozmawiam z jego dziećmi, z jego mamą, a z mężem pewne tematy omijam, bo po co się kłócić. Jest teraz na warunkowym zwolnieniu, ale mimo to, co nakazał mu sąd, aby dalej był na wolności, on dalej ma to gdzieś, bo przecież ''on nie ma 70 lat, żeby siedzieć grzecznie w domu". Postanowiłam się rozstać, ale koniec końców stanęło na tym, że idziemy do psychologa dla par, a jeśli nic się nie zmieni, to chcę się rozstać. On mówi, że MOŻE PSYCHOLOG MI PRZEMÓWI DO ROZUMU, BO JA NIC NIE ROZUMIEM. Czasami mam wrażenie, że może rzeczywiście to ja mam złe podejście, może jestem zbyt rygorystyczna, może jestem za bardzo odpowiedzialna… ale kiedy on mnie potrzebował i jego dzieci, to ta odpowiedzialność i robienie czegoś na już, jak ktoś czegoś potrzebował, to wtedy byłam najlepsza. Wiem, że też nie jestem idealna, ale czasami jak już nie daję rady, to nazywam ich PATOLOGIĄ, wtedy mąż bardzo się denerwuje, mówi do mnie, że mam "zamknąć mor**, że mam zamknąć się *****" itd. Chciałabym zaczerpnąć może zdania na ten temat czy za dużo wymagam? Czy może rzeczywiscie ze mną jest coś nie tak? Po prostu porównując go do mojego ojca czy dziadka, to ja widzę przed soba ojca Sebixa spod sklepu i nie mogę tego zaakceptować, że mogłabym dopuścić do tego, że dziecko z mojego łona będzie miało ojca, który będzie je demoralizować. A jego odpowiedź na to zawsze jest, że TERAZ SA INNE CZASY, LEPIEJ, ŻEBY DZIECKO PALIŁO ZIOLO W DOMU NIŻ GDZIEŚ POZA. Mam wrażenie, że zaburza on moje wartości, które były mi wpajane od dzieciństwa i wiem, jaką rodzine chcę stworzyć, a widząc rodzine, jaką tworzy on, to coraz bardziej jestem przekonana, że nie chce być jej częścią. Mam jeszcze nadzieje, że coś się zmieni, jak pójdziemy do psychologa, bo według niego to, co on robi, nie jest patologiczne, jak praca na czarno, komornicy, alimenty, uderzenie syna w twarz, palenie z nim i córką zioła, wszyscy maja podstawowe wykształcenie, nie chodzą do szkoły, maja problem z prawem, kuratorów. Czy to jest coś, co muszę zaakceptować? Nie wiedziałam tego przed ślubem, po ślubie tylko powoli wychodziło to wszystko od momentu jego wyjścia z więzienia, czyli około 8 miesięcy temu. On nawet mi mówił wczoraj, że jeśli ja bym chciała ćpać nawet codziennie, to on by mi nie zabronił tak, jak ja mu zabraniam nawet raz na jakiś czas. Nie wiem co o tym myśleć…może rzeczywiście to ja powinnam wyluzować? Może źle się dopasowuję do czasów, jakie obecnie panują? :/
Nie czuję się dobrze w relacji, jednak chłopak przechodzi kryzys psychiczny. Nie chcę, by coś się stało.
Jestem w związku rok czasu i nie wiem czy nie czas go zakończyć. Między nami jest różnica około roku. Ja mam rocznikowo 16 on 15. Nie mam pojęcia czy dalej coś do niego czuję. Ta myśl dręczy mnie od miesiąca. Czasami jest lepiej, czasem gorzej i nie wiem co mam o tym sądzić lub co zmienić, aby było lepiej. Wyglądowo bardzo mi się podoba, więc w tym nie leży problem. Mam wrażenie, że gdyby nie był moim chłopakiem, to byśmy nie gadali. Wiadomo, że możemy mieć różne poglądy, ale moje a jego się różnią. Na tej podstawie można byłoby stwierdzić, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zerwanie. Sprawa ma jeszcze drugie dno. Mój chłopak jest w dużym kryzysie emocjonalnym już od długiego czasu. Dźwiga duży bagaż emocjonalny i możliwe, że choruje na depresje. Ma myśli samobójcze. Sytuacje z kiedyś skrzywiły jego pogląd na świat i gdyby nie to, możliwe, że byśmy się dogadywali pod aspektem poglądów i chętnie spędzali czas, nawet nie będąc w związku. Mam wrażenie, że wychodzenie na miasto lub gdybym miała trochę więcej czasu samej, mogłoby poprawić związek, lecz jeśli nic by to nie dało, to nawet nie mam jak zerwać, bo on straci sens życia. Jest to strasznie trudna sytuacja.
Jak radzić sobie z nieposłuszeństwem 11-letniej córki i problemami w komunikacji?

Dzień dobry.

Mamy 11-letnią córkę. Od pewnego czasu w ogóle nas nie słucha, spóźnia się, pyskuje, obraża, pokazuje język, krzyczy, a w ataku złości uderza, w co popadnie. Jako rodzice jesteśmy już wykończeni. Mamy ustalone zasady, ale córka wcale się do nich nie stosuje. Internet i telefon zostały jej zabrane.

Możemy prosić o radę, jak rozmawiać z nastolatką? Dodam, że czasami jestem niekonsekwentna, ponieważ bardzo kocham córkę i zdarzają się momenty, kiedy wszystko jest w porządku. Ona jednak wygaduje bzdury, że nie mamy dla niej czasu. Pracujemy, a każdą wolną chwilę staramy się jej poświęcać. Dużo czasu spędza na dworze z koleżankami. Kiedy mówię jej, że tęsknimy za wspólnymi chwilami, reaguje tylko głupim uśmiechem.

Nie chce się pakować do szkoły, brakuje mi już słów. Jestem psychicznie wykończona.

Okaleczam się po toksycznej relacji. Nie potrafię sobie poradzić, tęsknię za chłopakiem, który mnie skrzywdził
Cześć, Nazywam się Alicja i mam pewien problem. W okresie od lutego do sierpnia byłam z chłopakiem, który wydawał mi się idealny, jestem nastolatką, więc to była moja pierwsza poważna relacja. Był jeden pewien problem - chłopak wykorzystywał mnie seksualnie i tylko tego chciał a ja chciałam prawdziwego związku oraz pomocy w sensie, żeby ktoś mnie wysłuchał i wysłuchał mojego gadania o moich problemach z rodzicami i z podejrzeniem o depresję. Przez niego nienawidzę swojego ciała, patrzę z obrzydzeniem na siebie, codziennie myślę o tym, jaka brzydka jestem patrzę na swoje rany na rękach i wspominam kiedy to robiłam, jak on mnie krzywdził. Miałam jedną próbę kiedy on mi powiedział, że mam się zabić a doskonale wiedział, że chce to zrobić. Nienawidzę go, ale tęsknię za nim, tęsknię za tym, że zawsze był przy mnie. Teraz do mnie wypisuje i pyta co tam u mnie.Przez niego nie umiem wejść w żadną relację, bo boję się, że będę skrzywdzona tak samo.Wiem, że ludzie mają ważniejsze problemy niż ja, ale potrzebowałam to komuś powiedzieć.Nie mam zaufania aż takiego do kogokolwiek, żeby powiedzie,ć że się samookaleczam prawie codziennie, kiedy spojrzę na siebie albo pomyślę o nim. Przepraszam, że piszę . A i jeszcze jedno wiem, że pewnie każdy sądzi, że po prostu czas to zagoi, ale to nieprawda.
spektrum autyzmu

Spektrum autyzmu - przyczyny, symptomy i sposoby wsparcia

Spektrum autyzmu to złożone zaburzenie neurorozwojowe wpływające na postrzeganie świata i interakcje. Poznaj przyczyny, objawy i strategie wsparcia poprawiające jakość życia osób z ASD.