Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nadmierna analiza sygnałów z ciała i lęk przed chorobami serca - jak sobie poradzić?

Dzień dobry, od około miesiąca występuje u mnie dość nietypowy problem, potrzebuję słów wsparcia ewentualnie jakichś porad, mam już umówioną wizytę u psychologa. Mam ledwo skończone 18 lat, fizycznie jestem zdrowa, wszelkie badania wyszły w porządku, a ja i tak od jakiegoś czasu nadmiernie analizuje sygnały z ciała tzn. lekko zakłuje mnie serce czy nawet po prostu bolą piersi przed miesiączką, a ja już zaczynam się nakręcać, że pewnie zaraz dostanę zawału mimo, że nie mam na szczęście żadnych predyspozycji, aby z jakiegoś powodu go dostać. To samo tyczy się innych "dolegliwości" np. aktualnie dość często niezbyt się wysypiam, bo wiadomo są wakacje i siedzę czasami nawet do rana oglądając filmy (w roku szkolnym się to nie zdarza), a potem jak z powodu niewyspania boli mnie głowa wmawiam sobie, że zaraz na pewno z tego powodu zemdleję (nigdy do tej pory nie zdarzyło mi się stracić przytomności). Dodam, że kiedyś nie analizowałam tego zbytnio, jak miałam jakieś sygnały z ciała to zazwyczaj starałam się to olewać no ewentualnie brałam jakąś tabletkę jak coś mnie bolało, nie wiem co mi się stało :(
Justyna Wołkowycka

Justyna Wołkowycka

Piszesz, że masz już umówiona wizytę u psychologa. W czasie rozmowy z psychologiem będzie przestrzeń by zebrać więcej informacji nt. Twojej sytuacji i samopoczucia. Do czasu wizyty zachęcam do zastanowienia się co do tej pory Ci pomagało, gdy pojawiało się napięcie, jakie techniki były skuteczne. Jeśli działały, wykorzystuj je częściej. Trzymam kciuki. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za podzielenie się swoją historią. Myślę sobie i wyobrażam jak to może być bardzo męczące, szczególnie kiedy ciało zaczyna być czymś, czego trzeba nieustannie „pilnować”. Jedno ukłucie, ból głowy czy zmiana odczuwania w ciele pojawia się, a chwilę później w głowie uruchamia się scenariusz: „coś jest nie tak”, „zaraz dostanę zawału”, „zaraz zemdleję”. Im bardziej zaczyna Pani obserwować ciało, tym więcej sygnałów można zauważyć, a im więcej ich Pani zauważa, tym większy pojawia się lęk. W ten sposób łatwo powstaje błędne koło.

To, że wcześniej nie zwracała Pani na takie sygnały szczególnej uwagi, a teraz zaczęła je analizować, jest również ważną informacją. Nie musi oznaczać, że nagle pojawiła się jakaś choroba. Czasem wystarczy okres większego stresu, zmęczenia, zmiany trybu życia czy inne doświadczenie, które sprawia, że zaczynamy bardziej kontrolować własne ciało.Bardzo dobrze, że ma Pani już umówioną wizytę u psychologa. Warto opowiedzieć dokładnie o tym, co dzieje się między pojawieniem się objawu a katastroficzną myślą. Możecie wspólnie przyjrzeć się temu mechanizmowi i nauczyć się reagować inaczej.Na teraz spróbowałabym ograniczyć „sprawdzanie”, czy na pewno wszystko jest w porządku. Nie googlować każdego objawu, nie mierzyć sobie wielokrotnie parametrów i nie analizować każdego odczucia. Kiedy pojawi się np. ból głowy i myśl „zaraz zemdleję”, można spróbować powiedzieć sobie: „Mam ból głowy i jestem niewyspana. Mój lęk podpowiada mi najgorszy scenariusz, ale sama myśl nie jest dowodem, że on się wydarzy.”Warto też zadbać o rzeczy bardzo podstawowe: sen, regularne posiłki, nawodnienie i trochę ruchu. Skoro sama zauważa Pani, że ostatnio często nie dosypia, organizm rzeczywiście może reagować większym zmęczeniem, bólem głowy czy rozdrażnieniem.Sądzę, że celem nie musi być doprowadzenie do sytuacji, w której nigdy więcej nie poczuje Pani żadnego niepokoju o swoje zdrowie. Bardziej chodzi o to, żeby nauczyć się nie traktować każdego sygnału z ciała jak alarmu i nie pozwalać, aby lęk przejmował kontrolę nad codziennym życiem.

Ma Pani dopiero 18 lat i to, że przez ostatni miesiąc zaczęła Pani funkcjonować inaczej, nie oznacza, że „coś się z Panią stało” na stałe. To jest mechanizm, którego można się nauczyć, ale również można nauczyć się go stopniowo wygaszać. To, że już Pani to zauważa i zdecydowała się skorzystać z pomocy, jest naprawdę dobrym początkiem.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Dariusz Zawora

Dariusz Zawora

Nadmierne zaabsorbowanie sygnałami płynącymi z ciała może mieć wiele przyczyn, nie koniecznie z obszaru dotyczące zdrowia somatycznego. Przyczynami takimi mogą być zaburzenia somatomorficzne, zaburzenia lekowe, zaburzenia relacji interpersonalnych, przeciążeniem emocjonalne, nadmierny stres, traumatyczne wydarzenia. Z mojego doświadczenia wynika, że najczęstszym przyczynami takiego stanu rzeczy są sytuacje kryzysu zdrowotnego u osoby bliskiej/znaczącej. Kluczowe na tym etapie jest rzetelne zdiagnozowanie przyczyny tego stanu, które to pozwoli na zaplanowanie terapii.

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry, 

przede wszystkim chciałabym Panią uspokoić i pogratulować dojrzałości za wykonanie badań lekarskich oraz umówienie wizyty u psychologa. Opisany problem to mechanizm lęku, w którym przeciążony układ nerwowy wchodzi w stan nadczujności i błędnie interpretuje naturalne sygnały z ciała, takie jak zmęczenie czy wahania hormonalne, jako zagrożenie życia. Wakacyjny brak rutyny i nadmiar wolnego czasu dodatkowo sprzyjają przelewaniu uwagi na ciało, jednak jest to jedynie chwilowy stan, a nie trwała zmiana osobowości. Na ten moment najlepiej sprawdzi się łagodne uregulowanie rytmu dobowego, jak też przypominanie sobie w trudniejszych chwilach, że to tylko lękowe myśli, a ciało jest w pełni zdrowe.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, co opisujesz, może przypominać mechanizm lęku o zdrowie: pojawia się zwykły sygnał z ciała, następnie myśl „coś jest nie tak”, a za nią lęk i jeszcze większe skupienie na tym, co dzieje się w organizmie. Im bardziej zaczynasz obserwować ciało, tym więcej różnych odczuć zauważasz, a to z kolei może napędzać kolejne obawy.

Nie oznacza to, że wymyślasz sobie objawy. Odczucia są prawdziwe — problem może polegać na tym, jak umysł je interpretuje. Ukłucie czy ból głowy nie musi oznaczać tego najgorszego scenariusza, nawet jeśli w danym momencie lęk bardzo przekonująco mówi coś innego.

Warto też zauważyć, że sama piszesz o zmianie: kiedyś pojawiające się dolegliwości nie uruchamiały takiej lawiny myśli, a teraz zaczęłaś je dokładnie analizować. To cenna informacja do omówienia podczas wizyty. Możesz powiedzieć psychologowi dokładnie to, co napisałaś tutaj: jakie sygnały z ciała wywołują lęk, czego wtedy się obawiasz i co robisz później — np. sprawdzasz objawy, obserwujesz ciało albo szukasz zapewnienia, że wszystko jest w porządku.

Na co dzień pomocne może być również ograniczenie ciągłego „skanowania” organizmu i sprawdzania w internecie, co może oznaczać dana dolegliwość. Nie chodzi o ignorowanie rzeczywiście niepokojących objawów, tylko o to, żeby nie próbować uzyskać stuprocentowej pewności przy każdym odczuciu.

Niewyspanie samo w sobie może powodować gorsze samopoczucie, ból głowy czy większą wrażliwość na różne odczucia. Warto więc zadbać również o bardziej regularny sen, szczególnie jeśli zauważasz, że po niewyspaniu lęk jest silniejszy.

Dobrze, że zrobiłaś już badania i umówiłaś konsultację. Na terapii można pracować właśnie nad tym mechanizmem — nie po to, żeby nigdy więcej nie poczuć żadnego bólu czy ukłucia, ale żeby takie sygnały nie uruchamiały automatycznie katastroficznych scenariuszy.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

Nadmierne analizowanie sygnałów może doprowadzić do fiksacji. Same objawy somatyczne nie przesądzają o chorobie, ale mogą być spowodowane zatrzymaniem się i nagłą zmianą stylu życia. Psycholog znajdzie przyczyny tego stanu i z pewnością pomoże. Życzę zdrowia. 

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Jest to mechanizm charakterystyczny dla lęku o zdrowie. Pojawia się zwykły sygnał z ciała, następnie myśl „a co, jeśli to coś poważnego?”, napięcie rośnie, a wraz z nim zaczyna Pani jeszcze uważniej obserwować swoje ciało. Wtedy nawet niewielkie dolegliwości mogą wydawać się znacznie bardziej niepokojące.

Dobrze, że wykonała Pani badania i ma już umówioną wizytę u psychologa. Podczas spotkania warto dokładnie opowiedzieć o tym schemacie i o tym, że wcześniej takie odczucia nie wywoływały podobnego lęku.

Do czasu wizyty proszę spróbować ograniczyć sprawdzanie objawów i szukanie informacji o chorobach w internecie. Kiedy pojawi się myśl „zaraz dostanę zawału” albo „zemdleję”, warto zatrzymać się i zadać sobie pytanie: „Co wiem na pewno, a czego w tej chwili tylko się boję?”. Pomocne będzie również uporządkowanie snu, niewyspanie samo może powodować ból głowy, zmęczenie czy gorsze samopoczucie, które później stają się kolejnym powodem do niepokoju.

Oczywiście nowych lub nasilających się objawów fizycznych nie należy automatycznie przypisywać lękowi, w takiej sytuacji warto skonsultować je z lekarzem.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Fobia społeczna czy osobowość unikająca?
Czy można mieć fobię społeczną od zawsze? Czy może jak ktoś ma to od kiedy pamięta, to wtedy jest to osobowość unikająca? A depresja - czy może być przewlekła? Czy może jeśli trwa bez przerw, to wtedy jest to dystymia?
Co mogę zrobić żeby nie mieć lęku w sobie i moc normalnie z innymi się komunikować, żeby być pewnym siebie?
Witam ja mam taki problem, że mam lek w wewnątrz siebie szybko serce mi bije od razu chciałabym trochę się rozluźnić. Co mogę zrobić żeby nie mieć lęku w sobie i moc normalnie z innymi się komunikować, żeby być pewnym siebie?
Minął już prawie rok, odkąd straciłam pracę.
Minął już prawie rok, odkąd straciłam pracę. Sama zrezygnowałam po konflikcie z pracownikami. Była to moja wymarzona praca, ale nie mogłam tam zostać - uniosłam się honorem. Mam trójkę dzieci, z których najstarszy syn ma 10 lat, mąż dobrze zarabia, właściwie mogłabym nie pracować. Ale dręczy mnie lęk o przyszłość. Nie pracuję, nie mogę sama zapewnić sobie przyszłości, a co jeśli męża kiedyś zabraknie, z czego utrzymam dzieci. Ciągle dręczą mnie myśli, które odbierają mi spokój. Do tego doszło jeszcze przekonanie wyniesione z pracy, że niczego nie potrafię i do niczego się nie nadaje. Czy takich osób, które zajmują się domem, zamiast pracować, jest więcej? Czy one też żyją w takim lęku? Ciągle o tym myślę, trudno zasypiam, Niechętnie wychodzę z domu. Całe życie borykam się z niepotrzebnymi myślami. Jest mi ciężko. Mąż w ogóle nie chce ze mną o tym rozmawiać.
Jak radzić sobie z lękiem społecznym i uczuciem niezręczności w codziennych sytuacjach?

Dzień dobry, Mam taki problem, że w wielu sytuacjach zachowuje się niezręcznie, może trochę dziwnie? Często nie wiem, co powiedzieć i na przykład w niektórych sytuacjach nie mówię nic (sytuacja sprzed kilku dni, nie wiedziałam, czy powiedzieć do widzenia, czy cześć do pewnej osoby i nie powiedziałem nic ze stresu). Boję się, że ktoś odbierze mnie, że jestem dziwny, co powoduje, że rzeczywiście dziwnie się zachowuje. Takie głupie sytuację, jak ta ostatnio powodują, że cały czas o tym myślę, nie mogę spać, skupić się teraz na niczym. Wiem, że to głupie i nieważne, ale naprawdę nie daje mi spokoju i to się powtarza bardzo często. W ogóle myślę, że coś jest ze mną nie tak i jestem dziwny i inni na pewno tak o mnie myślą nie mogę sobie z tym poradzić. Jak mogę sobie pomóc?

Witam, ostatnio mam zaburzenia w formie nocnych wybudzeń z lękiem.
Witam, ostatnio mam zaburzenia w formie nocnych wybudzeń z lękiem. Czuję, że mogę zaraz zwariować, a jestem w ciąży. I tego się boję. Co można brać przed snem, żeby dobrze się wyspać bez budzenia się?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.