
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, kryzysy, zaburzenia lękowe
- Ataki paniki u...
Ataki paniki u nastolatki - jak sobie poradzić z silnym lękiem i objawami fizycznymi?
Jakub Pawłowski
Opisane przez Ciebie objawy bardzo przypominają napady paniki. Są one bardzo intensywne i potrafią wywoływać przekonanie, że zaraz wydarzy się coś strasznego lub że z sercem dzieje się coś poważnego. Choć takie odczucia są bardzo realne i przerażające, nie oznaczają automatycznie zagrożenia życia. Warto jednak skonsultować się z lekarzem, aby wykluczyć inne przyczyny dolegliwości, a następnie z psychologiem. Napady paniki można skutecznie leczyć, a odpowiednia terapia pomaga zrozumieć mechanizm lęku i stopniowo odzyskać nad nim kontrolę. Nie warto zostawać z tym samemu – im wcześniej sięgniesz po pomoc, tym łatwiej będzie przerwać to błędne koło lęku.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Włoszycka
Cześć,
Z Twojego opisu brzmi jak coś, z czym zmagasz się już od dłuższego czasu i co wywołuje w Tobie dużo strachu. Kiedy pojawiają się kołatanie serca, trudności z oddechem czy myśl, że za chwilę stanie się coś bardzo złego, trudno zachować spokój i uwierzyć, że ten stan minie. Choć opisane objawy mogą przypominać ataki paniki, warto najpierw skonsultować je z lekarzem, aby wykluczyć inne możliwe przyczyny dolegliwości, a następnie z psychologiem lub psychoterapeutą. Dzięki temu łatwiej będzie zrozumieć, co uruchamia te napady i jak stopniowo odzyskiwać nad nimi poczucie wpływu. Nie chciałabym, żebyś została z przekonaniem, że musisz po prostu nauczyć się z tym żyć. Ataki paniki mogą być bardzo przerażające, ale są trudnością, nad którą można skutecznie pracować. Dobrze, że zdecydowałaś się o tym napisać, to często pierwszy krok do sięgnięcia po pomoc również poza forum.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Ataki paniki zadaszają się w każdym wieku i są one dosyć uciążliwe, gdyż powodują wycofanie z relacji społecznych i zmniejszenie samoakceptacji. W Twoim przypadku zalecam kontakt z psychologiem, który zacznie od psychoedukacji, gdyż tutaj podstawą jest uświadomienie sobie, co stoi za taki zmianami w psychice i jak sobie z tym radzić. Najgorsze jest to, że czym bardziej będziesz z tym walczyła, tym mocniej będziesz w to wchodziła. Dlatego trzeba skontaktować się z psychologiem, który oceni stan , możliwe że oceni także natężenie lęku oraz wykona badania psychometryczne i może skierować również na leczenie farmakologiczne lub na psychoterapię. Tak czy inaczej, proszę tego nie lekceważyć i podjeść o sprawy poważnie.
Aleksandra Krzak
To, co opisujesz, rzeczywiście przypomina doświadczenie napadów paniki i lęku. Bardzo często sam lęk przed tymi objawami zaczyna je dodatkowo wzmacniać. Ciało wysyła sygnał alarmowy, a my zaczynamy interpretować go jako coś niebezpiecznego, co uruchamia kolejną falę lęku.
Warto jednak pamiętać, że objawy z ciała, szczególnie dotyczące serca, dobrze jest skonsultować również z lekarzem (np. rodzinnym), aby wykluczyć przyczyny medyczne. Pomocna może być także konsultacja psychiatryczna, podczas której można ocenić nasilenie objawów i zdecydować, czy potrzebne jest leczenie farmakologiczne.
Zachęcam Cię również do podjęcia psychoterapii. Sam fakt, że zaczynasz mówić o tym, co się z Tobą dzieje, jest już ważnym krokiem. Ukrywanie lęku i unikanie rozmowy o nim często sprawia, że staje się on jeszcze silniejszy. W terapii można przyjrzeć się temu, kiedy pojawiają się ataki, co dzieje się w Twoim życiu w dniach poprzedzających ich wystąpienie, jakie emocje mogą być trudne do zauważenia oraz czy powtarza się jakiś schemat.
Lęk sam w sobie nie jest wrogiem, jest informacją, że organizm próbuje zwrócić naszą uwagę na coś, co wymaga zaopiekowania. Warto więc nie tylko skupiać się na zatrzymaniu objawu, ale również spróbować zrozumieć, z czym ten lęk może być związany, jakie potrzeby lub emocje sygnalizuje i czego być może wcześniej nie zauważaliśmy.
Pomocna jest również praca z układem nerwowym, nauka regulacji napięcia, rozpoznawania pierwszych sygnałów z ciała i sposobów obniżania pobudzenia. Ćwiczenia oddechowe, techniki uziemiające i praca z ciałem mogą pomóc stopniowo odzyskiwać poczucie wpływu.
Oliwia Grzemba
Witam,
Warto byłoby rozważyć skorzystanie z terapii.
Trzeba by się przyjrzeć czynnikom wyzwalającym lęk.
Można też poprosić lekarza psychiatrę o doraźną pomoc, aby na razie chociaż trochę wyciszyć wzburzony układ nerwowy.
Pozdrawiam serdecznie,
Oliwia Grzemba
Bożena Nagórska
Witaj
Powracające epizody silnego lęku, uczucie zamierania serca oraz lęk przed utratą kontroli to objawy ataków paniki, które – choć są trudne i wyczerpujące – nie zagrażają bezpośrednio Twojemu życiu.
Najważniejszym krokiem jest przełamanie lęku przed mówieniem o tym i jak najszybsza rozmowa z rodzicami lub psychologiem szkolnym, aby wykonać podstawowe badania lekarskie i rozpocząć psychoterapię, która nauczy Cię kontrolować te reakcje ciała.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Ewelina Sinda-Dulińska
Dzień dobry, To, co opisujesz: nagły, silny lęk, przekonanie, że zaraz umrzesz lub stracisz kontrolę, kołatanie serca, uczucie "zatrzymującego się" lub "potykającego się" serca, przyspieszony oddech, to klasyczny obraz ataku paniki. Ważna informacja: to uczucie "przerwy" w biciu serca to najczęściej odczucie pojedynczego mocniejszego uderzenia, które organizm w stresie odbiera jako coś groźnego, choć samo w sobie zwykle nie jest niebezpieczne. Problem w tym, że im bardziej się go boisz, tym bardziej twoje ciało "pilnuje" serca, a to nakręca kolejny atak, powstaje błędne koło: lęk → objawy fizyczne → strach przed objawami → nasilenie lęku. To, że dzieje się to "okresowo" i wieczorami, też ma sens, zmęczenie, mniej bodźców rozpraszających i czas przed snem to typowe okoliczności, w których organizm "nadrabia" napięcie zbierane przez cały dzień. Co możesz zrobić już teraz: W trakcie ataku spróbuj spowolnić oddech — wydłużony wydech (np. wdech na 4, wydech na 6-8) uspokaja układ nerwowy szybciej niż próba "opanowania się" myślami. Nazywaj sobie na głos lub w myślach, co się dzieje: np. "To atak paniki, jest nieprzyjemny, ale nie jest niebezpieczny, minie". Zapisuj, kiedy się pojawiają, to pomoże zobaczyć wzorce i będzie cenne dla specjalisty. Najważniejsze jednak: skoro trwa to już od roku i nawrotowo wpływa na twoje funkcjonowanie (sen, codzienne życie), naprawdę warto porozmawiać z kimś dorosłym, komu ufasz rodzicem, pedagogiem lub psychologiem szkolnym i umówić się do psychologa lub psychiatry dziecięcego. Warto też wykonać podstawowe badanie serca (EKG) u lekarza, żeby mieć pewność, że objawy fizyczne mają podłoże lękowe, a nie inne to zwykle też bardzo uspokaja. Zaburzenia lękowe, w tym napady paniki, dobrze reagują na terapię np. poznawczo-behawioralną, więc nie musisz zostawać z tym sama ani "czekać, aż samo minie". Dobrego dnia, Ewelina Sinda-Dulińska
Jagoda Jek
To, co opisujesz, może być bardzo przerażające - szczególnie kiedy pojawia się nagle i towarzyszą temu objawy z ciała, takie jak kołatanie serca, zmiana oddechu czy wrażenie „dziwnego” uderzenia serca. Wiele osób podczas napadu paniki ma bardzo silne przekonanie, że dzieje się coś zagrażającego życiu, mimo że sam napad lęku nie oznacza, że faktycznie traci kontrolę albo że zaraz wydarzy się coś złego.
Jednym z mechanizmów, które często podtrzymują takie napady, jest skupienie uwagi na objawach z ciała. Przykładowo: pojawia się pojedyncze mocniejsze uderzenie serca → pojawia się myśl „coś jest nie tak” → rośnie lęk → organizm reaguje jeszcze większym pobudzeniem → objawy stają się silniejsze. To może tworzyć błędne koło.
Jednocześnie, ponieważ opisujesz objawy dotyczące serca, warto porozmawiać o tym z lekarzem, szczególnie jeśli nigdy nie były one sprawdzane. Nie dlatego, że trzeba zakładać najgorsze, ale żeby mieć pewność, że wszystko jest w porządku i zmniejszyć dodatkowy lęk związany z niepewnością.
W czasie samego napadu pomocne może być nie tyle „walczenie” z paniką, ile uczenie organizmu, że ten stan jest nieprzyjemny, ale bezpieczny. Możesz spróbować:
przypominać sobie: „To jest napad paniki, mój organizm jest w trybie alarmu, to minie”,
skupić uwagę na czymś zewnętrznym (np. nazwać rzeczy, które widzisz, dźwięki, które słyszysz),
unikać ciągłego sprawdzania pulsu lub nasłuchiwania serca, bo to często zwiększa napięcie,
spokojnie wydłużać wydech, zamiast próbować na siłę „uspokoić się natychmiast”.
To, że jesteś nastolatką i przez rok radziłaś sobie z tym sama, może być bardzo obciążające. Nie musisz jednak zostawać z tym bez wsparcia. Warto powiedzieć o tym komuś zaufanemu (rodzicowi, opiekunowi, psychologowi szkolnemu) i rozważyć konsultację ze specjalistą. Ataki paniki są trudne, ale są też problemem, z którym można skutecznie pracować.
~ Jagoda Jek, psycholożka
Edyta Kotula
Dzień dobry,
To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo trudne i wyczerpujące doświadczenie. Przy atakach paniki często pojawia się nagły, silny lęk, poczucie zagrożenia, obawa przed śmiercią lub utratą kontroli oraz różne objawy z ciała, takie jak kołatanie serca, przyspieszony oddech czy dziwne odczucia w klatce piersiowej.
Często tworzy się błędne koło: pojawia się jakiś sygnał z ciała, np. mocniejsze uderzenie serca, pojawia się myśl, że dzieje się coś złego, a ta myśl zwiększa napięcie i nasila objawy. To nie oznacza, że Pani sobie coś wymyśla, ciało naprawdę reaguje, tylko układ nerwowy może być nadmiernie pobudzony.
Warto jednak, jeśli te odczucia dotyczą serca i bardzo Panią niepokoją, skonsultować je również z lekarzem, żeby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku od strony fizycznej.
Przy atakach paniki pomocne jest stopniowe uczenie się, że sam lęk, choć bardzo silny, minie i nie musi oznaczać zagrożenia. Można pracować nad uspokojeniem oddechu, skupieniem uwagi na otoczeniu i zmniejszeniem ciągłego sprawdzania objawów.
Ponieważ trwa to już około roku i wpływa na sen oraz codzienne funkcjonowanie, dobrze byłoby nie zostawać z tym samemu. Rozmowa z bliską osobą i wsparcie specjalisty mogą pomóc zrozumieć, skąd bierze się ten lęk i nauczyć się lepiej sobie z nim radzić. Ataki paniki są trudnym doświadczeniem, ale można nad nimi pracować.
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. To co Pani opisuje, rzeczywiście przypomina napady paniki. Choć są bardzo nieprzyjemne i mogą dawać objawy takie jak kołatanie serca, duszność czy lęk przed śmiercią, same w sobie nie są zagrożeniem dla życia.Warto powiedzieć o tym zaufanemu dorosłemu i zgłosić się do psychologa. Jeśli objawy ze strony serca pojawiają się często lub budzą duży niepokój, warto również skonsultować je z lekarzem, aby wykluczyć inne przyczyny.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska

Zobacz podobne
Mam spory problem z lękiem przed intymnością i czuję, że to naprawdę odbija się na moich relacjach. Kiedy zaczynam czuć, że ktoś chce się do mnie zbliżyć – emocjonalnie czy fizycznie – pojawia się we mnie ogromny niepokój i automatyczna chęć wycofania się. To strasznie frustrujące, bo chciałabym mieć głębsze, bardziej autentyczne relacje, ale ten lęk wydaje się nie do pokonania.

