Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy zdrowotne i lęk przed wyjściem z domu - jak sobie pomóc?

Witam, od jakiegoś czasu przeglądam posty na tym forum i stwierdziłam, że ja również chciałabym się podzielić moim problemem, potrzebuję pomocy. Mam na imię Weronika, mam 17 lat i od jakiegoś czasu borykam się z nietypowym problemem, który utrudnił mi codziennie funkcjonowanie do tego stopnia, że od prawie 3 tygodni nie wyszłam z domu i mam przez niego kolejny problem: problem z higieną osobistą. Ale do rzeczy, bo pewnie jak ktoś to już przeczytał zastanawia się co doprowadziło u mnie do takiego stanu. Wiem, że na tym forum odpowiadają osoby mające jakieś kwalifikacje i nie ma tu miejsca na śmiechy, jednak prosiłabym mimo wszystko o potraktowanie mojej sprawy poważnie. Wszystko zaczęło się około 3 tygodnie temu, szczerze nie pamiętam nawet dnia tygodnia. Pojechałam z koleżanką i jej mamą na taką imprezę organizowaną w naszym mieście, były tam różne koncerty, jedzenie, kolejki dla dzieci. W pewnym momencie zrobiło mi się tak dziwnie, nie wiem jak mam opisać to uczucie, nie było to takie typowe uczucie, że się zemdleje, ale takie jakby zmęczenie (?), osłabienie, było mi niedobrze, jednak to też nie było uczucie takie na wymioty tylko bardziej wzdęcia. Powiedziałam najpierw koleżance, że mi niedobrze, że mogę zwymiotować i fakt może wtedy się za bardzo nakręciłam, a ona pytała najpierw o to czy chcę się napić wody więc napiłam się trochę, potem siadłam na ławce, poluzowałam sobie spodnie, pasek i nie przyniosło to żadnego pożądanego skutku. Stwierdziłam, że skoro tak to ma wyglądać to bez sensu żebym tam była w takim stanie i najlepiej będzie wrócić do domu, nie miał mnie w tym dniu kto odebrać z tego miejsca (mieszkam od niego około 15 minut autobusem), bo rodzice pracowali, autobus był dopiero za godzinę, stwierdziłam, że poproszę koleżankę żeby zamówiła mi ubera. Wróciłam uberem i od razu się położyłam, napisałam mamie, że wróciłam, bo źle się poczułam i po jej powrocie do domu powiedziałam jej co się konkretnie wydarzyło. Następnego dnia stwierdziłam, że jak zawsze po obiedzie pójdę na mały spacer (bardzo lubię chodzić w jedno konkretne miejsce), bałam się, że znowu się źle poczuję, jednak mimo mojego lęku postanowiłam nie zmieniać moich planów. Doszłam do połowy, bo również źle się poczułam, jednak nie było to tak nasilone jak w dzień poprzedni, po prostu bolał mnie brzuch i głowa. Stwierdziłam, że skoro taka jest sytuacja to pare dni posiedzę sobie w domu, bo może jestem osłabiona przez coś i trzeba przeczekać. Miałam spotkać się za te pare dni z tą samą koleżanką i naszymi innymi znajomymi, zawsze kiedy się z kimś spotykam specjalnie myję się i przygotowywuję, weszłam do wanny i wzięły mnie takie myśli, że ja nie pójdę, mimo, że lubię tych ludzi i bardzo chciałam się z nimi wtedy zobaczyć, lekko bolał mnie wtedy brzuch, ale ja (i teraz wiem że źlę postąpiłam) mimo wszystko, że mogłabym iść napisałam, że źle się czuję i nie dam rady, nie umyłam się wtedy nawet tylko polałam wodą. Od tego dnia w którym źle się poczułam zaniedbuję higienę i życie towarzyskie, bo boję się, że złe samopoczucie się powtórzy :(
Magdalena Ratajczyk

Magdalena Ratajczyk

Dzień dobry,

To, co Pani opisuje to nasilające się objawy lękowe. Zaczyna Pani unikać tego, co kojarzy sę Pani z lękiem. Im brdziej Pani unika, tym lęk będzie silniejszy. Dlatego trzeba działać odwrotnie - szukać sposobów, aby wracać do dobrego funkcjonowania. Warto już teraz sięgnąć po pomoc specjalisty i małymi krokami odwracać lękowe wzorce. Lęk niedawno zaczął się nasilać, dlatego im szybciej Pani zadziała, tym łatwiej będzie poradzić sobie z problemami, o których Pani napisała.

Pozdrawiam serdecznie

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, co opisujesz, wygląda na sytuację, w której jedno trudne doświadczenie zaczęło wpływać na coraz większą część Twojego życia. Najpierw pojawiło się nagłe złe samopoczucie, a później lęk, że sytuacja się powtórzy. Z czasem zaczęłaś unikać wyjść, spotkań i codziennych czynności.

Po takim zdarzeniu mózg czasem zaczyna działać jak „alarm”. Próbuje ochronić człowieka przed kolejnym nieprzyjemnym przeżyciem i zaczyna zwracać ogromną uwagę na sygnały z ciała: ból brzucha, nudności, zmęczenie czy zawroty głowy. Problem polega na tym, że unikanie daje chwilową ulgę, ale może wzmacniać przekonanie, że poza domem rzeczywiście dzieje się coś groźnego.

Nie da się przez internet określić, co dokładnie spowodowało pierwszą sytuację - mogły mieć znaczenie czynniki zdrowotne, stres, przemęczenie albo reakcja lękowa. Jeśli objawy fizyczne nadal się pojawiają, warto skonsultować je z lekarzem.

Jednocześnie ważne jest to, że obecnie trudność nie dotyczy już tylko tamtego jednego zdarzenia, ale zaczęła ograniczać Twoje funkcjonowanie. Trzy tygodnie bez wychodzenia z domu i problem z dbaniem o siebie to sygnał, że potrzebujesz wsparcia, a nie powód do wstydu.

Możesz spróbować wracać do aktywności bardzo małymi krokami. Nie chodzi o zmuszanie się od razu do dużych wyzwań, ale o odzyskiwanie poczucia sprawczości: prysznic, ubranie się, krótki spacer, wyjście przed dom. Ważne jest, żeby nie czekać, aż lęk całkowicie zniknie - często zmniejsza się dopiero wtedy, gdy człowiek stopniowo doświadcza, że potrafi sobie poradzić.

Masz 17 lat, dlatego zachęcałabym Cię, żebyś powiedziała rodzicom dokładnie to, co tutaj opisałaś. Rozmowa z psychologiem mogłaby pomóc szybciej zrozumieć ten mechanizm i odzyskać normalne funkcjonowanie.

Chciałabym zapytać: czego najbardziej boisz się podczas wyjścia z domu: że zrobi Ci się niedobrze, że nie dasz rady wrócić, że ktoś zauważy Twoje objawy, czy czegoś innego?

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Witaj Weroniko

Opisane objawy brzmią jak rozwój lęku antycypacyjnego i agorafobii, gdzie jedno trudne doświadczenie somatyczne na imprezie wywołało silny strach przed ponownym pojawieniem się złego samopoczucia.

Gdy lęk paraliżuje i prowadzi do wycofania z życia, wyjść oraz zaniedbywania codziennej higieny, jest to wyraźny sygnał, że organizm znajduje się w stanie silnego przeciążenia psychicznego.

Najważniejszym krokiem jest szczera rozmowa z rodzicami i jak najszybsza konsultacja u lekarza pierwszego kontaktu w celu wykluczenia przyczyn somatycznych.

Równolegle istotne będzie podjęcie psychoterapii, najlepiej w nurcie poznawczo-behawioralnym, która pomoże bezpiecznie powrócić do wyjść z domu i zatrzymać mechanizm unikania.

Z serdecznymi pozdrowieniami

Bożena Nagórska

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Fantazjowanie, gdy pojawiają się emocje. Czy lepiej nauczyć się tego nie robić?
Jestem osobą, która bardzo często odlatuje w fantazjowanie. Często przy odczuwaniu konkretnej emocji pozytywnej lub trudnej. Czy to normalne, czy raczej starać się jak najmniej fantazjować? Zastanawia mnie czy fantazjowanie jest właściwe, czy bardziej szkodliwe?
Mam 17 lat i od kilku lat leczę się na zaburzenia odżywiania, depresję i kilka innych rzeczy. Mam skłonności hipochondryczne
Mam 17 lat i od kilku lat leczę się na zaburzenia odżywiania, depresję i kilka innych rzeczy. Mam skłonności hipochondryczne i boję się, że nie zostanę potraktowana poważnie przez moją terapeutkę, mimo że jest ona cudowna i nigdy wcześniej nic takiego się nie zdarzyło. Od dziecka mam bardzo dziwne epizody z "halucynacjami", gdy wydaje mi się, że wszystko jest bardzo oddalone ode mnie i malutkie, a ja jestem ogromna. Wszystkie dźwięki wydają się nieznośnie głośne, a niektóre tekstury obrzydliwe do stopnia, że nie mogę ich dotknąć. Czuję dziwne mrowienie w dłoniach i generalnie jestem wtedy strasznie zestresowana. Nie lubię wtedy chodzić, ponieważ wydaje mi się również, jakby podłoga była strasznie miękka. Nigdy nie trwa to długo i po tylu latach nauczyłam się z tym żyć i ignorować to. Znalazłam też kilka sposobów, żeby skrócić taki epizod i się zrelaksować. Kiedyś bałam się, że są to początki schizofrenii, dopóki nie dowiedziałam się o syndromie Alicji w krainie czarów kilka lat temu. Od tamtej pory boję się, że może być to właśnie to, ale boję się poruszyć ten temat u terapeuty lub psychiatry. Boję się zarówno reakcji, jak i diagnozy, bo boję się, że będzie mi głupio, że w ogóle myślałam o jakimś syndromie i znowu przesadzam. Planuję się w końcu przełamać i o tym powiedzieć, ponieważ wiem, że to nic dobrego, ale chciałabym najpierw poznać opinię na ten temat. Czy to możliwe, że mam ten syndrom czy to znów tylko moja obsesja i to coś zupełnie innego?
Potrzebuję terapii ERP, na NFZ. Podobno to jedyna skuteczna terapia dla OCD.
Cierpię na nerwicę natręctw, bardzo chciałbym rozpocząć leczenie. Wiem, że jedyną skuteczną terapią jest terapia "Exposure and Prevention Response" (ERP) Czy są jacyś psycholodzy, którzy mogli by mi pomóc przez NFZ? Najlepiej na terenie małopolski lub online?
Jestem z alkoholikiem, mąż jest osobą toksyczną. Psychicznie nie daje mi spokoju
Jestem z alkoholikiem, mąż jest osobą toksyczną. Psychicznie nie daje mi spokoju, strasznie mnie dołuje oraz manipuluje mną i innymi, specjalnie wszczyna kłótnie, żeby potem mnie oczernić a siebie wybielić, często kłamie i zmyśla. Jak żyć z taką osobą? Nie daję już rady, mam zaburzenia lękowe oraz nerwicę.
Jak radzić sobie z ZO-K? Leczenie SSRI i psychoterapia eriksonowska po kilkuletnich zmaganiach
Jak radzić sobie z Zaburzeniem Obsesyjno-Kompulsyjnym (ZO-K) ? (biorę pewien lek z grupy SSRI oraz chodzę od niedawna na psychoterapię eriksonowską - byłem na 2 sesjach) dodam, że ZO-K mam już od kilku lat (około 4,5 lub 6). Pozdrawiam
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.