Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Brak doświadczenia seksualnego w wieku 26 lat - jak pokonać wstyd i lęk przed kobietami?

Od dłuższego czasu siedzi mi w głowie fakt że nie mam żadnego doświadczenia seksualnego i czuje się przez to gorszy. Mam z 26 lat i starałem sobie mówić że to nie ma takiego znaczenia ale niestety ciągle ten wstyd wraca i nie wiem co mam robić już żadne pozytywne myślenie itp nie pomaga bo i tak czuję się gorszy od innych że lata lecą a ja nawet nie trzymałem nigdy ręki kobiety. Czuje że z upływającym czasem ten brak doświadczenia coraz bardziej robi ze mnie nieudacznika. Nie wiem czy cokolwiek mi pomoże bo też boję się kobiet.
Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry, 

czytając to, co Pan napisał, przede wszystkim czuć, jak dużo wstydu i bólu Pan w sobie nosi. Mam wrażenie, że przez długi czas próbował Pan sobie tłumaczyć, że to nie ma znaczenia, ale gdzieś głęboko ta myśl cały czas wraca: „jestem gorszy”. I to musi być bardzo trudne, kiedy jedna rzecz zaczyna wpływać na sposób, w jaki widzi Pan samego siebie.

Chcę przekazać tu Panu jedną rzecz, brak doświadczenia seksualnego w wieku 26 lat nie czyni Pana kimś gorszym ani mniej wartościowym. To nie jest miara tego, ile ktoś jest wart jako człowiek. Wiele osób przeżywa podobne lęki i wstyd, tylko często nikt o tym głośno nie mówi. Z tego, co Pan opisuje, wygląda na to, że najbardziej rani nie sam brak doświadczenia, ale poczucie, że przez to jest Pan „nie taki jak inni”. Ten wewnętrzny krytyk potrafi być bardzo okrutny i z czasem sprawiać, że człowiek zaczyna patrzeć na siebie tylko przez pryzmat jednej trudności.

To, że boi się Pan kobiet, też nie świadczy o tym, że jest Pan niezdolny do bliskości. Bardziej pokazuje, jak dużo napięcia i obaw pojawia się wokół tego tematu. Kiedy człowiek długo żyje z takim lękiem, każda sytuacja związana z poznaniem kogoś może wydawać się ogromnym wyzwaniem.

W Pana słowach jest dużo smutku, ale jest też coś ważnego-pragnienie bliskości i bycia z kimś. To pokazuje, że ta część Pana, która chce relacji i ciepła, nadal jest bardzo obecna.

Nie jest na nic za późno. To, że pewne rzeczy wydarzyły się później niż u innych, nie odbiera Panu szansy na bycie kochanym, ważnym i dla kogoś wyjątkowym.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, co opisujesz, jest doświadczeniem wielu osób, choć rzadko się o tym mówi. Wstyd związany z brakiem doświadczeń seksualnych często nie wynika z samego ich braku, ale z przekonania, że „w tym wieku już powinienem”. Łatwo wtedy zacząć porównywać się do innych i traktować swoją historię jako dowód, że jest się gorszym.

Z Twojego opisu zwróciłabym jednak uwagę na coś jeszcze – piszesz nie tylko o braku doświadczeń, ale też o lęku przed kobietami. To właśnie ten lęk może być główną trudnością, a nie sam fakt, że nie miałeś jeszcze partnerki czy kontaktów seksualnych. Jeśli nie zostanie zaopiekowany, z czasem może wzmacniać poczucie osamotnienia i niską samoocenę.

Doświadczenie seksualne nie jest czymś, co określa wartość człowieka. Dla wielu osób dużo ważniejsze od „wprawy” są szczerość, uważność i gotowość do budowania bliskości. Pierwsze doświadczenia każdy kiedyś zdobywał.

Myślę, że w tej sytuacji bardziej niż przekonywanie siebie, że „to nie ma znaczenia”, warto przyjrzeć się temu, skąd bierze się przekonanie, że jesteś gorszy i co sprawia, że kontakt z kobietami budzi tak silny lęk. Nad tym można skutecznie pracować podczas konsultacji z psychologiem. To nie jest problem „braku seksu”, ale przede wszystkim cierpienia, które ten temat u Ciebie wywołuje.

Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

To, co opisujesz, brzmi jak narastające poczucie wstydu i przekonanie, że brak doświadczeń seksualnych definiuje Twoją wartość jako mężczyzny. Chciałbym Ci powiedzieć, że to nie jest prawda, choć rozumiem, że emocjonalnie bardzo trudno jest Ci w to uwierzyć.


W gabinecie spotyka się więcej osób z podobnym doświadczeniem, niż mogłoby się wydawać. Sam brak doświadczenia seksualnego w wieku 26 lat nie świadczy o tym, że jesteś “nieudacznikiem”. To, co najbardziej utrudnia zmianę, to często nie sam brak doświadczeń, ale przekonanie: “jestem gorszy, więc kobiety mnie odrzucą”. Takie myśli wzmacniają lęk, a lęk prowadzi do unikania kontaktów, przez co problem jeszcze bardziej się utrwala.


To, że boisz się kobiet, nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak. To sygnał, że warto zacząć pracować nad lękiem i poczuciem własnej wartości, zamiast skupiać się wyłącznie na samym seksie. Bliskość i doświadczenia seksualne zwykle są efektem budowania relacji, a nie celem samym w sobie.


Naprawdę wierzę, że można z tego wyjść. Wiele osób, które miały podobne obawy, dzięki terapii i stopniowemu oswajaniu relacji z innymi ludźmi zbudowało satysfakcjonujące związki. Nie jesteś skazany na to, żeby zawsze czuć się w ten sposób. Warto poszukać wsparcia psychologa – nie dlatego, że “coś z Tobą jest nie tak”, ale dlatego, że nie musisz dźwigać tego ciężaru sam.

Oliwia Grzemba

Oliwia Grzemba

Witam,

 

Brak doświadczenia seksualnego to żaden wstyd - wręcz świadczy o odpowiedzialności i dojrzałości, aby zachować zbliżenia dla osoby, która naprawdę będzie kimś dla Pana ważnym.

Nie trzeba się spieszyć - najpierw zawsze warto popracować nad kwestią relacji (w tym z samym sobą), później stopniowo zająć się kwestią tych z innymi ludźmi.

Odnośnie lęku przed kobietami, warto by w tej kwestii porozmawiać z seksuologiem - może jakieś przeszłe doświadczenia doprowadziły do tej trudności?

Warto by omówić też ogólnie kwestię bliskości, czy np. była ona okazywana przez rodziców, czy prowadzono jakąś edukację, itd.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Oliwia Grzemba

Psycholog

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry 

Pana lęk przed kobietami, poczucie bycia gorszym z powodu braku doświadczenia w wieku 26 lat to częsty problem, który pod wpływem presji społecznej i upływającego czasu może niesłusznie rodzić, tak jak Pan wspomniał poczucie bycia „nieudacznikiem”. Wstyd i strach skutecznie blokują Pana przed nawiązywaniem relacji, dlatego próby „pozytywnego myślenia” nie przynoszą rezultatu, ponieważ problem tkwi głębiej – w lęku przed oceną i odrzuceniem. Najskuteczniejszym krokiem, który realnie pomoże Panu zdjąć ten ciężar i oswoić strach przed kobietami, będzie podjęcie indywidualnej psychoterapii np. w nurcie poznawczo-behawioralnym, gdzie w bezpiecznych warunkach przepracuje Pan te przekonania i krok po kroku otworzy się na bliskość.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Ewelina Sinda-Dulińska

Ewelina Sinda-Dulińska

Dzień dobry,
To, co opisujesz, brzmi mniej jak problem z „brakiem doświadczenia", a bardziej jak silny lęk – przed oceną, przed bliskością, przed kobietami. Same fakty (wiek, brak doświadczenia) nie tworzą cierpienia same z siebie – tworzy je znaczenie, jakie im nadajesz: że to czyni cię „gorszym" czy „nieudacznikiem". To bardzo krzywdząca narracja, którą sam sobie powtarzasz, i to ona – nie same fakty – najbardziej rani. Warto zauważyć, że pozytywne myślenie rzadko działa w takich sytuacjach, bo próbuje zamalować lęk słowami, zamiast go realnie oswoić. Lęk przed kobietami i bliskością zwykle nie ustępuje od samych argumentów – ustępuje stopniowo, przez małe, bezpieczne kroki i zrozumienie, skąd się wziął. Dlatego szczerze zachęcam cię do rozważenia terapii, najlepiej poznawczo-behawioralnej lub psychodynamicznej – to przestrzeń, w której można bezpiecznie zbadać źródło tego lęku (czasem sięga on do wcześniejszych doświadczeń odrzucenia, wstydu, wychowania) i pracować nad nim krok po kroku, np. przez stopniowe budowanie kontaktu z kobietami w mniej stresujących sytuacjach – znajomości, rozmowy, przyjaźnie, zanim pojawi się kontekst romantyczny. To, że boisz się kobiet i czujesz wstyd, nie oznacza, że jesteś gorszy – oznacza, że masz lęk, z którym można pracować. To bardzo różne rzeczy. Nie musisz radzić sobie z tym sam. Dobrego dnia, Ewelina Sinda-Dulińska 

Izabela Kujawa

Izabela Kujawa

Dziękuję za odwagę podzielenia się Twoim doświadczeniem. To, co opisujesz, brzmi bardzo obciążająco - wspominasz o odczuwanym wstydzie i poczuciu bycia gorszym. “Wmawianie sobie”, że ten temat nie ma dla Ciebie znaczenia nie sprawi, że tak się stanie, jeśli w rzeczywistości czujesz coś odwrotnego. Taka strategia może wręcz pogłębiać Twój wstyd i obniżać poczucie własnej wartości.

 

Możesz to sobie wyobrazić jakby w środku nocy regularnie budziło Cię stukanie w okno. Zamiast jednak poznać przyczynę stukania, zdecydowałeś się chować głowę pod kołdrą, jednocześnie wmawiając sobie, że nic nie słyszysz. Stukanie w ten sposób nie zniknie, a strach może się nasilać, bo wyobraźnia zacznie podsuwać Ci coraz bardziej abstrakcyjne wyjaśnienia. 
 

Zamiast tego warto byłoby więc zrozumieć źródło tej wewnętrznej presji, wstydu i lęku, których doświadczasz. Skąd w rzeczywistości bierze się lęk do kobiet. Dlaczego brak doświadczenia miałby się równać z “byciem nieudacznikiem”. 

 

Często takie myśli biorą się z błędnych/nieadaptacyjnych przekonań, które jednak można przeformułować na nowo - najbezpieczniej podczas indywidualnych konsultacji.


Pozdrawiam,
Izabela Kujawa

Krystyna Szumiał

Krystyna Szumiał

Dzień dobry, poznawanie ludzi w dzisiejszych czasach bywa trudniejsze niż kiedykolwiek wcześniej, dlatego warto mieć dla siebie wyrozumiałość w tym względzie. Zwłaszcza, że pisze pan o wstydzie, którego doświadcza przy kobietach, co nie ułatwia zmiany przekonań.  Na początku przyjrzałabym się samym przekonaniom na temat kobiet, mężczyzn oraz relacji. Może się okazać, że niektóre z przekonań są dla pana szkodliwe, nieprawdziwe i na poziomie lęku a nie faktów. Warto zgłosić się na rozmowę, online lub stacjonarnie w celu sprawdzenia, gdzie konkretnie leży problem, a nie zakładać, że problem leży w panu. 

Serdecznie pozdrawiam, 

psycholog Krystyna Szumiał

Agnieszka Sokal

Agnieszka Sokal

Dzień dobry,

To, co Pan opisuje, to potężna blokada i pętla lękowa, z której bardzo trudno wyjść samemu za pomocą zwykłego „pozytywnego myślenia”. Strach przed kobietami karmi poczucie wstydu, a upływający czas tylko potęguje lęk, że jest już „za późno”, co z kolei paraliżuje Pana przed podjęciem jakiejkolwiek próby.

Warto zrozumieć, że Pana ciało i umysł zakodowały kontakt z kobietami jako sytuację bezpośredniego zagrożenia (stąd silny lęk). Ponieważ klasyczne próby racjonalizowania tego problemu nie przynoszą ulgi, dobrym kierunkiem może być praca bezpośrednio z podświadomością.

Skoro interesuje Pana podejście techniczne i ukierunkowane na konkretne blokady, warto sprawdzić Metodę dr. Yagera. Posiada ona precyzyjne narzędzia do pracy z głęboko zakorzenionym lękiem, poczuciem wstydu oraz blokadami w relacjach. Ta metoda pozwala dotrzeć do momentu, w którym Pana umysł po raz pierwszy przyjął przekonanie: „jestem gorszy/boję się kobiet”, i zneutralizować ten zapis w podświadomości. 

 

Pozdrawiam

Agnieszka Sokal

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Żyjemy w  czasach kiedy postęp technologiczny zubaża nas w formach towarzyskich, sprawia, że trudniej jest nawiązać relacje. Po pierwsze przestań na siebie patrzeć w taki sposób. Jesteś facetem, których jest niewielu, czyli chcesz wejść z kimś na dobre i na złe na ten swój pierwszy raz. Lęk przed kobietami jest lękiem przed odrzuceniem, który się gdzieś pojawił w Twoim życiu. Ktoś lub coś za tym stoi, tylko nie jestem pewien, na ile sobie zdajesz sprawę odnośnie osoby.  Co robisz, aby poznać kobietę? Jesteś na portalach randkowych, a może chadzasz w miejsca, gdzie można nawiązać nowe znajomości? Nie porównuj się do innych, gdyż wtedy zawsze będziesz na straconej pozycji. Jesteś wartościowym mężczyzną i wszystko jest przed Tobą. Ale także pomyśl o odbyciu terapii, która zminimalizuje Twoje lęki oraz pomoże Ci odkryć skąd się biorą. 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Myśl, że to, co Pan opisuje, dotyka nie tylko braku doświadczeń seksualnych, ale przede wszystkim poczucia własnej wartości. Mam wrażenie, że z biegiem czasu zaczął Pan utożsamiać brak doświadczenia z byciem „gorszym”, choć jedno nie wynika z drugiego.Pisze Pan również, że boi się kobiet. Zastanawiam się, czy to właśnie ten lęk nie jest dziś większą trudnością niż sam brak doświadczeń. Kiedy obawiamy się odrzucenia lub oceny, łatwo wycofać się z relacji, a wtedy przekonanie „ze mną jest coś nie tak” tylko się umacnia.

Chciałabym zadać Panu kilka pytań do refleksji:

Co sprawia, że uważa Pan, iż doświadczenie seksualne decyduje o wartości mężczyzny?

Gdyby poznał Pan kobietę, która nie ocenia ludzi przez pryzmat ich przeszłości, czego obawiałby się Pan najbardziej?Czy jest coś, co chciałby Pan zbudować najpierw – poczucie bliskości i relację, czy przede wszystkim „nadrobić” brak doświadczenia?

Myślę, że warto rozważyć rozmowę z psychologiem. Nie dlatego, że z Panem jest coś nie tak, ale dlatego, że z lękiem przed bliskością i niskim poczuciem własnej wartości można skutecznie pracować. To nie doświadczenie seksualne jest tutaj najważniejszym problemem, lecz cierpienie, które od dłuższego czasu Pan przeżywa.

Życzę Panu, aby z czasem zaczął Pan patrzeć na siebie z większą życzliwością, to często jest pierwszy krok do budowania satysfakcjonujących relacji.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Wika Balcerzak

Wika Balcerzak

Dzień dobry, chcę, żebyś na samym wstępie usłyszał: to, z czym się zmagasz, jest o wiele powszechniejsze, niż mogłoby Ci się wydawać.

Słyszę w Twoich słowach potężny ciężar. Poczucie bycia „gorszym” i nieustanne porównywanie się do rówieśników potrafią być niezwykle wyczerpujące, zwłaszcza gdy otacza nas ogromna presja społeczna i popkulturowa, która narzuca określony scenariusz i tempo zdobywania doświadczeń intymnych. 

Ponieważ zmagasz się z bardzo silnym lękiem oraz wstydem, a samodzielne próby zmiany myślenia nie przynoszą Ci ulgi, bardzo zachęcam Cię do rozważenia wizyty u psychoterapeuty.

Gabinet terapeutyczny to całkowicie bezpieczna przestrzeń, wolna od ocen i społecznej presji. To miejsce, w którym nikt nie będzie od Ciebie wymagał "zdobywania doświadczeń", ale w którym będziesz mógł bezpiecznie przyjrzeć się swojemu lękowi przed kobietami i zrozumieć, skąd się wziął. Powodzenia!

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Brak doświadczeń seksualnych nie definiuje Pana wartości ani nie świadczy o byciu „gorszym”. Z opisu wynika, że większym problemem niż sam brak doświadczenia jest narastający lęk przed kobietami i negatywne przekonania na własny temat. To są obszary, nad którymi można skutecznie pracować w psychoterapii. Wiele osób rozpoczyna budowanie bliskich relacji później, niż zakładają społeczne oczekiwania. To nie przekreśla szans na satysfakcjonujący związek.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Zobacz podobne

Mój partner ukrywa oglądanie porno i aktywność na portalach randkowych

Witam, ostatnio odkryłam, że mój partner codziennie ogląda porno. Robi to, gdy jest w pracy lub gdy nie ma mnie w domu. Najgorsze jest to, że on to ukrywa, myśli, że ja nie wiem, a do tego przegląda portale randkowe i strony typu escort. Ostatnio powiedział, że nie ma już takiego libido, że może żyć bez seksu i że jemu się już nie chce. To skoro tak mówi, to czemu ogląda to porno? To dla mnie bardzo dziwne. Dodam, że mamy dobry seks, niestety ja mam większe potrzeby, często sama muszę inicjować. Wiem także, że stosuje saszetki typu kamagra, ale oboje o tym wiemy. Niestety wiem, że nie używa ich tylko dla naszego seksu – gdy mnie nie ma, to one ubywają. Podejrzewam, że używa ich także sam, myśląc, że o tym nie wiem.

Kiedyś byłam chora i chciał się kochać – to raz jedyny odmówiłam, źle się wtedy czułam. Poszedł wieczorem do sypialni i sam zrobił sobie dobrze. Następnego dnia z ciekawości sprawdziłam w telefonie, pod co to zrobił, i w ten sposób odkryłam, że to było porno, a w historii wyświetliła się masa stron porno, sex-randki, kamerki bez nagłośnienia, strony typu escort. Patrzył na kobiety w naszym mieście, czyli w okolicy. Nie wiem, co mam zrobić – gdy powiem, że widziałam historię, oskarży mnie, że grzebię mu w telefonie itd. Dodam, że od niedawna ma ustawione czyszczenie historii, ale widzę to przez inną stronę. Znamy blokady naszych telefonów, także tego nie ukrywa.

Jestem załamana. Mówi, że mnie kocha, że nie uznaje zdrady i nigdy by mnie nie zdradził, a ja codziennie myślę, że on jara się tymi pornusami i codziennie to ogląda.

Witam, mam pytanie odnośnie tzw. dysonansu poznawczego.
Witam, mam pytanie odnośnie tzw. dysonansu poznawczego. Chodzi o tzw. zabieg psychologiczny, który stosuje się u dziewcząt/kobiet. Poruszane są wówczas często tematy i sformułowania związane z np. miesiączką czy błoną dziewiczą. Chciałabym wiedzieć, jaki jest cel stosowania tego "zabiegu", jeśli jest możliwość, proszę o jakikolwiek materiał na ww. temat, źródła, sformułowania, wypowiadane zdania itp. (ciężko nazwać to formą "terapii" czy czemuś, co ma służyć w tak dobrej i osobistej kwestii, dlatego nazywam to zabiegiem) Świadomość siebie i intymność w tak ważnym obszarze samej czy też z osobą bliską była dla mnie zawsze wartością równą z pozostałymi.
Czy moje życie romantyczne odbiega od normy? Introwertyczność i nieśmiałość w relacjach
Dzień dobry! Jestem 25-letnią kobietą z niepełnosprawnością, prawdopodobna neuroatypowością (nie diagnozowałam się jeszcze, bo sytuacja finansowa mi nie pozwalała i jeszcze jakiś czas pozwalać nie będzie) i chorobą przewlekłą. Jestem introwertyczna, nieśmiała, spokojna, wrażliwa i empatyczna, szczególnie do ludzi z niepełnosprawnościami i chorobami, ale też trochę zakompleksiona przez swoją chorobę i niepełnosprawność. Od wieku nastoletniego w relacjach z płcią przeciwną jestem (wcześniej nie miałam żadnych problemów w relacjach z płcią przeciwną, wręcz przeciwnie - wolałam jako dziewczynka towarzystwo chłopców niż dziewczynek, bo lepiej się z nimi dogadywałam) aż za bardzo ostrożna i efekt jest taki, że w zasadzie nigdy nie miałam partnera, czy nawet chłopaka. Już jako nastolatka skupiałam się raczej na nauce i na inwestowaniu w siebie, bo to była rzecz, w której jestem dobra, efekt jest taki, że w tym roku kończę dobre i wymagające studia - lekarski. Nie wiem, czy to normalne, ale nigdy nie jarały mnie wyskoki typu palenie, picie (zdrowie - biorę na stałe leki, mój stan zdrowia stopniowo się pogarsza, do dziś dbam o zdrowie jak tylko mogę i często chodzę po lekarzach, żeby mieć w miarę dobre samopoczucie i się trzymać, więc z tym nigdy nie eksperymentowałam i nie eksperymentuję), czy imprezowanie, nigdy nie byłam stadna, raczej od końca podstawówki trzymałam się na uboczu. Kompletnie nie rozumiałam też nastoletnich „motyli w brzuchu” (a potem szybki związek, szybki seks, eksperymentowanie - jasne, miałam wtedy kilka cichych zauroczeń, ale już wtedy rozumiałam, że zauroczenie to nie jest miłość i że często ono szybko stygnie kiedy przychodzi codzienność i porządnie poznamy drugiego człowieka) i do tej pory w pewien sposób nie rozumiem szybkich związków opartych na zauroczeniu, które miały być do grobowej deski, jeszcze z ładną instagramową oprawą, a które przy pierwszej trudnej sytuacji się rozpadają - w sumie to wtedy patrzałam na to jak na trochę niedojrzałość obu stron, ale takie związki w wieku nastoletnim to może nie wiem, element czy etap rozwoju emocjonalnego, który u mnie z jakichś powodów nie wystąpił? W zasadzie już od wczesnej młodości od związku oczekiwałam nie tylko partnerstwa romantycznego (wiadomo, sprawy romantyczno-erotyczne to dla mnie też bardzo ważna część związku, bo nie jestem osobą aseksualną), ale też intelektualnego - żeby partner podzielał moje zainteresowania i żeby było zawsze o czym porozmawiać i żeby się wspierać kiedy przyjdzie trudny moment. Nie miałam od liceum też dużego prywatnego kontaktu z mężczyznami - w klasie miałam 5 chłopaków, 4 zajętych i 1 gej. Na studiach taka sama proporcja - na grupę seminaryjną dosłownie kilku chłopaków, wszyscy zajęci i także 1 gej (w 6-osobowej grupie klinicznej miałam same dziewczyny, w parze klinicznej jestem z koleżanką, z którą kumpluje się od 1 roku w sumie najbardziej, poznałyśmy się na forum dotyczącym rekrutacji na studia). Nie mam też starszego ani choć w przybliżonym wieku kuzynostwa ani rodzeństwa, bo jestem najstarsza i to dużo od nich starsza - może gdybym miała miałabym troszkę inny tryb życia, bo miałabym większy kontakt prywatnie z większą liczbą osób starszych lub w zbliżonym wieku poznanymi przez nich? Od końca liceum jednak coraz częściej odczuwam, obserwując rówieśników, którzy są już w poważnych związkach/po ślubach/ mają dzieci albo już poważne związki niedawno skończyli, że chyba coś jest ze mną nie tak i czuję się jakaś zacofana w tych kwestiach i myślę, że przetraciłam swoje najlepsze lata na takie rzeczy i że coś ważnego mnie ominęło. Dodam jeszcze tylko, że nie miałam emocjonalnie nieobecnych i niedojrzałych rodziców rodziców, którzy mieli że tak powiem większościowy tryb życia (młodo związek, młodo ślub, szybko dziecko) którzy nie są zbytnio zadowoleni z mojego trybu i mają to za lenistwo. Prosiłabym o poradę co najlepiej żebym z tym zrobiła i czy coś faktycznie jest ze mną nie tak. Dziękuję z góry za odpowiedzi!
Leki spowodowały spadek libido, co jest dla mnie trudne.
Dzień dobry, mam 29 lat. Od ponad roku jestem w szczęśliwym związku. Mam jednak pewien problem. Przez leki na nerwicę, które brałam kilka lat, całkowicie spadło mi libido. O orgazmie nawet nie wspomnę. W konsultacji z lekarzem zmieniłam lek na bupropion. Odczuwam pewną poprawę, jednak jest ona bardzo mała. Podniecenie, które odczuwam, szybko zanika. Nie wiem co mogę zrobić, aby poprawić moje życie seksualne i w końcu odczuwać satysfakcję i przyjemność. Bardzo proszę o pomoc
Nadużycie seksualne w rodzinie - jak pomóc synowi?
Mój syn lat 9 przyznał mi się, że jego kuzyn lat 13 zmuszał go do dotykania w miejscach intymnych. Co mam robić??? Syn jest załamany, płacze po nocach, a ja się o niego martwię. Gdzie powinnam się udać, jak mu pomóc? Syn sam chce iść do psychologa .
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.