
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zdrowie seksualne, związki i relacje
- Męczą mnie myśli o...
Męczą mnie myśli o przeszłości seksualnej mojej partnerki
Cześć, mam pytanie odnosnie pracy nad sobą. Moj przypadek jest następujący: Moja partnerka miala przede mną wielu partnerów. Opowiadała o nich jak dochodziło między nimi do zbliżeń i jak to wyglądało. Dodatkowo utrzymuje nadal kontakt z jednym z nich twierdząc ze są przyjaciółmi. O tym wszystkim opowiedziała mi na początku naszej relacji twierdząc ze chce byc ze mną szczera i tak budowac nasz związek. Jestem swiadom tego ze kazdy ma swoja przeszłość i ze nie mam prawa jej oceniac pod tym kontem. Pare razy przytaczala w barwnych opisach jak robila to z innymi. Poinformowałem ją jasno zeby tego nie robila bo czuje sie oceniany i poniżany w ten sposób. Gdy ja zapytalem, po co to robi to odpowiadała ze nie wie. Zdarzyło sie to kilka razy ale czulem od niej refleksje i ze stara sie walczyc ze swoją wylewnoscia i szczerością. Ostatni przypadek jednak byl inny. W formie żartu żucia ze nasza ulubiona pozycje migla wyćwiczyć, bo ma bogate doświadczenie. I to mnie juz ruszyło. Przepraszam za zwrot, ale wtedy stala się dla mnie dziwką. Nie moglem na nia patrzeć i brzydzilem sie nią. Rozmawialismy o tym, troche ochlonelismy i emocje juz opadły. Przeprosiła ja powiedzialem ze to mnie zabolało, ale to sie nie skończyło. Teraz gdy dochodzi do zbliżenia pojawiaja mi sie w glowie obrazy jak kocha sie z innymi. Dodatkowo mam myśli, ze jestem tylko kolejnym na którym zdobywa doświadczenie. Wpływa to na moją erekcje i na moje checi do zbliżeń. Kocham ją jest mi z nia dobrze i nie chce kończyć naszego związku. Ona naprawdę sie stara. Pracuje nad sobą, jest co do mnie wyrozumiała. Podczas naszej kłótni naprawde starala sie zrozumiec moj punkt widzenia. Wiem że ona mnie tez kocha i nie chce mnie ranic ale nie rozumie mojego punktu widzenia Moje pytanie brzmi: Czy jest szansa ze mi to przejdzie? Czy jest cos co moge zrobic zeby tw mysli mi sie nie pchały? Co mam zrobic żeby mózg przestał analizować to co było a skupil sie na budowaniu przyszłości. Czy jedynym rozwiazaniem jest rozstanie?
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Związek to nie tylko sex, ale wzajemne relacje, które występują na różnych płaszczyznach. Każdy ma swoją przeszłość, a mówienie o swoich doświadczeniach z imienia i nazwiska innym nie jest zwyczajnie dobre. Czemu to ma służyć? Ja tutaj widzę jedno wyjście - terapia dla par. Inaczej będziecie się od siebie oddalali, przestaniecie mówić sobie o swoich potrzebach, przestaniecie sobie ufać i zaczniecie się od siebie oddalać.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Tak, jest szansa, że z czasem te obrazy i myśli osłabną. To, że pojawiają się podczas zbliżenia, nie musi oznaczać, że przestał Pan kochać partnerkę. Umysł po prostu połączył intymność z czymś, co wcześniej Pana zraniło.
Jednocześnie warto oddzielić jej przeszłość od tego, jak zachowuje się wobec Pana dzisiaj. Ma Pan prawo mieć granicę dotyczącą szczegółowych opowieści o byłych partnerach i dobrze, że partnerka zaczęła ją respektować.
Nie próbowałbym na siłę wyrzucać tych obrazów z głowy. Im bardziej będzie Pan sprawdzał „czy już o tym nie myślę?”, tym bardziej mogą wracać. Kiedy się pojawią, można zauważyć: „to wspomnienie, nie rzeczywistość” i spokojnie wrócić do tego, co dzieje się między Państwem teraz.Jeśli jednak myśli będą się utrzymywać i wyraźnie wpływać na bliskość, warto rozważyć terapię indywidualną lub terapię par. Rozstanie nie jest jedynym rozwiązaniem.
Warto zapytać siebie: czego potrzebuję od partnerki, żeby ponownie poczuć się bezpiecznie w bliskości?
I drugie: czy potrafię zobaczyć różnicę między jej przeszłością a tym, jak wybiera mnie i buduje relację ze mną dzisiaj?
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Szansa na poradzenie sobie z tym jak najbardziej istnieje, ale wymaga to czasu oraz świadomej pracy nad przekierowywaniem uwagi, gdy w głowie pojawiają się niechciane wizje. Warto postawić jasne i nieprzekraczalne granice dotyczące powracania do tematów przeszłości, aby dać swojemu układowi nerwowemu szansę na poczucie bezpieczeństwa i regenerację. Rozstanie nie jest jedynym wyjściem, jednak jeśli natrętne myśli nadal będą utrudniać codzienne funkcjonowanie i sferę intymną, bardzo pomocna okaże się krótka konsultacja ze specjalistą lub psychoterapeutą.
Powodzenia.
Bożena Nagórska
Wiktoria Woldan
Dzień dobry,
To, co Pani przeżywa, nie musi oznaczać, że jedynym rozwiązaniem jest zakończenie związku. Powracające myśli i wyobrażenia związane z trudnymi wydarzeniami często potrzebują czasu, aby osłabnąć. Pomocne może być świadome kierowanie uwagi na teraźniejszość oraz budowanie poczucia bezpieczeństwa w relacji zamiast ciągłego wracania do przeszłości.
Warto również zadbać o własne granice i zastanowić się, czego potrzebuje Pani, aby odzyskać spokój i zaufanie. Jeżeli jednak natrętne myśli nadal będą powodować cierpienie lub wpływać na codzienne funkcjonowanie i relację, warto rozważyć konsultację psychologiczną lub psychoterapeutyczną.
Serdecznie pozdrawiam,
Wiktoria, psycholog
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Rozstanie nie jest jedynym rozwiązaniem. To co Pan opisuje, przypomina nasilone skupienie na przeszłości partnerki i natrętne obrazy, które zaczęły wpływać również na Państwa bliskość. Próby „wyrzucenia” tych myśli zwykle tylko je wzmacniają. Warto ograniczyć dalsze rozmowy o szczegółach jej wcześniejszych relacji i skupić się na tym, co dzieje się między Państwem obecnie. Jeżeli problem utrzymuje się i wpływa na życie seksualne, dobrym krokiem będzie indywidualna konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Jagoda Jek
Tak, jest szansa, że z czasem te obrazy i myśli osłabną. Sam fakt, że pojawiają się podczas zbliżenia, nie oznacza, że związek jest skazany na rozpad.
Warto jednak rozdzielić dwie rzeczy. Jej przeszłość seksualna nie jest czymś, co musisz zaakceptować w sensie „mam się z tym dobrze czuć”. Możesz mieć trudne emocje, zazdrość czy dyskomfort. Jednocześnie jej wcześniejsze doświadczenia nie mówią nic o tym, jaką wartość ma obecna relacja ani o tym, że jesteś „kolejnym”.
Bardzo istotne jest też to, że partnerka po Twoim komunikacie próbuje zmienić swoje zachowanie. Jeżeli rzeczywiście przestała opowiadać o szczegółach i respektuje tę granicę, macie dobrą podstawę do pracy nad problemem.
Z samymi obrazami spróbowałbym zrobić coś odwrotnego niż ich zwalczanie. Im bardziej będziesz próbował wymusić na sobie „nie myśl o tym”, tym bardziej mózg może je podsuwać. Kiedy pojawia się obraz, możesz nazwać go w myślach: „To wspomnienie dotyczące jej przeszłości, nie wydarzenie, które dzieje się teraz” i wrócić uwagą do tego, co faktycznie dzieje się między Wami.
Nie wypytuj jej też o kolejne szczegóły i nie próbuj rekonstruować jej przeszłości. To często daje chwilową ulgę, ale później dostarcza mózgowi kolejnego materiału do analizowania.
Warto natomiast spokojnie porozmawiać o tym, czego potrzebujesz obecnie: bezpieczeństwa, wyłączności, bliskości i budowania własnych doświadczeń seksualnych bez porównywania ich z przeszłością.
Jeżeli natrętne obrazy i porównania będą się utrzymywać, powodować problemy z erekcją albo sprawiać, że zaczynasz unikać seksu, warto skonsultować się z psychologiem lub seksuologiem. Można nad tym konkretnie pracować.
Rozstanie nie jest jedynym rozwiązaniem. Najpierw warto sprawdzić, czy przy wzajemnym szacunku, granicach i pracy nad własnymi reakcjami możecie zbudować poczucie bezpieczeństwa, które z czasem zastąpi te obrazy.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka


