Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Brak wsparcia emocjonalnego od męża w ciąży i obawy przed depresją poporodową

Nie wiem jak mam się zachować w sytuacji, którą mam obecnie w domu. Jestem w 8 miesiącu ciąży i od dłuższego czasu nie mam żadnego wsparcia emocjonalnego ze strony męża. Rzuca pytaniami "jak się czujesz?" ale w ogóle nie ma potrzeby żeby ze mną usiąść sam na sam, po prostu ze mną być. Czuję się strasznie samotna i opuszczona. Mąż ma siłę i chęci do zabawy z naszym 3 letnim synem, nawet śpi w jego pokoju i nie ma zamiaru wracać do wspólnej sypialni. Żadne rozmowy, kłótnie nie pomagają, nic się nie zmienia. Ja już prawie codziennie płaczę i uważam, że mąż mi po prostu złamał serce. Z tego co usłyszałam między słowami kiedyś to mąż uważa mnie za beznadziejną żonę bo to ja się nim nie interesuję. Nie rozmawiamy zbyt wiele a ja postanowiłam się już wycofać. Jednak nie wiem ile tak wytrzymam. Boję się porodu, na którym raczej będę sama i tego, że przez tą sytuację nabawię się depresji poporodowej.
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Pani Marto, 

poczucie samotności, odrzucenia i płacz w 8. miesiącu ciąży to trudny stan, a wycofanie się męża do pokoju dziecka oraz jego rzucane „między słowami” zarzuty świadczą o poważnym kryzysie komunikacyjnym i ucieczce przed zbliżającą się zmianą w Waszej rodzinie.

Ciągłe kłótnie i wycofywanie się tylko pogłębiają dystans, dlatego zamiast walczyć o uwagę, warto w jednej, spokojnej rozmowie jasno nazwać swoje potrzeby oraz lęk przed porodem i depresją, bez wzajemnego obwiniania się o to, kto kim mniej się interesuje.

Jeśli mąż nadal nie będzie potrafił otworzyć się na wspólne rozwiązanie tego problemu, najważniejsze jest, aby Pani natychmiast zadbała o własne bezpieczeństwo emocjonalne – poszukała wsparcia u bliskich osób lub psychologa oraz rozważyła inną bliską osobę do towarzyszenia przy porodzie.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Sylwia Szulecka

Sylwia Szulecka

Dzień dobry Pani Marto,

opisuje Pani trudną emocjonalnie sytuację. Wygląda na to, że Pani i Pani mąż oddaliliście się ostatnio od siebie. Może to się wiązać z dużymi zmianami, z którymi mierzy się Wasza relacja w ostatnich latach. 3 lata temu pojawił się w Państwa życiu synek, zatem z pary staliście się Państwo trójką - dwojgiem dorosłych, którzy stają się odpowiedzialni za małego człowieka. Taka zmiana jest zazwyczaj ogromnym wyzwaniem dla pary. Etap ten wymaga dużej świadomości własnych potrzeb, umiejętności rozmawiania o nich oraz otwartości na siebie nawzajem. Dosyć często zdarza się, że nie nauczyliśmy się tych umiejętności w swoich domach rodzinnych. Może i dla Państwa nie jest to proste. Sytuacji nie ułatwia na pewno fakt, że niebawem staniecie się Państwo rodziną czteroosobową.

Zachęcam do podejmowania rozmów. Bez tego będą się Państwa nadal od siebie oddalać, a Pani poczucie osamotnienia może się pogłebiać.  Może warto zacząć od wspólnego spaceru tylko we dwójkę? Tak, byście mogli Państwo poczuć, że nadal jesteście parą, a nie jedynie rodzicami.

 

Zawsze też możecie Państwo rozważyć terapię par.  Obecność specjalisty często ułatwia usłyszenie siebie nawzajem.

 

Trzymam za Państwa kciuki. Życzę wszystkiego dobrego.

 

Sylwia Szulecka

psycholożka-seksuolożka

psychoterapeutka indywidualna i par

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Najbardziej poruszające w Pani opisie jest to, że nie mówi Pani o braku pomocy w obowiązkach, ale o braku bliskości. W ósmym miesiącu ciąży wiele kobiet najbardziej potrzebuje poczucia, że partner jest obok – nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim emocjonalnie. To, że czuje się Pani samotna i często płacze, jest zrozumiałą reakcją na taką sytuację.

Jednocześnie z Pani opisu wynika, że między Państwem od dłuższego czasu narasta wzajemne oddalenie. Mąż prawdopodobnie również czuje się niezauważony, skoro odbiera Pani zachowanie jako brak zainteresowania nim. Nie oznacza to jednak, że Pani potrzeby są mniej ważne. W relacji może dojść do sytuacji, w której obie strony czują się opuszczone i każda czeka, aż to druga zrobi pierwszy krok.

To, co szczególnie niepokoi, to Pani obawy przed porodem i myśli o możliwej depresji poporodowej. Ciągły stres, samotność i poczucie braku wsparcia rzeczywiście są czynnikami, które mogą zwiększać ryzyko obniżenia nastroju po porodzie. Dlatego nie warto zostawać z tym samej.

Jeżeli rozmowy z mężem nie przynoszą efektu, dobrze byłoby poszukać wsparcia również poza związkiem – u bliskiej osoby, położnej, psychologa lub psychoterapeuty. Czasami już kilka spotkań pomaga uporządkować emocje i przygotować się na czas po porodzie.

Mam też poczucie, że ta sytuacja zasługuje na spokojne przyjrzenie się jej w gabinecie. Konsultacja psychologiczna mogłaby pomóc Pani zadbać o siebie, lepiej zrozumieć, co dzieje się w relacji z mężem, a także zmniejszyć ryzyko, że obecny kryzys odbije się na Pani samopoczuciu po narodzinach dziecka. Nie musi Pani przechodzić przez ten czas sama.

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry. 

Czytając Pani wiadomość, przede wszystkim poczułam, jak bardzo jest Pani samotna w tym, co teraz przeżywa. Ósmy miesiąc ciąży to czas, w którym wiele kobiet szczególnie potrzebuje bliskości, poczucia bezpieczeństwa i zwykłej obecności drugiej osoby. Z Pani słów wynika, że właśnie tego najbardziej Pani brakuje.

Poruszyło mnie to, że nie oczekuje Pani wielkich gestów. Pisze Pani o czymś bardzo prostym, żeby mąż usiadł obok, pobył z Panią, zainteresował się Panią naprawdę. To są potrzeby, które w takiej sytuacji wydają się bardzo naturalne.

Rozumiem też, że skoro kolejne rozmowy nie przynoszą zmiany, może pojawiać się bezradność i poczucie, że zaczyna Pani wycofywać się, żeby już mniej bolało. To nie znaczy, że przestało Pani zależeć. Czasami to sposób, w jaki człowiek próbuje chronić siebie, kiedy przez dłuższy czas nie czuje się usłyszany.

To, że obawia się Pani porodu i tego, co będzie po narodzinach dziecka, również jest zrozumiałe. Kiedy już teraz czuje się Pani tak samotna, trudno się dziwić, że myśl o kolejnych tygodniach budzi lęk.

Mam nadzieję, że nie zostanie Pani sama z tymi emocjami. Zasługuje Pani na wsparcie, troskę i poczucie, że ktoś jest obok. 

Zobacz podobne

Kryzys suicydalny- proszę o pomoc
Miewam myśli samobójcze, jako jedyne wyjście z trudnej sytuacji ,walczę z tym, ale nieraz pocieszam się, że jak będzie tak ciężko dalej to mogę to zakończyć.
Jak radzić sobie z agresją i brakiem czułości w małżeństwie? Moje doświadczenia z toksycznym partnerem
Miłość piękna sex obłęd uczucia ostatnio przeplatane min 4 niedziele wolne od pracy męża w maju jak pierwsza w czerwcu i jeden dzień wolny w tygodniu. Twierdząc iż chce naprawiać nasze sprzeczki nadrabiać stracony czas czy zw jest w pracy czy nawet podczas całego wolnego dnia wspólnych sprzeczek ze olewa mnie nie chce pieszczot czułości rozmowy ciepła zaczepek jak zawsze tulenia a nawet magii sexu co zawsze była.. albo robi to celowo by przedlozac czas miło spędzania ze mną albo poprostu kogoś ma chociaż zaprzecza. Powód jaki jest agresywny słownie ręcznie potrafi mnie dusic czy wyzwać cyt,, syka kurwa ,, nie robi sobie nic a jaki powód brak komunikacji chęci zrozumienia rozmowy zaangażowania czego oczekuje co Pragnę??? Moje dopytywania sie czy kocha czy chce sexu a dlaczego nie przytula czy magja będzie??? Maz uważa ze non stop takie moje pytania jego mózg zabijają ze to ja z niego robię psychola uczę nakazuje nalegam co ma robić a on wie kiedy co ma zrobić. Odrazu staje się agresywny potrafi rozwalac przedmioty w domu rzucać swoim telefonem. Kiedy mówię ze potrzebuje pomocy psychologa tak jak ja chodzę Odrazu do mnie ze jestem kretynka problemem toksyczna debil chora psychicznie. Odeazu mówię terapię żadne małżeńskie nie pomogły chodziliśmy . Tłumaczę mężowi o nic zapytać nie mogę o nic nie chce słuchać rozmawiać logicznie. Kiedy dzień dramatu sie kończy na pół.godz mily sex i spać rano nagle kochany czasem przeprosi A swe czyny choć nie zawsze bardziej potrafi mnie wszystkim obarczać zrzucać na mnie. Jadąc do pracy słodkie zdjęcia czułość ze pragnie sexu ze kocha itp..nke wiem jak to odbierać już powiedziałam nawet mężowi ze czułość miłość do mnie raczej wygląda jakby na odległość a jak jesteśmy razem zupełnie inaczej maz zaprzecza co mam robić odciąć sie ??? Nie gadać o moich potrzebach sexu czułości odpuścić???
Jak radzić sobie z opieką nad starzejącą się matką i własnymi emocjami?
Jak znaleźć spokój. 91 matka, całkiem sprawna psychicznie. Ma obok łóżka toaletę przenośną. Używa ją w nocy. Rano wynosi wiaderko do łazienki. Czasem czuje się słaba i prosi, żeby jej wynieść wiaderko. Dzisiaj wynosiła sama i wylała zawartość na swoje łóżko. Puściły mi nerwy. Niedziela, gotuję obiad dla gości. Wszystko do prania i suszenia. Wykrzyczałam jej, że jest podła i ogólnie byłam wściekła. Ona się nie odzywa bo jej krzywdę zrobilam. Opiekuję się nią od 25 lat, nie mam własnej rodziny. Przepisała mi dom, którego już właściwie nie chcę. Ale oszczędności włożyłam w remont. Nie chcę mi się już żyć.
Czy mam zespół serotoninowy? Psychiatra niedostępny.
Dzień dobry. Od ponad roku leczę się na nerwicę, depresję, lęki. Choruje na nadciśnienie oraz mam insulinooporność, przyjmuję leki rano Indapen, wieczorem Ebivol pół tabletki i Sedam 3 jedną tabletkę. Leczę się u psychiatry, który po raz kolejny nie trafił z lekiem. Zmieniałam juz 4 razy w ciągu roku. Teraz mam Sedam biorę go od 4 miesięcy, chyba przestał działać - nasiliły się ataki paniki, lęki, skacze ciśnienie, mam duszności i drżenie ciała no i bardzo mi jest zimno. Boję się czy to tylko lek przestaje działać, czy to zespół serotoninowy? Proszę o pomoc, bo mój lekarz jest niedostępny.
Blokuje mnie przed wizytą u specjalisty, boję się, że nie będę w stanie się otworzyć
Dzień dobry. Od bardzo długiego czasu mam spore problemy ze sobą, uczucie przygniecenia praktycznie 24/7, odczuwam pustkę która powoduje ogromny smutek i brak wiary w poprawę, chodzę spać ze łzami w oczach i budzę się zawiedziony, że przede mną kolejny dzień, w którym muszę się przemęczyć ze swoją psychiką i chciałbym wiedzieć, co powinienem zrobić, bo mam blokadę przed pójściem do specjalisty przez obawy, że jak już przyjdzie co do czego, to nie będę w stanie powiedzieć o problemach, które mam i myślach, które mnie prześladują każdego dnia.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.