Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z emocjami, gdy rodzice nie wspierają wizyty u psychologa?

Dz, Jestem Zuzia i mam 17 lat ień dobry Od dłuższego czasu zmagam się z bardzo trudnym stanem psychicznym. Często czuję smutek, samotność, napięcie i przytłoczenie. Niektóre sytuacje bardzo mnie ranią i długo pozostają w mojej pamięci. Jedną z takich sytuacji było zdarzenie w sklepie. Popsikałam się testerem perfum. Po tym mama bardzo na mnie krzyczała. Usłyszałam od niej słowa, że zostanę sama, że nikt nie będzie mnie chciał i że jeszcze zobaczę, jak będę sama. Te słowa bardzo mnie zabolały i do dziś do nich wracam. Sprawiły, że poczułam się odrzucona, nieważna i jeszcze bardziej samotna. Od dłuższego czasu czuję, że nie radzę sobie z emocjami i bardzo potrzebuję wsparcia psychologa. Chciałabym skorzystać z takiej pomocy, jednak rodzice nie chcą zapisać mnie do psychologa. Do psychologa szkolnego nie pójdę, ponieważ nie mam zaufania do osób w szkole i nie czuję się tam bezpiecznie, aby opowiadać o swoich problemach i uczuciach. Nie odmawiam pomocy – wręcz przeciwnie. Bardzo jej potrzebuję. Chciałabym porozmawiać z osobą, która mnie wysłucha, potraktuje moje trudności poważnie i pomoże mi znaleźć sposób, aby sobie z nimi poradzić.
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry Zuziu

 

 Przykro mi, że spotykają Cię takie doświadczenia. Sytuacja z perfumami jest dla Ciebie niezrozumiała i przykra, tym bardziej, że wypowiedział je ktoś, kto powinien Cię chronić i być Ci najbliższym. Czasami ludzie dorośli nieświadomie wypowiadają słowa, które ranią innych, ale robią to bez złych intencji. Zwyczajnie tak się zadziewa, a mama prawdopodobnie nawet nie jest świadoma, jaką krzywdę Tobie tym wyrządziła. Rozumiem, że rodzina nie jest miejscem, gdzie czujesz się wysłuchana i bezpieczna. Co masz zrobić? Możesz wykonać telefon pod numer 11611- to numer telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży. Po drugiej stronie są osoby, które Cię wysłuchają i udzielą wsparcia i możesz zawsze tam zadzwonić, kiedy poczujesz się gorzej. Kiedy wrócisz do szkoły za niespełna miesiąc warto także spotkać się ze szkolnym psychologiem. Piszesz, że nie masz zaufania dla osób w szkole, w takim razie wykonaj telefon pod numer, jaki podałem. Pamiętaj, że Wasza rozmowa będzie w pełni anonimowa a Tobie nic nie grozi. Nikt nie dowie się, że rozmawialiście. A jest duża szansa, że poczujesz się lepiej. Jeżeli Twoje samopoczucie nie ulegnie poprawie, wtedy będzie potrzebna konsultacja lekarska.  

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Zuziu, 

to wspaniałe i bardzo dojrzałe, że potrafisz nazwać swoje emocje oraz masz w sobie odwagę, aby szukać profesjonalnego wsparcia. Słowa, które usłyszałaś od mamy, były bardzo raniące, jednak absolutnie na nie nie zasługujesz i nie definiują one Twojej wartości ani przyszłości. Skoro w szkole nie czujesz się bezpiecznie, a rodzice stawiają opór, możesz bez ich zgody, bezpłatnie skorzystać z pomocy Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży tel. 116 111 lub udać się do najbliższego Centrum Zdrowia Psychicznego dla dzieci i młodzieży. Tam trafisz na specjalistów, którzy potraktują Cię z pełnym szacunkiem, wysłuchają bez oceniania i pomogą Ci odzyskać spokój oraz poczucie bezpieczeństwa.

Wszystkiego dobrego i trzymam kciuki.

Bożena Nagórska

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Zuzia, przede wszystkim to, że potrzebujesz rozmowy ze specjalistą, jest wystarczającym powodem, żeby szukać pomocy. Nie musisz mieć „wystarczająco poważnego” problemu, żeby zasługiwać na wsparcie.

Słowa mamy, które przywołujesz, mogły być dla Ciebie bardzo raniące. Zwłaszcza kiedy pochodzą od bliskiej osoby, takie komunikaty mogą długo wracać i wpływać na to, jak myślisz o sobie i swoich relacjach z innymi. Nie oznacza to jednak, że przepowiednia mamy jest prawdą — to, że ktoś powiedział Ci, że zostaniesz sama albo że nikt Cię nie będzie chciał, nie mówi nic o Twojej wartości ani o Twojej przyszłości.

Jeżeli od dłuższego czasu czujesz smutek, samotność, napięcie i przytłoczenie, dobrze byłoby, żebyś została potraktowana poważnie i mogła porozmawiać z osobą, która potrafi ocenić, czego potrzebujesz. Skoro nie czujesz się bezpiecznie, rozmawiając z psychologiem szkolnym, możesz powiedzieć o tym innej zaufanej osobie dorosłej — np. członkowi rodziny, nauczycielowi, pedagogowi lub innej osobie, przy której czujesz się bezpiecznie — i poprosić o pomoc w znalezieniu odpowiedniego wsparcia.

Jeśli rodzice odmawiają, nie oznacza to, że Twoje trudności przestają być ważne. Możesz też powiedzieć im bardzo konkretnie, że nie prosisz o psychologa dlatego, że „coś jest z Tobą nie tak”, tylko dlatego, że od dłuższego czasu źle się czujesz i potrzebujesz profesjonalnej rozmowy.

I jeszcze jedno: skoro piszesz, że Twój stan psychiczny jest bardzo trudny, jeśli pojawiają się u Ciebie myśli o zrobieniu sobie krzywdy albo o tym, że nie chcesz żyć, powiedz o tym koniecznie zaufanej osobie dorosłej i nie zostawaj z tym sama. W takiej sytuacji potrzebna jest szybka, bezpośrednia pomoc.

Masz prawo potrzebować wsparcia. To, że o nie prosisz, nie jest oznaką słabości.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Katarzyna Jędrych

Katarzyna Jędrych

Zuziu, bardzo mi przykro, że przechodzisz przez tak trudny okres. Słowa mamy mogły bardzo Cię zranić. Powiedziała to w bardzo silnych emocjach. Te słowa nie mówią niczego o Tobie, ani Twojej przyszłości. 

 

To bardzo ważne i cenne, że szukasz pomocy - nie zostawaj z tym sama.  Jeśli nie czujesz się dobrze w relacji z psychologiem szkolnym, warto poszukać innych dorosłych w Twoim otoczeniu np. pedagog. 

 

Możesz też zadzwonić pod numer 116 111 - anonimowo, bezpłatnie, 7 dni w tygodniu i przez całą dobę. Specjalisci czekają na telefony i udzielają realnego wsparcia. 

 

Pozdrawiam Cię serdecznie 

Katarzyna Jędrych 

Psycholog 

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Witaj Zuziu. To, że potrzebujesz rozmowy i wsparcia, jest wystarczającym powodem, żeby o taką pomoc prosić. Słowa, które usłyszałaś od mamy, mogły być dla Ciebie bardzo bolesne ale nie są prawdą o Tobie ani o tym jaka będzie Twoja przyszłość.

Skoro rodzice nie chcą zapisać Cię do psychologa, spróbuj powiedzieć o tym innej dorosłej osobie, której ufasz, może to być ktoś z rodziny, wychowawca, nauczyciel czy lekarz. Nie musisz od razu opowiadać wszystkiego. Możesz zacząć po prostu od: „Od dłuższego czasu jest mi bardzo trudno i potrzebuję pomocy psychologa”.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Martyna Kryślak

Martyna Kryślak

Droga Zuzio,

Dziękuję, że zdecydowałaś się o tym napisać. To, co opisujesz, pokazuje, że od dłuższego czasu dźwigasz wiele trudnych emocji i czujesz się z tym bardzo samotna. Słowa wypowiedziane przez bliską osobę potrafią zostawić głęboki ślad, zwłaszcza gdy padają w chwili złości. To zrozumiałe, że wracasz do tej sytuacji i że wywołuje ona w Tobie smutek oraz poczucie odrzucenia.

Bardzo ważne jest to, że potrafisz nazwać swoje emocje i dostrzegasz, że potrzebujesz wsparcia. To nie jest oznaka słabości, ale troski o siebie i własne zdrowie psychiczne.

Jeśli masz 17 lat, możesz samodzielnie zgłosić się do wielu miejsc oferujących bezpłatną pomoc psychologiczną dla dzieci i młodzieży, takich jak środowiskowe centra zdrowia psychicznego czy poradnie zdrowia psychicznego. Warto sprawdzić, jakie placówki działają w Twojej okolicy. Możesz także porozmawiać z inną zaufaną osobą dorosłą – na przykład członkiem rodziny, ciocią, wujkiem lub innym opiekunem, który mógłby pomóc Ci w uzyskaniu odpowiedniego wsparcia.

Rozumiem również, że nie czujesz się bezpiecznie, korzystając z pomocy psychologa szkolnego. To ważne, abyś miała poczucie zaufania do osoby, z którą rozmawiasz. Nie każda forma pomocy będzie odpowiednia dla każdego i masz prawo czuć się komfortowo z wyborem specjalisty.

Najważniejsze jest jednak to, aby nie zostawać z tym wszystkim samej. To, że teraz jest Ci trudno, nie oznacza, że tak będzie zawsze. Z odpowiednim wsparciem można nauczyć się lepiej radzić sobie z emocjami, zrozumieć ich źródło i stopniowo odzyskiwać poczucie bezpieczeństwa.

Życzę Ci, abyś jak najszybciej trafiła do osoby, przy której poczujesz się wysłuchana, zrozumiana i potraktowana z życzliwością. Zasługujesz na pomoc i nie musisz udowadniać, że Twoje cierpienie jest „wystarczająco duże”, aby o nią poprosić.

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry, Zuziu.

 

To, co usłyszałaś od mamy, naprawdę mogło bardzo zaboleć. Szczególnie że nie chodziło tylko o samą sytuację z perfumami, ale o słowa uderzające w Twoją największą potrzebę czyli potrzebę bycia kochaną i ważną dla kogoś. Zdanie „nikt Cię nie będzie chciał” może zostać w głowie na długo, zwłaszcza kiedy już wcześniej czujesz się samotna i przytłoczona.Chcę Ci powiedzieć jedną ważną rzecz: to, co powiedziała mama w złości, nie jest prawdą o Tobie ani przepowiednią Twojego życia. Nie oznacza, że zostaniesz sama, że nikt Cię nie pokocha ani że jesteś kimś, kogo można odrzucić. Była to krzywdząca wypowiedź dorosłej osoby w sytuacji złości i odpowiedzialność za te słowa nie należy do Ciebie.Dobrze, że napisałaś tutaj i że potrafisz powiedzieć wprost: „potrzebuję pomocy”. To wcale nie jest mało. Skoro rodzice obecnie nie chcą zapisać Cię do psychologa, poszukaj osoby dorosłej, której możesz choć trochę zaufać – może to być ktoś z rodziny, nauczycielka, wychowawczyni, pedagog, lekarz rodzinny albo inna osoba, przy której czujesz się bezpiecznie. Nie musisz od razu opowiadać wszystkiego. Możesz zacząć od prostego zdania: „Od dłuższego czasu bardzo źle się czuję i potrzebuję pomocy, ale sama nie potrafię sobie z tym poradzić.”

I mam do Ciebie jedno ważne pytanie: kiedy piszesz, że bardzo źle radzisz sobie ze swoim stanem psychicznym – czy zdarzają Ci się myśli, że nie chcesz już żyć albo że mogłabyś zrobić sobie krzywdę? Jeśli tak, koniecznie powiedz o tym zaufanej dorosłej osobie. Z takim ciężarem nie powinnaś zostawać sama.

Mam nadzieję, Zuziu, że znajdziesz w swoim otoczeniu kogoś, kto Cię naprawdę wysłucha. Masz prawo potrzebować pomocy i masz prawo być potraktowana poważnie.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Zobacz podobne

Czy zgłosić się do psychologa? Przytłoczenie, lęk, obsesje i unikanie przez alkohol
Czy powinnam się zgłosić to psychologa z podejrzeniem jakiegoś konkretnego problemu? Od kilku lat ciągle czuję się przytłoczona. Nie mogę zwlec się z łóżka, rzeczy które kiedyś sprawiły mi radość już mnie nie cieszą. Jestem czymś ciągle zestresowana. Boję się że ktoś czyta mi w myślach, albo mnie obserwuje. Nie mogę dotykać rzeczy po innych osobach, albo muszę powtarzać niektóre czynności dopóki nie poczuje się lepiej bo mój mózg wmawia mi że jeśli tego nie zrobię to stanie się coś złego. Chwilowo uciszam moje problemy alkoholem choć wiem, ze to nie jest dobre rozwiązanie, ale jestem bardzo zmęczona i czasami potrzebuje się po prostu wyłączyć. Wydaje mi się, że powinnam się umówić na terapię, ale boję się tego co mogę tam usłyszeć.
Po narodzinach dziecka jest mi bardzo ciężko funkcjonować, płaczę, nie mam siły, chciałabym spać, okaleczałam się. Boję się.
Dzień dobry, od dłuższego czasu (jestem rok po porodzie, bardzo ciężki poród, do dziś samo wspomnienie wywołuje ból psychiczny) nie radzę sobie z emocjami, dziecko często się budzi w nocy a ja wtedy ze zmęczenia płaczę, potrafię uderzyć swoją głową o szafę, uderzać rękami w poduszkę, mam ochotę krzyczeć. Mam dni, że nie mam ochoty nawet wyjść z łóżka, chce mi się tylko płakać, myślę często czy beze mnie nie byłoby wszystkim łatwiej, okaleczałam się również... Czy to depresja? Czy to początki choroby, boje się poprosić o pomoc?
Dziwne odczucia ciała i trudności z koncentracją
Cześć, od kilku dni mam bardzo dziwne odczucia związane z własnym ciałem. Cały czas przeszkadza mi świadomość różnych części ciała, najbardziej prawej strony nosa, bo mam uczucie jakby było tam coś naklejone albo przyklejona jakaś cienka naklejka i nie potrafię przestać tego czuć. Bardzo irytują mnie też palce u rąk, szczególnie małe palce, czasami mam ochotę je sobie odciąć, żeby przestały mi przeszkadzać. Nawet włosy na głowie zaczęły mnie drażnić samą swoją obecnością. Wczoraj miałam też wrażenie, że język mi spuchł, przez co czułam napięcie szyi i zaczęłam panikować, że ciężko mi się oddycha. Dzisiaj zaczęło drażnić mnie czoło do tego stopnia, że całe mnie mrowi, aż sprawia mi to ból i nasila się to tylko wtedy gdy o tym myślę. Ostatnio bardzo ciężko mi się też na czymkolwiek skupić i zauważyłam problemy z pisaniem, chciałam napisać jakieś słowo i byłam zdziwiona, że telefon cały czas je podkreśla, po czym zauważyłam, że napisałam kompletnie niepoprawne słowo, które nawet nie istnieje choć byłam pewna, że wszystko jest ok. Czuję się przez to coraz bardziej dziwnie
Jak przezwyciężyć obojętność i czerpać radość z życia i związku przy depresji?
Witam. Mam 28 lat i zmagam się z depresją. Pomimo tabletek nadal czuję.. obojętność. W stosunku do rzeczywistości oraz partnera. Większość rzeczy robię mechanicznie, ponieważ wiem, że muszę. Gdyby nie poczucie obowiązku w ogóle bym nic nie robiła, a chciałabym to zmienić. Chciałabym korzystać z życia, cieszyć się każdym dniem i czerpać radość w związku. Jak uzyskać to? Co mogłoby mnie do tego zmotywować, by wywołać w sobie poczucie szczęścia?
TW. Jak porozmawiać z rodzicami o samookaleczaniu?

TW samookaleczanie.

Nie wiem, jak mam porozmawiać z moimi rodzicami o tym, że się tnę.

Robię to od 2 lat, zaczęłam robić to z ciekawości i zakończyło się na tym, że gdy jestem czymś bardzo przytłoczona, zaczynam to robić. Nie robię tego jakoś często, ale teraz zdarza się to częściej. Nie robię tego też jakoś głęboko, ale obawiam się, że na jakimś prześwietleniu czy jakiś badaniach w końcu któreś z rodziców się dowie. Boję się zacząć o tym rozmowy, bo mój tata miał sam ciężkie dzieciństwo i stwierdziłby, że robię to po nic i on miał gorzej.

Z moją mamą różnie albo się na mnie wkurzy, albo mnie wysłucha, ewentualnie zleje mnie jak tata. 

Kocham ich, ale nie potrafię z nimi o tym porozmawiać. 

Boję się tego. Nie wiem, co mam z tym zrobić, bardzo bym chciała w końcu ściągnąć po pomoc. 

Mówiłam o tym siostrze, ale ona nic z tym nie zrobi, pomimo że jest pełnoletnia. Przecież nie poproszę jej, aby za mnie o tym z nimi porozmawiała, a ja wole unikać takich tematów. 

Co mam robić?

Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.