Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy wynik 78 punktów dla EQ to wynik pozwalający na dobrą jakość życia? I czy terapia może ten wynik podnieść?

Cześć Mam pytanie czy wynik 78 punktów dla EQ to wynik pozwalający na dobrą jakość życia? I czy terapia może ten wynik podnieść?
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Pani Doroto,

 

Dziękujemy za przesłaną wiadomość. Co do Pani pytania, wedlug mojej opinii wynik 78 punktów EQ nie jest złym wynikiem i sam w sobie nie przekreśla dobrej jakości życia. Testy EQ pokazują pewien poziom umiejętności rozpoznawania i regulowania emocji, ale nie są wyrocznią, nie mierzą dojrzałości, wartości człowieka ani jego potencjału w relacjach. Najważniejsze jest to, jak dana osoba radzi sobie z emocjami na co dzień a nie sama liczba. Wiele osób z podobnym wynikiem funkcjonuje dobrze, szczególnie jeśli ma świadomość swoich trudności i chce nad nimi pracować. Tak uważam,że terapia może realnie podnieść kompetencje emocjonalne, nawet jeśli sam wynik testu nie zawsze rośnie spektakularnie. Zwykle bardziej zauważalne są zmiany w codziennym życiu: lepsze rozumienie siebie, mniejsze napięcie, większa stabilność emocjonalna i lepsze relacje z innymi.

EQ to punkt wyjścia, nie sufit, jakość życia buduje się nie liczbą, tylko procesem.

 

Gdyby potrzebowala Pani jeszcze o co zapytać, zapraszam do udzielania się na naszym forum.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Cześć! Wynik 78 punktów w teście EQ (inteligencji emocjonalnej) wskazuje na poziom nieco poniżej przeciętnej (zwykle EQ powyżej 90 do 100 uważa się za dobry), ale nadal pozwala na solidną jakość życia, zwłaszcza jeśli w innych obszarach funkcjonujesz dobrze. Terapia, np. behawioralno-poznawcza lub treningi EQ, może go podnieść, poprawiając umiejętności jak empatia czy samoregulacja emocji. Typowe skale EQ (np. MSCEIT czy EQ-i) mieszczą się w zakresie 50–150, gdzie 78 pkt to wynik niski-średni, sugerujący miejsce na rozwój w radzeniu sobie ze stresem czy relacjami. Nie blokuje to jednak udanego życia.  Wiele osób z podobnym EQ osiąga sukcesy zawodowe i osobiste dzięki kompensacji innymi mocnymi stronami. Jakość życia zależy bardziej od praktycznego zastosowania EQ niż surowego wyniku.​ Tak, terapia może znacząco podnieść EQ, np. poprzez programy jak Instrumental Enrichment lub treningi emocjonalne, które stymulują procesy poznawcze i empatię a efekty widoczne po kilku miesiącach. Terapie skoncentrowane na współczuciu (CFT) też poprawiają afekt i optymizm, co pośrednio wzmacnia EQ. Zalecam konsultację z psychologiem specjalizującym się w inteligencji emocjonalnej dla spersonalizowanego planu.

Zuzanna Szczepańska

Zuzanna Szczepańska

Cześć, wynik 78 punktów w teście EQ sam w sobie nie jest jednoznacznym wyznacznikiem jakości życia, ponieważ takie testy pokazują jedynie pewien wycinek funkcjonowania emocjonalnego w danym momencie, a na dobrostan wpływa wiele innych czynników, jak relacje, zdrowie psychiczne, wsparcie społeczne czy umiejętności radzenia sobie ze stresem. Nawet osoby z niższymi wynikami mogą prowadzić satysfakcjonujące życie, jeśli dobrze rozumieją siebie i potrafią budować bezpieczne więzi. Terapia jak najbardziej może pomóc rozwijać kompetencje emocjonalne, takie jak rozpoznawanie i regulowanie emocji, komunikacja czy empatia, więc w praktyce może też wpłynąć na poprawę tego typu wyników, ale ważniejsze jest to, że terapia przede wszystkim wspiera realne funkcjonowanie i samopoczucie, a nie tylko liczby w teście.

Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry pani Doroto,

Na początku chciałabym zwrócić pani uwagę na to, że wyniki jakichkolwiek testów to tylko suche liczby, która nie determinują naszej przyszłości. Jakość życia to znacznie szersze pojęcie, na które składa się wiele niezależnych od EQ czynników, takich jak chociażby poczucie sensu i wyznawane wartości, wsparcie społeczne i jakość bliskich relacji, sytuacja materialna i zdrowie fizyczne, inteligencja poznawcza (IQ) czy też nabyte kompetencje zawodowe.

Inteligencja emocjonalna jest niewątpliwie ważnym zasobem, ale nie jedynym. Co istotne, EQ można rozwijać. Terapia jest skutecznym sposobem na naukę rozpoznawania emocji, ich nazywania oraz regulowania. Można to trenować jak każdą inną umiejętność – z czasem coraz lepiej odczytując sygnały płynące z ciała i intencje innych osób.


Wszystkiego dobrego! 
Natalia Przybylska

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

W trakcie trwania terapii pojawiają mi się flashbacki z przeszłości. Problem polega na tym, że nie potrafię powiedzieć o tym terapeucie
W trakcie trwania terapii pojawiają mi się flashbacki z przeszłości, a przy tym myśli samobójcze. Problem polega na tym, że nie potrafię powiedzieć o tym terapeucie, a jak widzi, że coś się dzieje i o to pyta, to neguję. Co zrobić z tą sytuacją?
Jak poradzić sobie z natłokiem myśli i stresem za granicą?
Dzień dobry pracuje za granicą i nie mam możliwości powrotu do Polski w tej chwili wiele lat byłem uzależniony od narkotyków i masturbacji mam ogromny natłok myśli z którym nie daje rady jak radio które nie da się wyłączyć biorę leki antydepresyjne które przepisał mi lekarz tu na miejscu po atakach paniki w wielu sytuacjach czuję ogromny stres czy poleci mi ktoś jakąś poradnię online czy jest sens podjąć taką terapię ? Nie mam uzależnień prócz kawy i papierosów funkcjonuje normalnie praca siłka
Czy psychoterapeuta bez własnych doświadczeń traumy i samobójstwa może skutecznie pomagać w terapii?
Witam. Dłuższą chwilę zbierałem się aby poruszyć temat na forum, a właściwie "włożyć kij w mrowisko". Z pełną premedytacją piszę i poruszę chyba niełatwy temat: Jak to się dzieje i dlaczego psycholodzy/psychiatrzy/psychoterapeuci którzy w żaden fizyczny sposób czyli BEZPOŚRENDIO na sobie nie doświadczyli poniżania, traumy, którzy nie żyją z ludźmi ze spektrum autyzmu, którzy nie „dotknęli” samobójstwa albo prób samobójstwa chcą nas „leczyć”? Czy przeczytanie iluś tam książek, czy studia dają im aż tak wielkie doświadczenie aby nakierowywać nas? Walczę z różnymi „demonami” i za każdym razem widzę, iż osoba po drugie stronie jest niezłym teoretykiem..... ale praktyki – ale tej brutalnie fizycznej – zero. Jak w takim razie mam rozmawiać z taka osobą? Aby uprzedzić pewne dziwne pytania: z tej racji iż ukończyłem studia pedagogiczne, obowiązkowo miałem także zajęcia z psychologii, więc nie jestem „kompletnym zerem” w tym temacie
Co grozi, jeśli nie zgłoszę się na terapię po sugestii szkolnego psychologa za spożycie marihuany?

Szkolny psycholog chce mnie wysłać na terapie do specjalisty, bo powiedziałem mu, że spożywałem marihuanę, nie chce iść na ta terapie. Czy grozi mi coś, jeśli nie zgłoszę się do specjalisty i ile będę zmuszony do odwiedzania go? Jestem totalnie przeciw pójścia do niego

Mam 17 lat i problem z nauką i robieniem notatek.
Mam 17 lat i problem z nauką i robieniem notatek. Po pierwsze czuję przymus przepisywania wszystkiego, bo myślę, że inaczej się nie nauczę (w sensie nie mogę uczyć się bezpośrednio z książki). Nawet jeśli coś już umiem, to muszę to zapisać. Kolejnym problemem jest robienie notatek lub nawet zadań z matematyki. Mam takie dziwne natręctwo, że wszystko musi być zapisane równo, na tych samych kartkach i tym samym długopisem. Potrafię przez 2 godziny siedzieć i zastanawiać się, czy lepiej pisać na kartce w kratkę, czy może na czystej białej. Tak samo nie mogę zdecydować się czy użyć zakreślacza, czy może nie, czy pisać od podpunktów, czy nie. Często zmieniam zdanie i wtedy muszę przepisać notatkę na nowo. Lub piszę coś w zeszycie i stwierdzam, że jednak lepiej mieć to na kartce wyrwanej więc muszę przepisać od nowa. Czasem gdy robiłam zadania na tablecie i po 10 stwierdziłam, że zmniejszenie grubość pisaka to przepisywałam od nowa te 10 zadań, aby było wszystko tak samo. Na tablecie też często potrafię od nowa pisać po 5 razy tę samą cyferkę, żeby w końcu mi się podobała. Gdy czasem się pomylę albo coś krzywo zapiszę, to też muszę przepisać wszystko od nowa. Bardzo mnie to męczy, bywa tak, że piszę to samo na 3 różnych kartkach, bo nie wiem, na której będzie lepiej. W trakcie nauki wręcz boję się, że coś krzywo zapiszę. Gdy uczę się np. biologi (którą rozszerzam) nie robię praktycznie żadnych rysunków, bo myślę, że i tak krzywo mi wyjdzie i pewnie robiłabym to 10 razy, zanim wyszłoby ładnie. Gdy nawet już zrobię jakąś notatkę, to od razu muszę ją włożyć do koszulki, żeby przypadkiem jej nie ubrudzić lub nie pogiąć. Ogólnie ciężko mi się uczy z tego co mam zanotowane w miarę ładnie, bo jakoś czuję niepokój, że to się zniszczy. Mam też trochę obsesję na punkcie porządku, muszę mieć wszystko poukładane, codziennie zamiatam i ścieram kurze. Jeszcze jedną dziwną rzeczą jest to, że gdy biorę cokolwiek w sklepie, to nie może być to pierwsza z brzegu rzecz. W sensie jak biorę, np. czekoladę z półki, to muszę wziąć tę dalej położoną. Albo w sklepie jak mój rozmiar jest na 1 wieszaku to i tak szukam swojego rozmiaru, który będzie dalej, najlepiej w środku nie z brzegu. Nawet do końca nie rozumiem przyczyny, może jakoś wydaje mi się, że ta rzecz w środku będzie taka nieskazitelna. Jest to irracjonalne, ale nie umiem sobie z tym poradzić Zaczęłam niedawno uczęszczać na terapię, ale nie umiem się przełamać, żeby o tym powiedzieć, bo nie znalazłam za wiele na ten temat w internecie i wstydzę się tego. Czy może być to nerwica natręctw, czy może coś innego?
wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.