Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy fikcyjny świat z filmu może zdominować moje życie i relacje?

Dzień dobry. Jakiś czas temu obejrzałam pewien film, który spodobał mi się tak bardzo, że zaczęłam myśleć o nim prawie bez przerwy. Świat przedstawiony w tym filmie tak mi przypadł do gustu, że świat realny teraz wydaje mi się strasznie nudny. Głównie mam na myśli ludzi, którzy przestali mnie interesować, a ich miejsce w mojej głowie zajęły postacie z tego filmu. Potrafię zająć się sprawami z życia codziennego, np. zrobić zakupy, lecz kompletnie nie interesuje mnie wchodzenie w jakiekolwiek relacje z prawdziwymi ludźmi, gdyż według mnie to właśnie postacie z filmu są ciekawe i intrygujące. Nie mam potrzeby kontaktu z realnymi osobami, bo żyję światem postaci fikcyjnych. Jest mi z tym bardzo dobrze, ale zastanawiam się, czy takie oderwanie od rzeczywistości jest jeszcze normalne? Czy być może już przekroczyłam pewną granicę? Uprzejmie proszę o odpowiedź.
Karolina Polańska-Czaja

Karolina Polańska-Czaja

Dzień dobry Mileno, trudno jednoznacznie odpowiedzieć na Twoje pytanie, być może potrzebujesz teraz odpoczynku od ludzi, których spotykasz na co dzień, i świat fantazji Ci w tym pomaga.

A może to rodzaj nowej pasji. 

 

Możesz poobserwować siebie i jeśli zauważysz, że to zaczyna zaburzać Twoje codzienne funkcjonowanie lub zaczyna powodować cierpienie, lub samotność. warto byłoby porozmawiać ze specjalistą.

 

Dobrego dnia, Karolina

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Pucicka-Szewczak

Katarzyna Pucicka-Szewczak

Witam. 

To, co Pani opisuje, może się zdarzać, a analiza tej sytuacji świadczy o Pani wysokim poziomie samoświadomości. Silne emocjonalne zaangażowanie w film może wynikać z poruszenia w Pani czegoś osobistego- być może potrzeby bliskości, czy wrażeń. Warto przyjrzeć się temu głębiej i zastanowić czy jest to mechanizm ucieczki od rzeczywistości, czy też poszukiwania stymulacji lub ukrytych potrzeb emocjonalnych.

 

Pozdrawiam.

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry, Pani Mileno!

Dziękuję, że podzieliła się Pani swoimi doświadczeniami. To, co Pani opisuje, to escapizm (ucieczka w fikcję), który zastępuje relacje z realnymi ludźmi – to powszechne zjawisko, które obserwuję wśród młodych osób. Dobrze, że zastanawia się Pani nad swoimi zachowaniami.  W Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach szukamy chwil, kiedy jest inaczej, tj. kiedy nie jest Pani w świecie filmu – to daje okazję do refleksji: jak to jest być w rzeczywistości, co Pani czuje, jakie zasoby wykorzystuje Pani wtedy, a jak jest poza nią? Co Pani o tym myśli?. Warto zastanowić się, po co mi są te kontakty z innymi i do czego niezbędne. Zachęcam do tego, aby się tym zachowaniom i schematom bardziej przyjrzeć na sesji indywidualnej. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca Kariery  

Linnea Rasmusson

Linnea Rasmusson

Dzień dobry,

To co Pani opisuje nie jest niczym poważnym samym w sobie. Ewidentnie coś w postaciach Pani przykuło uwagę, nie opisuje Pani co dokładnie w tych postaciach, czy to cechy charakteru, ubioru czy styl życia przykuło uwagę ale z tego co Pani piszę było tam coś co Panią zatrzymało.

Może Pani spróbować się przyjrzeć dokładnie co Panią tak pochłonęło, jaki element i jakie emocje i stan w ciele to zbudzało. Może to być pewien kierunek informacji dla Pani, dlaczego Panią to trochę odcięło od życia codziennego. Dla uspokojenia, pisarze często doświadczają takich stanów pisząc swoje powieści :) też potrzebują czasami wrócić do realu po dłuższym pisaniu. Dzieje się tak, gdy angażujemy się mocno w film lub książkę wieloma zmysłami. Film to nie tylko historia i postacie ale też przykładowo muzyka. To wszystko wciąga nas w inny świat i stan emocjonalny. 

Dopóki Pani jest wstanie kontynuować swoje życie codzienne i czuje się Pani ok na ten moment, może Pani pozwolić sobie na chwilę być w tym stanie. Jakby zaczęło to mocno wpływać na Pani komfort i życie i utrudniało, wtedy warto się głębiej zastanowić. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Linnea Rasmusson 

Psycholog

Anna Olechowska

Anna Olechowska

Droga Mileno,

A jak Ty się z tym czujesz? Czy Ciebie martwi to oderwanie od rzeczywistości? Jeśli gdzieś czujesz w środku lęk, to jak myślisz, czemu może służyć to skupianie się na filmie? Czasem takie życie w fantazjach może być sposobem na ucieczkę od... Właśnie, co to mogłoby być u Ciebie? Masz może jakiś pomysł?

Pamiętaj, że zawsze możesz skontaktować się ze specjalistą, który pomoże znaleźć odpowiedzi na te pytania.

Pozdrawiam ciepło 

Marta Lewandowska-Orzoł

Marta Lewandowska-Orzoł

Pani Mileno, sztuka daktyczniempotragi poruszać, stąd mogą się pojawić duże emocje po np. obejrzeniu jakiegoś filmu. Warto zadać sobie jednak dodatkowe pytania, aby rozjaśnić sobie w głowie swoją sytuację :) 

Może się Pani zastanowić co jest w tym filmie czego nie ma Pani w realnym życiu? Jakie cechy postaci z filmu najbardziej wzbudziły Pani zainteresowanie? Czym różnią się osoby z filmu od tych z którymi na co dzień ma Pani styczność? W tych odpowiedziach można szukać potrzeb, które na ten moment może nie są realizowane w Pani życiu, a mają dla Pani duże znaczenie (nawet jeśli do tej pory to nie dawało o sobie tak w prost znać). 
W razie trudności z odpowiedziami lub doszukaniem się potrzeb do zadbania, zawsze warto szukać dalej wsparcia i rozważyć na przykład pracę z psychologiem nad tym tematem. 
Życzę wszystkiego dobrego 

Marta Lewandowska-Orzoł 

Paweł Zamojć

Paweł Zamojć

Dzień dobry,

 

czasem silne zaangażowanie emocjonalne w świat filmu czy książki jest sposobem, w jaki organizm reaguje na przeciążenie, stres lub brak satysfakcji w codzienności. Fikcyjny świat może wtedy dawać poczucie bezpieczeństwa, sensu, emocji czy przynależności, których chwilowo brakuje w realnym życiu.

 

Warto jednak to uważnie obserwować – jeśli zauważa Pani, że coraz trudniej wrócić do kontaktu z ludźmi, że realny świat wydaje się coraz bardziej obojętny, a myślenie o filmie zajmuje większość dnia, to może być sygnał, że ta forma ucieczki zaczyna pełnić bardziej ochronną, ale też ograniczającą funkcję.

 

Z Pani opisu sytuacji, wygląda to na reakcję organizmu na emocjonalne napięcie lub pustkę, która w ten sposób znajduje ujście. Warto dać sobie czas, przyjrzeć się, czego ten filmowy świat Pani dostarcza – może emocji, może sensu, a może po prostu spokoju.

 

Jeśli jednak poczuje Pani, że ten stan się pogłębia – trudniej będzie skupić się na pracy, kontaktach czy codziennych obowiązkach – warto zgłosić się do psychologa lub psychiatry na pogłębioną diagnostykę. To pomoże lepiej zrozumieć, co się dzieje i dobrać odpowiednią formę wsparcia.

 

Już sam fakt, że Pani to zauważa i o tym pisze, świadczy o dużej samoświadomości i krytycyzmie wobec swoich przeżyć – to bardzo ważne i dobry punkt wyjścia do dalszej pracy nad sobą.

 

Z życzliwością

Paweł Zamojć

Elżbieta Byzdra-Rafa

Elżbieta Byzdra-Rafa

Dzień dobry 🙂 

Trudno cokolwiek odpowiedzieć bez konsultacji 🙂

Ale to nie do postaci z filmu, a do konkretnych (choć w wirtualnym kontakcie) ludzi wysłała Pani to pytanie 🙂 Może nie wszystkie potrzeby postacie z filmu są w stanie zaspokoić?

Przed obejrzeniem tego filmu pewnie widziała Pani inne filmy, inne światy przedstawione i nie zrobiły na Pani takiego wrażenia. Ciekawe dlaczego? Czy to ten konkretny film był tak wspaniały, czy nałożył się na jakieś trudności, kłopoty w Pani realnym życiu? I co z dotychczasowymi kontaktami, relacjami? Jakie one były przed obejrzeniem tego filmu, czy były w nich trudności kłopoty? Co Pani bliscy mówią nt. tej Pani zmiany potrzeb? Czy wyrażają np. niepokój?

Proponuję konsultację z lekarzem psychiatrą. To będzie najbardziej kompetentna osoba, aby odpowiedzieć na Pani pytanie 🙂

 

Pozdrawiam serdecznie

Elżbieta Byzdra-Rafa 

terapeutka Gestalt 

 

Monika Figat

Monika Figat

Dzień dobry,

 

fascynacja światem fikcyjnym, szczególnie gdy daje on poczucie bezpieczeństwa czy ekscytacji, może być dla nas bardzo pociągająca. Wiele osób doświadcza podobnych uczuć po obejrzeniu filmu, przeczytaniu książki czy zetknięciu się z inną formą sztuki.

 

Jednak gdy zauważa Pani, że świat realny przestaje być interesujący, a relacje z ludźmi tracą na znaczeniu, warto się temu przyjrzeć z troską. Samo to, że zadaje Pani pytanie na forum sugeruje, że jakaś Pani część obawia się, czy taka postawa służy Pani na dłuższą metę.

 

W nurcie Terapii Akceptacji i Zaangażowania (ACT) patrzymy na to, jak nasze myśli i wyobrażenia wpływają na codzienne funkcjonowanie oraz na to, czy pomagają nam żyć zgodnie z własnymi wartościami. Czasem ucieczka w świat fikcyjny może być sposobem radzenia sobie z trudnościami lub rozczarowaniem rzeczywistością.

 

Nie oznacza to od razu, że przekroczyła Pani jakąś granicę – sytuacja jest złożona i wymagałaby głębszego zrozumienia Pani doświadczeń oraz motywacji. Jeśli czuje Pani, że to oderwanie od rzeczywistości zaczyna przeszkadzać w codziennym życiu lub budzi niepokój, warto rozważyć rozmowę z psychologiem, by wspólnie przyjrzeć się temu zjawisku i poszukać rozwiązań.

 

Serdeczności i powodzenia

Monika Figat, Psycholog [Warszawa i on-line]

Agnieszka Domaciuk

Agnieszka Domaciuk

Mileno,

Dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią. Filmy, książki i inna twórczość ma poniekąd za zadanie przenosić nas do innego świata, świata bohaterów kreowanych i przedstawianych w nich. Często utożsamiamy się z jakimiś postaciami z różnych powodów - mogą prezentować spójne dla naszych wartości lub odzwierciedlać nasze potrzeby. Piszesz o tym, że czujesz się dobrze żyjąc życiem postaci fikcyjnych, więc piszesz o pewnych korzyściach, jakie ten film Ci daje. Ważne, aby zrozumieć, że w świecie fikcyjnych odgrywają się sceny czasem mało realistyczne w porównaniu z życiem codziennym i pewne nasze oczekiwania od innych osób względem ich zachowań będę niemożliwe do spełnienia. Warto zastanowić się, co jest dla Ciebie ważne w postaciach z filmu, jakie cechy są dla Ciebie przyciągające i czy takie osoby również otaczają Cię w życiu codziennym? Być może grupa społeczna, a którą aktualnie tworzysz związki nie zaspokaja Twoich potrzeb, które każdy z nas posiada również w relacjach z innymi? Nie jest to sytuacja niepokojąca, ponieważ tak jak piszesz, realizujesz codzienne zadania i nie wywołuje to u Ciebie żadnego rodzaju cierpienia czy przykrych konsekwencji, ale jesli pewne kwestie Cię zastanawiają to warto przemyśleć, czego oczekujesz od rzeczywistych relacji z innymi ludźmi i czy jesteś w stanie te same emocje odczuwać w kontakcie z nimi.

 

Wszystkiego dobrego!

Domaciuk Agnieszka

Psycholog, psychoterapeuta w trakcie szkolenia

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Psychoterapeutka powiedziała mi, że nie jest w stanie prowadzić terapii w momencie, kiedy ja nie umiałam ustalić celów terapii.
Po trzeciej wizycie psychoterapeutka CBT odmówiła mi współpracy. Powiedziała, że mam się udać do bardziej doświadczonego terapeuty i psychiatry. Powiedziała mi, że nie jest w stanie prowadzić terapii w momencie, kiedy ja nie umiałam ustalić celów terapii. Od tego czasu minęło wiele miesięcy, biorę leki psychiatryczne i dzięki nim czuje się ok, ale dalej nie wydaje mi się, że umiałabym określić cel terapii- bo szczerze mówiąc nie mam nadziei na lepszą przyszłość. Wybieram się na terapie, bo wiem, że jako chora osoba powinnam. Ale właśnie tutaj się zastanawiam jak to ma działać… Jak osoby z depresją i czarną wizją przyszłości mają chcieć zmiany i ustalać cel terapii? W moim odczuciu to nie ma sensu, ja nie widzę możliwości na lepsze życie i oczekiwałabym, że tu pomoże terapia, a nie, że przez ten klasyczny objaw depresji z terapii będę zdyskwalifikowana :( Jak chora osoba ma określać cel terapii?
Jak odnaleźć swój talent, ten co podobno każdy z nas ma go ukryty?
Jak odnaleźć swój talent, ten co podobno każdy z nas ma go ukryty? Jak rozróżnić talent od umiejętności? Bardzo chciałabym poznać siebie z tej lepszej strony. Znam swoje zalety i wady, jeśli chodzi o charakter i lubię siebie z tym zestawrn. Chciałabym odnaleźć swój talent i umiejętności. Brakuje mi tego jednego puzzla, aby w pełni stwierdzić, że jestem wartościowa. Chodzę na terapie od roku, ale niestety nie dostałam odpowiedzi na to pytanie, a naprawdę chciałabym się rozwijać w tym, w czym jestem dobra, ale żeby móc to robić to najpierw muszę to "coś" odnaleźć.
Witam, czy mają Państwo sposób
Witam, czy mają Państwo sposób na pokonanie lęku przed prowadzeniem samochodu? Pozdrawiam Sylwia
Borderline i spektrum autyzmu - już jestem wykończona rollercoasterem emocji i zachowań.
Mam 17 lat. Niedawno dostałam diagnozę spektrum autyzmu I nieprawidłowej osobowości chwiejnej emocjonalnie borderline. Ciągle borykam się z trudnościami na jakie niestety trafiam. Moje funkcjonowanie jest na tyle ciężkie, że muszę zażywać się lekami i ciągle zwiększać dawkę. Mam teraz taki epizod, że leżę w łóżku i myślę tylko i wyłącznie o przykrych rzeczach, odcinam się od bliskich, znowu po mojej euforii jest gwałtowny dołek (temu diagnoza nieprawidłowej osobowości chwiejnej emocjonalnie). Nie wiem już co robić. Mija już 2 lata od tego "rollercoastera" I różnymi ciężkimi wyzwaniami. Co prawda diagnoza wyjaśniła mi bardzo wszelkie moje zachowania, obyczaje, emocje jednak zastanawiam się tylko jak mogę mając te diagnozy sobie radzić? Mimo chodzenia obecnie regularnie na terapię, nie brakuje mi momentów krzyku, agresji, płaczu, izolacji a najgorsze, krzywdy bliskich i samej siebie.
Cele w psychoterapii- czy dobrze je określam?
Zaczęłam niedawno psychoterapię, jestem po pierwszej wizycie. Czy moimi celami terapeutycznymi mogą być: zniknięcie objawów, które najbardziej mi przeszkadzają, poznanie przyczyny moich zaburzeń i przepracowanie tej przyczyny? Czy może to zbyt ogólne cele i powinnam zaproponować psychoterapeutce coś konkretnego, jak np. "będę mogła iść do pracy", "będę mogła znowu w pełni grać w moją ulubioną grę" czy "będę mogła znowu oglądać seriale"? To też by było zniknięcie moich objawów, bo to one mi przeszkadzają w robieniu tych rzeczy, ale cele by były bardziej obrazowe. Oczywiście o to samo co tu napisałam spytam się psychoterapeutki, ale myślę, że państwa opinia też byłaby pomocna.
aspołeczność

Aspołeczność – przyczyny, objawy i sposoby leczenia

Aspołeczność objawia się trudnościami w nawiązywaniu kontaktów, unikaniem interakcji społecznych, brakiem empatii czy lekceważeniem norm. Zrozumienie jej przyczyn pomaga znaleźć odpowiednie wsparcie i poprawić jakość życia.