Czy powiedziałam za dużo na pierwszej wizycie u psychologa? Jak radzić sobie z wątpliwościami
K

Dagmara Jabłonowska
To zupełnie naturalne, że po pierwszej wizycie może odczuwać pani niepewność czy skrępowanie związane z poruszanymi tematami. Otwieranie się przed kimś nowym bywa trudne, zwłaszcza gdy dotyczy to osobistych spraw. Warto jednak pamiętać, że taka m.in. jest rola psychologa, aby stworzyć pani bezpieczną przestrzeń do dzielenia się swoimi uczuciami i przemyśleniami.
Jeśli ma Pani wątpliwości co do celu spotkań, warto porozmawiać o tym z psychologiem, który pomoże Pani lepiej zrozumieć Pani rzeczywiste potrzeby i ukierunkować dalszy proces terapii.

Paweł Cisowski
Dzień dobry
Z Twojego opisu wynika, że masz sporo wątpliwości co do wizyty u psychologa i zastanawiasz się nad chęcią uczestniczenia w dalszych konsultacjach. Warto zatem udzielić sobie szczerzej odpowiedzi na zasadnicze pytania: w jakim celu zwracam się do psychologa? Co chciałabym osiągnąć dzięki tym wizytom? Czy to, że zwracam się o pomoc, wynika z mojej własnej niewymuszonej woli, czy robię to jedynie dla innej osoby? Odpowiedź na te proste pytania może pomóc w przyjęciu zdrowej perspektywy na sytuację i osłabić Twój niepokój związany z ewentualnymi dalszymi wizytami.
Pozdrawiam serdecznie
Paweł Cisowski
Psycholog | Psychoterapeuta poznawczo-behawioralny w trakcie szkolenia | Terapeuta EMDR

Angelika Szymanek
Mogę się tylko domyślać, że na co dzień też analizujesz tak wiele problemów. To musi być męczące i przytłaczające. Warto, aby motywacją do wizyty u psychologa była twoja własna potrzeba, ale czasem ten pierwszy krok robimy dla bliskich. Zastanów się, co chciałabyś uzyskać na tych spotkaniach, co miałoby się zmieć, nad czym TY (niebliski) chciałabyś popracować. Gdy to ustalisz, dowiedź się od psychologa czy jest w stanie ci w tych trudnościach pomóc i dopiero wtedy podejmij decyzję, czy jesteś gotowa na tę pracę. Pamiętaj, że w relacji terapeutycznej powinnaś czuć się dobrze. Nie z każdym tak będzie i to naturalne, ale czasem to pierwsze spotkanie jest na tyle trudne, że trudno jest ocenić czy właśnie ten psycholog nam odpowiada.

Anna Martyniuk-Białecka
K,
Często się zdarza, że pierwsza wizyta u psychologa to stresujące przeżycie, zwłaszcza jeśli było to pierwsze takie spotkanie w życiu. Wówczas pojawia się wiele emocji jak np. z jednej strony ulga, że zaczyna się jakąś pracę nad sobą i zmianą, a z drugiej strony pojawia się lęk i niepewność, bo nie do końca wiadomo czego się spodziewać i jak zareagujemy na taką sytuację, czy np. nie powiemy czegoś nie tak.
Jeśli masz wrażenie, że przyszłaś tam bardziej dla kogoś niż dla siebie, to jest to ważna obserwacja. Może to znak, że masz tendencję do stawiania potrzeb innych ponad swoje? A może po prostu potrzebujesz więcej czasu, żeby zobaczyć, czy ta forma wsparcia jest dla Ciebie? Ostatecznie decyzja o kontynuowaniu terapii należy do Ciebie.
Co do „dramatyzowania” – jeśli coś Cię trapi na tyle, że to analizujesz, poświęcasz temu swój czas - to jest to wystarczający powód, by się tym zająć. Twoje emocje są ważne. Nie trzeba mieć „wielkich” problemów, żeby zasługiwać na wsparcie.
psycholog Anna Martyniuk-Białecka

Emilia Jędryka
Droga Autorko,
To naturalne, że po pierwszej wizycie pojawiają się różne myśli i emocje. Dzielenie się swoimi przeżyciami może wywołać poczucie odsłonięcia i niepewność.
Jeśli pojawia się myśl, że powiedziała Pani za dużo – proszę zastanowić się, co było w tym dla Pani ważne. A jeśli pojawia się wątpliwość, czy to na pewno dla Pani – warto zadać sobie pytanie: „Co musiałoby się wydarzyć, żebym poczuła, że to dla mnie pomocne?”
Nie trzeba od razu podejmować decyzji o kontynuacji – warto dać sobie czas i sprawdzić, czy kolejne spotkanie przyniesie większą jasność.
Pozdrawiam serdecznie,
Emilia Jędryka

Martyna Jarosz
Twoje odczucia po pierwszej wizycie u psychologa są całkowicie zrozumiałe, szczególnie jeśli była to nowa i emocjonalnie wymagająca sytuacja. Rozmowy z psychologiem mogą wywoływać mieszane uczucia – od ulgi po niepewność – i to jest naturalne. To normalne, że obawiasz się, że powiedziałaś "za dużo". Psycholog jest jednak po to, aby słuchać bez oceniania i pomagać Ci w zrozumieniu tego, co przeżywasz. Wszystko, co powiedziałaś, może być cenne dla lepszego zrozumienia Ciebie i Twojej sytuacji. Jeśli masz wrażenie, że poszłaś do psychologa bardziej z powodu oczekiwań bliskich niż własnych potrzeb, to również warto o tym porozmawiać podczas kolejnej sesji. To istotne, aby proces terapii był dla Ciebie, a nie dla kogoś innego.
Nie musisz podejmować decyzji od razu, czy kontynuować wizyty. Daj sobie czas, aby ocenić, jak się czujesz z tym doświadczeniem.
Trzymam mocno kciuki!
- Martyna Jarosz
psycholog

Patryk Falerowski
Dzień dobry,
To naturalne, że po otwarciu się przed obcą osobą, nawet wtedy, gdy jest to wykwalifikowany specjalista, mogą pojawić się myśli o tym, czy powiedziało się za dużo lub, czy było to właściwe.
Tego typu rozterki mogą wynikać m.in. z poczucia wstydu, lęku przed oceną czy przekonań, że nie powinna czuć Pani trudnych emocji.
Warto zastanowić się, jakie były Pani intencje, gdy zdecydowała się Pani na tę wizytę. Poczucie „dramatyzowania” często wiąże się z tendencją do negatywnego i surowego oceniania siebie - w rzeczywistości każda emocja i myśl mają znaczenie i zasługują na wysłuchanie. Jeśli się Pani na nią zdecyduje, zachęcam do porozmawiania o opisywanych odczuciach na kolejnej wizycie - terapeuta z pewnością pomoże Pani zrozumieć te emocje i uporządkować myśli.
Pozdrawiam serdecznie,
Patryk Falerowski

Dorota Mucha
Dzień dobry,
Rozumiem, że po pierwszej wizycie u psychologa mogą pojawić się różne wątpliwości i niepokoje. To zupełnie normalne, szczególnie gdy otwieramy się przed kimś nowym i mówimy o trudnych dla nas sprawach.
Czy to powód do zamartwiania się?
Poczucie, że powiedziałaś za dużo:
Wiele osób po pierwszej wizycie u psychologa odczuwa niepokój związany z tym, co powiedziały. To zrozumiałe, że obawiasz się oceny lub tego, jak Twoje słowa zostaną odebrane.
Pamiętaj jednak, że psycholog jest profesjonalistą i obowiązuje go tajemnica zawodowa. To, co powiedziałaś, jest poufne.
Wątpliwości co do swoich problemów:
Często zdarza się, że osoby, które zgłaszają się na terapię, zastanawiają się, czy ich problemy są wystarczająco poważne.
Twoje uczucia i trudności są ważne, niezależnie od tego, jak je oceniasz. Psycholog pomoże Ci zrozumieć, co się z Tobą dzieje.
Motywacja do terapii:
Jeśli czujesz, że poszłaś na wizytę dla kogoś innego, a nie dla siebie, to warto to przedyskutować z psychologiem.
Terapia jest skuteczna, gdy pacjent jest zmotywowany do pracy nad sobą.
Jak możesz poczuć się lepiej?
Daj sobie czas:
Po pierwszej wizycie możesz potrzebować czasu, aby przetrawić to, co się wydarzyło.
Nie spiesz się z podejmowaniem decyzji o kontynuacji terapii.
Porozmawiaj z psychologiem:
Jeśli masz wątpliwości lub obawy, otwarcie porozmawiaj o nich z psychologiem.
To pomoże Ci zrozumieć, czy ta forma pomocy jest dla Ciebie odpowiednia.
Zaufaj sobie:
Zaufaj swoim uczuciom i intuicji. Jeśli czujesz, że terapia może Ci pomóc, daj sobie szansę.
Pamiętaj, że masz prawo do decydowania o swoim życiu i zdrowiu.
Prowadź dziennik:
Zapisywanie swoich myśli i uczuć może pomóc Ci w lepszym zrozumieniu siebie.
Możesz również zapisywać swoje obserwacje po wizytach u psychologa.
Zadbaj o siebie:
Znajdź czas na relaks i odpoczynek.
Rób rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność.
Pamiętaj, że terapia to proces, który wymaga czasu i zaangażowania. Nie musisz od razu wiedzieć, czy chcesz kontynuować wizyty. Daj sobie czas na refleksję i rozmowę z psychologiem.
Pozdrawiam!
Dorota Mucha - psycholog

Artur Trzcinski
Witam.
Dziękuję, że podzieliłaś się swoimi odczuciami, to wymaga odwagi. Kilka lat temu prowadziłem badania na ten temat i wyniki pokazały, że aż 80% pacjentów po pierwszej wizycie u psychologa odczuwa podobny dyskomfort. Otwieranie się przed obcą osobą bywa trudne, zwłaszcza jeśli na co dzień nie masz okazji do tak szczerych rozmów.
Pomyśl o wizycie u psychologa jak o spotkaniu z okulistą, okulary pomagają lepiej widzieć świat zewnętrzny, a psycholog może pomóc lepiej zrozumieć siebie i swoje emocje, czyli świat wewnętrzny.
Zastanów się, co dokładnie sprawiło, że poczułaś się niekomfortowo. Czy było to związane z tematem rozmowy, reakcją psychologa czy może z obawą przed oceną? To zupełnie naturalne, zwłaszcza na początku terapii, gdy wszystko jest jeszcze nowe i nieznane.
Pamiętaj, że decyzja o kontynuowaniu terapii zawsze należy do Ciebie. Jeśli czujesz, że poszłaś tam bardziej dla kogoś innego niż dla siebie, zastanów się, czego Ty sama potrzebujesz. Czasem pomocne jest wyznaczenie celu terapii, co chciałabyś osiągnąć, co zmienić lub zrozumieć.
Podzielenie się tymi wątpliwościami na kolejnej sesji może pomóc, terapeuta jest tam, by wspierać, a nie oceniać. A jeśli czujesz, że terapeuta nie jest dla Ciebie odpowiedni, masz prawo poszukać kogoś, przy kim poczujesz się bardziej komfortowo.
Pamiętaj, że poszukiwanie pomocy nie jest "dramatyzowaniem", ale troską o siebie i swoje zdrowie psychiczne. Daj sobie czas na zastanowienie, czego naprawdę potrzebujesz.
Pozdrawiam serdecznie
Dr Artur Trzcinski

Katarzyna Piechaczek
Cześć K,
to, co napisałaś, jest bardzo bliskie wielu osobom, które po raz pierwszy siadają naprzeciw psychologa. Uczucie, że powiedziałaś „za dużo”, wstyd, niepokój, myśli w stylu „czy ja nie przesadzam?” – to wszystko bardzo częste reakcje. Czasem po pierwszym spotkaniu pojawia się coś, co w terapii nazywamy „kacem emocjonalnym” – bo wreszcie coś ważnego zostało powiedziane na głos. A potem przychodzi myśl: „czy ja naprawdę mogę to czuć?”, „czy to nie za dużo?”, „czy ja nie dramatyzuję?”.
Nie dramatyzujesz. Próbujesz dotknąć czegoś ważnego – i to już samo w sobie może być wytrącające z równowagi. Szczególnie jeśli przez długi czas byłaś tą, która stawia innych na pierwszym miejscu, jak piszesz: „nie poszłam dla siebie, tylko dla bliskiej osoby”.
Terapia to jedno z nielicznych miejsc, gdzie możesz być cała – nie tylko ta „ogarnięta”. Możesz iść tam ze wstydem, niepewnością, pytaniami, które wydają Ci się „za małe” albo „przesadzone”.
To normalne, że teraz się zastanawiasz. Ale to może być też znak, że coś się poruszyło. I że warto za tym iść. Nie musisz od razu wiedzieć „czy coś jest ze mną nie tak”. Wystarczy, że masz kawałek ciekawości siebie – i chęć sprawdzenia, co się w Tobie dzieje, kiedy nie musisz nikogo ratować.
Trzymam za Ciebie. I jeśli dasz sobie jeszcze jedno spotkanie – może zobaczysz, że ten niepokój da się oswoić.
Z uważnością,
Kasia

Urszula Małek
To zupełnie naturalne, że po pierwszej wizycie u psychologa pojawiają się wątpliwości i niepokój, zwłaszcza jeśli podzieliłaś się czymś bardzo osobistym. Terapia to proces, a na początku może być trudno ocenić, czy to dla Ciebie i czy dobrze się w tym czujesz.
Warto zastanowić się, czego naprawdę potrzebujesz -czy chcesz pracować nad sobą, czy poszłaś tam bardziej dla kogoś innego. Jeśli masz wątpliwości, możesz dać sobie jeszcze jedną lub dwie sesje, żeby zobaczyć, czy to miejsce i sposób pracy są dla Ciebie odpowiednie. Pamiętaj, że masz prawo mówić tyle, ile chcesz, i w swoim tempie. Jeśli nie czujesz się komfortowo, możesz o tym otwarcie powiedzieć terapeucie -to też ważna część procesu.
Pozdrawiam,
Urszula Małek

Katarzyna Kania-Bzdyl
Droga użytkowniczko,
dlaczego uważasz, że powiedziałaś za dużo?
Pamiętaj, że psycholog NIE OCENIA. Myślę, że warto powiedzieć o swoich obawach na następnej konsultacji.
Z jakiego powodu ta "bliska osoba" poprosiła Cię, abyś rozpoczęła terapię?
Pozdrawiam,
Katarzyna Kania-Bzdyl

Kacper Urbanek
Dzień dobry,
Rozumiem, że Twoje pierwsze spotkanie z psychologiem wywołało u Ciebie mieszane uczucia i teraz trudno jest Ci znaleźć spokój. To normalne, że po pierwszej wizycie pojawiają się wątpliwości, szczególnie gdy mówisz dużo i czujesz, że być może zbyt się otworzyłaś. Warto pamiętać, że pierwsze sesje mają na celu poznanie Ciebie i Twoich doświadczeń, i to, co powiedziałaś, jest częścią procesu terapeutycznego, nie ma w tym nic złego ani „dramatyzującego”. Jeśli masz wrażenie, że poszłaś tam dla kogoś innego, to być może warto zastanowić się, czego naprawdę potrzebujesz, aby poczuć się lepiej, i czy terapeuta mógłby pomóc Ci lepiej zrozumieć własne emocje. Nie musisz się martwić, jeśli czujesz, że to nie jest miejsce, w którym możesz być w pełni sobą, możesz to omówić na kolejnej sesji lub poszukać innego specjalisty, z którym poczujesz większą zgodność. Praca nad sobą to proces, który wymaga czasu, a wątpliwości są naturalnym elementem tego procesu. Może warto spróbować dać sobie szansę i kontynuować terapię, pamiętając, że to Ty decydujesz, jakiego rodzaju wsparcia potrzebujesz. Jeśli jednak czujesz, że nie chcesz kontynuować, możesz poszukać innych metod dbania o siebie, na przykład poprzez rozmowy z bliskimi lub techniki relaksacyjne. Najważniejsze jest, byś dbała o swoje emocje i pozwoliła sobie na odnalezienie własnej drogi do spokoju.
Przesyłam dużo ciepła :)
Z pozdrowieniami
Kacper Urbanek
Psycholog, diagnosta

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Dobierz psychologaZobacz podobne
Szukam psychologa lub psychoterapeuty dla mojego brata, który jest niepełnosprawny umysłowo. Był już u kilku psychologów. Kilka razy już miał zmieniane leki. Żaden ze specjalistów nie jest w stanie określić czy leczyć go pod kątem adhd, czy może autyzmu. Brat ma napady agresji, jest nerwowy, napi
Witam, stopniowo od początku roku przyjmuje Setaloft zwiększając dawkę od 25 mg do 150. Przejście z 100 na 150 nastąpiło 24 lutego i o dziwo zaraz w pierwszym tygodniu poczułem znaczący przypływ energii, lecz trwało to tydzień, po czym od dnia 8 marca do dziś 17.03 czuje drżenie mięśni, poddenerw
Po terapii straciłam przyjaciół, tracę znajomych, nie lubi mnie rodzina. Gdy im przytakiwałam, to byłam ok. A teraz jestem wyzywana za własne zdanie. Ojciec się gotuje, że mogę lubić inną partię polityczną (od razu nazywa mnie debilem), matka całe życie drze się, że ona ma gorzej, ona ma tak samo
Witam serdecznie wszystkich.
Czy nerwica natręctw jest uleczalna, czy jest to schorzenie na całe życie?
Mam córkę chorą i bardzo mi zależy, żeby ją z tego wyciągnąć. Ona nie chce żyć, jest tym wyczerpana. Bierze jakiś Asertin, dużą dawkę. Do tej pory jej partner trochę j
Moje małżeństwo od początku było chwiejące się i z czasem przemoc ze strony męża rozwinęła się na tyle, że z powodu zaburzeń zdrowia, co jakiś czas lądowałam, a to na SOR, a to u psychiatry. Szukałam też pomocy na początku w CIK, gdzie odbyliśmy mediacje, które zaproponował terapeuta. Nic to nie
Dzień dobry, Kilka tygodni temu rozpocząłem sesję spotkań z psychologiem, dotychczas odbyłem trzy takie spotkania i zastanawiam się nad sensem kontynuowania terapii.
Jestem 28-letnim mężczyzną i właściwie od 10 lat (zaczęło się od studiów) miewam zaburzenia nastroju (włącznie z myśla
Witam, syn 12 lat zmaga się z depresją, myślę, że od około roku. Choruje przewlekle na WZJG spadki nastroju prędzej występowały głównie podczas zaostrzenia choroby i dolegliwości bólowych. Dopiero 3 tygodnie temu została rozpoznana depresja i wdrożone leczenie. Prędzej jego zachowanie było tłumac
Od kilku miesięcy uczestniczę w terapii psychodynamicznej, która ma mi pomóc w radzeniu sobie z emocjami. Jednak zaczynam czuć duże zwątpienie w ten proces, mam wrażenie, że go nie rozumiem. Na każdej wizycie płaczę, często nie wiem dlaczego. Po prostu zaczynają płynąć mi łzy. Przez to po każdym
Od lat zmagam się z ogromnym lękiem przed wymiotowaniem. Zaczęło się to już w dzieciństwie i utrzymuje się do dziś (w tym roku skończyłam 19 lat). Zdarza się, że ten właśnie lęk paraliżuje moje codzienne życie (szukam wokół siebie dostępnych toalet, gdy ktoś ma jakieś zatrucie pokarmowe, odlicza
Od paru lat byłam w terapii poznawczo-behawioralnej.
Uważam, że co mogłam, to z niej zaczerpnęłam, natomiast nie czuję się całkiem spełniona w swoim procesie zdrowienia i zapisałam się na terapię psychodynamiczną. Czuje się dziwnie, a na pewno inaczej, może i gorzej, niż w CBT. Zasta
Witam.
Żona ma pierwszą wizytę u psychoterapeuty w dniu, kiedy mam imprezę wieczorem. Ogólnie to jest między nami nie za dobrze.
M. In. w domu nie okazuje uczuć, nawet jej przeszkadzam czasem. Rozmawiałam z nią, że będę czuł się źle, jak pójdę i ją zostawię samą w domu,