Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy powinnam poinformować męża o wizycie u psychologa dotyczącą naszego związku?

Witam. Umówiłam się na wizyte konsultacyjną u psychologa. Czy powinnam poinformować męża, że idę na taką wizytę? Dodam, że wizyta dotyczy naszej relacji i naszego związku. To moja pierwsza taka konsultacja niewiem jak się powinnam zachować. Pozdrawiam.
User Forum

anonim

5 miesięcy temu
Justyna Orlik

Justyna Orlik

Cześć,

wizyta u psychologa to przestrzeń, w której możesz eksplorować własną wolność i doświadczenia. Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie, bo wiele zależy od tego, jak wygląda Wasza wspólna relacja. To z jednej strony może być wartościowe i wzmacniające, a z drugiej może wywołać negatywne odczucia u Twojego partnera. Każdy z nas ma prawo do profesjonalnej pomocy oraz organizowania przestrzeni, zarezerwowanej tylko dla nas.

Na pierwszej wizycie ze specjalistą możesz wnieść ten temat i przyjrzeć się różnym jego aspektom, a następnie zadecydować, co chcesz z tym dalej zrobić. 

Pozdrawiam,
Justyna Orlik, psychoterapeutka Gestalt

5 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

Nie ma obowiązku, by od razu informować męża o tej konsultacji.  

 

Podczas spotkania będzie Pani mogła spokojnie poukładać myśli i sprawdzić, czego naprawdę Pani potrzebuje. Może po tej rozmowie łatwiej będzie Pani zdecydować, czy i kiedy powiedzieć o tym mężowi.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Bejmert 

Psycholog 

5 miesięcy temu
Katarzyna Brożyna

Katarzyna Brożyna

Dzień dobry

Może Pani, ale nie musi. Wszystko zależy od Pani konkretnego przypadku i Waszych obecnych relacji. Jeżeli ma Pani wątpliwości, to warto przedstawić je psychologowi na spotkaniu i z nim to omówić. 

Pozdrawiam

Katarzyna Brożyna

Psycholog

5 miesięcy temu
Katarzyna Steinborn

Katarzyna Steinborn

Dobry wieczór, dobrze, że się zdecydowałaś na konsultację – to ważny krok w stronę zadbania o siebie i o Waszą relację. Natomiast co do poinformowania męża: to zależy od kilku rzeczy – przede wszystkim od charakteru Waszej relacji, poziomu zaufania, sposobu komunikacji między Wami oraz tego, czego oczekujesz po tej wizycie.

5 miesięcy temu
Paweł Cisowski

Paweł Cisowski

Dzień dobry

 

Rozumiem, że jest to dla Pani nowa sytuacja i doświadcza Pani w związku z tym wątpliwości. Podejmując decyzję, co do informowania męża o wizycie u psychologa warto przyjrzeć się temu, jak wygląda Wasza obecna relacja i na ile jest w niej miejsce na szczerą i otwarta komunikację. W przypadku, gdy nie ma w tym zakresie żadnych większych trudności, poinformowanie męża o wizycie u psychologa może być swego rodzaju wzmocnieniem szczerości w relacji, ale też pokazaniem tego, że dostrzega Pani jakieś problemy i jest gotowa zaopiekować się tym tematem. Z drugiej strony, jeśli szczera i otwarta komunikacja w relacji szwankuje, a dodatkowo ma Pani przekonanie, że informowanie męża o wizycie może w jakiś sposób negatywnie wpłynąć na jego reakcję, to warto najpierw skonsultować się z psychologiem, który udzieli wsparcia i pomoże ewentualnie znaleźć sposób na przeprowadzenie rozmowy z mężem.

 

Trzymam za Panią kciuki!

 

Pozdrawiam

Paweł Cisowski
Psycholog | Psychoterapeuta poznawczo-behawioralny w trakcie szkolenia | Terapeuta EMDR 

5 miesięcy temu
Kamila Bogusz

Kamila Bogusz

Dzień dobry,

rozumiem, że to dla Pani ważna kwestia, która budzi wiele pytań. Decyzja o tym, czy poinformować męża o konsultacji, należy wyłącznie do Pani – to Pani decyduje o tym, z kim i kiedy dzieli się taką informacją. 


Dla niektórych osób rozmowa z partnerem o planowanej wizycie jest pomocna, dla innych lepsze jest podjęcie tej decyzji w swoim tempie, po pierwszym spotkaniu i omówieniu sytuacji z psychologiem.

 

Serdeczności,

Kamila Bogusz

mniej niż godzinę temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry,

Nie ma konieczności, by już teraz informować męża o planowanej konsultacji. Podczas pierwszego spotkania będzie przestrzeń, by spokojnie uporządkować myśli i przyjrzeć się temu, czego Pani naprawdę potrzebuje. Być może po rozmowie łatwiej będzie Pani podjąć decyzję, czy i kiedy warto o tym powiedzieć mężowi.

 

Serdecznie pozdrawiam,
Martyna Jarosz
psycholog

5 miesięcy temu
Maria Sobol

Maria Sobol

Dzień dobry,

Nie ma obowiązku, by od razu o tym mówić. To Pani krok, Pani potrzeba i Pani prawo, by szukać wsparcia, zwłaszcza jeśli chodzi o coś tak ważnego jak związek. Natomiast to może być ważny temat, żeby omówić z psychologiem, co dokładnie stoi za tymi wahaniami Pani.

 

Z życzliwością,

Maria Sobol 

Psychoterapeutka integracyjna 

5 miesięcy temu
Olga Żuk

Olga Żuk

Witaj,
to zupełnie naturalne, że masz wątpliwości – pierwsza konsultacja to często krok w nieznane.

Nie musisz informować męża, jeśli nie czujesz się z tym komfortowo. Masz prawo zadbać o siebie i swoje emocje, także w relacji. Wizyta u psychologa to przestrzeń dla Ciebie, by uporządkować myśli, zrozumieć, co się dzieje, i zastanowić się, co dalej.

Jeśli zdecydujesz się później powiedzieć mężowi – możesz to zrobić w swoim tempie, kiedy poczujesz się gotowa. Na razie najważniejsze jest to, że robisz krok w stronę zadbania o siebie.

Pozdrawiam ciepło,

Olga Żuk

5 miesięcy temu
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Szanowna Pani,

to zupełnie naturalne, że przed pierwszą konsultacją pojawiają się pytania i wątpliwości. Bardzo wiele osób, które po raz pierwszy umawiają się na spotkanie z psychologiem, nie do końca wiedzą, jak powinny się w takiej sytuacji zachować — to absolutnie zrozumiałe.

Jeśli wizyta dotyczy trudności w relacji czy w związku, nie ma jednej właściwej odpowiedzi na pytanie, czy powinna Pani o niej informować męża. Wszystko zależy od charakteru Pani relacji, poziomu otwartości między Państwem oraz od tego, czy czuje się Pani gotowa i bezpieczna, by taką informacją się podzielić.

W nurcie psychodynamicznym duże znaczenie przywiązujemy do zrozumienia własnych przeżyć, motywacji i emocji. Jeśli zatem zdecydowała się Pani na konsultację indywidualną, warto pozwolić sobie na przestrzeń tylko dla siebie — bez poczucia, że musi Pani już teraz informować drugą osobę, zwłaszcza jeśli nie czuje się Pani z tym komfortowo.

Czasami decyzja o rozpoczęciu spotkań indywidualnych jest pierwszym krokiem do głębszego zrozumienia siebie i relacji, w której Pani się znajduje. Na późniejszym etapie, jeśli okaże się to pomocne i możliwe, może pojawić się również przestrzeń do rozmowy z mężem — być może nawet w formie wspólnych spotkań, jeśli obie strony będą tego chciały.

Najważniejsze na ten moment jest to, że zadbała Pani o siebie i podjęła ważny krok. Proszę dać sobie prawo do tej decyzji — niezależnie od tego, czy zdecyduje się Pani podzielić nią z mężem teraz, później, czy wcale.
 

Serdecznie pozdrawiam i życzę Pani spokoju i odwagi w tym procesie.
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli (Weronika Berdel)
 

5 miesięcy temu
Joanna Klamerus

Joanna Klamerus

Dzień dobry,

 

Formalnie nie ma takiej potrzeby. Może Pani udać się na konsultacje bez informowania innych osób, w tym męża. Jeśli jednak zastanawia się Pani nad tym, czy mówić o tym mężowi, to może są też inne tematy, które wymagają rozmowy z nim? Może sama ta informacja pomoże Państwu w rozmowie? Nie wiem, jaka dokładnie jest sytuacja, wiec to najlepiej omówić na wizycie. Zawsze może Pani udać się na konsultacje i właśnie o tych wątpliwościach porozmawiać z psychologiem. 

 

Pozdrawiam serdecznie

5 miesięcy temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Mam trudność z nawiązywaniem relacji, niepokoję się podczas rozmów, szczególnie w grupie.
Witam serdecznie, od bardzo długiego czasu (o ile nie od zawsze) zmagam się jakims dziwnym wycofaniem, nie potrafię nawet dobrze określić tego zjawiska. Nie potrafię nawiązywać relacji z ludźmi, jeśli już to są to zazwyczaj tematy związane z pracą, nie umiem mówić o swoich emocjach. Jestem jakby niedostępny emocjonalnie. Kiedyś nawet nie byłem tego świadom. Ale teraz jako dorosła osoba widzę tą barierę między mną a ludźmi. Czuję się przez to coraz bardziej samotny, a nie pozwala mi to nawiązać głębszej relacji, o związku już wgl nie ma mowy. Czasami czuję, jakbym sam sabotował wszystkie potencjalne szansę na związek. Mimo że bardzo chciałbym wewnątrz w to pójść to robię zupełnie odwrotnie. Towarzyszy temu uczucie wstydu, że mógłbym chcieć wiązać się z daną kobietą. Widzę, że coś jest nie tak, ale nie potrafię jednoznacznie stwierdzić co, i jak mam temu przeciwdziałać. Dodam, że w większej grupie problem się nasila. A w rozmowie w 4 oczy jest jakby nieco lepiej. Proszę o pomoc, bo czuję, że marnuje sobie życie nie walcząc z tą przypadłością.
Mam problem z pornografią, przez co żona chce rozwodu. Nie wiem od czego zacząć - od swojego uzależnienia czy naszej wspólnej terapii?
Żona wykluczyła mnie ze swojego życia, straszy rozwodem, mówi, że chce być wreszcie szczęśliwa (czyli powodem jestem ja). Nie jestem idealnym mężem, zmagam się z problemem pornografii, przez co oddaliśmy się w naszym związku... Co ja bym dał, żeby cofnąć czas o te parę lat. Ale nie idzie. Sprawy są na ostrzu noża. Nie wiem, gdzie zacząć. Od terapii uzależnienia, czy terapi małżeńskiej?
Mój partner miał wcześniej wiele związków homoseksualnych. Teraz chce być w związku heteroseksualnym. Czy taka ewolucja seksualności jest możliwa?
Witam, proszę o poradę. Jestem blisko 40letnia kobietą, mam za sobą parę związków, które nie przetrwaly "próby czasu", ale nie było w nich nic nadzwyczajnego. Od kilku miesięcy spotykam się z mężczyzną (poznaliśmy się już lata temu ale nie mieliśmy kontaktu i niedawno go odnowiliśmy). Od początku poczułam że to jest "to". Wspaniale nam się rozmawia i spędza wspólnie czas. Podobnie patrzymy na świat, razem śmiejemy się, podróżujemy. Również w sferze seksulanej układa nam się calkiem dobrze. Dość szybko obydwoje się zaangażowaliśmy i zaczęliśmy snuć wspólne poważne plany na przyszłość. Kilka dni temu dowiedziałam się od swojego partnera, że jestem jego pierwsza kobietą a poprzednie związki, o których mi wspominał dość oględnie były relacjami z mężczyznami. Partner twierdzi że to przeszłość i obecnie jest pewien swojego wyboru tj. relacji ze mną. Nie wiem co o tym myśleć. Niby ta informacja nie zmienia nic między nami skoro to przeszlosc a każde zachowanie mojego partnera przez ostatnie miesiące dowodzi szczerości jego uczuć. Z drugiej strony jest to dla mnie dość szokująca informacja i trudno odegnac mi lęk przed tym czy faktycznie taki jest jego wybór i czy będzie w nim stały. Wiele jest sytuacji, w których osoby homoseksulane po latach związków heteroseksulanych, nie potrafią dłużej oszukiwać samych siebie i dokonują "coming outu". Tu sytuacja jest jakby odwrotna, ale czy to możliwe, że on po tylu latach stwierdził że jednak chce być z kobietą? Czy to możliwe że tamta poprzednia tożsamość nie była tą właściwą a tylko poszukiwaniem? Czy seksualność może tak ewoluować? Czy jest nadzieja że możemy stworzyć szczęśliwy zwiazek?
Czy to normalne, że płaczę bądź mam chęć płaczu przy najmniejszych szczegółach?
Mam mnóstwo pytań. Czy to normalne, że płaczę bądź mam chęć płaczu przy najmniejszych szczegółach? Jest szansa, że minie z wiekiem? Czy to normalne, że muszę robić coś z rękoma? Że nie dokańczam nigdy niczego, co zacznę? (Prawie), robię tylko tą "fajną" część. Starałam się dowiedzieć co ze mną nie tak już mnóstwo razy, ale znalazłam jedynie internetową diagnozę ADHD. Często łapie freeza, jak korzystam z telefonu, nie mogę go wyrzucić, wstać, przez dłuższy czas nic nie mogę zrobić. Nie mogę znaleźć chłopaka ani dziewczyny, ale mam crusha praktycznie na każdym kto jest dla mnie miły. Pomocy. Mam dość. Wszystkiego. Niedługo może pójdę do psychologa, ale się boję.
Partner doświadczył śmierci samobójczej wujka. Boi się pokazać uczucia, otworzyć się, jest w złym stanie psychicznym.
Dzień dobry, mój chłopak niedawno doświadczył śmierci samobójczej najbliższej osoby. Jest w bardzo słaby stanie psychicznym. Oddala się od najbliższych osób. Zamknął się przed wszystkimi. Nie chce jakiejkolwiek pomocy. Wszystkie próby i zapewnienia, że przejdziemy przez to razem nie działają bo on mnie od razu odrzuca. Strach przed pokazaniem uczuć jest ogromny i nie umiem do niego trafić chociaż mimo jego usilnych starań odrzucenia mnie, nadal okazuje mu wsparcie co jest dla mnie również bardzo ciężkie, ale wiem, że nie mogę go zostawić w takiej chwili. Czy dobry pomysłem przekonania go do poszukania pomocy jest argumentacja, że powinien wyciągnąć lekcję z zachowania wujka i nie popełniać jego błędów, ponieważ są bardzo podobni charakterem- chcą wszystko zrobić sami i nie umieją prosić o pomoc. Argument, że dla niego jest jeszcze szansa, ponieważ wujek odrzucił i nie podzielił się z bliskimi swoim problemami, czego właśnie mój chłopak nie umie zaakceptować. Żeby nie powielał jego zachowania i znalazł siłę o walkę o siebie dla zmarłego. Boję się, że te argumenty zamiast pomóc jeszcze pogorszą jego stan- ale już nic nie działa.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!