
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Czy moje problemy z...
Czy moje problemy z depresją mogą być związane z ADHD? Rozważanie hospitalizacji
Treść wrażliwaAnonimowy
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Wskazuje to na bardzo złożoną sytuację, która rzeczywiście wymaga dalszej, specjalistycznej diagnostyki i leczenia. Trudno na podstawie samego opisu ocenić czy ma Pani do czynienia z depresją lekooporną, wpływem nieleczonego wcześniej ADHD czy współwystępowaniem obu tych trudności, wymaga to oceny lekarza prowadzącego. Szczególnie zaniepokoiło mnie jednak to, że nadal występują u Pani nasilone myśli samobójcze i autoagresywne. W takiej sytuacji hospitalizacja psychiatryczna nie jest porażką ani „ostatecznością”, ale często najbezpieczniejszym sposobem na szybkie ustabilizowanie stanu i dobranie skuteczniejszego leczenia. Nie warto rezygnować z tej możliwości wyłącznie z powodu opinii o oddziale, najważniejsze jest Pani bezpieczeństwo. Proszę jak najszybciej porozmawiać o tym ze swoim psychiatrą. Jeżeli myśli samobójcze nasilą się lub pojawi się obawa, że może Pani zrobić sobie krzywdę, proszę zgłosić się do najbliższego szpitalnego oddziału psychiatrycznego lub wezwać pomoc. Z takimi objawami nie powinna Pani zostawać sama.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Pani tok myślenia i chęć szukania bardziej dopasowanego leczenia mają pełne uzasadnienie kliniczne. Pani objawy depresyjne niezwykle często wynikają z przewlekłego, nieleczonego ADHD, a równoległe stosowanie antydepresantów i pregabaliny może tłumić efekt działania leków stymulujących lub wywoływać spłaszczenie afektywne i mgłę poznawczą. Warto omówić z psychiatrą stopniowy tapering leków przeciwdepresyjnych pod kontrolą lekarską, aby ocenić realną odpowiedź organizmu na monoterapię. Jeśli obecny stan silnie utrudnia Pani codzienne funkcjonowanie i wywołuje kryzys, warto rozważyć konsultację w trybie pilnym lub hospitalizację na sprawdzonym oddziale celem bezpiecznej obserwacji i szybkiego dobrania farmakologii.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Pomysł o hospitalizacji jest trafiony. Sam pracuje na oddziale psychiatrycznym i wiem, jak ważne jest to, aby pacjent miał dobrze dobrane leki, a w warunkach ambulatoryjnych jest to duże udogodnienie. Po pierwsze jesteś obserwowana cała dobę, masz bezpośredni dostęp do psychiatrów i psychologów, co pomaga przejść przez szczególnie trudne chwile. Lekarze mogą modyfikować leczenie, a Ty masz możliwość dobranie odpowiednich leków i ich dawek. Jeżeli w Twojej okolicy ośrodki mają złą reputację to staraj się o miejsce w innym ośrodku, gdzie będziesz czuła się bezpiecznie. Z tego co piszesz to uważam, że powinnaś także być pod opieką psychoterapeuty i psychologa. Jeżeli myśli "s" nie ustępują to zadzwoń na 112 i wtedy zabiorą Cię na oddział psychiatryczny, na obserwację.
Jagoda Jek
To, przez co przechodzisz od kilku lat, brzmi jak bardzo długie i wyczerpujące zmaganie z objawami, mimo wielu prób leczenia. Rozumiem, że możesz czuć zniechęcenie i bezradność, zwłaszcza gdy kolejne leki nie przynoszą oczekiwanej poprawy.
Na podstawie samego opisu nie da się stwierdzić, czy jest to depresja lekooporna ani czy główną rolę odgrywa ADHD. To wymaga dokładnej oceny psychiatry. Warto jednak powiedzieć lekarzowi o swoich wątpliwościach – zwłaszcza że masz za sobą kilka prób farmakoterapii, a objawy utrzymują się od dłuższego czasu. Czasami potrzebna jest ponowna weryfikacja diagnozy, zmiana strategii leczenia lub konsultacja u psychiatry zajmującego się leczeniem depresji opornej.
Piszesz również o nasilonych myślach samobójczych i autodestrukcyjnych. To bardzo ważny sygnał, którego nie warto przeczekiwać. W takiej sytuacji hospitalizacja psychiatryczna nie jest porażką ani ostatecznością – może być sposobem na zapewnienie bezpieczeństwa, dokładniejszą diagnostykę oraz dobranie leczenia pod stałą obserwacją. Nawet jeśli opinie o oddziałach nie są idealne, warto porozmawiać z psychiatrą o tym, które miejsce będzie dla Ciebie najlepsze.
Jeżeli czujesz, że istnieje ryzyko, że mogłabyś zrobić sobie krzywdę lub nie jesteś w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwa, nie zostawaj z tym sama. Zgłoś się do najbliższego szpitalnego oddziału ratunkowego z dyżurem psychiatrycznym lub izby przyjęć psychiatrycznej albo zadzwoń pod numer 112, jeśli obawiasz się, że nie poradzisz sobie sama. W takich sytuacjach szybka pomoc jest naprawdę ważna.
Choć teraz możesz mieć poczucie, że nic już nie zadziała, fakt, że nadal szukasz rozwiązań, pokazuje, że jakaś część Ciebie wciąż chce znaleźć skuteczną pomoc. I właśnie tę część warto teraz wesprzeć, korzystając z pomocy specjalistów.
~ Jagoda Jek, psycholożka
Wiktoria Woldan
Dzień dobry. 🤍
Biorąc pod uwagę to, co Pani opisuje, konsultacja na oddziale psychiatrycznym wydaje się zasadna. Hospitalizacja nie jest porażką, lecz formą intensywnego leczenia, która pozwala na całodobową obserwację, kompleksową diagnostykę oraz bezpieczne i szybsze modyfikowanie farmakoterapii. Przy utrzymujących się myślach samobójczych i braku poprawy mimo leczenia warto rozważyć taką możliwość. Równolegle zachęcam do pozostawania pod opieką psychoterapeuty.
Pozdrawiam serdecznie,
Psycholog Wiktoria 🤍
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Domyślam się, że po tylu latach nieskutecznego leczenia ma Pani pełne prawo czuć się zmęczona i bezradna. Na podstawie samego opisu nie da się stwierdzić, czy jest to depresja lekooporna, ADHD czy współwystępowanie obu problemów, warto omówić to z psychiatrą.Najbardziej niepokoją mnie jednak nasilone myśli samobójcze. W tej sytuacji uważam, że warto poważnie rozważyć hospitalizację. Nie jest ona porażką, lecz może dać możliwość zapewnienia bezpieczeństwa, obserwacji i spokojnego dobrania leczenia.Proszę też nie zmieniać ani nie odstawiać leków samodzielnie. Jeśli czuje Pani, że może zrobić sobie krzywdę, proszę nie czekać na wizytę, tylko natychmiast zgłosić się po pomoc psychiatryczną lub zadzwonić pod 112. To, że dotychczasowe leczenie nie zadziałało, nie oznacza, że nie ma dla Pani skutecznej pomocy.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka


