Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Czy najlepsza przyjaciółka mojej przyjaciółki naprawdę mnie nie lubi?

Olga

Najlepsza przyjaciółka mojej przyjaciółki chyba mnie nie lubi, gdyż kiedyś chciałam się z nią spotkać, a ona odmówiła, tłumacząc się, że nie może, a podejrzewam także, że przy mojej przyjaciółce tylko udaje miłą wobec mnie, a tak naprawdę może mnie nie znosić

Rozumiem, że bardzo zależy Pani na tym, by owa osoba Panią lubiła, ponieważ jest to bliska osoba dla Pani przyjaciółki. 

Zdarza się, że kiedy mamy wrażenie, że ktoś jest nieszczery lub nas unika, zaczynamy analizować każdą interakcję i doszukiwać się ukrytych intencji, które nie zawsze są obecne. 
Musiałabym znać więcej szczegółów sytuacji, by lepiej ją zrozumieć i udzielić Pani pomocy w odkryciu przyczyny, dla której ta sytuacja jest dla Pani trudna.

 

Pozdrawiam 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Karolina Maciejewicz

Karolina Maciejewicz

Psycholożka
60 odpowiedzi na forum

Cześć Olga,

 

To naturalne, że sytuacje społeczne, w których czujesz się pomijana lub odrzucona, budzą niepokój i wątpliwości co do intencji innych. W relacjach, zwłaszcza pośrednich, takich jak „przyjaciółka przyjaciółki”, łatwo jest interpretować czyjeś zachowanie przez pryzmat własnych obaw.

 

Warto jednak pamiętać, że odmowa spotkania nie musi oznaczać niechęci. Może wynikać z innych powodów, które nie mają z Tobą nic wspólnego. Jeśli ta sytuacja nadal Cię niepokoi, możesz spokojnie porozmawiać o tym ze swoją przyjaciółką, a czasem otwarta rozmowa rozwiewa więcej wątpliwości niż domysły.

 

Twoje odczucia są ważne, ale warto też dać sobie przestrzeń na inne możliwe interpretacje.

 

Z pozdrowieniami, 

Karolina Maciejewicz 

Zdjęcie Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

Psycholog
46 odpowiedzi na forum

To, co Pani czuje, jest całkowicie zrozumiałe, relacje w grupie znajomych potrafią być bardzo złożone i niepewność co do czyichś intencji może budzić niepokój. To, że ktoś odmówił spotkania, nie musi od razu oznaczać niechęci, ale jeśli zachowanie tej osoby wydaje się nieszczere, to Pani intuicja może mieć podstawy. Czasem ludzie udają uprzejmość, by nie psuć relacji w grupie, ale to nie oznacza, że musi Pani zabiegać o jej sympatię. Jeśli nie ma między Wami naturalnej nici porozumienia, to w porządku, nie każdy musi nas lubić. Najważniejsze, by skupiła się Pani na relacji z przyjaciółką, która jest Pani bliska i z którą czuje się Pani dobrze.

Zdjęcie Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Psycholog
269 odpowiedzi na forum

To, co czujesz Olga, jest całkowicie zrozumiałe — nasza intuicja często wychwytuje subtelne sygnały w relacjach, które zostawiają po sobie niepokój. Warto jednak pamiętać, że odmowa spotkania nie musi oznaczać niechęci — mogła mieć powody, których nie chciała wyjaśniać, lub po prostu nie czuła potrzeby bliższego kontaktu. To nie musi być ocena Ciebie jako osoby, pamiętaj o tym! To, co możesz zrobić to zaufać sobie. Nie buduj ostatecznych wniosków tylko na przypuszczeniach. Zamiast skupiać się na tym, co ta osoba może o Tobie myśleć — skup się na relacji z Twoją przyjaciółką. Jeśli czujesz się przy niej dobrze i bezpiecznie, to jest najważniejsze.
 

Jeśli temat wróci i będzie Cię to dalej dręczyć, możesz kiedyś zapytać z ciekawością, a nie z wyrzutem: „Zastanawiam się, czy coś się między nami nie ułożyło — tak po prostu, z ciekawości.”

 

Nie wszyscy muszą nas lubić — i to jest w porządku. Ale Ty masz prawo czuć się komfortowo i budować relacje tam, gdzie czujesz szczerość i akceptację. 💙

 

Pozdrawiam,

Anastazja Zawiślak

Psycholog

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Nie potrafię stawiać granic w znajomościach, mimo że ci ludzie mi nie służą.
Jak zakończyć długoletnie znajomości, strasznie się boje !!jestem osaczony , zawsze jak odmawiam spotkania, robi się bardzo nieprzyjemnie , ostatnio nawet na żarty ,,niby ''przez parę godzin zaczęli mówić do mnie pasztet i to przy nowych innych ludziach, do którym wspólnie przyjechaliśmy , to nie było miłe i wcale nieśmieszne!! nawet kiedy zwracałem im uwagę nie słuchali mnie ;:( , chodzi też o to, że są to osoby silniejsze fizycznie, tego się bardziej boje , chciałem wyjechać z miasta ;( psują mi głowę strasznie , nachodzą mnie w pracy , mam tego dość ,,, . Wydaje mi się, że uwolnienie się od nich pozwoli mi robić to, co chcę, znowu zgodziłem się na wakacje wspólne - zapłacone już ;( , ale nie chcę jechać! Cały czas myślę co wymyśleć .,, To jest straszne , nie wiem czy nie obejdzie się bez większych kłótni o to chodzi, że ja jestem sam, a oni są duża ekipa - rodzina !!!! I żyjemy poza granicami Polski ..
1 odpowiedź
Przyjaciółka woli spotykać się z kimś innym - a ja nie radzę sobie z zazdrością. Jak sobie pomóc?

Witam,

Ilekroć widzę swoją przyjaciółkę, że znowu gdzieś wyszła, ze swoją najlepszą przyjaciółką to się denerwuję, wręcz gotuje się we mnie. Nie radzę sobie z zazdrością.

Przyjaciółka jako wymówki używa mojej choroby (jestem chora na padaczkę od 12 lat), w tej kwestii nie mogę liczyć na mamę, a poza Magdą (przyjaciółką) nie mam żadnej innej przyjaciółki. 

Co robić?

3 odpowiedzi
Czuję się wypalona przez ciągłą krytykę i brak wsparcia w rodzinie
Jeżeli czuje się wypalona, ponieważ każda moja chęć pomocy w domu przy zwykłych rzeczach była i nadal jest krytykowana albo negatywnie nastawiona. Później jest mi mówione że nic nie robię, a jeszcze później wytykane co powinnam robić a nie robię. A matka na początku mnie wyzywa a później próbuje do mnie mówić jakby nic się nie zadziało i każe mi pokazywać swoje dobre oceny, albo wypytuje co się u mnie fajnego działo a ja przestałam już zwracać uwagę co się u mnie dzieje, przestałam się w domu odzywać. Czuje i zachowuje się jak duch w domu. Wszystko ukrywam co się u mnie dzieje żeby nie wchodzic w jakieś argumenty. Zaczynam płakać już przy najmniejszych wyrzutach ze strony matki, co myślicie o tym co to może oznaczać?
9 odpowiedzi
Rozstanie po 11 latach związku: czy jest szansa na odbudowę relacji?

Dzień dobry. Kilka dni temu przeżyłem rozstanie z partnerką, z którą byliśmy ponad 11 lat. Nastąpiło to z jej inicjatywy, chociaż nasze relacje od kilku miesięcy były bardzo trudne. 

Mam 39 lat, partnerka dwa lata młodsza. Ex ma pasję, którą są psy, a ja okazałem się mieć uczulenie na większość czworonogów, które przechodziły przez dom z ciągłym założeniem, że któraś opcja będzie odpowiednia. Był to mocny przyczynek do pogorszenia się relacji i częstych kłótni, pogłębiającego się niezrozumienia działania drugiej osoby. Najgorszy etap trwał ostatnie kilka miesięcy, kiedy ex partnerka uparła się, że zostawi psa, który powoduje u mnie alergię. Zrobiła to po moim "karaniu ciszą" i Ogólnie ja odczuwam związek jako udany do pewnego stopnia, szczególnie gdy mam porównanie do związków znajomych mi osób. Kochałem i dalej kocham ex partnerkę. 

Nasza relacja miłosna wyrosła z początkowej relacji przyjacielskiej w ciągu dwóch miesięcy. Zawsze dużo żartowaliśmy i czuliśmy się dobrze w swoim towarzystwie. Niemniej potrafiłem robić jej przykrość głupimi tekstami, upartym zachowaniem, nieodpowiednim komentarzem czy karaniem ciszą. 

Oboje jesteśmy osobami z zaburzeniami nerwicowymi. 

Przed rozstaniem ex wiele razy wspominała, że powinienem się wyprowadzić albo że nie chce już tak żyć. Niemniej jeszcze kilka tygodni temu były momenty dobre i przyjemne, z tym że już tylko momenty. Teraz po rozstaniu, ex twierdzi, że odczuwa wreszcie spokój i wcale, póki co nie odczuwa mojego braku, bo czuła tę samotność już wcześniej, gdy siedziałem w drugim pokoju albo z oczami w komórce i nie zwracając na nią większej uwagi. 

Bardzo mnie to boli, bo ja czuję jej brak i wspominam bardzo te dobre momenty z naszego wspólnego życia. Ona aktualnie jest mocno rozgoryczona. Wypomina mi, że dlaczego nie reagowałem wcześniej, jeśli kochałem. Że przeze mnie ma problemy zdrowotne i przeżywała miesiącami ciągły stres, zresztą ja przeżywałem tak samo stres i brak zrozumienia. I ona mi nie chce dać wrócić, bo musi zadbać o siebie i nie wierzy aktualnie, że będzie dobrze. 

Ona po prostu czuje spokój, gdy mnie nie ma. Niemniej, gdy się spotkaliśmy przedwczoraj, to była miła, trzymała mnie za rękę, przytulając się nawet, płakała, gdy pakowałem się, wyjmując swoje rzeczy osobiste. Piszemy teraz sporo ze sobą, głównie z mojej inicjatywy. Chciałbym wiedzieć, czy ona jeszcze to przemyśli, czy jest szansa na ponowne zjednoczenie i spróbowanie kolejny raz bycia ze sobą? Czy po tym, co napisałem wcześniej, jest szansa, że partnerka zacznie wreszcie odsuwać negatywne emocje, a poczuje tęsknotę za tym, co było? 

Ja aktualnie chce przepracować swoje błędy, jakie popełniałem. Niemniej jest czasem bardzo ciężko, gdy przyjdzie myśl, że to może być koniec tak długiej relacji.

3 odpowiedzi
Jak odbudować zaufanie w związku po odkryciu uzależnienia od pornografii partnera?
jestem w juz w cztero letnim związku. na samym początku relacji dowiedziałam się, że mój partner ogląda porno - było to dla mnie zdradą i bardzo mnie zraniło, wyznaczyłam swoje granice, a on obiecał mi, że już więcej nie będzie tego oglądał. niestety wczoraj dowiedziałam się, że tak naprawdę nigdy nie przestał. po prostu uznał, że to nie ma większego znaczenia ani wpływu na niego i na nas, więc dalej to robił, codziennie wyszukując treści pornograficzne w internecie lub nawet masturbując się do „zwykłych” filmików skąpo ubranych dziewczyn w mediach społecznościowych. dowiedziałam się przypadkiem i on sam przyznał, że niedawno zorientował sie, że to uzależnienie i problem jednak nie potrafił nic z tym zrobić ani mi o tym powiedzieć. teraz gdy już znam prawdę zapewnił mnie, że zrobi wszystko co w jego mocy, żeby z tym skończyć i szuka formy pomocy u specjalisty. wiem, że to choroba i chce mu pomóc, jednak czuje do niego ogromne obrzydzenie. zachowuje się jak zwierzę, oglądając instagrama nie umie się opanować kiedy algorytm wrzuci mu na tablicę atrakcyjną kobietę. boję się , że już nigdy nie będę umiała na niego spojrzeć jak dawniej, że nie pozbędę się tego obrzydliwego obrazu człowieka, którego myślałam, że znam a jednak nie. nie wiem jak odbudować zaufanie i uczucie do niego - jakie kroki on powinien podjąć, żeby wesprzeć mnie w tej sytuacji? bardzo nie chce go tracić i kończyć naszego związku, ale ciężko mi go dotknąć choćby palcem - jak można to naprawić?
2 odpowiedzi
Brak komplementów i uwagi w związku a poczucie samotności - jak sobie radzić?

Witam. Mam 38 lat a mój partner ma 57 i jesteśmy razem 17 lat. Mam problem z partnerem, gdyż po ostatniej naszej rozmowie, jaka miała miejsce jakiś czas temu, partner stwierdził, że nie będzie mnie komplementował, bo bym się jeszcze przyzwyczaiła. Natomiast jeśli chodzi o komplementy w kierunku innej kobiety, to tutaj ich nie oszczędza. Zawsze wie, co powiedzieć ,,ale się wyrobiła,, Ja niestety czuje się bardzo okradana, jak i z uwagi tak i z komplementów. Nie proszę i nie prosiłam o nie nigdy, ale faktycznie nie czuje się z tym dobrze, nie czuje się kochana i zauważona. Partner od dłuższego czasu zauważa mnie, wtedy kiedy coś chce, wtedy robi się słodki jak cukier, a kiedy dostaje to, co chce, sytuacja znów się zmienia. Przestaliśmy rozmawiać już na 80% tematów jak np. relacje w związku, sprawy intymne. Teraz nasze rozmowy dotyczą spraw służbowych. Życie intymne kuleje. Nieraz bywa tak, że przez półtora miesiąca między nami nie ma nic. Są chwile, kiedy mam duże wątpliwości co do jego miłości i wierności. Mam wrażenie, że z jego strony nie ma miłości, a jest tylko przyzwyczajenie. Wiele razy podejmowałam rozmowy, ale one zawsze kończymy się sprzeczkami dlatego wycofałam się z jakichkolwiek rozmów, żeby tylko nie do chodziło do spięć między nami . Momentami już nie mam siły. Są momenty ,że w ogóle nie czuje go koło siebie, a wręcz często odczuwam samotność. Czuje, że jestem już na takim etapie, że zaczynam myśleć o sobie i żyć jak osobna jednostka. Nie czuje żadnej satysfakcji z tego związku. Za to cieszę się bardzo, jak idę do pracy, tam mogę pośmiać się, pożartować, inaczej mi czas leci . Natomiast kiedy wracam do domu, do niego, od razu moje samopoczucie gdzieś idzie spać. Jak dalej postępować czy faktycznie najlepiej się zająć sobą w takim wypadku. Pozdrawiam

8 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta bezpieczna w progu domu, opiekun z tarczą stoi na straży

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.