Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy najlepsza przyjaciółka mojej przyjaciółki naprawdę mnie nie lubi?

Najlepsza przyjaciółka mojej przyjaciółki chyba mnie nie lubi, gdyż kiedyś chciałam się z nią spotkać, a ona odmówiła, tłumacząc się, że nie może, a podejrzewam także, że przy mojej przyjaciółce tylko udaje miłą wobec mnie, a tak naprawdę może mnie nie znosić

Kamila Maria Kąkolewska

Kamila Maria Kąkolewska

Rozumiem, że bardzo zależy Pani na tym, by owa osoba Panią lubiła, ponieważ jest to bliska osoba dla Pani przyjaciółki. 

Zdarza się, że kiedy mamy wrażenie, że ktoś jest nieszczery lub nas unika, zaczynamy analizować każdą interakcję i doszukiwać się ukrytych intencji, które nie zawsze są obecne. 
Musiałabym znać więcej szczegółów sytuacji, by lepiej ją zrozumieć i udzielić Pani pomocy w odkryciu przyczyny, dla której ta sytuacja jest dla Pani trudna.

 

Pozdrawiam 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karolina Maciejewicz

Karolina Maciejewicz

Cześć Olga,

 

To naturalne, że sytuacje społeczne, w których czujesz się pomijana lub odrzucona, budzą niepokój i wątpliwości co do intencji innych. W relacjach, zwłaszcza pośrednich, takich jak „przyjaciółka przyjaciółki”, łatwo jest interpretować czyjeś zachowanie przez pryzmat własnych obaw.

 

Warto jednak pamiętać, że odmowa spotkania nie musi oznaczać niechęci. Może wynikać z innych powodów, które nie mają z Tobą nic wspólnego. Jeśli ta sytuacja nadal Cię niepokoi, możesz spokojnie porozmawiać o tym ze swoją przyjaciółką, a czasem otwarta rozmowa rozwiewa więcej wątpliwości niż domysły.

 

Twoje odczucia są ważne, ale warto też dać sobie przestrzeń na inne możliwe interpretacje.

 

Z pozdrowieniami, 

Karolina Maciejewicz 

Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

To, co Pani czuje, jest całkowicie zrozumiałe, relacje w grupie znajomych potrafią być bardzo złożone i niepewność co do czyichś intencji może budzić niepokój. To, że ktoś odmówił spotkania, nie musi od razu oznaczać niechęci, ale jeśli zachowanie tej osoby wydaje się nieszczere, to Pani intuicja może mieć podstawy. Czasem ludzie udają uprzejmość, by nie psuć relacji w grupie, ale to nie oznacza, że musi Pani zabiegać o jej sympatię. Jeśli nie ma między Wami naturalnej nici porozumienia, to w porządku, nie każdy musi nas lubić. Najważniejsze, by skupiła się Pani na relacji z przyjaciółką, która jest Pani bliska i z którą czuje się Pani dobrze.

Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

To, co czujesz Olga, jest całkowicie zrozumiałe — nasza intuicja często wychwytuje subtelne sygnały w relacjach, które zostawiają po sobie niepokój. Warto jednak pamiętać, że odmowa spotkania nie musi oznaczać niechęci — mogła mieć powody, których nie chciała wyjaśniać, lub po prostu nie czuła potrzeby bliższego kontaktu. To nie musi być ocena Ciebie jako osoby, pamiętaj o tym! To, co możesz zrobić to zaufać sobie. Nie buduj ostatecznych wniosków tylko na przypuszczeniach. Zamiast skupiać się na tym, co ta osoba może o Tobie myśleć — skup się na relacji z Twoją przyjaciółką. Jeśli czujesz się przy niej dobrze i bezpiecznie, to jest najważniejsze.
 

Jeśli temat wróci i będzie Cię to dalej dręczyć, możesz kiedyś zapytać z ciekawością, a nie z wyrzutem: „Zastanawiam się, czy coś się między nami nie ułożyło — tak po prostu, z ciekawości.”

 

Nie wszyscy muszą nas lubić — i to jest w porządku. Ale Ty masz prawo czuć się komfortowo i budować relacje tam, gdzie czujesz szczerość i akceptację. 💙

 

Pozdrawiam,

Anastazja Zawiślak

Psycholog

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Mam wrażenie, że pomimo, że mieszkam i żyję z innymi osobami, nie czuję żadnego wsparcia
Mam wrażenie, że pomimo, że mieszkam i żyję z innymi osobami.. Nie czuję żadnego wsparcia, wręcz przeciwnie.. Ciągłe porównywanie, pretensje, krytyka.. zastanawiam się po co jestem tam potrzebna... skoro każdy mnie obraża itd..
Problemy w związku - żona ma sympatię do innego mężczyzny, jak sobie z tym poradzić?
Witam jestem w małżeństwie od 7 lat wydaje mi się że jestem szczęśliwy z żoną mam dwójkę dzieci jest czasem z nimi ciężko ale wiadomo jak jest ostatnio dużo pracowaliśmy ale teraz ja skończyłem pracę i jestem w trakcie zmiany więc mam więcej czasu jednak żona rzadko mówiła mi o sobie i o swoich emocjach myślałem że jest wszystko dobrze. W tygodniu zauważyłem w niej dziwne objawy zaczęła wyszukiwać w internecie dziwne rzeczy na temat związków kiedy pytałem o co chodzi denerwowała się że nie mam jej sprawdzać a było to ogólnodostępne w naszym komputerze podczas ostatniej nasze rozmowy zszedłem na temat czy podobają się jej inni mężczyźni starała się zaprzeczać i tak było przez lata aż do dziś kiedy sam przyznałem że kiedyś ktoś tam podobał mi się w pracy a ona odparła że jej ktoś podoba się teraz już od 1,5 roku i nie chciała mi o tym powiedzieć bo się bała jak zareaguje. Zrobiło mi się przykro że jednak myśli o kimś innym i to przez tak długi czas powiedziała że jakoś sobie z tym radzi jak go widzi to że się denerwuje ale nic więcej że ma pewną granicę po prostu jest dla niej atrakcyjny że musi trochę walczyć ze swoimi emocjami jak go widzi. Ostatnio też dodała go do znajomych żeby zobaczyć jego zdjęcia o tym też mi nie powiedziała dopiero teraz się przyznała ale ona nie widzi w tym problemu. Ja problem widzę czy mam się czegoś obawiać dla niej to drażliwy temat powiedziała że wszystko sobie już wyjaśniliśmy i to nic takiego i żebym nie drążył tematu. Już od kilku dni mam problemy ze snem jedzeniem
Lęk przed teściami.

Boję się swoich teściów, chociaż nic mi nie zrobili i nie byli niemili . Lęk jest na tyle duży, że nie jestem w stanie, np. wypić kawy u nich w domu.

Jak radzić sobie z poczuciem przytłoczenia przez najbliższą rodzinę i odzyskać radość życia

Krótko: mam 45 lat, męża i syna 15 lat, rodziców, dom, kredyt, pracę… w życiu miałam szczęście do ludzi: nauczycieli, księży, lekarzy, szefów, współpracowników, lubię ludzi i myślę, że jestem lubiana! Natomiast najbliższa rodzina (syn, którego bardzo kocham i matka, raczej bez szału) wywołują u mnie skrajną frustrację, mam wrażenie, że w ostatnim czasie zawłaszczyli moje życie - po prostu mnie nie ma! Po telefonie od matki czuję się psychicznie wyczerpana, nawet jak jej nie widzę i nie słyszę, to wykańcza mnie na odległość! Humory syna kompletnie mnie rozwalają! Przez nich piękny świat wokół kompletnie mnie nie cieszy, nie mogę już dłużej! Jest jakiś ratunek dla mnie? Z góry bardzo dziękuję

Nie wiem jaka forma terapii byłaby najodpowiedniejsza
Jestem 32 letnią kobietą, która związała się partnerem starszym o 12 lat po przejściach. Nigdy w życiu się tego nie spodziewałam, nie pasowało to do mojego światopoglądu a tym bardziej światopoglądu moich rodziców( co dalej wiąże się z brakiem akceptacji relacji - bardziej ze strony ojca). Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad rozstaniem, ze względu na okoliczności które zaczynają mnie przytłaczać. Partner jest 12 lat starszy, po rozwodzie, z dwójką dzieci ( jedna jest już dorosła, a druga od roku z nim mieszka - o czym nie było mowy zanim się poznaliśmy). W relacji jest nam dobrze, dogadujemy się, wspieramy, możemy na siebie liczyć. Moje wcześniejsze relacje były nieudane, przed aktualnym partnerem byłam związana z mężczyzną z którym przeżywałam emocjonalną huśtawkę. Z obecnym czuję się bezpiecznie i dobrze. Z racji upływu czasu związku zastanawiamy się oboje co dalej - partner chciałby się zaręczyć , abym wprowadziła sie do niego- z racji mieszkania z córką. Ja mam pracę i studia w innym mieście niż on i średnio mi się uśmiecha rezygnowanie z pracy, albo codzienne dojeżdżanie do miasta. Poza tym w domu partnera jest dziecko i wchodzenie „w ich” przestrzeń z racji dużej potrzeby niezależności mi nie pasuje. Wiem, że Terapia i ułożenie priorytetów byłoby najrozsądniejszym wyjściem. Korzystaliśmy w ubiegłym roku już z terapii, po której dużo lepiej zaczęliśmy się komunikować, ale temat co dalej z nami nie został rozwiązany. Nie wiem jak rozmawiać już z partnerem, kiedy mu mówię że to wszystko to dla mnie za dużo, że już nie jestem w stanie akceptować danej sytuacji, cały czas mówi że możemy to ułożyć tylko trzeba chcieć. Kocham go, ale nie wiem co mam już robić. Chciałabym założyć rodzinę, wiem że mój partner byłby świetnym ojcem, bo widzę jak teraz dba o dzieci, ale też mam wiele obaw w związku z tym, że jest starszy, że ma już dzieci, że jest po rozwodzie. Nie wiem jaka forma terapii byłaby najodpowiedniejsza. Wiem, że mój partner też potrzebuje terapii. Może oboje powinniśmy iść na terapię indywidualną. Nie wiem czy terapia dla par będzie miała sens
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.