
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, psychoterapia, rodzicielstwo i rodzina
- Czy pytanie o późne...
Czy pytanie o późne macierzyństwo może być bolesne na pierwszej konsultacji?
Anonimowo
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Nie znamy kontekstu całej rozmowy i jej przebiegu, aby bezpośrednio odnieść się do tego, co Pani napisała. Pierwsze spotkanie z terapeutą jest zawsze zapoznaniem i składa się z pytań o przeszłość, gdyż terapeuta chce poznać pacjenta oraz zobaczyć perspektywę i zasoby. Nie wydaje mi się, aby specjalistka miała złe intencje zadając takie pytanie. Proszę pamiętać, że często dzieje się tak, że pacjentowi się wydaje że terapeuta zbyt wiele chce się dowiedzieć, ale nie wynika to z ciekawości, ale z próby zrozumienia czegoś, co być może pacjent nei dostrzega albo wydaje mu się mało ważne. A w perspektywie terapii może mieć istotne znaczenie.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Małgorzata Klimowska
Pani reakcja na tak zadane pytanie jest faktem. Z opisu wynika, że to Panią zabolało i nie trzeba tu niczego nikomu udowadniać. Ale właśnie taka Pani reakcja jest dla mnie cenną informacją. Jeżeli jedno krótkie pytanie uruchomiło tyle emocji, interpretacji i wraca po czasie w myślach, to prawdopodobnie dotknęło czegoś znacznie głębszego niż sam wiek matki. Możliwe, że w tej chwili Pani sama nie wie co to jest. Dlatego potraktowałabym tą reakcję nie jako problem, tylko jako wskazówkę. Warto się temu przyjrzeć.
Katarzyna Świdzińska
Dzień dobry,
Pana reakcja była jak najbardziej zrozumiała. Takie pytanie mogło zabrzmieć oceniająco i dotknąć wrażliwego miejsca, nawet jeśli miało być częścią wywiadu. To, że poczuł Pan ból i wraca do tego myślami, nie oznacza „przewrażliwienia”, tylko że coś w tym doświadczeniu było dla Panq znaczące emocjonalnie.
Ruminowanie często jest próbą uporządkowania trudnego przeżycia - nie jest błędem, tylko sygnałem, że temat nadal potrzebuje łagodnego domknięcia.
Pozdrawiam,
Katarzyna Świdzińska, Psycholog
Sylwia Skibińska
Dzień dobry,
Pani reakcja jest zrozumiała. To samo pytanie mogło być elementem wywiadu klinicznego, jednak sposób jego sformułowania mógł zostać odebrany jako oceniający lub zakładający, że późniejsze macierzyństwo wymaga wyjaśnienia. Wrażliwość na takie pytanie nie oznacza automatycznie przewrażliwienia. Z opisu wynika, że nie poruszyło ono wyłącznie kwestii wieku matki, ale również głębsze tematy związane z relacjami, poczuciem bycia wybraną, możliwością założenia rodziny czy wpływem okoliczności życiowych na ważne decyzje. Jeśli pytanie dotknęło właśnie tych obszarów, naturalne jest, że wywołało silniejsze emocje.
Samo wracanie do tej sytuacji po czasie nie musi świadczyć o nadmiernej wrażliwości. Często oznacza, że dane doświadczenie dotknęło ważnego i niezagospodarowanego emocjonalnie tematu. W terapii bywa to cenną informacją o tym, co wymaga dalszego zrozumienia i przepracowania.
Pozdrawiam
Agnieszka Sokal
Dnia dobry,
Pani reakcja bólu i późniejsze wracanie myślami do tej sytuacji są w pełni zrozumiałe i nie oznaczają, że jest Pani „przewrażliwionym płatkiem śniegu”. Zadane przez terapeutkę pytanie „dlaczego tak późno?” było sformułowane niefortunnie, mało delikatnie i mogło zostać odebrane jako oceniające lub sugerujące, że wiek 32 lat w tamtych czasach był czymś niewłaściwym, z czego trzeba się tłumaczyć.
Ma Pani absolutną rację, że temat okoliczności narodzin można, a nawet należy badać znacznie bardziej neutralnie i ostrożnie, dokładnie tak, jak Pani zaproponowała. Pierwsza konsultacja to czas budowania poczucia bezpieczeństwa, a tak bezpośrednie i szorstkie pytanie mogło to poczucie naruszyć. To, że poczuła Pani ukłucie bólu, wynika z faktu, że terapeutka dotknęła bardzo realnego, wielowymiarowego tematu – kwestii samotności, gotowości życiowej kobiet czy wyzwań matrymonialnych, które są po prostu ludzkie i często trudne.
Fakt, że po czasie nadal Pani o tym rozmyśla (ruminuje), nie świadczy o słabości, ale o tym, że ta sytuacja pozostała w Pani niedomknięta i wzbudziła poczucie niesprawiedliwości lub niezrozumienia. W terapii to pacjent ma prawo czuć się bezpiecznie, a Pani wrażliwość jest tutaj zasobem, który pozwala Pani trafnie zauważać brak empatii w komunikacji. Jeśli planuje Pani dalszą terapię, warto szukać specjalisty, który potrafi zadawać pytania z większym wyczuciem i szacunkiem dla Pani granic. Życzę Pani wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam
Agnieszka Sokal
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Mam wrażenie, że w tej sytuacji nie chodzi o to, czy pytanie było „obiektywnie właściwe”, ale o to, co wydarzyło się między Panią a terapeutką w tamtym momencie.To, że pytanie wywołało ból, nie oznacza automatycznie, że zostało zadane niewłaściwie. Nie oznacza też, że Pani reakcja była przesadzona. W terapii właśnie takie momenty bywają ważne, bo pokazują, które tematy są szczególnie wrażliwe i jakie znaczenia nadajemy różnym słowom.
Zwróciłabym uwagę również na coś innego. Zamiast zastanawiać się, czy „28-latka powinna aż tak przeżywać takie pytanie”, warto zapytać: dlaczego akurat to zdanie zostało ze mną na tak długo? Sam fakt, że wraca Pani do tej sytuacji, nie mówi jeszcze o nadwrażliwości. Może świadczyć o tym, że pytanie dotknęło obszaru, który z różnych powodów jest dla Pani ważny i emocjonalnie znaczący.Myślę też, że gdyby podczas konsultacji pojawiła się przestrzeń, by powiedzieć: „To pytanie mnie zabolało”, mogłoby to stać się wartościowym materiałem do dalszej rozmowy. W psychoterapii równie ważne jak historia życia jest to, co dzieje się w relacji z terapeutą „tu i teraz”.
Życzę Pani, aby trafiła Pani do specjalisty, przy którym będzie można nie tylko odpowiadać na pytania ale również mówić o tym, jak się je odbiera. To często staje się początkiem naprawdę ważnej pracy terapeutycznej.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Edyta Kotula
Dzień dobry.
Myślę, że warto rozdzielić dwie rzeczy: intencję pytania i to, jak Pani je przeżyła. To nie zawsze jest to samo.
Pytanie o okoliczności urodzenia czy historię rodziny może być elementem pierwszego wywiadu psychologicznego. Jednocześnie sposób jego sformułowania ma znaczenie. Słowa „dlaczego mama urodziła Panią tak późno?” rzeczywiście mogą zostać odebrane jako oceniające lub zakładające, że późniejsze macierzyństwo wymaga wyjaśnienia. Nie oznacza to, że taka była intencja terapeutki, ale rozumiem, dlaczego mogło to Panią poruszyć.
Nie uważam też, że sam fakt, iż to pytanie zabolało, świadczy o przewrażliwieniu. Czasem jedno zdanie dotyka obszaru, który jest dla nas szczególnie ważny lub wrażliwy. To nie zależy od wieku ani od tego, czy ktoś ma 18, 28 czy 58 lat. Natomiast to, że wraca Pani do tej sytuacji po czasie i wielokrotnie ją analizuje, może być sygnałem, że wydarzenie poruszyło coś więcej niż samo pytanie. Nie oznacza to, że reakcja była „nieprawidłowa”, ale że ten temat ma dla Pani szczególne znaczenie. Właśnie takie momenty często stają się wartościowym materiałem do rozmowy w terapii.
Myślę więc, że Pani ból jest zrozumiały. Jednocześnie trudno na podstawie samego opisu ocenić, czy problemem było wyłącznie niefortunne sformułowanie pytania, czy również to, że dotknęło ono bardzo ważnego dla Pani obszaru. Jedno nie wyklucza drugiego.


