Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy terapeuta musi informować o zmianie nurtu w trakcie terapii?

Czy psychoteraputa powinnien mnie poinformować, jeśli w trakcie naszej trzyletniej wspólpracy pod wpływem rozpoczęcia nowej szkoly certyfikowanej w kolejnym nurcie, zmienia superwizora i superwizuje mnie w innym nurcie niż dotychczas pracujemy? Czy ja powinnam dostać taką informacje, czy to,że mi o tym powiedział to dobra wola? Trzy lata temu rozpoczelam terapie. Poszłam do terapeuty, który pracuje w nurcie poznawczo-behawioralnym od paru lat. i w tym nurcie pracowaliśmy. Po roku poszedl do szkoly Gestalt. Obecnie zaczyna 3 rok. Ja wiedzialam,że on szybko chce zacząć wprowadzać wiedze z gestalt i łączyć ją z cbt. Jednak nie bylo mowy o tym,że rezygnuje z poznawczo-behawiorlanego nurtu. Ja coraz częściej zaczęłam zauważać,że brakuje tu cbt. Tak jakby odłożyl ten nurt na bok. Czułam,że za dużo tu Gestaltu. Jednak tlumaczylam sobie,że może mi sie tylko tak wydaje,że pewnie wie co robi, a poza tym pewnie superwizor jego to kontroluje. Zaakceptowalam te zmiany. Choć mi nie do końca pasowały. Kiedyś ktoś, z kim rozmawialam na temat mojej relacji z terapeutą zapytal mnie, czy nie wydaje mi sie, że on porzucil totalnie cbt na rzecz gestaltu, i czy wiem, w jakim nurcie on mnie superwizuje. Odpwiedzialam mu z pelnym przekonaniem,że wiele mogą zarzucić swojemu terapeucie, jednak jestem pewna,że o tak istotnej kwesti by mnie poinformowal. A ja 3 tygodnie temu po 3 latach terapii.i 2 latach jego szkoly Gestaltu, w jakieś sponanicznej rozmowie dowiedzialam sie,że on mnie superwizuje w nurcie gestalt. No i teraz pytanie. Czy on jako psychoterapeuta miał prawo zataić przede mną,że nie tylko nie pracujemy juz w cbt, ale również, nie superwizuje mnie w tym nurcie? Mam poczucie,że odebrano mi możliwość podjęcia decyzji, jakimi metodami chcę pracować, jednak może nie powinnam ich mieć? Totalnie nie wiem co powinnam myśleć o tym..
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Jak najbardziej  ma Pani prawo wiedzieć, w jakim nurcie pracujecie i terapeuta powinien informować o zmianach, jakie są wdrażane. Skoro wybiera Pani CBT to powinien jakby egzekwować Pani zasady, tym bardziej, ze ten nurt Pani pomaga. Chodzi też o konsekwencje jakie za tym idą. Psychoterapeuta powinien poinformować pacjenta o możliwych metodach leczenia, celach interwencji terapeutycznych oraz o tym, że jego praca objęta jest superwizją i omówić z pacjentem zasady tej superwizji, a Pani ma prawo zdecydować czy chce pracować w danym nurcie. Formalnie nie ma przepisu, który wskazuje mną taką informacje, ale jeżeli patrzeć na to etycznie, jest to jak najbardziej wskazane. Ma Pani prawo wskazać w jakim nurcie chce pracować, a terapeuta ma obowiązek to uszanować. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Masz prawo czuć się zdezorientowana. Nie chodzi wyłącznie o zmianę nurtu terapii, ale o to, że zabrakło informacji, która mogła mieć znaczenie dla Twojej świadomej zgody na sposób prowadzenia terapii.

Psychoterapeuta może integrować różne nurty i wielu specjalistów rzeczywiście tak pracuje. Samo korzystanie z wiedzy z różnych podejść nie jest niczym niewłaściwym. Natomiast jeśli sposób pracy wyraźnie się zmienia, a szczególnie jeśli zmienia się również sposób superwizowania terapii, warto poinformować o tym pacjenta i omówić, co to oznacza w praktyce.

Nie oznacza to automatycznie, że terapeuta postąpił nieetycznie. Bardziej można powiedzieć, że zabrakło transparentności. Gdy pacjent zgłasza się z myślą o pracy w określonym nurcie, ma prawo wiedzieć, jeśli terapia zaczyna opierać się głównie na innym podejściu. Dzięki temu może świadomie zdecydować, czy taka forma pracy nadal mu odpowiada.

To, że dowiedziałaś się o tym przypadkiem po kilku latach, mogło wywołać poczucie utraty wpływu i zaufania. Takie emocje są zrozumiałe i same w sobie mogą stać się ważnym tematem do omówienia na sesji.

Jeśli ta sytuacja wzbudziła w Tobie poczucie, że odebrano Ci możliwość wyboru, warto powiedzieć o tym terapeucie wprost. Dobra relacja terapeutyczna powinna dawać przestrzeń również na rozmowę o wątpliwościach dotyczących samego procesu terapii. To, jak zareaguje na Twoje pytania, może być równie ważne jak odpowiedź na to, czy miał obowiązek Cię o tym poinformować.

~ Jagoda Jek, psycholożka 

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry,

Ma Pani prawo wiedzieć, w jakim nurcie prowadzona jest terapia oraz w jakim nurcie terapeuta korzysta z superwizji, jeśli wpływa to na sposób pracy z Pacjentem. Zmiana podejścia terapeutycznego powinna zostać omówiona, aby pacjent mógł świadomie zdecydować, czy akceptuje proponowaną formę terapii. Transparentność i świadoma zgoda stanowią ważne elementy relacji terapeutycznej. Jeżeli ma Pani poczucie, że zabrakło tutaj takiej rozmowy, warto otwarcie poruszyć ten temat z terapeutą i powiedzieć, jak Pani to odbiera. To uzasadniona wątpliwość i ważny element procesu terapeutycznego.




Z wyrazami szacunku,
mgr psychologii Wiktoria


Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry Pani Ulo,

 

Rozumiem, skąd bierze się Pani niepewność. Mam wrażenie, że nie chodzi wyłącznie o zmianę nurtu czy superwizji, ale o poczucie, że dowiedziała się Pani o czymś ważnym dopiero po dłuższym czasie. To mogło zachwiać zaufaniem i wywołać pytanie, czy miała Pani możliwość świadomie zdecydować, w jaki sposób chce pracować.

Sama zmiana superwizora lub rozwijanie się terapeuty w kolejnym nurcie nie jest czymś nieprawidłowym. Wielu psychoterapeutów z czasem integruje różne podejścia, jeśli służy to dobru pacjenta. Nie oznacza to automatycznie, że porzucają wcześniejszy sposób pracy. Jednocześnie, jeśli sposób prowadzenia terapii zaczął wyraźnie się zmieniać, myślę, że warto o tym rozmawiać. Dobra praktyka opiera się na transparentności i wspólnym ustalaniu kierunku terapii. Pacjent ma prawo wiedzieć, jakie podejście stosuje terapeuta i zadawać pytania dotyczące procesu leczenia. Zastanawiam się jednak, co jest dla Pani dziś najtrudniejsze. Czy bardziej niepokoi Panią sam fakt, że terapia mogła przybrać inny charakter, czy raczej to, że dowiedziała się Pani o tym przypadkiem i ma poczucie utraty wpływu na ważną decyzję? Myślę, że warto poruszyć ten temat bezpośrednio z terapeutą. Może Pani powiedzieć, jak odebrała tę sytuację i zapytać, jak on rozumie zmiany, które zaszły w terapii. Taka rozmowa sama w sobie może być ważnym elementem procesu terapeutycznego. Sposób, w jaki terapeuta odpowie na Pani wątpliwości, może pomóc ocenić, czy nadal czuje się Pani bezpiecznie w tej relacji i czy jest to sposób pracy, który Pani odpowiada.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Katarzyna Jędrych

Katarzyna Jędrych

Dzień dobry!

 

Myślę, że w Twoim pytaniu są tak naprawdę dwie różne kwestie. Pierwsza dotyczy tego, czy terapeuta mógł zmienić sposób swojej pracy i superwizji. Druga – czy dla Ciebie jako pacjentki ważne było, żeby o takiej zmianie wiedzieć.

 

Z tego, co piszesz, nie brzmi, jakby najbardziej bolała Cię sama zmiana nurtu, ale to, że dowiedziałaś się o niej przypadkiem. Rozumiem, że możesz mieć poczucie utraty wpływu na coś, co dotyczyło Twojej terapii i na co chciałabyś świadomie wyrazić zgodę.

Nie ma obowiązku informowania pacjenta o każdej zmianie organizacyjnej, takiej jak zmiana superwizora. Natomiast jeśli zmienia się sposób prowadzenia terapii lub metody pracy, to z perspektywy dobrej praktyki warto o tym rozmawiać, zwłaszcza gdy pacjent zauważa te zmiany i mają one znaczenie dla procesu terapeutycznego.

 

Myślę, że warto powiedzieć terapeucie o tym, co przeżywasz po tej informacji. Nie po to, żeby ustalić, kto ma rację, ale żeby wspólnie przyjrzeć się temu, jak wpłynęło to na Twoje poczucie bezpieczeństwa, zaufanie i możliwość świadomego uczestniczenia w terapii.

 

Pozdrawiam serdecznie

Katarzyna Jędrych

Paulina Grzegorowska

Paulina Grzegorowska

Dzień dobry! Jeśli chodzi o superwizję - nie ma obowiązku informowania pacjentów u kogo, w jakim nurcie terapeuta się superwizuje, ale nie jest to również tajemnicą i takich informacji udziela się na życzenie pacjenta. Niektórzy terapeuci korzystają równolegle z różnych superwizji, aby czerpać z różnych nurtów, z różnych perspektyw. Niezależnie od tego, co było przyczyną tego, że przestała się Pani czuć w terapii komfortowo, czy też straciła Pani pewność, czy terapeuta kontynuuje pracę w sposób na który się umówiliście - myślę, że jest to bardzo ważne, aby wnieść to na sesję. Terapeuta ma prawo integrować nurty, natomiast Pani ma prawo zrezygnować jeśli przestało to Pani odpowiadać - niemniej, warto byłoby o tym porozmawiać. Pozdrawiam

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Pani Urszulo.

Moim zdaniem ma Pani prawo wiedzieć w jakim nurcie prowadzona jest terapia i w jakim nurcie jest ona superwizowana. Jeśli sposób pracy terapeuty istotnie się zmienił, warto było omówić to z Panią i dać możliwość świadomego zdecydowania czy taka forma pracy Pani odpowiada. Zachęcam, aby poruszyć ten temat bezpośrednio z terapeutą. Otwarta rozmowa może pomóc wyjaśnić wątpliwości i wspólnie zdecydować o dalszym kierunku terapii.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Czy można całkowicie wyleczyć się z nerwicy?
Czy z nerwicy można wyjść?
Darmowa terapia psychodynamiczna online po stracie mamy – wsparcie dla nastolatka z Aspergerem i OCD
Dzień dobry, mam 14 lat. 25 czerwca br. nagle w wypadku zmarła moja mama. W związku z tym okropnie się czuję. Dodatkowo mam zaburzenia rozwoju osobowości, zespół Aspergera, tiki i zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne. Będę miał konsultację psychologiczne, ale pani psycholożka zaleciła dłuższą pracę psychoterapeutyczną u innej osoby, bo sesje u niej mają charakter konsultacyjno-interwencyjny. Pani psycholożka szkolna mówiła, że warto abym spróbował psychoterapię psychodynamiczną. Miałem już dwa razy CBT i raz Ericksonowską ale nie pomogły. Dlatego, chciałbym zapytać, czy kojarzą państwo może jakąś psychoterapię psychodynamiczną lub psychoanalityczną online za darmo ? Mieszkam teraz u babci i cioci, pod opieką taty, a nas nie stać na drogą terapię. Bardzo dziękuję, za wszystkie propozycje.
Jak ocenić czy nie mam zaburzeń osobowości i wykonać odpowiedni test?
Dzień dobry, jak sprawdzić czy ocenić, że na pewno nie ma się 3 osobowości? Jaki test wykonać
Mam 26 lat. Jestem mężczyzną. Potrzebuję pomocy. Straciłem chęci do życia.
Mam 26 lat. Jestem mężczyzną. Potrzebuję pomocy. Straciłem chęci do życia. Nie uważam, żebym był brzydki. Powiem więcej - podobam się sobie. Jednakże, nie czuję się atrakcyjny. Ukończyłem studia wyższe uzyskując tytuł magistra informatyki. Pracuję na ten moment, jako Tester oprogramowania. "Chciałbym" startować na stanowisko młodszego programisty. "Chciałbym" umieściłem w cudzysłowie, gdyż tak naprawdę nie wiem, czego chcę już. Nigdy nie chciałem być programistą. Na studia Informatyki poszedłem z braku innego pomysłu oraz presji. Wiem, że to dość typowy przypadek. Programowanie, po prostu, najbardziej mi się spodobało ze wszystkiego w trakcie studiów a dodatkowo jest to zawód raczej dobrze płatny. Moim zamiłowaniem jest muzyka, a konkretniej jestem gitarzystą. Zamiłowanie do instrumentu zaczęło się w gimnazjum. Szybko odkryłem, że mam ponad przeciętne predyspozycje (pragnę, żebyście mi tu uwierzyli, znam się na rzeczy). Kochałem komponować utwory, zawsze zależało mi, aby były złożone, pomysłowe i atrakcyjne dla muzyków (a przede wszystkim dla mnie) do grania. W ten sposób umiałem się uzewnętrzniać. Na studiach dostałem się do składu zespołu muzycznego. Chłopaki byli dla mnie jak druga rodzina. Zawsze jednak grałem trochę w innym klimacie niż oni. Jednakże osobiście uważałem, że nie gryzie się to z resztą, jako całokształt. Chłopaki zwykle byli innego zdania, więc musiałem walczyć o każdy swój pomysł, zazwyczaj wychodziłem zwycięsko i pomysł przechodził dalej. Czułem, że uczę się walczyć o swoje, co nigdy mi nie przychodziło z łatwością. Po około 3-4 latach kilka miesięcy po rozpoczętej pandemii, zaczynałem czuć się gorzej psychicznie. Czułem się tragicznie przez to, że staliśmy w miejscu. Brak występów, nagrane dopiero ze 3 kawałki (żaden z moich pomysłów) a mieliśmy ich więcej naprawdę porządnych i dopracowanych kawałków. Zacząłem naciskać, że powinniśmy iść do studia nagrywać resztę. Zaproponowałem nawet, że mogę za nas założyć na początek. Jednocześnie zdarzało mi się dziwnie izolować na próbach od reszty, z powodów problemów na tle psychicznym, co zaowocowało niedługo wyrzuceniem mnie z zespołu. Był to dla mnie straszliwy cios. Jakby sens mojego życia przestał istnieć. Płakałem, jak gdybym umierał i nie mógł nic zrobić. Od tamtej pory (minęły jakieś 3 lata) na przemian czuję się zmotywowany i przegrany tak, jak teraz. Na ten moment jestem w dwóch zespołach. W jednym gram 2 lata - kompletnie nie mój gatunek muzyczny, ale szedłem z założeniem, że może mi to pomóc kiedyś złożyć zespół jaki pragnę (poznam ludzi itp), lecz z każdą próbą czuję się gorzej, a nie umiem odejść. Drugi zespół od niedawna, podchodzę z dystansem i choć gatunek zdecydowanie bliższy mojemu to znowu widzę, że będę musiał walczyć o swoje pomysły. Mam swoje własne pomysły i strasznie ciężko mi jest znaleźć osoby, którym się to podoba i też jest to ich styl. Jak znajduję, to zazwyczaj nie udaje mi się do końca całej kapeli złożyć, dlatego najłatwiej mi jest próbować się dostawać do zespołów już kompletnych poszukujących gitarzysty (tak jak to było z tymi dwoma). Mam jeszcze inne pasje i boję się je wyjawić, gdyż jest to tak charakterystyczne połączenie, że jeśli ktoś z moich znajomych to przeczyta to od razu będzie wiedział, kto jest autorem. A wtedy prywatność zostanie naruszona. Więc powiem tylko tak, że jest to sport fizyczny indywidualny. Od dziecka chciałem to trenować, ale rodzice mnie nie zapisali. Dopiero na studiach sobie o tym przypomniałem. Jestem w topce w Polsce z dużymi szansami na mistrzostwo. Myślę o byciu instruktorem, jednakże jest to sport niszowy i pieniędzy z tego praktycznie nie ma. A na pewno nie dużych. Lubię się uczyć języków obcych. Zawsze sprawiało mi to frajdę. I mam też kilka innych hobby, ale nie chcę dla dyskrecji się tym dzielić. Nie mam dużo przyjaciół. Właściwie mam jednego, który jest introwertykiem i bardzo rzadko mam z nim kontakt. Czuję się bardzo samotny. Bardzo! Większość czasu spędzam sam. Jedyny kontakt z ludźmi mam na zajęciach dyscypliny sportowej, którą trenuję. Dziewczynę miałem raz w życiu, w liceum. Z początkiem studiów, oddaliliśmy się od siebie i mnie zostawiła. Bardzo cierpiałem wtedy, lecz po pół roku doszedłem do siebie. Czułem, że wiele mnie to nauczyło. Zdaje mi się, że nie umiem nawiązywać kontaktów z innymi ludźmi a przynajmniej do takiego stopnia, żeby chcieli być moimi przyjaciółmi. Raczej wszystko kończy się po prostu na dobrej znajomości. Odkąd pamiętam, mam złe stosunki z rodzicami. Ojciec prawie ze mną nie rozmawia. Przykro mi, że nie otrzymałem od nich większego wsparcia. Wielokrotnie mówiłem o tym, że co innego mi w duszy gra niż Informatyka i że cierpię studiując. Matka mi radziła, żeby to zdać dla bezpieczeństwa a potem pomyśleć o czymś innym. Inni moi znajomi co byli ze mną na kierunku odchodzili po pierwszym semestrze orientując się w tym jak studia wyglądają (przynajmniej na naszej uczelni). W tym momencie robią to co lubią a nie jest to wcale nic takiego. Część z moich z moich znajomych się nawet z tego śmiała, ja zawsze byłem jednak pod wrażeniem. Ja sam nie zdecydowałem się na odejście ze względu na to, że w przeciwieństwie do ów znajomych, co odeszli, mi dobrze szło na studiach. Zdawałem egzaminy. Zawsze sobie też stawiałem ambitne wyzwania. Myślę, że te rzeczy mnie powstrzymały. Wracając do rodziców, nie wspierali mnie w moich pasjach. Nie pomagali zrozumieć, że mogę robić w życiu to co lubię. (Jeden z moich znajomych jest zawodowym muzykiem - postawił na to po prostu, nie bał się). Więc ja zawsze się bałem postawić wszystko na moją pasję. Mam wrażenie, że brak kontaktów z ojcem, brak okazywania miłości z jego strony sprawił, że mam problemy w kontaktach między ludzkich (mam wrażenie, że skoro ja go nie ciekawię, to nikogo nie ciekawię). Wstydzę się też chwalić swoimi osiągnięciami, swoimi twórczościami. Po wyrzuceniu mnie z zespołu zacząłem chodzić na terapię do psychoterapeuty, czułem się na niej wielce nierozumiany i że jestem tam po to, żeby dawać pieniądze. Zmieniłem więc psychoterapeutę. Drugi raz czułem, że to strzał w dziesiątkę. Była to starsza już pani, ale czułem od niej ciepło i troskę. I faktycznie przez pewien czas czułem poprawę. Jednakże problemy moje wróciły ze zdwojoną siłą. Myślę, że starczy już. Sytuacja, w jakiej się teraz znajduję, jest taka, że nic a nic nie ma dla mnie już sensu. Mam 26 lat, a czuję się, jakbym miał już 60, jakby wszystkie drzwi się już przede mną zamknęły. jak w dniu świra, że ja jestem głównym bohaterem tego smutnego filmu. Że mój potencjał się już stracił. Muzykę, choć kocham, to nie mam już motywacji by to robić, straciłem nadzieję a bez tego czuję się jak bez tożsamości. Praca, sport, hobby, muzyka - wszystko dla mnie jest bez sensu. Choć nie chcę tego, myśli samobójcze przychodzą mi do głowy, i to mnie niepokoi. Bo wiem, że wizja samobójstwa mnie przeraża i nie chcę tego robić, ale kto wie do czego ból mnie doprowadzi. Bardzo, bardzo błagam o pomoc. Pozdrawiam, przepraszam, że takie długie
Jakie są objawy depresji i jak wygląda codzienne życie z tą chorobą?
Jak wygląda depresja?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.