Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dlaczego mój chłopak zgodził się na moją zdradę? Analiza toksycznego związku po 10 latach

Dlaczego mój chłopak zgadza się żebym go zdradziła? Zamiast ze mną porozmawiać szczerze w oczy to przelał to na kawałek papieru. Oto treść jaką napisał odnośnie mojej przyszlej zdrady: "Przyzwalam tobie na zdradę z tego powodu że: - Wiem że nie poświęcałem tobie dużo czasu, olewałem. - Najważniejsze było dla mnie picie z kumplem - Nie potrafiłem z tobą rozmawiać. - Za mało ciebie doceniłem - Nie pisałem pierwszy do ciebie, oraz nie odzywałem się pierwszy. - Mało kiedy martwiłem się o ciebie.  Zaznaczę, że to ja pierwsza z nim zerwałam bo od miesiąca jestem w związku z chlopakiem ze studiów i okazało się że świetnie nam się układa i za kilka miesięcy chcę uprawiać seks ze swoim obecnym chlopakiem. Byliśmy razem przez 10 lat. Związek był toksyczny. 
User Forum

Anonimowa

1 miesiąc temu
Monika Figat

Monika Figat

Pani były partner prawdopodobnie w ten sposób wyraża poczucie winy i odpowiedzialności za to, jak wyglądał Wasz związek, a także unika bezpośredniej konfrontacji z trudnymi emocjami. Zachęcam do przyjrzenia się własnym wartościom i temu, co jest dla Pani ważne w relacjach – to może pomóc w budowaniu zdrowszych więzi w przyszłości. 

 

Toksyczne relacje często zostawiają ślad, dlatego warto dać sobie czas na zrozumienie i akceptację własnych uczuć. Proszę pamiętać, że to, jak były partner reaguje, nie definiuje Pani wartości ani prawa do szczęścia. Jeśli pojawią się trudności w przepracowaniu tej sytuacji, warto rozważyć wsparcie terapeutyczne. 

 

Serdeczności i powodzenia

Monika Figat, Psycholog [Warszawa i on-line] | monikafigat.pl

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Domaciuk

Agnieszka Domaciuk

Witam,

niestety nikt nie będzie w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi na Pani pytanie (być może z wyjątkiem byłego partnera), ponieważ wypowiedź ta może mieć wiele intencji lub mogła zostać napisana pod wpływem wielu różnych mechanizmów i emocji, które uruchomiły się w autorze. To, co jest warte Pani uwagi to kształt obecnej relacji i to, jak Pani się w niej czuje. Postrzega Pani poprzedni związek jako "toksyczny", dostrzega Pani również ogromną zaletę obecnej znajomości, która świetnie się układa. A zatem ważne być może spojrzeć na tę wypowiedź z nieco innej strony - dlaczego w obecnej sytuacji jest to dla Pani ważne? Jakie myśli pojawiły się w Pani głowie, kiedy dostała Pani powyższą wiadomość i jakie ma to dla Pani znaczenie? To pytania, które mogą pomóc zrozumieć Pani nie samą intencję wiadomości od byłego partnera a istotę tego, że dla Pani jest to aktualnie w jakiś sposób ważne. 

 

Pozdrawiam,

Domaciuk Agnieszka

Psycholog, psychoterapeutka w trakcie szkolenia 

1 miesiąc temu
Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Witam.

Dlaczego do tego wracasz? Związek był toksyczny, został zakończony. Jesteś szczęśliwa z kimś innym i planujecie bycie razem na poważnie. Po co Ci odpowiedzi na tamte pytania, "oświadczenia", czy cokolwiek to było. To było, zamknij to na zawsze i bądź szczęśliwa.

Pozdrawiam

Dr Gizela Maria Rutkowska

Psycholog

Terapeuta

1 miesiąc temu
Emilia Denis

Emilia Denis

Rozumiem, że ta sytuacja budzi w Tobie zdezorientowanie i napięcie. Jeśli czujesz w związku z tym chaos, poczucie winy albo wątpliwości, dobrze byłoby porozmawiać z psychologiem, często taka rozmowa pomaga uporządkować emocje i domknąć tak długą, trudną historię.

1 miesiąc temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry, 

opisuje Pani trudna reakcję z chłopakiem. Może Pani porozmawiać bezpośrednio z chłopakiem lub z osobą zaufaną, psychologiem lub terapeutą o możliwościach i rozwiązaniach. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

 

 

1 miesiąc temu
Dorota Mucha

Dorota Mucha

Dzień dobry,
w tym, co piszesz, jest bardzo dużo emocji i mam wrażenie, że cała sytuacja dotyka Cię bardziej, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. Dziesięć lat to kawał życia i nawet jeśli związek był trudny, to jego koniec zawsze budzi różne uczucia – od ulgi, po zamieszanie i smutek.

List Twojego byłego partnera wygląda jak próba poradzenia sobie z własnym żalem i poczuciem winy. On nie daje Ci tak naprawdę „pozwolenia” na zdradę, tylko pisze to z miejsca, w którym próbuje zrozumieć, dlaczego Wasza relacja się rozpadła. To jego sposób, choć bardzo nieporadny, na zmierzenie się z tym, co czuje.

Najważniejsze teraz jest to, że Ty już jesteś w innym miejscu, w nowej relacji, która daje Ci ciepło i poczucie bycia ważną. To nie jest zdrada – to naturalny etap po zakończeniu związku, który przez lata nie dawał Ci bliskości i bezpieczeństwa. Masz prawo budować życie na nowo, a on ma prawo przeżywać po swojemu.

To, że on napisał taki list, nie definiuje ani Ciebie, ani Waszej historii. Pokazuje tylko, że oboje przechodzicie przez proces domykania trudnego rozdziału. A Ty masz pełne prawo iść dalej z kimś, z kim czujesz się naprawdę dobrze.
Pozdrawiam serdecznie, Dorota Mucha

1 miesiąc temu
Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Witaj, ciężko jest odpowiedzieć w pełni na tą sytuację, ale jest to u niego raczej wyraz poczucia winy, bezradności i niemożności zmierzenia się z emocjami. Zamiast konfrontować trudne tematy w rozmowie twarzą w twarz, „przelewa” swoje poczucie winy na papier. Ukazuje to w nim, że wie, iż zaniedbywał związek i nie spełniał Twoich potrzeb, w jego oczach może to być forma „usprawiedliwienia” Twojej decyzji.

W praktyce to nie jest zdrowy mechanizm radzenia sobie z zakończeniem relacji. To raczej sygnał, że jest w żalu i ma poczucie braku kontroli nad tym, co się wydarzyło. Co nie znaczy, że on „chce” lub „akceptuje” zdradę, on próbuje sobie poradzić z poczuciem winy i stratą.

Natomiast Twoja decyzja o odejściu i nowym związku jest całkowicie zrozumiała i normalna, szczególnie jeśli wcześniejszy związek był toksyczny i nie dawał Ci wsparcia. To, że teraz planujesz życie seksualne z kimś nowym, nie jest czymś, co wymaga jego zgody ani usprawiedliwienia.

1 miesiąc temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Izolacja społeczna po pandemii - kiedyś byłem inny. Co robić?

Dzień dobry, mam 34 lata, w wieku 25 lat i mniej, nie było tego. Otóż 7-8 lat pracowałem przed komputerem, z początku praca stacjonarna i kontakt z ludźmi był, w tym z kobietami, następnie nastał czas pandemii i izolacji - pracę zaczeliśmy wykonywać w domu, po pandemii nadal mogliśmy pracować w domu, trwało to kilka lat, niby wygodnie, ale bez kontaktu z ludźmi. 

Jak już minęła pandemia widzę, że się izoluję, unikam ludzi, nie przepadam chodzić na spacery, jak jest więcej ludzi na mieście, najlepiej spaceruje mi się zimą - wtedy jest mniej ludzi, ja jestem bardziej ubrany, nie widać tak szczupłych rąk i sylwetki. Nie to, że nie lubię ludzi, bardziej nie lubię tłoku, gdzie cały czas mijam kogoś lub siedzi wielu ludzi na ławce i patrzą. 

Do czego zmierzam - absolutnie nie mam chęci rozmawiać z płcią przeciwną, zamknąłem się w sobie? Tak jakby boję się kobiet. Dziś byłem w centrum handlowym i czułem się tam całkowicie niepewnie, nieswojo, jakby zestresowany. 

Próbuję wychodzić do ludzi. Teraz szukam nowej pracy, lecz nie przed komputerem, ale na budowie. Tylko że nie jestem w stanie iść i zapytać czy jest praca, raz miałem iść, ale różni pracownicy się na mnie patrzyli kto idzie i odpuściłem. 

W wieku ok. 19 lat też chodziłem i pytałem po budowach o pracę, ale nie było takiego myślenia, po prostu szedłem.. A czemu budowa? Sądzę, że tam trzeba przebywać z ludźmi, a nie tylko komunikować się przez komputer oraz jest tam różnorodność zadań, trzeba tam pytać, słuchać, rozmawiać. Dodatkowo jak nie zarabiam to myślę, że jestem nic nie wart,nie ma sensu nigdzie podróżować itd. 

Minus tego wszystkiego jeszcze taki, że nie mam kolegów i koleżanek, z którymi mogę wyjść - tak często jest samotność. Dawniej piłem alko, wtedy kontakty towarzystkie były prostsze. 

Czy mam tak wychodzić na miasto do ludzi, pomimo że często nie będę z nikim rozmawiał? Czy to mi pomoże? Dawniej byłem czasami nawet duszą towarzystwa, ale miałem wtedy dużo znajomych ;)

Problemy z nawiązywaniem nowych relacji i życie w izolacji pomimo chęci zmiany
Dzien dobry, od 2 lat mam problem z nawiazywaniem i utrzymywaniem kontaktow spolecznych. Brakuje mi checi do poznawania nowych ludzi, ale takze mam dosyc zycia w samotnosci. Wychodzenie z domu sprawia mi problem przez co zaczelam sie w wakacje i weekendy izolowac od jakiejkolwiek formy komunikacji, nawet z wlasna rodzina. (przez jakis czas mialam znajomych ale z powodu tego ze nie mialam sily do nich nawet slowa powiedziec juz ich nie mam). W szkole nie rozmawiam z nikim. Umiem zamknac sie w swoim pokoju na caly dzien i z nikim nie rozmawiac. Nawet potrafie sie poplakac na sama mysl, ze mialabym gdzies wyjsc i cos do kogos powiedziec. Mysle, ze problem zaczal sie od kiedy stracilam kontakt z moja jedyna znajoma. Twierdze, ze cos jest ze mna nie tak, wiec lepiej zebym z nikim nie wchodzila w relacje (romantyczna i przyjacielska) niz zebym byla dla niej/niego problemem /; Dodam rowniez, ze koncze 16 lat w tym roku i wiedzac, ze wszyscy dookola maja juz swoje grupki znajomych, a ja spedzam kazde popoludnie sama jeszcze mnie bardziej dobija. Wiem, ze to co pisze nie ma najmniejszego sensu,(troche zapomnialam jak sie mowi po polsku,przez to ze dawno w tym jezyku nie mowilam mimo ze mieszkam tu od urodzenia) ale musi byc jakis powod dlaczego tak funkcjonuje, wiec prosze o odpowiedz.
Jak poradzić sobie z utratą przyjaciół i konfliktami z rodziną po terapii

Po terapii straciłam przyjaciół, tracę znajomych, nie lubi mnie rodzina. Gdy im przytakiwałam, to byłam ok. A teraz jestem wyzywana za własne zdanie. Ojciec się gotuje, że mogę lubić inną partię polityczną (od razu nazywa mnie debilem), matka całe życie drze się, że ona ma gorzej, ona ma tak samo, że ja nic nie rozumiem, ona wie najlepiej... A jest tak tępa osoba, że nie potrafi zmienić baterii w budziku. Pół dnia ogląda filmy i gra w pasjansa. Znajomi przestali się odzywać, a jak mnie oszukują i mówię o tym wzrost, to wzbudza się w nich agresja. Z jednej strony czuje się dobrze. Z drugiej samotnie. Nie chcę być samotna, ale trudno mi po terapii zaufać komuś i mam niechęć do poznawania kolejnych fałszywych ludzi.

Nie mam już sił walczyć o małżeństwo, które od dawna nie istnieje
Nie mam już sił walczyć o małżeństwo, które od dawna nie istnieje. Na palcach mogłabym policzyc dni kiedy ostatnio było super. 3 dzieci i brak odwagi na odejście.. mąż jest nerwowy ale nie bije. Wyżywa się na innych rzeczach. Boli to. Dzieci przeżywają a ja razem z nimi On nie chce terapii. Nie chce nawet badań zrobić ogólnych. Jestem wykończona psychicznie. Nie daje już rady...
Znajoma ma duże obawy i lęki, nie chce iść do psychologa
Witam, moją dobra znajoma, jest osobą bardzo bojącą się, o wszystko, gdy poznaliśmy się przez internet, pisząc wszystko dobrze, natomiast sytuacja zaczęła komplikować się wtedy, gdy przyjechała do mnie, i zobaczyłem jakie ma obawy, lęki. Chcąc rozmawiać z tą osobą, bardzo bała się mówić, o sobie, chos udało się mi wyciągnąć od niej to, że jest chora, nie potrafi podjąć decyzji, i boji się. Były też takie sytuacje w których zamykała się w sobie, uciekała, do drugiego pokoju, i płakała, nie chcąc reagować, na nic.mowila mu, że najlepiej czuje się, gdy jest sama, a kontakty utrzymuje tylko, przez telefon. Byliśmy też, na wczasach, gdzie było nam bardzo dobrze, znajoma nie miała zaburzeń , blokad psychicznych, a powróciły po powrocie, z wczasów. Mówiła mi, że będąc, że mną, była szczęśliwa, zadowolona, lecz mimo tego uciekała ode mnie, a gdy pytałem o powód tego, mówiła nie nie wie, że boji się, , gdy mówiłem jej, o tym, co stało się między nami, mówiła że podobało się jej to, natomiast czemu teraz nie chce by było tak nadal, odpowiadała mi, że nie wie. Mieliśmy plany, że przeprowadzi się, do mnie, lecz zrezygnowała, z tych planów mówiąc mi, że nie wie czemu, i boji sie. Chciałem byśmy udali się po pomoc, do psychologa, kategorycznie odmówiła, mając obawy, że psycholog, skieruje ja, do psychiatry. Nie wiem co zrobić, w tej sytuacji,proszę o podpowiedź, co mam robić, by odzyskać moją znajoma
problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.