Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy to ergofobia? Silny stres przed praca, placz, bezsennosc i lek przed depresja po powrocie do pracy

Dzień dobry, podejrzewam u siebie ergofobię, ze względu na stan zdrowia wiele razy straciłam pracę, przez ponad dwa lata nie pracowałam, doszłam do siebie na tyle, że podjęłam się pracy w przedszkolu, ale od samego początku wszystko idzie nie tak, nieporozumienia z dyrektorką powodują, że źle to wszystko znoszę, dodatkowo staramy się z mężem o dziecko i jestem na stymulacji hormonalnej, która dodatkowo podbija stres, czuję się fatalnie i nie panuję nad sobą, źle śpię, płaczę bez powodu, boję się że dostanę deperesji, od zawsze na samą myśl o pracy skręcało mnie, chcę zarabiać na rękodziele, i wiem, że to jest moje życiowe zadanie, daje mi ono spokój, a pieniądze, które zarabiam na nim dają mi satysfakcję, choć to są grosze, czuję, że nie nadaję się do jakiejkolwiek pracy, ale równocześnie nie chcę zawieść Męża, nie chce znowu wysłuchiwać z wszystkich stron, że jestem nierobem i nie chce mi się pracować, wiem co mam robić, ale żyliśmy ponad dwa lata na jednej wypłacie, moja intuicja podpowiada mi, że z tej pracy same problemy tylko przyjdą,
Kamil Wyrwich

Kamil Wyrwich

Dzień dobry Olu, 
odnoszę wrażenie, że masz obecnie całkiem sporo na głowie. Powrót do pracy po przerwie, starania o dziecko, a w tym wszystkim leki hormonalne wpływające na Twój organizm. Czy konsultowałaś może swoje samopoczucie z lekarzem, który zlecił Ci te leki? Jeśli nie, porozmawiałbym z lekarzem, szczególnie, że piszesz o płaczu, problemach ze snem.

Wspomniałaś, że rękodzieło przynosi Ci spokój. Dobrze, że masz aktywność tylko dla siebie. Co do lęku przed pracą, nieporozumień w komunikacji z dyrektorą, czy też Twoją obawą przed rozczarowaniem męża - proponowałbym porozmawiać ze specjalistą. Warto przyjrzeć się temu bliżej, poświęcić nieco więcej czasu i znaleźć metody, które pozwolą Ci poczuć się z tym lepiej. Co niestety trudno osiągnąć poprzez odpowiedź na forum.

Trzymam za Ciebie kciuki i życzę wszystkiego dobrego,
Kamil Wyrwich

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Dzień dobry. Proszę nie zakładać od razu, że ma Pani ergofobię. Niechęć lub silny lęk przed pracą może mieć różne przyczyny, szczególnie jeśli wcześniej wielokrotnie traciła Pani pracę z powodu stanu zdrowia. Obecnie dochodzi także stymulacja hormonalna, problemy w pracy i starania o dziecko, więc organizm może być mocno przeciążony. Płaczliwość, problemy ze snem i poczucie utraty kontroli są sygnałem, że warto o siebie zadbać, a nie dowodem na to, że jest Pani „nierobem”. Proszę porozmawiać z psychologiem, a także z lekarzem prowadzącym stymulację hormonalną o swoim samopoczuciu. Warto również spokojnie przeliczyć, czy rękodzieło może być na ten moment dodatkowym źródłem dochodu i stopniowo sprawdzać, czy da się je rozwinąć. Decyzję o odejściu z pracy proszę podjąć nie pod wpływem obecnego lęku, ale po przeanalizowaniu możliwości finansowych i swojego stanu zdrowia. Nie musi Pani wybierać między „pracuję jak wszyscy” a „jestem nierobem”.

~ Jagoda Jek, psycholożka

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Pani Aleksandro.

Jest to silne przeciążenie, ponieważ nakładają się trudności w pracy, starania o dziecko, leczenie hormonalne i presja otoczenia. W takim stanie łatwo dojść do wniosku „nie nadaję się do pracy”, ale to nie musi być obiektywna ocena. Proszę nie podejmować decyzji pod wpływem największego napięcia. Warto też powiedzieć lekarzowi prowadzącemu o nasilonym płaczu, problemach ze snem i zmianach samopoczucia podczas stymulacji hormonalnej.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Adam Laskowski

Adam Laskowski

Dzień dobry,

Z Pani relacji wynika, że znajduje się Pani obecnie w takim momencie życia, w którym podjęcie i utrzymanie pracy może wiązać się z bardzo dużym wysiłkiem. Sam fakt, że mimo doświadczanych trudności i negatywnych emocji zdecydowała się Pani podjąć pracę w przedszkolu, jest czymś, z czego może być Pani dumna. Pokazuje to, że chce Pani działać, szukać rozwiązań i realnie wpłynąć na sytuację finansową swojej rodziny.

Proszę jednak nie oceniać siebie zbyt surowo i nie traktować ewentualnych trudności z utrzymaniem tej pracy jako swojej porażki. Jeżeli z przyczyn niezależnych od Pani obecny moment okaże się zbyt trudny, nie będzie to oznaczało, że w przyszłości nie będzie Pani w stanie ponownie podjąć pracy. Czasami potrzebujemy po prostu więcej czasu, stabilizacji i odpowiednich warunków, aby móc podjąć się określonych wyzwań.

W tej sytuacji zachęcałbym również do omówienia swoich aktualnych dolegliwości z lekarzem prowadzącym terapię hormonalną lub rozważenie konsultacji psychiatrycznej. Warto ocenić, na ile obecny stan zdrowia może wpływać na Pani funkcjonowanie i zdolność do pracy.

Jednocześnie zachęcam do spokojnej rozmowy z mężem na temat Państwa aktualnej sytuacji finansowej, tak aby nie pozostawała Pani sama z poczuciem odpowiedzialności za jej rozwiązanie. Być może warto również zastanowić się, czy w obecnej sytuacji możliwe jest stopniowe rozwijanie Pani działalności związanej z rękodziełem.

Pozdrawiam
Adam Laskowski, psycholog 


Małgorzata Pedo-Śmiałkowska

Małgorzata Pedo-Śmiałkowska

Dzień dobry,

Najpierw warto byłoby sprawdzić, z czym właściwie mamy do czynienia (czy aby na pewno z ergofobią). Czy lęk pojawia się na myśl o każdej pracy, czy przede wszystkim o tej konkretnej? Czy dotyczy oceny, konfliktów, odpowiedzialności, możliwości kolejnej utraty pracy, a może wiąże się z wcześniejszymi trudnymi doświadczeniami?
Tu wiele ma znaczenie, ale żeby to na pewno określić dobrze by było udać się na diagnozę do psychologa i lekarza psychiatry. Naprawdę warto to sprawdzić ze specjalistą. Dodatkowe kwestie zdrowotne, które Pani tutaj opisała też nie ułatwiają sprawy. Może być też tak, że obecne środowisko pracy po prostu nie odpowiadają Pani oczekiwaniom i stąd te wszystkie objawy. 
Z wyrazami szacunku
Małgorzata Pedo-Śmiałkowska

Zobacz podobne

Córka bardzo boi się, że coś stanie się jej poważnego. Wyobraża sobie sytuacje z zagrożeniem życia.
Moja córka, lat 19 wynajmuje mieszkanie z koleżanką, której często nie ma. Od miesiąca pojawił się problem. Córka boi się zostawać sama wieczorami. Mówi, że wymyśla sobie różne sytuacje ,np że może się udławić, gdy je i nikt jej nie pomoże. Takie sytuacje powodują u niej nawet problemy z oddychaniem. W ciągu dnia jest ok .Czytałam, że to mogą być napady lękowe. Jak mam jej pomóc, czy psycholog wystarczy, czy to już poważniejsza sprawa. Proszę o radę.
Czuję lęk związany ze stratą ciąży. Czuję się przygnębiona, wychowuję syna, mąż jest pół doby w pracy, nie cierpię mojej okolicy a wszystko wydaje się bezsensowne.
Jak radzić sobie z lękami, odzyskać spokój serca, obecnie wychowuję z mężem rocznego syna, mąż pracuje od 12-24 ,siedzimy sami, nie cierpię naszej okolicy, nie mamy tu znajomych, spacery są bezsensowne, tu nic nie ma, jestem w ciąży, każde brak objawów ciąży jak, np. dziś mogę umyć zęby bez odruchów wymiotnych powoduje, że stresuje się czy wszystko ok z dzieckiem, pierwszą ciążę straciliśmy.
Powiązałam serię bardzo przykrych zdarzeń z moim zachowaniem - słuchaniem muzyki. Przestałam to robić ze strachu.
Nie mogę się uczyć języka, który kocham. Wszystko zaczęło się w 2016 roku, kiedy wróciłam do oglądania serialu i słuchania zespołu w ukochanym języku. W mojej rodzinie zaczęła się wtedy seria śmierci. Dziadek, potem kilka osób zmarło na nowotwór. Skojarzyłam, że gdy poznałam ten język i go pokochałam w 2012 to zmarła ukochana osoba w mojej rodzinie. I zaczęłam wierzyć, że to ściąga na moją rodzinę i na mnie nieszczęścia. Do tego stopnia to doszło, że ilekroć coś się stanie ja doszukuje się drugiego dna w słuchanych piosenkach, oglądanych serialach. Przez to nie oglądam i nie słucham, oraz nie robię dużo rzeczy, które naprawdę kochałam. Niejednokrotnie chciałam wrócić do nauki, ale zawsze, naprawdę dzieje się coś złego. Mam żal, bo niewiele wchodzi mi do głowy , a ten cholerny język tak i jeśli bym go nie przerwała, to dziś byłabym na całkiem dobrym poziomie... A nie jestem. Straciłam lata i nie mogę się przełamać, bo tak się boje. Kiedyś na przykład usłyszałam w głowie w tym języku piosenkę, a kilka godzin potem ktoś z mojej rodziny zachorował. Ja wiem, jak to się czyta to trochę absurd. Sama sobie tłumaczę, że przecież nie możliwe. A i tak nie potrafię się z tego wygrzebać od lat. Wiem, że w moim otoczeniu są osoby, które dostrzegają coś takiego, ale nie w takim stopniu jak ja. Czy z tego można wyjść? Da się bez pomocy psychologa? Planuje iść w przyszłości na terapie, ale teraz nie mogę sobie jeszcze na to pozwolić. Dzisiaj znowu to samo. Zaczęłam sobie podśpiewywać piosenki bo nagle mi się przypomniały, a za kilka godzin wiadomośc, że nie żyje znajomy. Są oczywiście momenty gdzie gdzieś usłyszę i jest spokój, ale gdy zacznę myśleć intensywnie i nagle to potem jest to. Ja już zaczynam wierzyć w jakieś moce dziwne, a nie chce. Co mam zrobić? Słuchać i uczyć się na siłę? Unikać? Czy ja zwariowałam?
Natretne mysli i silny lek przed spotkaniem kogos w miejscach zwiazanych z urazem - czy przestac tam jezdzic?
Mam natrętne myśli, pojawiają się np. jak mam jechać w miejsce, które znajduje się niedaleko miejsca, do którego mam uraz. Bałam się, że spotkam kogoś, kogo raczej tam nie będzie, ale ten lęk był tak intensywny, że rozlał się na inne sfery i teraz moja głowa wyciągnęła sytuacje z przeszłości dotyczące innej zupełnie osoby i mam dosłowną myśl "chcę spotkać Xyz". Oczywiście tego bardzo nie chcę ale taka myśl się pojawia i boję sie, że tak się stanie. I dlaczego w ogóle mam myśl, że tego chcę? Albo nieraz mam myśli "niech mnie spotka to i to" a są to paskudne rzeczy. Nie chcę ich absolutnie. Niestety, natrętne myśli tego typu pojawiają się albo jak robię coś wbrew sobie albo lęk jest na tyle ogromny i pozostawiony sam sobie. Czy to da się rozpracować czy mam się zupełnego zaprzestania jeżdzenia w tamte tereny? to mi utrudni funkcjonowanie
Pogorszone samopoczucie po pierwszej wizycie u psychologa i lęk przed kolejną. Czy to normalne?
Byłam na pierwszej wizycie u psychologa.Po wizycie mój stan psychiczny bardzo się pogorszył.Moje myśli nie dają mi spokoju,że jestem beznadziejna ,do niczego się nie nadaję...Najchętniej cały dzień spędziłabym w łóżku, nic nie robiąc....Nic mnie nie cieszy i co chwilę chce mi sie płakać. Myślę o rezygnacji z następnej wizyty, mimo iż wiem, że potrzebuje pomocy (stresuje się bardzo wizytą, boję się).Czy takie samopoczucie jest "normalne "?Co zrobić by poczuć się lepiej ?
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.