
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, traumy, zaburzenia lękowe
- Natretne mysli i...
Natretne mysli i silny lek przed spotkaniem kogos w miejscach zwiazanych z urazem - czy przestac tam jezdzic?
Anonimowo
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Twój opis pokazuje że cierpisz na klasyczny obraz myśli natrętnych o charakterze czyli myśli, które są całkowicie niezgodne z Twoimi wartościami i pragnieniami, właśnie dlatego wywołują taki silny lęk. Sam fakt, że myśl brzmi "chcę ..." nie znaczy, że tego chcesz ale to jest tzw. fuzja myśli i czynu, kiedy mózg w stanie silnego wzbudzenia lękowego traktuje samą treść myśli jako informację o intencji lub prawdopodobieństwie zdarzenia, co jest błędem poznawczym a nie faktem. Mechanizm rozprzestrzeniania się na inne sytuacje (nagle "inna osoba", inne przeszłe sytuacje) to typowe dla procesu i im bardziej próbujesz nie myśleć o czymś albo im intensywniej monitorujesz swój umysł w poszukiwaniu "niebezpiecznych" myśli, tym częściej się pojawiają, i tym łatwiej umysł "podłącza" do tego wzorca nowe, niepowiązane treści. Dokładnie to opisujesz kiedy lęk pozostawiony "sam sobie" albo działanie "wbrew sobie" zwiększa ogólne pobudzenie. Unikanie miejsca (czy sprawdzanie, analizowanie "dlaczego mam taką myśl", szukanie zapewnienia u siebie że tego nie chcesz) to formy unikania, które działają na zasadzie wzmocnienia negatywnego gdy krótkoterminowo zmniejszają lęk, ale uczą mózg, że miejsce i myśl równa się zagrożenie, którego trzeba unikać i lęk generalizuje się jeszcze bardziej, tak jak już zauważyłaś. To mechanizm dobrze opisany w modelu OCD/lęku napadowego z generalizacją.
Co do zmian w funkcjonowaniu z tym problemem doskonale sprawdza się terapia poznawczo - behawioralna, a w niej techniki ekspozycyjne jak i polegające na powstrzymaniu reakcji. Na tu i teraz możesz założyć dziennik, opisywać sytuacje i sprawdzać, ile z tego co się spodziewałeś, naprawdę miało miejsce. Jestem pewien, że będzie to bardzo mały procent zdarzeń.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Natrętna myśl nie jest tym samym co pragnienie czy zamiar. To, że pojawia się myśl „chcę spotkać X”, mimo że w rzeczywistości Pani tego nie chce, może być właśnie mechanizmem natrętnych myśli, szczególnie gdy towarzyszy im silny lęk. Próby ciągłego analizowania „dlaczego tak pomyślałam?” często dodatkowo je wzmacniają. Nie musi Pani od razu całkowicie unikać tych miejsc, ponieważ unikanie może utrwalać lęk. Warto omówić ten problem z psychologiem lub psychoterapeutą i stopniowo pracować nad lękiem oraz sposobem reagowania na pojawiające się myśli.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Moim zdaniem to może przypominać natrętne myśli związane z lękiem tj. pojawienie się myśli „chcę, żeby coś się wydarzyło” nie oznacza, że rzeczywiście Pani tego chce. Właśnie fakt, że te myśli wywołują u Pani lęk i sprzeciw, jest tutaj ważną informacją.Unikanie miejsc, które uruchamiają lęk, może przynosić chwilową ulgę, ale jednocześnie wzmacniać przekonanie, że dane miejsce jest niebezpieczne. Dlatego nie zachęcałabym do całkowitego rezygnowania z tych terenów. Warto natomiast pracować nad tym stopniowo, najlepiej ze specjalistą, szczególnie jeśli myśli zaczynają ograniczać codzienne funkcjonowanie. Pomocna może być terapia poznawczo-behawioralna, w tym praca z ekspozycją i reakcją nawykową.Ważne jest też, żeby nie próbować za każdym razem analizować: „Dlaczego pomyślałam właśnie to? Czy to znaczy, że naprawdę tego chcę?”. Takie sprawdzanie często nakręca kolejną spiralę lęku. Można zauważyć myśl i powiedzieć sobie: „To tylko natrętna myśl, nie muszę jej rozstrzygać ani za nią podążać.”Warto zastanowić się:
Co robię po pojawieniu się takiej myśli, żeby upewnić się, że na pewno jej nie chcę?
Jak wyglądałoby moje zachowanie, gdybym pozwoliła myśli być tylko myślą, bez sprawdzania jej znaczenia?
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Jagoda Jek
Sama obecność myśli „chcę spotkać X” albo „niech stanie się coś złego” nie oznacza, że naprawdę tego chcesz. W natrętnych myślach właśnie to, że są sprzeczne z naszymi wartościami i budzą lęk, może sprawiać, że zaczynamy je analizować: „Skoro mój mózg to powiedział, to może coś to znaczy?”. I wtedy pojawia się kolejne sprawdzanie.
Opisujesz też ważny mechanizm: lęk → natrętna myśl → próba upewnienia się, że jej nie chcesz → jeszcze większa uwaga na myśl → kolejny lęk. Im bardziej próbujesz ją wyeliminować albo udowodnić sobie, że na pewno się nie wydarzy, tym bardziej może wracać.
Dlatego całkowite unikanie tych miejsc niekoniecznie rozwiąże problem. Może chwilowo obniżyć lęk, ale jednocześnie nauczyć mózg: „to miejsce rzeczywiście jest niebezpieczne, skoro muszę go unikać”. Nad pracą nad takim mechanizmem można jak najbardziej pracować, najlepiej z psychologiem mającym doświadczenie w zaburzeniach lękowych i natrętnych myślach.
Na teraz, gdy pojawia się myśl, możesz spróbować nie rozstrzygać, dlaczego się pojawiła. Zamiast „dlaczego pomyślałam, że tego chcę?!” → „to natrętna myśl, nie muszę jej interpretować”. Następnie wrócić do tego, co robiłaś, nawet jeśli lęk jeszcze przez chwilę pozostaje.
Nie musisz też czekać, aż myśl całkowicie zniknie, żeby móc normalnie funkcjonować. Celem jest raczej nauczenie się, że może się pojawić, a Ty nie musisz za nią podążać.
~ Jagoda Jek, psycholożka

Zobacz podobne
Jak sobie radzić z przewlekłym stresem?

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
