Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Czy to normalne, ze nie lubie ludzi i meczy mnie kontakt z innymi? Unikanie znajomych i relacji

Anonimowo

Witam. Mam do państwa pytanie, ewentualnie liczę na jakieś rady, nie wiem czy da się zmienić coś w tej sprawie. Czy to możliwe, że ja po prostu nie lubię ludzi? Całe życie myślałem, że po prostu się boję i dlatego nie lubię nawiązywać nowych znajomości i po części tak było. Teraz stwierdzam, że może po prostu nie lubię towarzystwa innych osób, owszem lubię raz na jakiś czas z kimś pogadać, spotkać się, ale po prostu męczy mnie to na dłuższą metę. Podam pare przykładów moich dziwnych zachowań: -Nie chciałem jeździć z moim kolegą autobusem i w głębi duszy cieszyłem się kiedy mieliśmy inne godziny zajęć, bo nie musiałem się z nim widywać i rozmawiać -Często jak ktoś znajomy mnie woła udaję, że tego nie słyszę (zawsze mam ze sobą słuchawki) -Kiedy jadę z kimś znajomym autobusem czy innym środkiem transportu, po prostu udaję, że go nie widzę i w głębi duszy modlę się, że on naprawdę mnie nie widział, bo nie chcę z nim rozmawiać -W szkole ktoś coś do mnie mówi, a ja odpowiadam na odwal się, tłumaczę się przemęczeniem I mógłbym tak wymieniać bez końca. Oczywiście nie okazuję nikomu w prost jakiejś pogardy, ale po prostu cieszy mnie to jak nie muszę się z nikim jakoś widywać i rozmawiać na nie wiadomo jak obszerne tematy. Czy da się coś zrobić w tym temacie czy po prostu ja już taki jestem?
Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

To, co Pan opisuje, nie oznacza od razu, że „nie lubi Pan ludzi”, lecz najpewniej wskazuje na wysoki poziom introwersji oraz tzw. przebodźcowanie społeczne, które po prostu szybko Pana wyczerpuje. Unikanie kontaktów i chęć ucieczki w samotność są naturalną reakcją układu nerwowego na nadmiar energii, jaką kosztują Pana interakcje z innymi. Proponuję, aby zamiast walczyć ze swoją naturą, zaakceptować te granice i zadbać o tzw. higienę relacyjną, dawkując kontakty w sposób, który nie prowadzi do całkowitego wycieńczenia.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
827 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Być może nie chodzi ani o to, że „nie lubi Pan ludzi”, ani o to, że jest Pan po prostu introwertykiem. Sam fakt, że czasem ma Pan ochotę z kimś porozmawiać czy się spotkać, pokazuje, że potrzeba kontaktu jednak się pojawia,  tylko najwyraźniej szybko pojawia się też potrzeba wycofania.Warto przyjrzeć się temu, co jest dla Pana najbardziej obciążające w kontakcie z drugą osobą. Sama obecność ludzi? Konieczność rozmowy? Poczucie, że trzeba być interesującym, dostępnym albo reagować w określony sposób? A może kontakt uruchamia napięcie, którego wcześniej nie kojarzył Pan z lękiem?Nie trzeba zmuszać się do bycia bardziej towarzyskim. Jeśli jednak unikanie ludzi zaczyna ograniczać Pana życie albo powoduje, że rezygnuje Pan również z relacji, których w głębi duszy chciałby Pan mieć więcej, warto ten mechanizm lepiej poznać. Wtedy można sprawdzić, czy rzeczywiście jest to po prostu Pana sposób funkcjonowania, czy coś, co można zmienić.

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Zdjęcie Jagoda Jek

Jagoda Jek

Psycholog
504 odpowiedzi na forum

Nie każdy człowiek potrzebuje dużo kontaktów społecznych i samo to, że najlepiej czujesz się w swoim towarzystwie, nie oznacza, że „nie lubisz ludzi” ani że coś jest z Tobą nie tak. Niektórzy po prostu szybko męczą się interakcjami i potrzebują dużo czasu dla siebie.

Ciekawsze jest jednak to, co napisałeś na początku – że przez całe życie zakładałeś, że unikasz ludzi ze strachu. Warto zastanowić się, co dokładnie dzieje się w Tobie, kiedy ktoś chce z Tobą porozmawiać. Czy pojawia się napięcie, lęk przed oceną, poczucie obowiązku, irytacja, zmęczenie, nuda, czy po prostu brak potrzeby kontaktu? To mogą być zupełnie różne rzeczy i od tego zależy, czy rzeczywiście jest nad czym pracować.

Możesz też zadać sobie pytanie: „Gdybym nie bał się oceny i nie musiał się do niczego zmuszać, czy chciałbym mieć więcej bliskich relacji?” Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, być może problemem nie jest niechęć do ludzi, tylko coś, co utrudnia Ci relacje. Jeśli natomiast naprawdę dobrze Ci z niewielką liczbą kontaktów i nie powoduje to cierpienia ani problemów w życiu, nie ma obowiązku stawać się bardziej towarzyskim.

Nie próbowałabym też na podstawie tych zachowań przypisywać Ci od razu żadnej diagnozy. Jeśli sam nie wiesz, skąd bierze się ta potrzeba unikania, rozmowa z psychologiem może pomóc Ci to spokojnie rozłożyć na części. Nie po to, żeby zrobić z Ciebie „bardziej społecznego człowieka”, tylko żebyś wiedział, czy to Twój wybór, czy coś, co Cię ogranicza.

~ Jagoda Jek, psycholożka

Zdjęcie Magdalena Zgraja

Magdalena Zgraja

Psycholog
26 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. 

 

To, co Pan opisuje, może po prostu oznaczać, że ma Pan mniejszą potrzebę kontaktu z ludźmi i szybciej męczy Pana towarzystwo. Nie każdy musi lubić częste spotkania, rozmowy czy bycie ciągle wśród ludzi.

 

Warto jednak zwrócić uwagę na to, że wcześniej sam Pan łączył unikanie kontaktów z lękiem. Dobrze więc zastanowić się, czy dziś rzeczywiście chodzi głównie o potrzebę spokoju, czy jednak część tego unikania nadal ma inne źródło.

 

Jeśli Panu taki sposób funkcjonowania nie przeszkadza, nie ma potrzeby na siłę go zmieniać. Jeśli jednak zaczyna Pana ograniczać albo sam Pan nie do końca rozumie, skąd się bierze, warto się temu spokojnie przyjrzeć.

 

Pozdrawiam

Magdalena Zgraja, psycholog 

Zdjęcie Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Psycholog
515 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. Nie każdy potrzebuje częstych kontaktów z innymi i sama potrzeba samotności nie oznacza, że coś jest z Panem nie tak. Ludzie różnią się potrzebą kontaktów społecznych, a dla części osób dłuższe rozmowy czy częste spotkania są po prostu męczące.

Warto jednak zastanowić się, czy unika Pan ludzi dlatego, że rzeczywiście dobrze czuje się Pan sam, czy dlatego, że kontakty wywołują napięcie, lęk lub poczucie dyskomfortu. Skoro wcześniej dostrzegał Pan u siebie również lęk, pomocna może być konsultacja z psychologiem, żeby wspólnie przyjrzeć się temu mechanizmowi. Nie chodzi o to, żeby zmuszać się do bycia bardziej towarzyskim, ale żeby lepiej zrozumieć własne potrzeby i zachowania.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Zdjęcie Agnieszka Rek

Agnieszka Rek

Psycholog
18 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

To, co Pan opisuje, wcale nie musi oznaczać złośliwości ani „nielubienia ludzi” w dosłownym sensie. Bardzo często za takimi reakcjami kryje się introwertyzm, wysoka wrażliwość na przebodźcowanie lub po prostu szybkie wyczerpywanie się energii społecznej. Dla wielu osób drobne, powierzchowne rozmowy w autobusie czy na korytarzu są sporym wysiłkiem. Kiedy układ nerwowy jest zmęczony, każda próba kontaktu jest odbierana jak intruz i dodatkowy obowiązek, stąd zupełnie naturalna ulga, gdy kogoś Pan wyminie lub gdy plany się rozejdą.

Warto też pamiętać, że czasami to, co bierzemy za zwykłą niechęć, bywa zamaskowanym lękiem społecznym. Jeśli każda rozmowa wiąże się z podświadomym napięciem, koniecznością „wypadnięcia dobrze” i kontrolowania sytuacji, mózg zaczyna traktować ludzi jak źródło stresu i odruchowo dąży do ucieczki. Fakt, że od czasu do czasu lubi Pan z kimś porozmawiać, pokazuje jednak, że ma Pan potrzebę kontaktu, tylko Pana próg zapotrzebowania na codzienną, wymuszoną socjalizację jest po prostu niski - i to jest całkowicie okej, nikt nie ma obowiązku chcieć kontaktu przez cały czas.

 

Musi być Pan jednak świadomy innej rzeczy, ciągłe zbywanie innych, może w konsekwencji sprawić, że w przyszłości zostanie Pan zupełnie sam – ludzie wyczuwają dystans i z czasem po prostu przestaną wyciągać rękę. Nie chodzi o to, by zmuszać się do bycia duszą towarzystwa, ale warto otworzyć się na choćby dwie, trzy wartościowe znajomości. Kluczem jest dobieranie ludzi ściśle pod swój charakter i wspólny vibe – takich, przy których nie trzeba zakładać maski, a kontakt jest naturalny i nie wymaga wysiłku. Jeśli nie ma Pan w tej chwili obok siebie takich ludzi, warto być przynajmniej otwartym i nie palić za sobą mostów z góry, bo ciekawa relacja może pojawić się w najmniej spodziewanym momencie :)

 

Pozdrawiam serdecznie,

mgr Agnieszka Rek

To, co opisujesz, wcale nie musi oznaczać, że nie lubisz ludzi. Możliwe, że po prostu masz dużą potrzebę samotności i kontakt z innymi szybko Cię męczy. Nie każdy potrzebuje częstych spotkań, rozmów i bycia wśród ludzi, żeby czuć się dobrze.

Warto jednak zastanowić się, czy unikasz ludzi dlatego, że naprawdę wolisz być sam, czy dlatego, że kontakty społeczne wiążą się dla Ciebie z napięciem, stresem albo poczuciem obowiązku. To dwie różne rzeczy.

Nie ma potrzeby zmieniać się na siłę w osobę bardzo towarzyską. Dobrze byłoby natomiast znaleźć taki sposób funkcjonowania, w którym masz tyle kontaktu z ludźmi, ile rzeczywiście Ci odpowiada. Jeśli jednak czujesz, że izolujesz się coraz bardziej albo kontakty z ludźmi wywołują w Tobie silne napięcie czy niechęć, warto przyjrzeć się temu bliżej z psychologiem. trzymam kciuki- Marta Listwan

Zdjęcie Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Psycholog
140 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

możliwe, że po prostu ma Pan mniejszą potrzebę kontaktu z ludźmi i szybciej męczy Pana towarzystwo. Nie każdy potrzebuje częstych rozmów, spotkań czy ciągłego bycia z kimś i samo w sobie nie oznacza to niczego złego.

Warto tylko zastanowić się, czy unika Pan ludzi dlatego, że naprawdę dobrze czuje się sam, czy jednak dlatego, że kontakt z nimi wiąże się z napięciem, stresem albo obawą przed oceną. To robi dużą różnicę. Nie musi się Pan zmuszać do bycia bardziej towarzyskim. Można za to nauczyć się lepiej stawiać granice i ograniczać kontakty do takiego poziomu, który jest dla Pana komfortowy. Jeśli jednak unikanie ludzi zaczyna utrudniać naukę, pracę albo relacje, wtedy warto porozmawiać z psychologiem i sprawdzić, skąd to się bierze.

 

Pozdrawiam

Weronika Wardzińska

Zdjęcie Marta Górecka

Marta Górecka

Psycholog
66 odpowiedzi na forum
Dzień dobry,
są ludzie, którzy mają mniejszą potrzebę kontaktu z innymi ludźmi i męczą się w miejscach, gdzie jest duże natężenie ludzi i bodźców i to jest powszechne. Proszę pamiętać o tym, że nie wszystkich zawsze darzymi sympatią, są ludzie do których nam bliżej albo dalej i to jest ok. Proszę podążać za swoimi potrzebami a nie oczekiwaniami innych bo wtedy będzie się czuł Pan naprawdę dobrze. Pozdrawiam serdecznie, psycholog Marta Górecka
Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
912 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

 Tutaj potrzebna jest diagnoza, gdyż widzę kilka możliwości jak introwersja, lęk społeczny, przemęczenie albo depresja a czwarta możliwość to czynniki neurobiologiczne. Ważne jest określenie tego co czuje się przed spotkaniem, jakie wtedy występują uczucia i co dzieje się po nim. Można zacząć zmiany od krótkich spotkań, które będą docelowo wydłużane, najlepiej jeden na jeden. Następna sprawa to zadbanie o sen i regenerację, a ostatnia to rozważenie wizyty u specjalisty. Unikanie na dłuższą metę może Cię mocno wyczerpać, dlatego warto powoli małymi krokami stawiać temu czoło. 

Zdjęcie Filip Grabowski

Filip Grabowski

Psycholog
11 odpowiedzi na forum

Tak, to możliwe, że po prostu nie lubi Pan ludzi. Nie wszystko trzeba analizować i diagnozować. Można zaufać sobie i przy tym pozostać. Może Pan zaufać własnej intuicji co do siebie, to Pan zna się najlepiej. Jeśli czuje się Pan z tym dobrze i to nie ogranicza Pana życia, warto po prostu to zaakceptować jako część siebie.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: nieśmiały chłopak za rośliną, kobieta podaje mu tulipana

Nieśmiałość - jak ją zrozumieć i siebie wspierać?

Czujesz się niekomfortowo wśród ludzi, trudno Ci nawiązywać znajomości lub wyrażać swoje zdanie? To może być nieśmiałość. Poznaj jej przyczyny, skutki i sposoby przezwyciężania w naszym artykule!