Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Depresja a skuteczność leków na ADHD - czy warto rozważyć odstawienie antydepresantów?

Od 6 zmagam się z depresja która się nasila, leki mi nie pomagają a jedynie szkodzą, biorę też lek na adhd ale też prawie że nie działa prawdopodobnie przez antydepresanty. Farmakologia u mnie zawiodła, różne rodzaje leków, długi czas ich przyjmowania, brak innych zaburzeń medycznych które by to powodowało i zastanawiam się nad odstawieniem leków na depresję u psychiatry i zostawić same na adhd. Chce zapytać czy moje rozumowanie ma sens i czy warto spróbować byłam na paru terapiach ale przez brak dobrych leków była ona nieskuteczna
Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. U części osób nieleczone lub późno rozpoznane ADHD może nasilać objawy depresyjne, jednak nie oznacza to, że leki przeciwdepresyjne są zbędne lub należy je odstawić samodzielnie. O takich zmianach zawsze powinien decydować psychiatra po dokładnej ocenie Pani/Pana stanu. Warto otwarcie porozmawiać z lekarzem o dotychczasowym przebiegu leczenia i braku efektów. Jeśli kilka odpowiednio prowadzonych prób farmakoterapii nie przyniosło poprawy, może być zasadne rozważenie dalszej diagnostyki, modyfikacji leczenia lub konsultacji w ośrodku zajmującym się trudniejszymi przypadkami. Terapia psychologiczna również ma sens, choć rzeczywiście przy bardzo nasilonych objawach bywa trudniej z niej korzystać. Często najlepsze efekty przynosi połączenie odpowiednio dobranej farmakoterapii z psychoterapią.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Nierozpoznane lub nieskutecznie leczone ADHD często daje objawy wtórnej depresji, a same antydepresanty mogą osłabiać działanie leków stymulujących lub wywoływać spłaszczenie afektywne. Warto omówić z psychiatrą bezpieczne odstawianie leków przeciwdepresyjnych, aby sprawdzić, jak organizm reaguje na samą monoterapię ADHD i precyzyjnie dobrać jej dawkę. Dopiero po ustabilizowaniu układu nerwowego odpowiednio dobraną farmakologią psychoterapia – zwłaszcza w nurcie poznawczo-behawioralnym ukierunkowanym na ADHD – ma szansę przynieść oczekiwane rezultaty. Zdecydowanie warto przedstawić ten plan lekarzowi prowadzącemu, pamiętając, by nigdy nie modyfikować dawek leków na własną rękę.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

  Nigdy nie można odstawiać leków psychotropowych samemu, nawet jeżeli pacjent czuje się lepiej. Sam mam takie doświadczenie z pacjentami, który odstawiali bez konsultacji, a ich stany nagle uległy drastycznemu pogorszeniu. Leczenie farmakologiczne ma to do siebie, że czasami trzeba zmienić leki (szczególnie w chorobach i zaburzeniach psychicznych) gdyż każdy pacjent inaczej reaguje na dane substancje czynne. Wraz z  farmakoterapią powinna być prowadzona psychoterapia. 

 

 

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Sześć lat zmagania się z depresją i kolejne próby leczenia bez oczekiwanej poprawy mogą być bardzo wyczerpujące. Nic dziwnego, że zastanawiasz się nad zmianą dotychczasowego sposobu leczenia.

Jednocześnie trudno jednoznacznie odpowiedzieć, czy odstawienie leków przeciwdepresyjnych będzie dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem. To zależy m.in. od rodzaju depresji, stosowanych leków, ich dawek, wcześniejszych efektów leczenia oraz tego, jak obecnie funkcjonujesz. Dlatego warto omówić swoje wątpliwości z psychiatrą, zamiast odstawiać leki samodzielnie.

Jeśli masz poczucie, że farmakoterapia nie pomaga lub wręcz pogarsza Twoje samopoczucie, powiedz o tym lekarzowi wprost. Czasami potrzebna jest zmiana strategii leczenia, ponowna weryfikacja diagnozy, ocena możliwych interakcji między lekami lub rozważenie innych metod, gdy standardowe leczenie nie przynosi efektów.

Piszesz też, że terapia była nieskuteczna z powodu braku działania leków. Rzeczywiście, nasilone objawy depresji mogą utrudniać korzystanie z psychoterapii, ale nie oznacza to, że terapia nie ma już sensu. Niekiedy po zmianie leczenia lub ustabilizowaniu objawów można wrócić do niej i odnieść z niej znacznie większe korzyści.

Jeżeli od dłuższego czasu mimo kilku prób leczenia nie obserwujesz poprawy, warto rozważyć konsultację u psychiatry specjalizującego się w leczeniu depresji opornej na leczenie. Taka konsultacja może pomóc spojrzeć na całość leczenia z nowej perspektywy i omówić dostępne możliwości.

Najważniejsze jest, aby nie wprowadzać zmian w farmakoterapii na własną rękę. Nawet jeśli obecne leczenie nie przynosi oczekiwanych efektów, wspólne zaplanowanie kolejnych kroków z psychiatrą będzie najbezpieczniejszym rozwiązaniem.

~ Jagoda Jek, psycholożka 

Marta Drewniak

Marta Drewniak

To, że od tylu lat szuka Pani pomocy mimo doświadczanych rozczarowań, świadczy o ogromnej wytrwałości i o tym, że nadal troszczy się Pani o siebie. Pani sposób rozumowania może być wartościową hipotezą do omówienia z psychiatrą, nie powinien jednak stanowić podstawy do samodzielnego odstawienia leków. W przypadku nieskuteczności dotychczasowego leczenia można rozważyć zmianę rodzaju leku lub całej strategii terapeutycznej, a niekoniecznie pozostawienie wyłącznie leku stosowanego w ADHD. Warto poprosić psychiatrę o ponowną ocenę wszystkich dotychczasowych prób leczenia, działań niepożądanych oraz wzajemnego wpływu przyjmowanych preparatów. Może Pani także rozważyć konsultację u innego psychiatry. Psychoterapia nadal może okazać się pomocna, jednak czasami potrzebna jest zmiana terapeuty, nurtu lub celu pracy. Nie jest Pani przypadkiem bez nadziei — dotychczasowe leczenie po prostu nie przyniosło jeszcze oczekiwanego rozwiązania proszę próbować dalej, wszystkiego dobrego :)

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Rozumiem, skąd bierze się Pani/Pana pomysł – po sześciu latach nieskutecznego leczenia naturalne jest szukanie innej drogi. Nie oznacza to jednak, że odstawienie leku przeciwdepresyjnego i pozostawienie wyłącznie leczenia ADHD będzie właściwym rozwiązaniem. To hipoteza, którą warto dokładnie omówić z psychiatrą, ale nie należy sprawdzać jej samodzielnie.Warto powiedzieć lekarzowi wprost, że leki przeciwdepresyjne nie tylko nie pomagają, ale powodują działania niepożądane, a lek na ADHD również nie daje oczekiwanego efektu. Po kilku nieskutecznych próbach zasadne może być ponowne przeanalizowanie diagnozy, wszystkich dotychczasowych leków i ich dawek, interakcji oraz całej strategii leczenia. Można również rozważyć konsultację u psychiatry zajmującego się depresją lekooporną.Nie skreślałabym też psychoterapii. Jeśli dotychczasowa forma pracy nie pomagała, nie musi oznaczać, że terapia jest nieskuteczna,być może potrzebne jest inne podejście, terapeuta mający doświadczenie zarówno z ADHD, jak i przewlekłą depresją, albo najpierw lepsze ustabilizowanie objawów.

Najważniejsze: nie odstawiać ani nie zmieniać dawkowania leków bez uzgodnienia z psychiatrą. Natomiast zdecydowanie warto z nim porozmawiać o tym, że obecne leczenie Pani/Panu nie służy i wspólnie ustalić inną strategię.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

 

Zobacz podobne

Od paru dni mam straszną chwiejność emocjonalną, raz jest dobrze, a raz jestem zbyt bardzo przetłoczona,
Od paru dni mam straszną chwiejność emocjonalną, raz jest dobrze, a raz jestem zbyt bardzo przytłoczona, oraz od momentu jak raz pogotowie przyjechało po 21 do domu, żeby zmierzyć mi puls, bo dostali wezwanie to od tamtej pory mam straszne lęki i nie mogę normalnie zasypiać, bo co zamknę oczy, to się boję, że zaraz pogotowie albo policja zadzwoni do domofonu. Mam problemy z jedzeniem. Strasznie dużo piję, ale jem raz dziennie góra dwa razy. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Do szpitala psychiatrycznego nie mam potrzeby jechać, wyszłam z niego miesiąc temu. Do psychologa ani psychiatry nie chodzę ( nie jestem zapisana) a jak się zapiszę, to będę czekać miesiącami. Czy to może być z powodu, że leki na mnie nie działają z powodu małych dawek ? Biorę leki: Pralex, Lamilept ,Trittico W czerwcu byłam pierwszy raz w szpitalu psychiatrycznym. W czerwcu wylądowałam w szpitalu, wyszłam z niego 29 sierpnia. W domu byłam prawie 3 miesiące i znów wylądowałam w szpitalu psychiatrycznym na 3 tygodnie, wypisali mnie z niepełną poprawą ( uwzględnili to nawet w wypisie ), po 5 dniach od wypisu znów powróciłam do szpitala psychiatrycznego na 2 tygodnie ( leków mi nie zmienili w dzień, tylko na noc z Peraziny na trittico ). Wyszłam ze szpitala 28 grudnia. W szpitalu niezbyt chcieli mnie trzymać, ordynatorka oraz zastępczyni ordynatorki przez moje 2 tygodnie przez 2 razy w tygodniu (wtedy był obchód 2 razy w tygodniu), za każdym razem mówiła mi, że raczej pora żebym już wyszła, że nie chcą mnie trzymać. Nieważne było dla nich to, jak ja się czuję. 21 grudnia w szpitalu pocięłam sobie ręce aż do kałuży krwi , a na następny dzień był obchód gdzie ordynatorki również powiedziała mi , że chcą mnie wypisać do domu mimo, że wtedy miałam ogromne myśli samobójcze. Przetrzymali mnie parę dni, wtedy miałam tylko 1 raz rozmowę z psychologiem po pocięciu się. Przetrzymali mnie na świętach, żeby trochę rany się zagoiły a po świętach już się mnie pozbyli. Wyszłam ze szpitala mimo wszystko w lepszym stanie bez myśli samobójczych, które nie mam w ogóle do dziś, z czego się bardzo cieszę, bo chociaż nie męczy mnie to. Ale właśnie nie wiem jak sobie poradzić z chwiejnością emocjonalną, z lękami, zaburzeniem odżywiania ...
Niepewna diagnoza psychiatry o spektrum autyzmu. Ja natomiast skłaniam się ku zaburzeniu dwubiegunowym.
Witam, piszę już trzeci raz na tym forum, jeszcze raz się przedstawię, jestem Amelia i niebawem skończę już 17 lat. Czuję się coraz bardziej bezradna z moją sytuacją, mam już nowy przepisany lek antydepresyjny ze zwiększoną dawką 30mg (nie potrafię dokładnie oszacować, ale już je biorę 3 tygodnie i narazie zerowa poprawa, a nawet się czuje gorzej czasami, ale dla pewności poczekam jakiś czas, bo wiem jak różnie z lekami jest). Moja pani psycholog czeka na moją diagnozę, ponieważ mówi, że to jeden z ważnych elementów, aby było wiadomo jak ze mną pracować. Na ostatniej wizycie u psychiatry zadawano mi różne pytania w zakresie moich interakcji społecznych i jak wspomniała pani psychiatra "zastanawiałam się nad Amelią" po czym dała karteczkę z przepisanym lekiem i dawką i oznajmiła, że być może mogę mieć zespół aspergera i kazała mi oraz moim rodzicom poczytać o tym. Gdy to usłyszałam bardzo się zaskoczyłam i nieco przeraziłam, myślałam, że to lęk społeczny. Moi rodzice w celu dokładnego potwierdzenia chcą mnie umówić do drugiego psychiatry, którego będę mieć już w maju i tam będzie rozmowa i wiadomo, będzie to raczej czasochłonny proces, czy to jest zespół aspergera i czy tak samo jak moja pani psycholog mówi, czy te moje epizody wynikają z dwubiegunówk,i bo cały czas skarżę się i także mój tata, jak to nie raz jestem gadatliwa, bardziej żywa, a potem leżę w łóżku i nie ma ze mną kontaktu i później znowu. Też ciągle się skarżę na pojawiające się głosy w mojej głowie (często są w moim epizodzie depresyjnym) jeden głos mnie krytykuje, poniża, drugi głos tak samo i mówi, że chciałaby się mnie pozbyć, aby mogła kontrolować moje ciało i odebrać mi świadomość, trzeci głos jest dziwny i nietypowy i nie potrafię go opisać a czwarty głos jest wspierający. Dla mnie wszystko to jest przemęczające i obawiam się, że już ze sobą nie radzę.
Jak radzić sobie z myślami o samookaleczeniach przy stresie?
Dzień dobry! Chciałabym poprosić o wskazówkę, w jakich źródłach (nurty terapeutyczne/myśl danego psychologa/książka) szukać dla siebie pomocy jeśli chodzi o pracę z myślami o samookaleczeniach, które mimo kilku lat psycho i farmakoterapii nadal pojawiają się w sytuacjach nasilonego stresu. O co mi chodzi - we wcześniejszych pracy z myślami samobójczymi najbardziej pomogło mi podejście egzystencjalne. Znajduję się w miejscu, gdzie większość kwestii w mojej psychice jest już rozwiązanych i mnie nie „triggeruje”, natomiast mam w sobie ten „rys chęci samozagłady” tzw lubię wymierzać sobie kary za rzeczy, które mi nie wychodzą. Pracuję sobie nad tym z psycholożką, jednak brakuje czasami czasu, żeby dopytać o to, co mogłabym zrobić sama (bo to chyba jednak ma największą moc leczącą). Obecnie czytam „Męstwo bycia” Paula Tillicha, poszukuję egzystencjalnej odpowiedzi na to, jaką myśl/nawyk/motto mogłyby mi towarzyszyć w „zaciskaniu zębów” i nieokaleczaniu się przy okazjach stresowych - chcę podchodzić do życia bardziej „po dorosłemu” i nie poddawać się, czyli ranić się, zarzucając deklarację miłości do samej siebie 😔 nie o to chodzi, by wybierać ten mechanizm - i rozumiem, że wchodzą w gre wszystkie techniki ACT i pozn-beh, ale one właśnie są za słabe, chodzi o coś na poziomie tożsamości, chodzi o coś związanego z moim „ja”, jednak będąc w centrum tego problemu nie wiem jeszcze(!) dokładnie o co może chodzić. Byłabym bardzo wdzięczna za jakąkolwiek wskazówkę gdzie szukać, czy może nawet jaki poziom psychiki zgłębiać. Serdecznie pozdrawiam ❤️
Jak wygląda sesja u psychologa i psychiatry? Zmagam się z trudnościami w otwartym mówieniu, ubraniu w słowa.
Dzień dobry. Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda sesja u psychologa (albo psychiatry)? Czy muszę sama wszystko opowiadać, czy specjalista zadaje pytania i prowadzi rozmowę? Czy mogliby Państwo opisać, jak zazwyczaj przebiega taka konsultacja? Z natury mam trudność z ubraniem wszystkiego w słowa tak, żeby miało to sens. Często stresuję się w takich sytuacjach i wtedy trudno mi się otworzyć albo poukładać myśli. Dlatego czuję się pewniej, gdy ktoś zadaje mi konkretne pytania i prowadzi rozmowę krok po kroku. Zastanawiam się też, czy są jakieś tematy, o których warto wspomnieć już na pierwszej wizycie, żeby spotkanie było jak najbardziej pomocne. Nie wiem dokładnie, od czego zacząć ani jak szczegółowo opowiadać. Mój stan zdrowia pogorszył się i utrudnia mi funkcjonowanie w życiu codziennym. Wynika to z jednoczesnego przeżywania żałoby po stracie najbliższej mi osoby oraz chronicznego stresu związanego z dużą presją i wyczerpującymi obowiązkami w pracy.n Mój szef bardzo mnie męczy — wymaga ode mnie dużo, nie daje wsparcia, a do tego często zachowuje się niesprawiedliwie wobec innych pracowników, czasami pod wpływem alkoholu. Zdarzają się też nieprzyjemne docinki z jego strony, które sprawiają, że codzienne funkcjonowanie w pracy staje się dla mnie coraz trudniejsze. Jego zachowanie wobec zespołu bywa agresywne i upokarzające. Czuję, że jestem tym wyczerpana. Dodatkowo zajadam stres przez co pogorszyła się moja jakość snu i ogólnie nie wyglądam zbyt zadbanie. Dziękuję za pomoc.
Jak radzić sobie z napadami obżarstwa związanymi ze stresem i emocjami?

Zmagam się z tym okropnym uczuciem, które pojawia się, gdy napady obżarstwa wymykają się spod kontroli. 

Zauważyłem, że najczęściej dzieje się to wtedy, kiedy jestem zestresowany, zmęczony emocjonalnie, przytłoczony wszystkim, co dzieje się wokół mnie. I wtedy mam wrażenie, że jedzenie to jedyny sposób, żeby choć na chwilę poczuć się lepiej, uspokoić te wszystkie nerwy i napięcia. To takie dziwne, bo wiem, że to jest jakby mechanizm obronny, ale nie rozumiem, dlaczego akurat jedzenie stało się tym moim ratunkiem. 

Może to coś związanego z niską samooceną? Może nie umiem radzić sobie z emocjami i sięgam po jedzenie, żeby wypełnić pustkę? Mam wrażenie, że w tych momentach moje dobre intencje związane z dietą po prostu się rozpadają. 

Staram się być zdrowy, dbać o siebie, ale wtedy wszystko wymyka się spod kontroli, jakbym nie miał siły wyjść z tego błędnego koła. Zastanawiam się, co mogę zrobić, żeby zacząć lepiej sobie radzić, wyjść z tego. Jak przestać sięgać po jedzenie, kiedy emocje zaczynają mnie przytłaczać? Naprawdę nie chcę, żeby to dalej rządziło moim życiem i zdrowiem. Będę wdzięczny za każdą pomoc, bo czuję, że teraz jest to dla mnie bardzo ważne.

asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.