Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć, jakie są jego intencje. Na podstawie samego opisu można jedynie zauważyć pewien sposób komunikowania się, ale nie rozstrzygnąć, czy wynika on z nieporadności, potrzeby kontroli, prowokowania czy po prostu utrwalonego stylu bycia. Zwraca uwagę coś innego: bardzo często po rozmowach zostaje Pani z poczuciem napięcia, bycia ocenianą i traktowaną z góry. Niezależnie od tego, czy on robi to świadomie, czy nie, warto potraktować te odczucia poważnie. Warto aby dobra komunikacja regularnie nie pozostawiała drugiej osoby z poczuciem umniejszania czy dezorientacji. Pisanie w trzeciej osobie lub częste używanie imienia nie musi samo w sobie oznaczać niczego niepokojącego. Dla niektórych jest to nawyk lub sposób nadawania rozmowie określonego tonu. Jednak w połączeniu z protekcjonalnymi komentarzami, ocenianiem i późniejszym łagodzeniem sytuacji emotikonami może sprawiać wrażenie nierównej relacji, w której trudno poczuć się swobodnie.
Mam też wrażenie, że dużo energii wkłada Pani w próbę zrozumienia jego zachowania. Być może ważniejszym pytaniem jest nie „o co jemu chodzi?”, ale „dlaczego po większości rozmów czuję się gorzej?”. To właśnie Pani samopoczucie może być najlepszą wskazówką, czy ta relacja jest dla Pani dobra.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
















