Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Samotność i ucieczka w wyobraźnię jako formy radzenia sobie ze stresem

Faustina

Nie szukam pomocy bo wiem że jej nie znajdę, nie przychodzę tutaj także robić z siebie ofiary, lecz jestem tak bardzo samotna, mam tylko dwójkę niestabilnych rodziców i kota. To może być jednym z głównych powodów dla których uciekłam w swój świat i w swoją głowę, leżę godzinami w łóżku, codziennie rano i codziennie wieczorem, wyobrażając sobie świat w którym żyje mi się lepiej, mogłabym napisać o tym na forum dla osób z nałogiem bo robięnie tego od 6 roku życia to poważny temat. Chciałabym tylko mieć z kim porozmawiać chociaż przez 15minut mieć towarzyszą w swoim życiu, porozmawiać chociażby o pogodzie.
Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. 

Widzę w Twoich słowach samotność i smutek. 

Mimo że straciłaś wiarę w znalezienie pomocy, sam fakt, że napisałaś ten post i tak otwarcie mówisz o swojej tęsknocie za zwykłą rozmową o pogodzie, jest dowodem na to, że wciąż walczysz o kontakt z ludźmi. Zapewniam Cię, że nie jesteś dziwna, Twoje potrzeby są całkowicie naturalne i masz pełne prawo do posiadania wspierającego towarzysza. Aby bezpiecznie wyjść z tej samotności i zacząć stopniowo opuszczać świat wyobrażeń na rzecz realnego, dobrego życia, bezcenna byłaby praca z psychoterapeutą np. w nurcie poznawczo-behawioralnym. Terapia daje dokładnie to, czego teraz najbardziej potrzebujesz - bezpieczną, wolną od oceny przestrzeń, w której przez 50 minut ktoś jest tam wyłącznie dla Ciebie, słucha Cię i pomaga krok po kroku odbudować Twoją codzienność. Nie musisz być w tym sama.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry,

czytając Pani wpis, najbardziej poruszyło mnie zdanie o tym, że chciałaby Pani po prostu z kimś porozmawiać przez 15 minut. Nie o wielkich problemach, niekoniecznie o cierpieniu, ale nawet o pogodzie. To pokazuje, jak bardzo brakuje Pani zwykłej, ludzkiej obecności.

Mam wrażenie, że od bardzo dawna radzi sobie Pani z samotnością w najlepszy sposób, jaki był dostępny. Skoro od dzieciństwa uciekała Pani do swojego świata wyobrażeń, być może właśnie tam znajdowała Pani coś, czego brakowało w rzeczywistości: bezpieczeństwo, zrozumienie, bliskość czy poczucie bycia ważną dla kogoś.

To, co kiedyś pomagało przetrwać, dziś może jednocześnie chronić i izolować. Dlatego zastanawiam się, czy jest w Pani życiu choć jedna osoba, z którą mogłaby Pani zacząć budować choć odrobinę więcej kontaktu. Nie od razu bliską relację, ale mały krok w stronę drugiego człowieka.

Pisze Pani, że nie wierzy już w pomoc. Mimo to zdecydowała się Pani napisać tutaj. Myślę, że to może oznaczać, że jakaś część Pani nadal ma w sobie nadzieję, że zostanie usłyszana.

I chciałabym, żeby wiedziała Pani jedno: samotność potrafi być naprawdę bolesna. Nie jest Pani słaba dlatego, że tak bardzo potrzebuje drugiego człowieka. To jedna z najbardziej ludzkich potrzeb, jakie mamy.

Pozdrawiam serdecznie.

Dzień dobry,

Pisze Pani, że nie szuka i nie wierzy w pomoc, a jednak ten wpis znajduje się na forum, gdzie ludzie szukają pomocy. Być może są w Pani różne części - i ta cierpiąca, która nie wierzy, że pomoc jest możliwa, i ta która ma jakąś nadzieję. Samo wyobrażanie sobie lepszego świata pokazuje, że coś Pani jest potrzebne, a jednocześnie być może trudno zamienić myśli w działanie i pozwolić sobie na sięgnięcie po to. Pisze Pani o potrzebie kontaktu z drugim człowiekiem. Czy tutaj chciałaby Pani znaleźć taką osobę? Czy być może pisząc na tej grupie liczyła Pani na coś innego? 

Z życzeniami wszystkiego dobrego

Zdjęcie Jagoda Jek

Jagoda Jek

Psycholog
533 odpowiedzi na forum

To, co opisujesz, brzmi przede wszystkim jak bardzo silne i długotrwałe poczucie samotności oraz brak doświadczenia stabilnej, bezpiecznej relacji z drugim człowiekiem. W takich warunkach „uciekanie w swój świat” i wyobrażenia mogą być sposobem radzenia sobie z brakiem kontaktu i bliskości w realnym życiu.

Chcę też podkreślić, że nawet jeśli trudno Ci teraz w to uwierzyć, Twoja potrzeba zwykłej rozmowy i bycia z kimś, choćby przez kilkanaście minut, jest całkowicie zrozumiała i ważna. To nie jest „za mało” ani coś nieistotnego - to podstawowa potrzeba kontaktu z drugim człowiekiem.

Jeśli czujesz się na to gotowa, warto spróbować zacząć od bardzo małych, bezpiecznych kroków w kierunku kontaktu z ludźmi, takich które nie wymagają od razu głębokich relacji. A jeśli kiedykolwiek poczujesz, że chcesz o tym porozmawiać z kimś na żywo, nawet jednorazowa rozmowa ze specjalistą może być po prostu miejscem, w którym przez chwilę ktoś naprawdę Cię wysłucha, bez oceniania.

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
921 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

 Smutno się czyta takie wpisy, ale one są coraz częstsze. Ludzie stają się coraz bardziej osamotnieni i samotni wśród innych. Bardzo mi przykro, że czujesz się tak samotnie i że od tylu lat uciekasz do swojego wewnętrznego świata, żeby przetrwać. To nie jest „nałóg” a to strategia przetrwania, którą wypracowałaś jako małe dziecko, gdy brakowało Ci bezpiecznej, stabilnej obecności dorosłych. To, co opisujesz, jest głęboko ludzkie i zrozumiałe.

Nie jesteś tutaj ofiarą, jesteś osobą, która zasługuje na to, by być wysłuchaną. I chociaż mówisz, że nie szukasz pomocy, to jednak napisałaś ten post. A to znaczy, że w Tobie jest jeszcze iskra, która chce kontaktu.

Więc jeśli chcesz możesz potraktować to jako 15 minut rozmowy. Porozmawiajmy o pogodzie. U mnie dzisiaj rano było szaro i mżyło, ale po południu wyszło słońce. A u Ciebie? Jaka jest teraz pogoda za oknem? Czy masz jakiś ulubiony typ pogody, taki, przy którym łatwiej Ci funkcjonować?

Dzień dobry,

 

Dziękuję, że napisała Pani o tym tak otwarcie. Czytając Pani wiadomość, mam poczucie, jak wiele tęsknoty za obecnością drugiej osoby nosi Pani w sobie od bardzo długiego czasu. To, że od lat znajduje Pani schronienie w swoim wewnętrznym świecie, brzmi jak sposób radzenia sobie z tą trudną sytuacją. 

 

Czasami właśnie taka codzienna, spokojna obecność drugiego człowieka jest tym, czego najbardziej nam brakuje.

 

Na ten moment warto zadbać o małe kroki – spróbować choć raz dziennie wyjść na krótki spacer, spędzić chwilę poza łóżkiem lub nawiązać choćby krótki kontakt z drugą osobą. Myślę też, że dobrym pomysłem byłaby rozmowa z kimś o tym, co Pani przeżywa. Nie musi Pani zostawać z tym wszystkim sama. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Marcin Brodowski

Zdjęcie Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

Psycholog
112 odpowiedzi na forum

W Twoich słowach najbardziej wybrzmiewa samotność. Kiedy przez długi czas brakuje bezpiecznych i bliskich relacji, uciekanie w świat wyobraźni może stać się sposobem na poradzenie sobie z bólem i pustką. To nie oznacza, że jesteś „dziwna” – raczej pokazuje, jak bardzo brakuje Ci kontaktu z drugim człowiekiem.

Piszesz, że nie szukasz pomocy, bo nie wierzysz, że ją znajdziesz. Rozumiem, skąd może brać się takie przekonanie, ale nie oznacza ono, że jesteś skazana na życie w samotności. To, że potrafisz tak otwarcie o tym napisać, pokazuje, że wciąż jest w Tobie potrzeba bycia zauważoną i zrozumianą. I właśnie od tego warto zacząć – nie musisz przechodzić przez to całkiem sama.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Ktoś przysiada się do samotnej osoby na ławce z dwiema herbatami

Samotność - zrozumienie problemu i radzenie sobie z uczuciem osamotnienia

Samotność to zjawisko dotykające coraz więcej osób we współczesnym świecie. Choć wszyscy czasem jej doświadczamy, długotrwałe poczucie osamotnienia może prowadzić do poważnych konsekwencji dla naszego zdrowia psychicznego i fizycznego.