Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Dlaczego nie potrafię nawiązać trwałych przyjaźni mimo chęci?

anonimowo

smuci mnie fakt że mimo chęci nie radze sobie ze znajomościami i przyjaźniami. Znajomi sie nie odzywają bo twierdzą że nie odpowiem, a przecież odpowiadam. Jak już wyjdziemy na impreze to mimo moich prób zagadania nie idzie rozwinąć chociaż troche rozmowy bo zaraz albo zwracają sie do kogoś innego albo ktoś inny przychodzi i zagarnia uwage. Irytuje mnie to bo przecież chce rozmawiać, chce żartować, chce sie spotykać i pisać i wszystko inne jednak zawsze zostaje ostatnią opcją tak jakbym była najmniej interesującą osobą w pokoju, a przecież wiem że nie jestem. nikt za bardzo nawet nie próbuje pogłębić znajomości. Czuje sie źle z tym że mimo starań jakoś nadal ich odpycham od siebie, tak jakby wokół mnie było pole którego nikt nie chce przekroczyć, tak jakbym była jakimś jeżozwierzem.
Zdjęcie Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Psycholożka
141 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

 

Opisywane przez Panią wewnętrzne przeżycia brzmią bardzo boleśnie. Jest to naturalne szczególnie wtedy, gdy ma się chęć do kontaktu, wychodzi się do ludzi, próbuje rozmawiać, a mimo to ma się poczucie bycia na uboczu.

Czytając Pani słowa, nie widzę osoby, która nie chce relacji. Widzę raczej kogoś, kto bardzo ich potrzebuje i cierpi, gdy nie dostaje wzajemności. To naturalne, że w takiej sytuacji pojawia się smutek, frustracja i pytania o siebie.

Jednocześnie warto pamiętać, że fakt, iż znajomości nie rozwijają się tak, jakby Pani chciała, nie musi oznaczać, że jest Pani nieinteresująca albo że odpycha ludzi. Czasem grupy mają już swoje dynamiki, ludzie są skupieni na sobie albo po prostu nie potrafią budować głębszych relacji.

Najbardziej poruszyło mnie zdanie o „jeżozwierzu”. Mam wrażenie, że nosi Pani w sobie przekonanie, że skoro inni nie podchodzą bliżej, to musi być w Pani coś, co ich odstrasza. A to wcale nie jest jedyne możliwe wyjaśnienie.

Proszę być dla siebie łagodna. Samotność potrafi podpowiadać bardzo surowe wnioski na własny temat. A z Pani opisu wyłania się osoba, która chce być blisko ludzi i która nie przestała próbować. To cenna cecha, nawet jeśli dziś przynosi więcej bólu niż satysfakcji.

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Joanna Michałek

Joanna Michałek

Psycholog
69 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

a może od innej strony. Załóżmy, że jesteś jeżozwierzem i podoba się tobie piękny orangutan i chciałabyś się z nim związać i mieć dzieci. Czy to jest możliwe?

Wróćmy do ciebie. A co jeśli to nie z tobą jest coś nie tak, jeśli to nie z aktualnymi znajomymi jest coś nie tak...

A co jeśli różnicie się od siebie tak bardzo, że w te relacje się po prostu rozchodzą. I NIE ma tu winnych! Po prostu możecie mieć inną wrażliwość. To absolutnie nie mówi, że ludzi odpychasz od siebie. Może dobrze byłoby porozmawiać ze specjalistą, przyjrzeć się bardziej szczegółowo temu.

Ale pamiętaj proszę o jedynym- nie jesteś pomidorową żeby każdy cię lubił 😉

 

Powodzenia!

Czasami w relacjach czujemy się zostawieni w tyle - to bardzo przykre uczucie. 

Fantastycznie, że zastanawiasz się czy jest coś takiego w Twoim zachowaniu co wywołuje reakcje wśród znajomych.

Zdjęcie Jagoda Jek

Jagoda Jek

Psycholog
584 odpowiedzi na forum

Czytając Twój wpis, mam poczucie, że wkładasz dużo wysiłku w budowanie relacji, a jednocześnie bardzo często spotykasz się z rozczarowaniem i poczuciem bycia pomijaną. To może być szczególnie bolesne, gdy masz chęć rozmawiać, spotykać się i być bliżej ludzi, a mimo to nie dzieje się to w takim stopniu, jakiego potrzebujesz.

Zwróciłam też uwagę na to, że opisujesz nie tylko samotność, ale również próbę zrozumienia, dlaczego tak się dzieje. Warto jednak zachować ostrożność przed wyciąganiem wniosku, że „odpychasz ludzi od siebie” albo że jest z Tobą coś nie tak. Na podstawie takiego opisu trudno ocenić, jakie mechanizmy stoją za tym doświadczeniem i dlaczego relacje układają się w taki sposób.

Jeżeli ta sytuacja powtarza się od dłuższego czasu i jest dla Ciebie źródłem cierpienia, warto porozmawiać o tym z psycholożką lub psychologiem. Taka rozmowa może pomóc lepiej zrozumieć własne doświadczenia w relacjach, przyjrzeć się swoim potrzebom oraz znaleźć przestrzeń, w której ktoś uważnie wysłucha tego, z czym się mierzysz. Sama świadomość, że chcesz bliskości, kontaktu i przyjaźni, jest już bardzo ważnym punktem wyjścia.

Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Dzień dobry.

Wkładanie wysiłku w relacje i odbijanie się od ściany w grupie rówieśniczej bywa frustrujące. Warto na samym początku podkreślić jedno, to, że znajomi tak reagują, nie oznacza, że jest Pani mniej interesującą osobą. Często w takich sytuacjach w grę wchodzi specyficzny, podświadomy styl komunikacji lub mowa ciała, wynikająca np. z ukrytego napięcia, którą otoczenie błędnie interpretuje jako chłód, dystans czy niechęć do kontaktu – stąd ta metafora "jeżozwierza" i ich fałszywe przekonanie, że Pani i tak nie odpowie.

Duże, głośne grupy na imprezach bywają powierzchowne i naturalnie podążają za tym, kto akurat dominuje w pokoju. Warto zmienić strategię i zrezygnować z walki o uwagę w tłumie. Dużo skuteczniejsze jest budowanie i pogłębianie relacji w układzie jeden na jeden, w spokojniejszych warunkach – na przykład poprzez zaproszenie jednej, wybranej osoby na kawę czy wspólny spacer. Jeśli to poczucie izolacji będzie się utrzymywać, świetnym rozwiązaniem jest praca z psychoterapeutą. Terapia poznawczo-behawioralna, a zwłaszcza trening umiejętności społecznych, pozwala precyzyjnie przyjrzeć się własnym nawykom komunikacyjnym i ułatwia bezpieczne "schowanie kolców", aby inni mogli bez lęku podejść bliżej.

Pozdrawiam serdecznie

Bożena Nagórska

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa
Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Dzień dobry.

Wkładanie wysiłku w relacje i odbijanie się od ściany w grupie rówieśniczej bywa frustrujące. Warto na samym początku podkreślić jedno, to, że znajomi tak reagują, nie oznacza, że jest Pani mniej interesującą osobą. Często w takich sytuacjach w grę wchodzi specyficzny, podświadomy styl komunikacji lub mowa ciała, wynikająca np. z ukrytego napięcia, którą otoczenie błędnie interpretuje jako chłód, dystans czy niechęć do kontaktu – stąd ta metafora "jeżozwierza" i ich fałszywe przekonanie, że Pani i tak nie odpowie.

Duże, głośne grupy na imprezach bywają powierzchowne i naturalnie podążają za tym, kto akurat dominuje w pokoju. Warto zmienić strategię i zrezygnować z walki o uwagę w tłumie. Dużo skuteczniejsze jest budowanie i pogłębianie relacji w układzie jeden na jeden, w spokojniejszych warunkach – na przykład poprzez zaproszenie jednej, wybranej osoby na kawę czy wspólny spacer. Jeśli to poczucie izolacji będzie się utrzymywać, świetnym rozwiązaniem jest praca z psychoterapeutą. Terapia poznawczo-behawioralna, a zwłaszcza trening umiejętności społecznych, pozwala precyzyjnie przyjrzeć się własnym nawykom komunikacyjnym i ułatwia bezpieczne "schowanie kolców", aby inni mogli bez lęku podejść bliżej.

Pozdrawiam serdecznie

Bożena Nagórska

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
956 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

 Co jest ważne? Ważny komfort czy zachowywanie się pod oczekiwania innych? Co w dłuższej perspektywie zwycięży i jaką cenę za to przyjdzie zapłacić?  Nie można dopasowywać się do grupy. Skoro nie zwracają uwagi, to nie jest Twoim problemem. Żyjemy w czasach, kiedy głupota i hałas jest w cenie. Musi być głośno, często kontrowersyjnie i im bardziej robi się z siebie idiotę, tym większy otrzymuje się poklask. Obserwuje to chociażby na platformach społecznych. 

 

 Inna sprawa to pojawiające się pytanie co dzieje się w Tobie, kiedy tego doświadczasz? Jakie stany i z jakiej perspektywy wychodzisz kiedy taka sytuacja ma miejsce. Nie warto walczyć o uwagę tłumu, ale mieć grupę ludzi, którzy będę Cię szanowali i widzieli Twoje dobre i złe strony. Stawiaj na jakość znajomości, nie na ilość. Tutaj także bym radził skontaktować się ze specjalistą od języka ciała, który pokaże Ci, że komunikaty których doświadczasz mogą być czasami źle interpretowane. 

Zdjęcie Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Psycholog
578 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Z opisu wynika, że bardzo zależy Ci na budowaniu relacji, a jednocześnie masz poczucie, że wysiłki nie przynoszą oczekiwanych efektów. To może być bardzo bolesne i prowadzić do poczucia odrzucenia czy osamotnienia.

Warto pamiętać, że trudności w nawiązywaniu lub podtrzymywaniu relacji nie zawsze wynikają z braku chęci czy wartości danej osoby. Czasem wpływ mają sposób komunikacji, nieśmiałość, lęk społeczny lub wcześniejsze doświadczenia. Nad tym można skutecznie pracować podczas konsultacji z psychologiem lub psychoterapii.

Dobrze, że potrafisz zauważyć problem i o nim mówić. To pierwszy krok do zmiany. Wspólnie ze specjalistą można przyjrzeć się temu, co utrudnia budowanie bliskich relacji oraz stopniowo rozwijać umiejętności społeczne i większą pewność siebie.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
828 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Czytając Pani wpis, miałam poczucie, że bardzo dużo energii poświęca Pani na analizowanie siebie. „Może jestem za mało ciekawa?”, „Może odpycham ludzi?”, „Może robię coś źle?”...a ja zadałabym inne pytanie : czy ci ludzie w ogóle są równie zainteresowani budowaniem relacji, jak Pani?Przyjaźń i bliskość nie powstają dlatego, że jedna osoba bardziej się stara. Potrzebne jest zaangażowanie obu stron. Jeśli od dłuższego czasu to Pani inicjuje rozmowy, próbuje podtrzymywać kontakt i zabiega o uwagę, warto zastanowić się, czy nie bierze Pani na siebie odpowiedzialności za relacje, które powinny być wspólnym wysiłkiem.Bardzo poruszyło mnie porównanie do jeżozwierza. Mam jednak wrażenie, że nie opisuje ono tego, jaka Pani jest, ale to, jak zaczęła Pani o sobie myśleć pod wpływem powtarzających się doświadczeń. To duża różnica.Być może zamiast pytać: „Co jest ze mną nie tak?”, warto zacząć pytać: „Przy jakich ludziach czuję, że jestem zauważana i mogę być sobą?”. Nie każda grupa będzie miejscem, w którym odnajdziemy bliskość. Czasami nie chodzi o to, by bardziej się zmieniać ale by znaleźć osoby, przy których nie trzeba nieustannie walczyć o swoje miejsce.Życzę Pani, aby spotkała ludzi, przy których nie będzie miała poczucia, że musi zasłużyć na uwagę. Dobra relacja nie opiera się na ciągłym staraniu się o bycie zauważoną, ale na wzajemnym zainteresowaniu i obecności.Wszystkiego dobrego!

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Zdjęcie Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Psycholożka
207 odpowiedzi na forum

❤️ Dzień dobry.

Z Pani opisu wynika, że bardzo zależy Pani na budowaniu bliskich relacji i wkłada Pani w nie wiele zaangażowania. Jednocześnie mam wrażenie, że dużą część swojej uwagi kieruje Pani na ocenianie siebie i szukanie przyczyn trudności wyłącznie po swojej stronie. Warto jednak pamiętać, że relacje tworzą dwie osoby i wymagają wzajemnego zainteresowania oraz chęci utrzymywania kontaktu.

To, że ma Pani poczucie bycia pomijaną czy niezauważaną, nie musi oznaczać, że jest z Panią coś nie tak. Czasami powtarzające się doświadczenia sprawiają, że zaczynamy patrzeć na siebie przez pryzmat odrzucenia, choć nie zawsze odzwierciedla to rzeczywistość.

Zachęcałabym, aby zamiast zastanawiać się wyłącznie, co należałoby w sobie zmienić, spróbować zwrócić uwagę na to, przy jakich osobach czuje się Pani swobodnie, bezpiecznie i akceptowana. Nie każda relacja ma potencjał, by przerodzić się w bliską przyjaźń, a czasem znalezienie osób, przy których można być sobą, jest ważniejsze niż ciągłe zabieganie o uwagę.

Pozdrawiam,
psycholog Wiktoria ❤️

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: nieśmiały chłopak za rośliną, kobieta podaje mu tulipana

Nieśmiałość - jak ją zrozumieć i siebie wspierać?

Czujesz się niekomfortowo wśród ludzi, trudno Ci nawiązywać znajomości lub wyrażać swoje zdanie? To może być nieśmiałość. Poznaj jej przyczyny, skutki i sposoby przezwyciężania w naszym artykule!