
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, traumy, zaburzenia lękowe
- Jak poradzić sobie...
Jak poradzić sobie z lękiem po zgłoszeniu samobójczej próby kolegi z Yubo?
Treść wrażliwaDominika
Bożena Nagórska
Pani Dominiko,
Pani reakcja była bohaterska, niezwykle przytomna i uratowała temu chłopakowi życie. Zrobiła Pani dokładnie to, co należało – natychmiastowe zgłoszenie uruchomiło procedury ratunkowe służb, które mają realną możliwość dotarcia do niego po adresie IP i lokalizacji.
To, co przeżywa Pani teraz, to wtórny kryzys psychiczny. Sytuacja ta zadziałała jak wyzwalacz dla Pani traumy z przeszłości związanej z próbą samobójczą taty. Wszystkie niewyrażone, dawne emocje, lęki i tamto poczucie bezsilności ożyły w Pani z dwojoną siłą, nakładając się na obecną niewiedzę. Pani psychika próbuje teraz kontrolować coś, na co nie ma już Pani wpływu, co generuje ogromne napięcie.
Proszę z pełną świadomością oddzielić tamtą sytuację z tatą od obecnej oraz uznać, że Pani rola w życiu tego chłopaka dobiegła końca – była to rola ratownika i wypełniła ją Pani w stu procentach. Dalsza opieka leży już w rękach lekarzy i specjalistów, a brak wiadomości zwrotnej jest naturalną konsekwencją ochrony danych i procedur bezpieczeństwa aplikacji.
Ponieważ nosi Pani w sobie trudne doświadczenia z przeszłości, obecny stan jest zbyt dużym obciążeniem, by radzić sobie z nim samej. Gorąco zachęcam Panią do skorzystania z bezpłatnego Kryzysowego Telefonu Zaufania (np. 116 123) lub wizyty w najbliższym Ośrodku Interwencji Kryzysowej. Rozmowa ze specjalistą pozwoli Pani bezpiecznie odreagować ten potężny stres, zaopiekować się uruchomioną traumą i pomóc Pani układowi nerwowemu wrócić do stanu równowagi.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Joanna Michałek
Dzień dobry Dominiko,
dużo odwagi i odpowiedzialności jest w tobie. To była trudna sytuacja i odżyło stare doświadczenie. Czy pracowałaś ze specjalistą po próbie samobójczej taty?
Jeśli nie, to może warto teraz zaopiekować się sobą i tym tematem właśnie ze specjalistą. Wsparcie rodziny, znajomych jest też ważne, ale myślę, że teraz warto mieć też wsparcie specjalisty i podejść do tego tematu w ciepłej, otwartej, profesjonalnej, nieoceniającej atmosferze.
Wszystkiego dobrego i powodzenia!
Agata Radecka
Mówi tu Pani o traumatycznym doświadczeniu a następnie przeżyciu podobnej historii i konsekwencjach jakie z tego płyną dla Pani. Czasami nieprzepracowane historie wracają do nas pod różnymi postaciami i nie pozwalają ruszyć z miejsca. Być może paraliżujący strach, o którym Pani pisze to konsekwencja wciąż nieprzeżytej żałoby. W mojej ocenie i na bazie zaledwie tych kilku zdań mogę zasugerować Pani konsultację z psychoterapeutą. Są miejsca, w których takie konsultacje odbywają się za darmo.
Pozdrawiam Agata Radecka
Agnieszka Włoszycka
Witaj Dominiko,
Wyobrażam sobie, jak dużo lęku i bezsilności może być w Tobie teraz. Mam wrażenie, że ta sytuacja poruszyła nie tylko troskę o tego chłopaka, ale także bardzo trudne wspomnienia związane z próbą samobójczą Twojego taty.
Warto pamiętać, że zrobiłaś to, co mogłaś zrobić tj. zareagowałaś szybko i zgłosiłaś zagrożenie. Dalszy bieg wydarzeń nie był już w Twoich rękach. Zastanów się, czy najbardziej boli Cię brak informacji o nim, czy może poczucie, że znów znalazłaś się w sytuacji, na którą nie masz wpływu.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Sylwia Skibińska
Dzień dobry,
Opisana przez Panią sytuacja była bardzo obciążająca emocjonalnie zwłaszcza, że uruchomiła bolesne wspomnienia związane z próbą samobójczą taty. W takich okolicznościach silny lęk, poczucie bezradności i trudność z poradzeniem sobie z niepewnością są naturalną reakcją.
Warto pamiętać, że zrobiła Pani wszystko, co było możliwe w tej sytuacji. Zareagowała Pani odpowiedzialnie i zadbała o bezpieczeństwo drugiej osoby. To, co obecnie jest najtrudniejsze, to brak informacji i poczucia domknięcia tej historii. Niestety nie na wszystko mamy wpływ, nawet jeśli bardzo chcielibyśmy poznać dalszy ciąg wydarzeń.
Jeżeli zauważa Pani, że wracają silne emocje związane z wcześniejszymi doświadczeniami, warto porozmawiać o tym z psychologiem. Czasami podobne sytuacje mogą uruchamiać nierozwiązane wcześniej przeżycia i wymagać dodatkowego wsparcia.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Katarzyna Świdzińska
Dzień dobry,
To bardzo zrozumiała reakcja na realnie obciążającą sytuację. Została Pani nagle postawiona w kontakcie z czyjąś możliwą próbą samobójczą, a potem zabrakło informacji zwrotnej. To naturalnie uruchamia lęk, bezradność i stare doświadczenia z tatą.
Najważniejsze jest to, że Pani zrobiła właściwą i odpowiedzialną rzecz, czyli zgłosiła zagrożenie. Od tego momentu dalsze działania należą już do systemu i służb, nie do Pani.
To, co teraz najbardziej Panią męczy, to „niedomknięcie” i to ono napędza lęk. W takich sytuacjach pomaga bardzo prosta, choć trudna rzecz: świadome oddzielanie odpowiedzialności od emocji. Może Pani czuć strach i napięcie, ale nie musi Pani ich „rozwiązywać” przez dalsze szukanie informacji. W Pani przypadku bardzo ważne jest też to, że ta sytuacja dotknęła wcześniejszej traumy związanej z tatą, dlatego emocje są tak silne i wracają falami.
Teraz Pani układ nerwowy potrzebuje przede wszystkim uspokojenia i „powrotu do tu i teraz”. Pomaga ograniczenie sprawdzania, wracania do rozmowy, analizowania, a zamiast tego skupienie się na czymś bardzo prostym i fizycznym - ciepło, ruch, kontakt z kimś bezpiecznym.
I proszę pamiętać - Pani nie jest odpowiedzialna za jego życie ani za brak informacji zwrotnej. Pani odpowiedzialność skończyła się w momencie zgłoszenia, i to było dokładnie to, co należało zrobić.
Pozdrawiam,
Katarzyna Świdzińska, Psycholog
Marzena Zwierzycka
Dzień dobry Pani
Myślę, że to wydarzenie aktywowało u Pani urazowe wydarzenie z przeszłości. Dobrze byłoby, gdyby skorzystała Pani z pomocy psychologicznej, chociaż krótkoterminowo, interwencyjnie. Być może w Pani miejscowości są ośrodki, które zajmują się interwencją kryzysową. We własnym zakresie może Pani skorzystać ze sposobów, które pomogą się Pani ustabilizować, na przykład z dostępnych w Internecie medytacji bezpiecznego miejsca czy technik uważności. W tym czasie potrzebuje Pani być uważna na siebie, zadbać o sen, o odżywianie, rozmowę z kimś zaufanym. Ta osoba została zaopiekowana, ale Pani ma poczucie niedomknięcia - może zastanowić się Pani co pomogłoby Pani domknąć to doświadczenie. Może napisanie listu do tego chłopaka, który zostanie tylko dla Pani. Można przyjrzeć się też temu co to wydarzenie w Pani uruchomiło - jak Pani czuła się w chwili próby samobójczej ojca, w czym to wydarzenie jest podobne, a w czym inne.
Wszystkiego dobrego
Jagoda Jek
To, co opisujesz, brzmi jak bardzo obciążające doświadczenie, zwłaszcza że uruchomiło wspomnienia związane z próbą samobójczą Twojego taty. Nic dziwnego, że odczuwasz teraz lęk i bezradność.
Warto jednak pamiętać, że zareagowałaś odpowiedzialnie i zrobiłaś wszystko, co było w Twojej mocy, aby zadbać o bezpieczeństwo tej osoby. To, że nie znasz dalszego ciągu tej historii, jest trudne, ale nie oznacza, że wydarzyło się coś najgorszego.
Jeżeli zauważasz, że ta sytuacja bardzo mocno na Ciebie wpływa i przywołuje wcześniejsze doświadczenia, warto rozważyć rozmowę z psychologiem. Czasami takie wydarzenia dotykają dużo głębszych emocji niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Agnieszka Sokal
Dzień dobry,
Przede wszystkim zrobiła Pai dokładnie to, co należało zrobić.To, co czuje Pani teraz, to koszt emocjonalny tej decyzji. Musi Pani spróbować przyjąć, że zrobiła Pani 100% tego, co było w Pani mocy, a reszta jest już w rękach lekarzy.
To, że ten paraliżujący strach jest aż tak silny, wynika bezpośrednio z Pani przeszłości. Sytuacja z chłopakiem otworzyła starą, niezagojoną ranę po próbie samobójczej taty. Pani układ nerwowy wszedł w stan traumy wtórnej, traktując tamto dawne zagrożenie jako dziejące się na nowo tutaj i teraz. Te emocje są potężne, ale proszę pamiętać, że tamten lęk należy do przeszłości, a dzisiaj jest Pani bezpieczna.
W tej chwili najważniejsze jest, aby zaopiekowała się Pani sobą, a nie historią tego chłopaka. Proszę pozwolić sobie na płacz, drżenie ciała czy wypisanie tych emocji na kartce, żeby zeszło z Pani napięcie. Ponieważ to wydarzenie uruchomiło tak trudne wspomnienia z dzieciństwa, bardzo gorąco zachęcam Panią do pilnej konsultacji ze specjalistą. Potrzebuje Pani fachowego wsparcia, aby bezpiecznie domknąć ten lęk w swojej głowie i odzyskać spokój. Była Pani niezwykle dzielna, teraz czas zadbać o siebie.
Pozdrawiam
Agnieszka Sokal
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Bardzo współczuję tego co się wydarzyło, ale spójrz na to z innej strony. Uratowałaś człowiekowi życie, a to jest ważne. A to, co się wydarzyło cy wydarzy dalej nie jest już tak istotne. Chroń siebie i swoje emocje. Uruchomiłaś w sobie "stare demony". Powinnaś udać się na terapię własną i uporządkować swoje doświadczenia. To jest naprawdę niezwykle ważne. Odpowiedz sobie na pytanie dlaczego chcesz mieć wiedzę co dalej dzieje się z tym człowiekiem? Potrzebujesz wziąć odpowiedzialność za jego życie? czy uruchomiły się w Tobie jakieś schematy? Zobacz, ile Ciebie to kosztuje energii. Warto udać się na terapię i przepracować swoje dzieciństwo. naprawdę jest to niezmiernie ważne.


