
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rozwój i praca, zaburzenia lękowe
- Jak poradzić sobie...
Jak poradzić sobie z lękiem przed egzaminem z fortepianu?
Anonimowy
Jagoda Jek
Słyszę w tym dużą presję i jednocześnie ważność tego egzaminu dla Ciebie, ale też wdzięczność wobec nauczyciela i lęk przed tym, że nie spełnisz oczekiwań to bardzo obciążająca mieszanka emocji.
W takich momentach łatwo jest zawęzić myślenie do jednej obawy: „muszę zagrać idealnie, inaczej zawiodę”. Tymczasem egzamin, nawet jeśli jest ważny, nadal jest tylko jednym z etapów nauki, a nie ostateczną oceną Twojej wartości ani postępów, które zrobiłaś w tym roku.
Warto też pamiętać, że trudność z jednym utworem nie przekreśla pozostałych ani całego przygotowania, a nauczyciele zwykle widzą nie tylko efekt końcowy, ale też proces pracy i wysiłek, jaki w niego włożyłaś.
Jeśli czujesz napięcie, które utrudnia przygotowania, spróbuj potraktować ten moment bardziej jak zadanie „do zrobienia najlepiej jak się da”, a nie test, którego wynik definiuje wszystko. W takich sytuacjach często pomaga też rozmowa z nauczycielem, nie jako „zawiedzenie go”, tylko jako część procesu uczenia się i radzenia sobie z trudnością.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Wiktoria Rybak
Witaj,
to brzmi jak bardzo duża presja i napięcie tuż przed czymś, na czym naprawdę Ci zależy. Z jednej strony jest ważny egzamin, z drugiej jeden utwór, który wciąż sprawia trudność, a do tego dochodzi lęk, że zawiedziesz nauczyciela, który bardzo Cię wspierał. Nic dziwnego, że to wszystko może teraz bardzo siedzieć w głowie.
Słychać, że ten egzamin nie jest dla Ciebie tylko sprawdzeniem umiejętności, ale też czymś mocno związanym z relacją, wdzięcznością i własnymi oczekiwaniami wobec siebie. Kiedy pojawia się myśl, że „nie będę mogła sobie tego wybaczyć”, presja jeszcze rośnie i łatwo wtedy stracić kontakt z tym, ile już włożyłaś pracy i ile już umiesz.
Jednocześnie z tego, co piszesz, wynika, że zależy Ci, ćwiczysz i widzisz konkretnie, gdzie jest trudność. To ważne, bo pokazuje, że jesteś z tym w kontakcie i że nie chodzi o obojętność, tylko o moment, w którym stres zaczyna być większy niż przestrzeń na spokojne korzystanie z tego, co już potrafisz. Czasem właśnie przy czymś bardzo ważnym najtrudniejsze staje się nie to, że czegoś się „nie umie”, ale że strach przed porażką odbiera dostęp do własnych możliwości.
Mówisz o jednym utworze z czterech, a więc są też takie obszary, które już masz bardziej opanowane. To nie znosi trudności z tym jednym kawałkiem, ale pokazuje, że nie jesteś w punkcie „nic nie umiem”, tylko raczej stoisz przed konkretnym wyzwaniem w bardzo stresującym momencie.
To, że tak bardzo nie chcesz zawieść swojego pana od fortepianu, pokazuje, jak ważna jest dla Ciebie ta relacja i jak dużo znaczy dla Ciebie jego zaangażowanie. A jednocześnie egzamin jest też o Tobie, nie tylko o spełnieniu czyichś oczekiwań. Nawet jeśli nie wszystko pójdzie idealnie, to nie przekreśla pracy, jaką wykonałaś, ani tego, ile już osiągnęłaś.
Może być pomocne zrobienie sobie planu pracy właśnie nad tą częścią, która sprawia największy problem, zamiast myślenia o całym utworze naraz. Taki sposób uczenia się często porządkuje napięcie, bo pozwala zobaczyć, co dokładnie wymaga uwagi, daje większe poczucie wpływu i pomaga nieco odciążyć głowę. Kiedy materiał jest podzielony na mniejsze fragmenty, łatwiej zauważyć postęp, a to z kolei może zmniejszać poczucie chaosu i bezradności. Sam fakt, że jest jakiś plan, bywa też uspokajający, bo zamiast zostawać tylko z lękiem, pojawia się konkretna droga działania.
Julia Ptak
Witaj!
To, co opisujesz, wygląda na sytuację, w której bardzo zależy Ci na tym, aby dobrze wypaść przed swoim mentorem. Tak często bywa, gdy ktoś lub coś jest dla nas naprawdę ważne. Wtedy naturalnie nadajemy temu wysokie miejsce w naszej hierarchii priorytetów.
Z drugiej strony mam wrażenie, że sama pozytywna ocena może być dla Ciebie szczególnie istotna, ponieważ w pewnym stopniu traktujesz ją jako wyznacznik swoich umiejętności. Warto jednak pamiętać, że wynik egzaminu nie definiuje Ciebie jako osoby ani specjalisty. Jest jedynie oceną Twojego funkcjonowania w konkretnym miejscu i czasie.
Zwróciłam również uwagę na to, że obawiasz się nie tylko samego egzaminu, ale także tego, jak poradzisz sobie z ewentualnym niepowodzeniem. Taka obawa przed własną reakcją i trudnymi emocjami może dodatkowo nasilać poziom lęku i napięcia. Być może warto byłoby przed egzaminem skorzystać z konsultacji psychologicznej, aby przyjrzeć się źródłom stresu i wypracować sposoby regulacji napięcia. Pomocne może być także świadome zbudowanie na ten czas sieci wsparcia, czyli wybranej przez ciebie grupy osób, które będą mogły udzielić Ci emocjonalnego wsparcia niezależnie od wyniku egzaminu.
Pamiętaj również, że na ocenę składa się wiele czynników. Oczywiście poziom wiedzy i przygotowania ma duże znaczenie, jednak wpływ mogą mieć także okoliczności egzaminu, atmosfera panująca w komisji czy indywidualny sposób oceniania przez egzaminatorów. Są to elementy, na które nie masz pełnego wpływu. Dlatego warto koncentrować swoją energię przede wszystkim na tym, co jest w Twojej kontroli, czyli przygotowaniu, odpoczynku i dbaniu o własną kondycję psychiczną.
Pozdrawiam ciepło,
Julia Ptak
Karolina Koch
Dzień dobry,
To, jak bardzo przejmuje się Pani tym egzaminem, pokazuje, że jest on dla Pani naprawdę ważny. Słyszę też, że oprócz samej oceny pojawia się jeszcze obawa przed zawiedzeniem nauczyciela, który włożył dużo pracy i zaangażowania w Pani rozwój.
Zastanawiam się jednak, czy Pana od fortepianu najbardziej ucieszyłaby idealna ocena, czy może to, że przez cały rok pracowała Pani, ćwiczyła i mimo stresu staje teraz do egzaminu? Czasami stawiamy sobie dużo wyższe wymagania, niż stawiają nam osoby, które nas wspierają.
Z perspektywy Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (TSR) warto też zwrócić uwagę na to, co już działa. Skoro z czterech utworów tylko jeden nadal sprawia większą trudność, to znaczy, że z trzema już sobie Pani poradziła. To ważny sygnał, że ma Pani umiejętności i zasoby, na których można się oprzeć.
Może pomocne byłoby też pytanie: po czym poznałaby Pani, że egzamin poszedł „wystarczająco dobrze”, nawet jeśli ten jeden utwór nie będzie wykonany idealnie? Czasem nasze wyobrażenie sukcesu jest tak wysokie, że nie zostawia miejsca na bardzo dobry, ale nie perfekcyjny wynik.
Trzymam też kciuki za to, żeby w najbliższych dniach znaleźć równowagę między ćwiczeniem a odpoczynkiem. Przy egzaminach muzycznych zmęczenie i stres często utrudniają zapamiętywanie bardziej niż brak umiejętności. A z Pani wpisu wynika, że włożyła już w ten egzamin naprawdę dużo pracy.
Życzę wszystkiego dobrego!
Karolina Koch
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Mam poczucie, że najbardziej nie boisz się samego utworu ale tego, co powiesz sobie o sobie, jeśli nie zagrasz go tak dobrze, jak chciałabyś. Czasem przed ważnym egzaminem stajemy się dla siebie dużo bardziej surowi niż jakikolwiek egzaminator. Piszesz, że nie chcesz zawieść swojego nauczyciela a ja zastanawiam się, czy przez ten rok nauczył Cię tylko grania, czy może także wytrwałości, radzenia sobie z trudnościami i wracania do ćwiczeń wtedy, gdy coś nie wychodzi. Jeśli tak, to już teraz wykorzystujesz to, czego Cię nauczył.
Pamiętaj też, że muzyka nie jest konkursem na bezbłędność. Nawet doświadczeni pianiści popełniają błędy, to nie pojedyncze potknięcie decyduje o wartości wykonania. Chciałabym Cię zapytać: gdyby Twoja najlepsza przyjaciółka była w dokładnie takiej samej sytuacji, co powiedziałabyś jej przed egzaminem? I czy potrafisz powiedzieć to samo sobie?
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Joanna Michałek
Dzień dobry piękna istoto,
na początek moja prośba do ciebie - nie daj sobie odebrać przyjemności i radości z grania!
Niechaj oczekiwania innych będą ich oczekiwaniami.
Dużo presji, stresu w twojej wiadomości.
Granie, muzyka potrzebuje lekkości, radości.
Co do utworu czwartego - czy coś się działo u ciebie jak się go uczyłaś?
Co ten utwór mówi do ciebie?
Życzę tobie pięknych chwil z muzyką i nie tylko.
Powodzenia!
Sylwia Skibińska
Dzień dobry,
Twojego wpisu wynika, że najbardziej boisz się nie samego egzaminu, ale tego, że zawiedziesz nauczyciela, który bardzo Ci pomógł. To pokazuje, jak bardzo cenisz jego zaangażowanie i jak wdzięczna jesteś za wsparcie.
Pamiętaj jednak, że jeden utwór nie przekreśla całego roku Twojej pracy. Nauczyciel, który towarzyszył Ci przez wiele miesięcy, wie, ile wysiłku włożyłaś w naukę i z pewnością bardziej zależy mu na Twoim rozwoju niż na idealnym wykonaniu każdego utworu.
Teraz warto skupić się na tym, na co masz wpływ spokojnym powtarzaniu trudniejszych fragmentów, odpoczynku i zadbaniu o sen przed egzaminem. Nadmierny stres może utrudniać zapamiętywanie, dlatego czasem mniej intensywna, ale spokojniejsza nauka przynosi lepsze efekty niż wielogodzinne ćwiczenie w napięciu.
Niezależnie od wyniku egzaminu pamiętaj, że nie definiuje on Twojej wartości ani talentu. Trzymam za Ciebie kciuki i życzę Ci, abyś podczas występu potrafiła zaufać temu, czego nauczyłaś się przez cały rok.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska


