Piotr Ziomber
Dzień dobry
Pani myślę są bardzo zapobiegawcze i nacechowane obawami, które nie biorą się znikąd. Są dwa światy, pierwszy to tu i teraz gdzie sjest w miarę stabilnie, ale jest ten świat w przyszłości, który jest niewiadomą. Kiedy jesteście razem, zwątpienia, obawy i lęki znikają, a kiedy jesteście osobno coś wraca, coś nieachanego. Teraz pytanie, jak Pani do tego podejdzie. Czy te myśli traktuje Pani jako prawdę jedyną i niepowtarzalną, czy też widzi lęk przed stratą. nie wiem, czy kiedyś doświadczyła Pani porzucenia lub została oszukana. Proszę pamiętać, że to sa myśli, a one nie prowadzą do urzeczywistnienia.
To co pani pisze wygląda mi na styl lękowo - unikający i jest on spowodowany obawą przed porzuceniem. Analizuje Pani relacje, ale mózg ma tendencje do akcentowania tego co negatywne, gdyż te emocje są silniejsze. Zarówno ciało jak i umysł usiłują obronić się przed zranieniem. Myślę, że problemem jest to co zadziewa się między spotkaniami, nawet na kamerce. Proszę zadać sobie pytanie" Jak się czuję, kiedy jestem z nim, a jak kiedy o nim myślę". Widzi Pani różnicę? Jak Pani uważa, z czego ona wynika? Zalecam Pani terapię ACT, gdzie popracujecie nad tym co Pani myśli i czuje. Proszę nie analizować i nie wybiegać w przyszłość.
















