Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z lękiem w związku na odległość?

Dzień dobry, chciałabym się z tym państwem podzielić, ponieważ zastanwiam się jak sobie z tym poradzić. Od miesiąca jestem w związku na odległość, poznaliśmy 3 dni przed moim wyjazdem z wymiany za granicę. Początkowo nie byłam z bardzo kontynuacją znajomości, ale chłopak bardzo starał i ciągle pisał, więc dałam tej relacji szanse. Przez pół roku byliśmy w stałym kontakcie, jednak nie angażowałam się w to zbytnio emocjonalnie, po prostu chciałam go poznać, on jednak często mnie komplementował, wybiegał w daleką przyszłość, ale starałam się mu stawiać granice i raczej je szanował. W czerwcu postanowiłam, że pora przejść na kolejny poziomi spotkać się w realu, chciałam sprawdzić jak się będę przy nim czuła. Poleciałam do niego i ku mojemu zdziwieniu zrobił na mnie ogromne wrażenie, naprawdę dobrze mnie traktował, szanował, słuchał, pamiętał szczegóły z mojego życia, poznał mnie też ze swoimi znajomymi i rodziną, wszystko pomiędzy nami przebiegało naturalnie. Po powrocie do Polski dalej utrzymywaliśmy kontakt i rozmawialiśmy na video. Wszystko było okej, ale po pewnym czasie zaczęłam czuć niepewność, że to może nie jest „to”, że może to nie jest relacja na całe życie, że może do siebie nie pasujemy. Zaplanowaliśmy kolejne spotkanie, które odbyło się tydzień temu. Przed samym wyjazdem bardzo nie chciałam jechać, bardzo się bałam, że znowu poczuje tą niepewność i będę wszystko robić na siłę. Znowu okazało się zupełnie inaczej, był dla mnie bardzo troskliwy i czuły, wyznał mi uczucia i naprawdę było widać zaangażowanie z jego strony. Teraz po powrocie znowu czuję się podobnie, czuję niepewność, napisałam mu że boję się, że to się skończy. Jego to bardzo dotknęło, wręcz odebrał to jako zerwanie, napisał mi, że jeśli tak myślę w ten sposób, po tak dobrze spędzonym czasie razem, to on nie chce być z osobą, która nie jest pewna relacji. Bardzo mnie to dotknęło i trochę się przestraszyłam, był bardzo stanowczy, ale próbowałam mu wytłumaczyć, że to mój lęk i trudno mi sobie z tym poradzić, gdy jesteśmy na odległość, bo na żywo jest wszystko w porządku…nie wiem co mam robić dalej, bardzo chciałabym dać tej relacji szansę, on chce zabrać mnie na wakacje za miesiąc, a teraz się boję, że nasza relacja się pogorszy, przez moje myśli jakie mam, już nie wiem czy one są prawdziwe i powinnam ich słuchać.
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

  Pani myślę są bardzo zapobiegawcze i nacechowane obawami, które nie biorą się znikąd. Są dwa światy, pierwszy to tu i teraz gdzie sjest w miarę stabilnie, ale jest ten świat w przyszłości, który jest niewiadomą. Kiedy jesteście razem, zwątpienia, obawy i lęki znikają, a kiedy jesteście osobno coś wraca, coś nieachanego. Teraz pytanie, jak Pani do tego podejdzie. Czy te myśli traktuje Pani jako prawdę jedyną i niepowtarzalną, czy też widzi lęk przed stratą. nie wiem, czy kiedyś doświadczyła Pani porzucenia lub została oszukana. Proszę pamiętać, że to sa myśli, a one nie prowadzą do urzeczywistnienia. 

 To co pani pisze wygląda mi na styl lękowo - unikający i jest on spowodowany obawą przed porzuceniem. Analizuje Pani relacje, ale mózg ma tendencje do akcentowania tego co negatywne, gdyż te emocje są silniejsze. Zarówno ciało jak i umysł usiłują obronić się przed zranieniem. Myślę, że problemem jest to co zadziewa się między spotkaniami, nawet na kamerce. Proszę zadać sobie pytanie" Jak się czuję, kiedy jestem z nim, a jak kiedy o nim myślę". Widzi Pani różnicę? Jak Pani uważa, z czego ona wynika? Zalecam Pani terapię ACT, gdzie popracujecie nad tym co Pani myśli i czuje. Proszę  nie analizować i nie wybiegać w przyszłość. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry. 

Czytając Pani wiadomość, miałam wrażenie, że największym problemem nie jest sama relacja, ale to, jak wiele niepewności pojawia się wtedy, gdy jesteście daleko od siebie. Zwróciłam uwagę na coś, co się powtarza. Przed każdym spotkaniem pojawia się lęk i myśli, że „to chyba nie jest to”. Natomiast kiedy jesteście razem, opisuje Pani bliskość, spokój, troskę i poczucie, że jest Pani przy nim dobrze. To pokazuje, że warto oddzielić to, co dzieje się w relacji, od tego, co dzieje się w Pani głowie, kiedy zostaje Pani sama z własnymi myślami. To, że pojawia się niepewność, nie musi oznaczać, że ta relacja jest niewłaściwa. Czasami lęk potrafi podsuwać najczarniejsze scenariusze, szczególnie wtedy, gdy zaczyna nam na kimś naprawdę zależeć. W takich momentach łatwo pomylić lęk z intuicją, choć nie zawsze są tym samym. Rozumiem też reakcję Pani partnera. Dla niego słowa o tym, że może to nie ma sensu albo że relacja się skończy, mogły zabrzmieć jak zapowiedź rozstania. Nie oznacza to jednak, że nie ma miejsca na rozmowę o Pani obawach. Relacja to przestrzeń, w której jest miejsce również na lęk, o ile obie strony próbują go zrozumieć. Dałabym sobie jeszcze czas. Miesiąc bycia w związku, zwłaszcza na odległość, to bardzo krótko. Nie trzeba już dziś wiedzieć, czy to będzie relacja na całe życie. Na tym etapie wystarczy sprawdzać, jak czujecie się ze sobą, czy jest między Wami szacunek, bezpieczeństwo i chęć budowania tej relacji.

Mam nadzieję, że z czasem ta niepewność stanie się dla Pani mniej przytłaczająca. Nie dlatego, że znikną wszystkie wątpliwości, ale dlatego, że będzie Pani coraz bardziej ufała zarówno sobie, jak i temu, czego doświadcza w tej relacji, a nie tylko temu, co podpowiada lęk.

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Niepewność, którą Pani opisuje, nie musi oznaczać, że ten związek jest niewłaściwy. Wręcz przeciwnie – zwraca uwagę pewna prawidłowość: kiedy jesteście razem, czuje się Pani bezpiecznie i dobrze, a wątpliwości pojawiają się głównie po rozstaniu i powrocie do relacji na odległość. To sugeruje, że źródłem cierpienia może być bardziej lęk niż rzeczywista niezgodność między Państwem.

Takie myśli często przybierają formę: „A jeśli to nie ten?”, „A jeśli kiedyś będę żałować?”, „Może powinnam czuć większą pewność?”. Problem polega na tym, że im bardziej próbujemy znaleźć stuprocentową odpowiedź, tym więcej pojawia się kolejnych wątpliwości.

Jednocześnie warto spojrzeć na sytuację z perspektywy Pani partnera. Dla niego wiadomość o tym, że boi się Pani przyszłości związku, mogła zabrzmieć jak sygnał, że nie jest kochany lub że za chwilę zostanie odrzucony. To nie znaczy, że zrobiła Pani coś złego – raczej pokazuje, jak różnie możecie przeżywać tę samą sytuację.

Na ten moment nie podejmowałabym decyzji pod wpływem lęku. Lepiej obserwować relację przez pryzmat faktów:

Czy czuje się Pani przy nim sobą?

Czy czuje się Pani bezpieczna i szanowana?

Czy wspólny czas daje Pani więcej spokoju niż napięcia?

Z Pani opisu wynika, że odpowiedź na te pytania jest raczej twierdząca.

Jeżeli zauważa Pani, że podobne wątpliwości pojawiają się również w innych ważnych decyzjach lub relacjach, warto przyjrzeć się temu szerzej. Czasem jest to sposób funkcjonowania lęku, który podsuwa najczarniejsze scenariusze właśnie wtedy, gdy zaczynamy się do kogoś przywiązywać.

Na koniec chciałabym dodać, że jeśli te myśli będą się utrzymywać i zaczną coraz mocniej wpływać na relację, warto rozważyć konsultację z psychologiem. Czasem już kilka spotkań pomaga odróżnić intuicję od lęku i zrozumieć, co tak naprawdę stoi za tą niepewnością. W gabinecie można spokojnie przyjrzeć się temu mechanizmowi, zanim zacznie on wpływać na ważną dla Pani relację.

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za kontakt z nami. Zwróciłam uwagę na pewną prawidłowość. Kiedy jesteście razem, opisuje Pani spokój, bliskość i poczucie, że relacja rozwija się naturalnie. Wątpliwości pojawiają się przede wszystkim po rozstaniu i powrocie do związku na odległość. To może być cenna wskazówka, aby nie podejmować ważnych decyzji pod wpływem lęku, który pojawia się właśnie wtedy. Nie każda niepewność jest sygnałem, że relacja jest niewłaściwa. Czasem mówi raczej o tym, jak trudno jest budować bliskość na odległość i jak bardzo brakuje codziennego kontaktu. Myślę też, że warto dać sobie prawo do niewiedzy. Miesiąc bycia w związku to początek wspólnej drogi, a nie moment, w którym trzeba już wiedzieć, czy to relacja na całe życie. Dobrze jest poznawać siebie nawzajem bez presji, że wszystkie odpowiedzi muszą pojawić się już teraz.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

Z opisu wynika, że kiedy jesteście razem, czujesz się przy nim bezpiecznie, swobodnie i blisko. Niepewność pojawia się głównie wtedy, gdy wracacie do relacji na odległość. To ważna wskazówka – lęk nie zawsze mówi prawdę o związku, często odzwierciedla nasze obawy przed zranieniem i utratą. W takiej sytuacji warto nie podejmować pochopnych decyzji pod wpływem chwilowych emocji, ale obserwować, jak czujesz się w tej relacji na przestrzeni czasu. Dobrze też otwarcie rozmawiać z partnerem o swoich lękach, jednocześnie podkreślając, że nie wynikają one z braku uczuć do niego. Jeśli te myśli stają się natrętne i wracają mimo dobrych doświadczeń, warto przyjrzeć się im z psychologiem – nie po to, by ocenić związek, ale by lepiej zrozumieć mechanizm, który wywołuje tak silną niepewność. Nie odbieraj sobie szansy na wartościową relację tylko dlatego, że pojawia się lęk.


Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry 

Pani nawracająca niepewność po powrotach do kraju jest objawem lęku przed bliskością i mechanizmem obronnym, który uaktywnia się wyłącznie na odległość, podczas gdy bezpośrednie spotkania potwierdzają autentyczność i siłę tej relacji. Gwałtowna i stanowcza reakcja chłopaka wynika z jego głębokiego zaangażowania oraz strachu przed odrzuceniem, dlatego odebrał Pani wątpliwości jako sygnał do rozstania, a nie jako wołanie o wsparcie. Aby uratować ten związek, musi Pani przestać ulegać lękowym myślom, otwarcie zapewnić go o swoich uczuciach i intencjach, a zamiast budować dystans – przyjąć zaproszenie na wspólne wakacje, by dać sobie szansę na ugruntowanie tej bliskości.

Wszystkiego dobrego!

Bożena Nagórska

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry,

 

To, co Pani opisuje, może mieć różne przyczyny. Czasami w sytuacjach, gdy relacja zaczyna stawać się bardziej bliska i ważna, mogą pojawiać się obawy, wątpliwości lub lęk przed zaangażowaniem i ewentualnym zranieniem. Warto również przyjrzeć się temu, czy pojawiające się myśli są rzeczywistym sygnałem, że coś w tej relacji Pani nie odpowiada, czy bardziej reakcją na trudność związaną z odległością, niepewnością i brakiem codziennej obecności drugiej osoby. Zwróciłabym  także uwagę na to, że sama obecność wątpliwości nie zawsze oznacza, że dana  relacja jest niewłaściwa. Czasami nasze emocje potrzebują czasu, aby nadążyć za zmianami i większym zaangażowaniem.

 

Pozdrawiam :)

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Pani Marto. Z tego co Pani opisuje mam wrażenie, że największym problemem nie jest sam partner, lecz niepewność, która pojawia się głównie wtedy, gdy jesteście daleko od siebie. Napisała Pani, że podczas spotkań czuje się przy nim bezpiecznie, swobodnie i naturalnie, natomiast po powrocie wracają myśli: „a jeśli to nie to?”, „a jeśli to się skończy?”. To częsty mechanizm w lęku, emocje obecne „tu i teraz” zostają zastąpione przez obawy dotyczące przyszłości. Warto też zauważyć, że mimo swoich wątpliwości daje Pani tej relacji kolejne szanse, a każde spotkanie przynosi doświadczenie, które przeczy lękowym przewidywaniom. To cenna informacja. Nie oznacza ona, że lęk zniknie od razu, ale pokazuje, że nie każda myśl jest faktem. Rozumiem również reakcję partnera. Dla osoby, która mocno się angażuje, ciągłe słyszenie, że druga strona nie jest pewna relacji, może być bolesne. Jednocześnie dobrze, że próbowała Pani wyjaśnić, że nie wynika to z braku uczuć, lecz z trudności, z którymi się Pani zmaga. Myślę, że zamiast szukać odpowiedzi na pytanie: „Czy to na pewno ten właściwy związek?”, warto przez jakiś czas obserwować: „Jak się czuję, kiedy jestem z nim?” i „Czy moje obawy pojawiają się głównie wtedy, gdy zostaję sama ze swoimi myślami?”. To mogą być dwie zupełnie różne rzeczy.

Jeśli podobny schemat pojawiał się już wcześniej w relacjach lub dotyczy także innych ważnych decyzji, warto porozmawiać o tym z psychologiem lub psychoterapeutą. Praca nad lękiem i potrzebą ciągłego upewniania się często przynosi dużą ulgę i pozwala budować relacje z większym poczuciem bezpieczeństwa.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Zobacz podobne

Co zrobić by skutecznie wyleczyć agorafobię i derealizację z depersonalizacją?
Dzień dobry, co zrobić by skutecznie wyleczyć agorafobię i derealizację z depersonalizacją? Oprócz tego mam OCD. Od prawie roku się zmagam z tymi pierwszymi 2 zaburzeniami i nie umiem do końca ich opanować. Chodzę na terapię, widzę poprawę, lecz nie jest to nadal stan, gdzie funkcjonuje bez problemu. Mimo że pomocną terapię rozpoczęłam dopiero 2 miesiące temu to od samego początku ćwiczę wychodzenie z domu, od początku tego roku już tym bardziej. Jestem zmęczona tym, że nie mogę się od tego uwolnić, mimo tylu miesięcy. Czy w przypadku, gdy codziennie praktycznie dotyka mnie odrealnienie jest podstawa do udania się też do psychiatry? Potrafię iść do szkoły, do sklepu czy ewentualnie na spacer i się tak czuć dopóki nie wejdę do jakiegoś pomieszczenia, chociaż czasami dopiero w domu dobrze się czuję. Tak samo często jak patrzę na swoje zdjęcia to poznaje, że to ja, ale nieswojo mi się patrzy na siebie, w lustrze czasem też. Bardzo bym chciała już normalnie żyć, chociaż trochę obawiam się ewentualnej wizyty u psychiatry, wystarczy, że często wstyd mi z tym, że chodzę na terapię. Prawie nikt tego nie wie, ale i tak. Nie uważam, że inni powinni się tego wstydzić, ale za to gdy myślę o tym, że to ja tam chodzę to myślę jedynie, że nie umiem sobie sama poradzić z problemem, który przez wielu z mojego otoczenia nie jest nadal brany na poważnie. Czasami ktoś z tego zażartuje, czasami powie, żebym po prostu przestała się bać czy zostawia mnie podczas wyjścia na dwór gdy obiecał, że będzie iść ze mną (to ostatnie zdarza się tylko w szkole ze znajomymi). Zaczynają się wakacje, których bardzo się obawiam, ze względu na wyjazd za granicę (podczas wyjazdów zawsze łapie mnie mocna derealizacja) czy wybicie się z rutyny. Poza tym nie wiem nawet jak zmotywuje się by wchodzić z domu, nie chcę chodzić ze znajomymi, bo mam wrażenie, że od czasu moich lęków tylko im przeszkadzam. Zawsze jak wychodzimy na dwór muszą patrzeć czy ja przypadkiem nie panikuję, a jak już nie wyjdę, bo zbyt się boję to doskonale się bawią, tak samo każda wycieczka szkolna była „niezapomniana i najlepsza” i mimo że zapewniali mi, że ze mną byłoby jeszcze lepiej to ja już zdążyłam przypisać sobie to, że nie będę im psuć wycieczek i na nie jeździć. Czuję się bezradna, wiem co robić z lękiem czy odrealnieniem, więc czemu to działa tylko w wybranych momentach? Czy w tej sytuacji te leki jednak nie są złym pomysłem? Chcę wreszcie odzyskać spokój, ludzi wokół i przede wszystkim całą siebie.
Czuję straszną pustkę.
Czuję straszną pustkę. Cały czas, choć moje życie wcale nie jest wcale ponure, to nawet gdy jestem szczęśliwa, czuję tę przygniatającą pustkę. Próbowałam różnych rzeczy - najpierw wleciały energetyki, później coraz to gorsze używki, ale nic nie pomaga. Próbowałam zakończyć to życie, by zobaczyć, jakie emocje wtedy we mnie wstąpią, ale dalej nic. Miałam ciężkie dzieciństwo, przemoc psychiczna i fizyczna to była codzienność, alkoholizm wszędzie dookoła. Jeśli to ważne, mam 15 lat i czuję, że to zbyt mało, by marnować sobie tak życie. Nie chcę iść na terapię, a i tak rodzice do tego nie dopuszczą.
Witam, zwracam się z takim problem, otóż z reguły jestem pogodną osobą, uśmiechniętą
Witam, zwracam się z takim problem, otóż z reguły jestem pogodną osobą, uśmiechniętą, ale są momenty, gdzie moja psychika płata mi figle i czuję lęk czy to w sklepie, czy w pracy czuję wzrok ludzi na sobie i ich szepty na mój temat, moje ciało wtedy umiera-nie mogę się ruszyć, robię się czerwona, zimne poty mnie oblewają, całe ciało ból, i w głowie tysiące myśli, boję się spojrzeć, w którąkolwiek stronę, żeby tylko nie zobaczyć wzroku kogoś na sobie. Parę razy z tego powodu zwalniałam się z pracy, nawet w środku nocy potrafiłam wyjść z zakładu, gdyż moje lęki wyobcowania sięgały zenitu, nie wspomnę o strachu zrobienia kroku, gdyż wszystko przede mną wiruje, wtedy każdą sytuację i zdanie analizuję w domu, a po co, czemu itd. Są dni, kiedy z łóżka nie potrafię wstać, po prostu ciało i umysł nie współgrają ze sobą, próbowałam wytłumaczyć bliskim mój problem, lecz oni widzą tylko to, co chcą, do tego dochodzi prześladowanie w pracy przez niby dojrzałe kobiety, które swoją złośliwością i wredotą wpędzają mnie w większe lęki. Największy lęk odczuwam idąc do pracy, właśnie nic nie jest w stanie tego złagodzić, mam już dość.
Wstyd przed rozbieraniem się przy partnerze w świetle - czy to normalne i jak sobie z tym poradzić?
Czy jestem normalną jeśli mam 25 lat ale nie chce rozbierać się w świetle przed partnerem? Zamierzam pracować nad tym wstydem, ale powoli, a boje się że pomyśli że jestem dziwna.
Ataki paniki u nastolatki - jak sobie poradzić z silnym lękiem i objawami fizycznymi?
Niedawno dowiedziałam się, że mam ciągle ataki paniki. Od dłuższego czasu, wydaję się że od roku mam ataki paniki. Jestem nastolatką i zaczęło się to wszystko z prostego lęku, nie wiedziałam co to jest dokładnie i nie mówiłam nikomu, bo się bałam o takich rzeczach mówić, żeby znowu nie był taki stan. To się dzieje okresowo(?), przez miesiąc może być dobrze, ale potem przez 2-3 dni, wieczorem mam nagłe ataki paniki: silny lęk, myślę, że teraz umrę, stracę kontrolę nad sobą,kołotanie serca,uczucie, że serce na chwilę stanęło/potknęło się, szybki oddech. Mam uczucie, jakby moje serce robiło jedno mocne, pojedyncze uderzenie i na chwilę zamierało, co bardzo mnie przeraża, i właśnie dla tego mam lęk i dalej atak paniki. Nie wiem, jak z tym poradzić, czasami przez to nie mogę pójść wcześniej spać. Taki stan może być długo, co też męczy, też nie umiem tego kontrolować
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.