Katarzyna Rosenbajger
Witam,
dziękuję, że Pan o tym napisał. To, co Pan opisuje, brzmi jak bardzo silne poczucie porażki i obniżone poczucie własnej wartości, które narastało przez dłuższy czas.
Warto zatrzymać się na jednej ważnej rzeczy: niezdanie prawa jazdy nie jest „życiową porażką” ani miarą wartości człowieka. To po prostu umiejętność, której Pan jeszcze nie opanował w danym momencie. 8 nieudanych podejść mówi raczej o dużym stresie, presji lub trudności w warunkach egzaminacyjnych, a nie o Pana „byciu nikim”.
To, że pracuje Pan od 4 lat w jednym miejscu, wbrew temu jak Pan to ocenia, jest oznaką stabilności i odpowiedzialności. Wielu ludzi w Pana wieku nie ma takiej ciągłości. Porównywanie się do osób studiujących czy „osiągających więcej” bardzo często zniekształca obraz własnego życia, bo widzimy wtedy tylko ich zewnętrzne osiągnięcia, a nie ich trudności.
To, co Pan teraz przeżywa, brzmi bardziej jak stan przeciążenia i obniżonego nastroju niż obiektywna ocena Pana życia. Myśli typu „jestem nikim” są myślami, a nie faktami i często pojawiają się, kiedy człowiek jest wobec siebie zbyt surowy i zmęczony.
Warto spróbować zmienić perspektywę z „co mi nie wyszło” na „co już mam i co mogę dalej budować w swoim tempie”. Pana życie nie jest „zatrzymane”, jest po prostu inne niż to, które Pan myślał, że będzie miał.
Jeśli te myśli utrzymują się często i wpływają na Pana samopoczucie, bardzo pomocna mogłaby być rozmowa z psychologiem, który mógłby panu pomóc inaczej pracować z tym wewnętrznym krytykiem i presją, którą pan na ten moment na siebie nakłada.
I to, że Pan o tym mówi/ pisze o tym oraz szuka pomocy, nie jest oznaką słabości, tylko dokładnie odwrotnie.
K Rosenbajger
Psycholog
















