Jak poradzić sobie z toksyczną relacją i emocjonalnym uzależnieniem po rozstaniu?
Anonimowo

Joanna Łucka
Dzień dobry,
przykro mi z powodu Pani rozstania oraz ponownej niepewności względem kolejnej utraty...
Pyta Pani, jak sobie pomóc. Pierwszy krok jest za Panią - nazwała Pani cały szereg trudności, jakie przejawia partner i które - co do zasady - stanowią obiektywne przeszkody (lub też tzw. red flagi) do tworzenia/pozostawania w relacji partnerskiej z osobą, która nie jest w stanie zagwarantować poczucia bezpieczeństwa, stabilności, stałości czy przewidywalności w różnych fundamentalnych aspektach życia.
Natomiast tak, jak Pani pisze, mimo to odczuwa Pani potrzebę kontynuowania relacji.
Wracając do Pani pytania, myślę, że na początek warto zastanowić się, co znaczy dla Pani "pomoc sobie". Jak rozpoznałaby Pani, że dane działanie, jest właśnie tą pomocą, jakiej Pani potrzebowała?
Jeśli trudno znaleźć Pani odpowiedzi na te pytania lub w dalszym ciągu towarzyszy Pani dyskomfort zachęcam do skorzystania z konsultacji psychologicznej. Może Pani znaleźć odpowiedniego specjalistę poprzez formularz dobru na tym portalu lub spróbować poszukać psychologa w ramach NFZ. Może Pani spróbować tu https://pacjent.gov.pl/artykul/psychoterapia lub tu https://swiatprzychodni.pl/specjalnosci/psycholog/
Życzę Pani wszystkiego dobrego!
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka
psycholożka

Tomasz Mroczek
Bardzo mi przykro z powodu rozpadu Pani wieloletniego związku. Pojawiające się myśli samobójcze budzą niepokój. Myślę, że wejście w relację uwikłaną z nowym partnerem z licznymi czerwonymi flagami, jest Pani strategią nad kompensacyjnego radzenia sobie z bólem po rozstaniu. Zdecydowanie potrzebuje Pani pomocy specjalisty - psychoterapeuty, aby przepracować żałobę po rozstaniu oraz przyjrzeć się także schematom związanym z brakiem poczucia bezpieczeństwa/stabilności.

Irena Kalużna-Stasik
Dzień dobry!
Dziękuję za podzielenie się swoją trudną sytuacją. Słyszę że może Pani być w kryzysie sytuacyjnym i czuć się w tej sytuacji zagubiona i bezradna. To, co Pani przeżywa, jest sygnałem, że potrzebuje Pani wsparcia, aby odbudować swoją wewnętrzną siłę i zrozumieć swoje potrzeby. Proszę szczególnie teraz skupić się na sobie, na swoim zdrowiu i bezpieczeństwie, bo to jest najważniejsze! Może Pani wyjść z tej sytuacji silniejsza, ale potrzeba jest czasu i pomocy, aby to osiągnąć. Zachęcam się nie bać aby po nią sięgnąć. Proszę skontaktować się z psychologiem lub psychoterapeutą. Może Pani się udać do Ośrodka Interwencji Kryzysowej, gdzie otrzyma Pani pomoc i wsparcie od ręki bezpłatnie. Taki ośrodek pracuje 24h na dobę. Praca z terapeutą pomoże Pani zrozumieć, dlaczego przyciągają Cię osoby z problemami i dlaczego tak trudno jest Pani odejść od tego uczucia. To klucz do budowania zdrowych relacji w przyszłości. Jeśli myśli o samobójstwie wrócą, nie czekaj – zgłoś się natychmiast do psychologa, psychiatry lub skontaktuj się z telefonem zaufania (np. 116 123 – Centrum Kryzysowe w Polsce). Pani ból jest realny, ale są specjaliści, którzy chcą i mogą Pani pomóc.
Życzę dużo siły aby mogła Pani sobą się zaopiekować!
Irena Kalużna-Stasik - psycholog

Justyna Papurzyńska-Parab
Dzień dobry,
Myślę, że warto zastanowić się, dlaczego obecny związek jest dla Pani tak ważny, mimo, że od początku nie rokował on pomyślnie. Wydaje się, że miał on być odpowiedzią, lekiem na ból doznanym z powodu bycia porzuconą przez poprzedniego partnera. To trudne do zniesienia uczucie, dlatego wyobrażam sobie, ile nadziei i ufności włożyła Pani w kolejną relację, przyjmując partnera z rzeczami ciężkimi do zaakceptowania, poświęcając wiele, byleby znów nie doznać poczucia odrzucenia i porzucenia. Te nadzieje zostały zawiedzione, może i ma Pani prawo czuć się oszukana i wykorzystana.
Warto spotkać się na rozmowie z psychologiem, aby pomóc sobie przeżyć te wszystkie trudne emocje, przejść przez obecny kryzys, konfrontując się z faktami i rzeczywistością, a żegnając się z wyobrażeniami i nadziejami pokładanymi w tego człowieka. Może pomóc sobie Pani, skupiając się na sobie, na swoich emocjach i potrzebach, nie na tym, czego potrzebują od Pani inni. Myślę, że w kolejnym etapie pracy nad sobą, warto byłoby przyjrzeć się swoim schematom, tak, by chronić siebie lepiej w przyszłości i nauczyć się lokować swoje uczucia w osobach zasługujących na Pani miłość i oddanie.
Życzę dużo siły!
Justyna Papurzyńska- Parab, psycholog

Monika Marszałek
Dzień dobry,
Bardzo dziękuję za podzielenie się swoją historią. Z tego, co opisujesz, przeżywasz teraz ogromny emocjonalny ból po rozstaniu, a także zmagasz się z trudną sytuacją z nowym partnerem, który niewątpliwie wpłynął na Twoje emocje i decyzje. To, co przeżywasz, jest zrozumiałe, ale ważne jest, abyś teraz skupiła się na sobie.
Pierwszym krokiem w takiej sytuacji jest zadbanie o siebie i danie sobie przestrzeni na przeżycie straty po rozstaniu. Pozwól sobie na łzy, na wyrażenie smutku, na czas, w którym będziesz mogła przeżywać te emocje. To normalne, że czujesz teraz silne uczucia związane z nową relacją, ale ważne jest, abyś nie zaniedbywała siebie i swoich potrzeb. Daj sobie czas na zrozumienie, co się wydarzyło i co jest dla Ciebie zdrowe. Pamiętaj, że Twoje zdrowie emocjonalne i fizyczne jest teraz najważniejsze i z czasem, dzięki wsparciu i pracy nad sobą, będziesz w stanie odzyskać równowagę.
Życzę dużo siły i wytrwałości,
Monika Marszałek
psycholog, coach kryzysowy

Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Z Pani wiadomości wynika, że może być Pani jeszcze w żałobie po rozstaniu. Ważne jest, aby przeżyć emocje związane z żałobą, nie tłumić ich, nie odreagowywać. Jeśli utrudniają Pani funkcjonowanie myśli samobójcze, to koniecznie trzeba szukać wsparcia, np. psychoterapeuty lub psychiatry.
Zachęcam do skorzystania z psychoterapii, aby przyjrzeć się schematom wchodzenia w relacje. Z jakiegoś powodu związała się Pani z osobą uzależnioną, która pożyczyła sporą sumę pieniędzy i z którą nie ma kontaktu, z odległą emocjonalnie. Zamartwia się Pani o niego, zapominając trochę o sobie. Jak to jest w Pani życiu z troską o siebie, z zadbaniem o zaspokojenie swoich potrzeb wszelkiego rodzaju? Nie musi być Pani sama z przeżywaniem trudnych emocji.
Na pewno mocną stroną Pani jest to, że jednak szuka pomocy. Powodzenia
Katarzyna Waszak - psychoterapeuta

Anastazja Zawiślak
Dzień dobry,
Bardzo mi przykro, że jest Pani w tak trudnej sytuacji. Obecne emocje są naturalne, zwłaszcza po rozstaniu i zaangażowaniu w relację, która przyniosła więcej bólu niż wsparcia. Wiele wydarzyło się w ostatnim czasie co może powodować przytłoczenie i utrudniać dostrzeżenie rozwiązań. Na tym etapie, warto skorzystać z pomocy i zadbać o siebie. Proszę spróbować skupić się na sobie – rozmowa z psychologiem może pomóc w odzyskaniu równowagi i wzmocnieniu poczucia własnej wartości, przeanalizowania poprzednich relacji i przeżyciu żałoby po ich zakończeniu. Jeśli sytuacja finansowa nie umożliwia Pani spotkania z psychologiem, może Pani skorzystać z darmowych form pomocy telefonicznej od razu:
Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dorosłych: 116 123. Linia czynna codziennie od 14:00 do 22:00.
Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Emocjonalnym: 800 70 2222. Linia dostępna 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.
Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia": 800 120 002. Linia czynna całodobowo.
Uczucia, które Pani odczuwa, nie definiują Pani wartości ani przyszłości. Z czasem, przy odpowiednim wsparciu, będzie możliwe odbudowanie siły i odnalezienie spokoju. Proszę pamiętać, że zasługuje Pani na relację, która przynosi szczęście i bezpieczeństwo. Trzymam kciuki za Panią! ❤️
Pozdrawiam,
Anastazja Zawiślak
Psycholog

Katarzyna Kania-Bzdyl
Dzień dobry,
zdecydowanie zachęcam do podjęcia terapii (jest możliwość tutaj bezpłatnych konsultacji lub stacjonarnie na NFZ), aby zobaczyć, z jakimi deficytami się Pani boryka. Pierwszy długoletni związek pozostawił w Pani otwarte rany, które nie wiem, czy się zagoiły. Weszła Pani później w kolejną (niezdrową) relację, gdzie przyjęła Pani rolę ratownika. A tak nie powinno być.
Proszę o sobie pomyśleć :)
pozdrawiam,
Katarzyna Kania-Bzdyl

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Dobierz psychologaZobacz podobne
Mój mąż chodzi od jakiegoś czasu na siłownię.
Podziwia ćwiczące tam kobiety i pisze potem do kolegi w dość wulgarnych słowach, na którą ma ochotę i często robi im też zdjęcia. Czuję się z tym nie najlepiej, mimo, że sama jestem dość wysportowana i atrakcyjna. Co robić, nie mogę powie
Zauważyłam, że mój mąż ma w kontaktach numer telefonu do byłej kochanki, ma ją też w obserwowanych na TikToku (tylko ją, nie ma nawet kolegów ani mnie). Wiem, że ma ona męża i małe dziecko i nie wiem, co o tym sądzić.
Jestem w rozsypce i mój świat się zawalił. Jestem po ślubie 8 lat i miesiąc temu dowiedziałam się, że mój mąż mnie zdradza. Zdradzał mnie od pół roku z koleżanką z pracy, która sama ma rodzinę i dzieci. Gdy dałam mężowi ultimatum, z dnia na dzień zostawił ją i zaczął się starać o nasze małżeństwo
Dzień dobry, Zostałam porzucona z dnia na dzień, przez whatsapp po ponad rocznym związku. Próbowałam przeprowadzić rozmowę choćby przez telefon, ale były partner nie odebrał. Otrzymałam tylko zdawkowe wyjaśnienia, że nie jest w stanie „rozwijać tej znajomości”, że byłam dla niego najlepsza osoba,
Dzień dobry. Chciałem się poradzić odnośnie do związku, który zakończył się już ponad rok temu. Mój problem jest taki, że ponad rok temu zakończyłem swój związek z kobietą, z którą przeżyłem 7 lat (ja zostawiłem ją). Po zakończeniu związku szybko zrozumiałem, że jednak ją kocham i jest to miłość
Byłam ze swoim facetem prawie 9 lat, jednak od stycznia przechodzimy kryzys. W lutym się wyprowadził i teoretycznie nie byliśmy parą. Ciągnie nas do siebie, próbowaliśmy się dogadać, ale bezskutecznie. Dowiedziałam się jednak, że w czasie kiedy mieliśmy tą 'przerwę' poznał dziewczynę, z którą spę
Co mam robić??? Mąż ciągle pracuje, twierdząc, że ludzi nie ma do pracy jest kucharzem razem 20 lat wiecznie praca praca zaniedbuje dom dzieci mnie tylko zawsze rano wspólną kawę praca wieczorami sex spanie i tak w kółko.
Dzieci nie widzą ojca, nie wiedzą co to wakacje, ja ciągle sam
Dzień dobry, Od pewnego czasu mój mąż mówi, że nawet gdybym go zdradziła, nic to dla niego nie znaczy, bo jesteśmy w związku od 20 lat, więc nie robi to na nim wrażenia.
Dziwnie się składa, bo kilka miesięcy temu odkryłam, że zacieśnia więzi w pracy z koleżanką, szybko zareagowałam i
Ostatnio moje relacje z koleżanką znacznie się pogorszyły. Przestała do mnie pisać prywatnie, nawet jeśli coś ode mnie chce, to pisze przez grupę, a moje wiadomości ma w głębokim poważaniu. W relacji "na żywo" jakoś zobojetniałem w jej oczach, nie ma już uśmiechu na przywitanie ani nic. Dzisiaj m
Czy to normalne, że mam tylko jednego przyjaciela?
Rozmowy z innymi nie są łatwe dla mnie i nawet nie wiem, czy chce mieć jakichkolwiek innych znajomych. Czuję, jakbym nie powinna należeć do tego społeczeństwa i mojej grupy wiekowej. Osoby w liceum interesują się tylko alkoholem, imp
Jak odpuścić relacje, które nie ma sensu, ale czuję, że tylko dzięki niemu byłam sobą, potrzebuje go i mecze się z tym rok. Chce do niego wrócić, ale on musi się wyszaleć...
Witam. Około od roku czasu już nie jestem z byłym partnerem, jednak ze względu na dziecko oraz inne wiążące nas sprawy (kredyty), musimy mieć jakikolwiek kontakt. Kontakt jest rzadki. Rozwód był z winy obu stron. Czasem da się dogadać z byłym partnerem na spokojnie, a czasem czuję się atakowana.
Dzień dobry, mam pewien problem, a raczej taki którego sama nie zauważam. Jestem z partnerem od ponad roku, na ogół dobrze się dogadujemy, kochamy się, wszystko idzie w dobrym kierunku, jednak czasem pojawiają się pewne problemy, jak w każdej relacji. Pół roku temu zaczął się u niego problem z za
Witam. Czwartego marca mąż odebrał sobie życie, nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego, był osobą pełną życia, ciągle coś planował, chciał żyć. Teraz kiedy została taka pustka, szukam jakiegoś wyjaśnienia, wskazówki czy ja zawiodłam, czy mogłam zrobić więcej, żeby go uratować. Mąż już raz próbowa
Mam problem w relacji. Mam 26 lat w tym roku, mój narzeczony 27. Jesteśmy ze sobą od 8 lat. Ostatnio mamy bardzo duży kryzys. W złości powiedziałam bardzo wiele przykrych słów. Powiedziałam, że ktoś inny zaczął mnie doceniać, mimo że nie było to prawdą, kazałam mu się wyprowadzić, ale nie wyrzuci