Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z niepewnością i podejrzeniami o niewierność w małżeństwie po 25 latach?

Dzień dobry. 1,5 roku temu żona po wyjściu z pubu i będąc po kilku drinkach oznajmiła mi że chciałaby uprawiać sex w pobliskiej bramie z mężczyzną poznanym wcześniej w barze a ja o ile będę chciał, mógłbym przyglądać się temu. Byłem strasznie zaskoczony, oznajmiłem że nie zgadzam się na to i zapytałem skąd taki pomysł. Żona widząc moją reakcję obróciła wszystko w żart. Po powrocie do domu chciałem wyjaśnić tę sytuacje i zapytałem co jest powodem tego że zadaje mi takie pytania, czy planuje mnie zdradzić czy może już to zrobiła? Żona najpierw twierdziła że nie pamięta całej sytuacji, później że, pamięta ale była pijana i "tak tyko palnęła" a ostatecznie stwierdziła że to przez mnie gdyż to ja pokazałem jej jakieś "filmiki" i tak jej się to skojarzyło. Powiedziała również że nie zdradziła minie i że mam traktować całą sytuację jako głupi żart po pijanemu. W owym czasie mieliśmy inne poważne problemy dotyczące zdrowia dzieci i nie wracałem do całej sytuacji ale utkwiła mi ona w pamięci. Zastanawiałem się czasami "co siedzi w głowie mojej żony" że doszło do takiej sytuacji. Tym bardziej że żona przez długie lata ( a jesteśmy z sobą ponad 25 lat) nie wykazywała nadmiernego zainteresowania sexem, który zawsze ja musiałem inicjować co nie zawsze się udawało i przez co mocno cierpiałem przez lata. Zawsze ufałem żonie, nie podejrzewałem jej o zdrady czy romanse. Wcześniej nie byłem zazdrosny choć relacje z jej wyjazdów służbowych i imprez z koleżankami z pracy budziły czasami mój niepokój. Zawsze jest tam sporo alkoholu a imprezując w klubach czy hotelach mają wielu adoratorów. Wyjazdy są kilkudniowe, często zagraniczne więc kontakt mamy sporadyczny. Ostatnio czuję jednak coraz większy niepokój. W sytuacji kiedy żona wyjeżdża na wyjazd firmowy czy wychodzi na imprezę strasznie się denerwuję i boję się ze mnie zdradzi. Poza tym niepokoi mnie również to że żona ostatnio zaczęła mocno dbać o siebie - konsekwentna dieta, masaże przeciwzmarszczkowe, treningi na basenie. Nasze życie intymne również zmieniło się na "+" gdyż żona stała się bardziej skłonna do sexu a nawet eksperymentów. Z jednej strony tłumacze to sobie tym że żona mając 46 lat przechodzi okres zmian hormonalnych i jak sak sama stwierdziła robi to wszystko gdyż "nie chce stać się przezroczysta" z drugiej jednak obawiam się, mając w pamięci doświadczenie z prze 1,5 roku że nasze małżeństwo może zostać zrujnowane przez romans żony czy przypadkową zdradę na imprezie po alkoholu. Te kwestie niepokoją mnie tym bardzie że żona preferuje ( o czym dowiedziałem się po kilku latach związku) sex bardziej "konkretny" i bez zbędnego wydłużania go w czasie. Tego typu wyjazdy wyluzowana atmosfera, przypadkowe znajomości i alkohol mogą doprowadzić do zdrady. Chciałbym dowiedzieć się co kierowało żoną która zakomunikowała chęć sexu z obcym mężczyzną oraz jak poradzić sobie z moimi niepokojami i podejrzliwością wobec żony które coraz bardziej mnie wyczerpują.
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry Panie Filipie,

 

Dziękujemy za wiadomość. Z Pana opisu wynika, że od półtora roku nosi Pan w sobie pytanie, na które do dziś nie otrzymał satysfakcjonującej odpowiedzi. Czasami to właśnie brak jasności a nie samo wydarzenie, najbardziej podtrzymuje lęk i niepewność. Nie da się na podstawie jednego zachowania stwierdzić, co kierowało Pana żoną tamtego wieczoru. Równie trudno wyciągać wnioski o zdradzie wyłącznie z tego, że bardziej dba o siebie, chętniej inicjuje zbliżenia czy eksperymentuje w sferze seksualnej. Takie zmiany mogą mieć wiele przyczyn.

Wydaje się jednak, że dziś najważniejszym problemem nie jest już tamta sytuacja, ale to, że utracił Pan poczucie bezpieczeństwa w relacji. Warto porozmawiać z żoną nie tyle o swoich podejrzeniach, ile o tym, jak od tamtej chwili zmieniło się Pana zaufanie i czego potrzebowałby Pan, aby je stopniowo odbudować.

Jeżeli zauważa Pan, że lęk narasta, odbiera spokój i zaczyna wpływać na codzienne funkcjonowanie, rozmowa z psychologiem może pomóc oddzielić realne fakty od scenariuszy, które podsuwa niepokój. To często pierwszy krok do odzyskania wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa: niezależnie od dalszych decyzji dotyczących związku.

W razie potrzeby zapraszamy również do kontaktu tutaj na forum.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

Panie Filipie,

To, co Pan opisuje, brzmi jak coś, co bardzo mocno zachwiało Pana poczuciem bezpieczeństwa w relacji. Nic dziwnego, że tamta sytuacja sprzed 1,5 roku wciąż do Pana wraca, zwłaszcza jeśli nigdy nie poczuł Pan, że została naprawdę wyjaśniona. Jednocześnie trudno na podstawie tamtego zdarzenia wyciągnąć jednoznaczny wniosek, co kierowało żoną lub czy świadczy to o zdradzie. Rozumiem jednak, że od tamtej pory wiele zachowań żony zaczęło Pan interpretować przez pryzmat tamtego doświadczenia, co może być bardzo obciążające. Mam wrażenie, że najbardziej wybrzmiewa w Pana wpisie nie tyle sama podejrzliwość, ile lęk przed utratą ważnej relacji i poczuciem zranienia.

Pozdrawiam

Kinga Osmulska

Kamila Grobelna

Kamila Grobelna

To, co Pan opisuje, pokazuje, że nie tyle sama sytuacja sprzed 1,5 roku jest dziś problemem, ile jej wpływ na Pana poczucie bezpieczeństwa i zaufanie w relacji. Jedno zdarzenie, zwłaszcza po alkoholu, może na długo pozostać w pamięci i uruchamiać wiele trudnych myśli, szczególnie jeśli nie zostało w pełni wyjaśnione.

 

Nie da się jednak na podstawie tego opisu stwierdzić, że żona planowała lub dopuściła się zdrady. Wypowiedź po alkoholu może mieć różne znaczenia i sama w sobie nie jest dowodem niewierności. Również zmiany w dbaniu o siebie czy większa otwartość na życie seksualne mogą wynikać z wielu przyczyn i nie muszą świadczyć o romansie.

 

Warto natomiast zastanowić się, na ile obecne obawy opierają się na faktach, a na ile są konsekwencją tamtego doświadczenia i narastającego lęku. Jeśli niepokój staje się coraz silniejszy i zaczyna wpływać na Pana samopoczucie oraz relację z żoną, pomocna może być rozmowa z psychologiem. Pozwala ona uporządkować emocje, lepiej zrozumieć źródło tych obaw i poszukać sposobów na odbudowanie poczucia bezpieczeństwa w związku.

 

Pozdrawiam serdecznie.

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry, 

Pana opis, pokazuje, że tamta sytuacja o której Pan mówi, stała się bardzo silnym doświadczeniem i do dziś wpływa na sposób, w jaki postrzega Pan zachowanie żony. W efekcie obecne wyjazdy służbowe, imprezy czy zmiany w jej wyglądzie i seksualności zaczęły być interpretowane przez pryzmat tamtego wydarzenia. Z psychologicznego punktu widzenia nie da się jednoznacznie określić, co kierowało żoną, gdy złożyła taką propozycję. Tego rodzaju wypowiedź mogła wynikać z wielu różnych przyczyn – od impulsywności pod wpływem alkoholu, przez fantazję seksualną, po prowokację lub nieprzemyślany żart. Sama w sobie nie stanowi dowodu zdrady ani zamiaru zdrady. W Pana opisie wyraźnie widać, że największym źródłem cierpienia jest nie tyle brak wiedzy o faktach, ile niepewność. Gdy brakuje jednoznacznych odpowiedzi, umysł często próbuje je uzupełnić, tworząc scenariusze, które z czasem mogą nasilać lęk i podejrzliwość. To sprawia, że kolejne zachowania partnerki zaczynają wydawać się potwierdzeniem wcześniejszych obaw, mimo że mogą mieć wiele różnych wyjaśnień. Istotne jest również to, że opisuje Pan wieloletnie poczucie niezaspokojenia w sferze intymnej. Takie doświadczenia mogą zwiększać wrażliwość na sygnały, które są odbierane jako zagrożenie dla relacji, dlatego obecny niepokój wydaje się zrozumiałą reakcją na splot dawnych i obecnych doświadczeń, a nie jednoznacznym wskaźnikiem tego, że doszło lub dojdzie do zdrady.

Proszę pamiętać, że to, z czym się Pan mierzy, nie świadczy o słabości, lecz o tym, jak ważna jest dla Pana ta relacja i jak bardzo zależy Panu na jej trwałości. Noszenie przez długi czas niewyjaśnionych wątpliwości potrafi być bardzo obciążające emocjonalnie. Mam nadzieję, że niezależnie od tego, jak będzie rozwijała się ta sytuacja, odzyska Pan poczucie spokoju i bezpieczeństwa, którego teraz tak bardzo Pan potrzebuje.

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry Panie Filipie

 

  Przykład, jaki Pan podał jest typowym dla osoby, która pod wpływem alkoholu traci hamulce. . W samym zachowaniu żony można widzieć kilka możliwych mechanizmów: impulsywny żart pod wpływem alkoholu, testowanie Pana reakcji, fantazję seksualną bez zamiaru realizacji albo sygnał niezaspokojonych potrzeb w związku. Źródła psychologiczne o zdradzie i podejrzliwości podkreślają, że za takim zachowaniem często stoją m.in. potrzeba nowości, niskie poczucie własnej wartości, rutyna, napięcia w relacji albo problemy z komunikacją. Nadużywanie alkoholu powoduje zmniejszenie kontroli i zwiększenie sytuacji ryzykownych. Ludzie pod wpływem alkoholu mówią to, czego nie mówią kiedy są trzeźwi i niestety wtedy mówią prawdę (brak kontroli). To, że życie intymne ostatnio się poprawiło, nie jest samo w sobie sygnałem zdrady; równie dobrze może odzwierciedlać większą dbałość o siebie, zmianę etapu życia, wzrost poczucia atrakcyjności albo nową potrzebę bycia zauważoną. Jednocześnie Pan  poczucie, że przez lata to Pan musiał inicjować bliskość, jest ważne, bo długotrwałe frustracje seksualne często budują podatny grunt dla niepokoju i nadinterpretacji późniejszych zmian. W praktyce związek może przechodzić fazę odnowy bez zdrady, ale może też ujawniać wcześniej niewyrażone potrzeby po obu stronach. Najpierw trzeba oddzielić fakty od scenariuszy. Żona raz powiedziała coś bardzo raniącego, potem się wycofała, a obecnie bardziej dba o siebie i jest bardziej otwarta seksualnie, a taki scenariusz brzmi: „na pewno zdradza albo zaraz zdradzi”. To drugie jest zrozumiałe emocjonalnie, ale bez dodatkowych dowodów będzie Pana tylko coraz bardziej wyniszczać. Podejrzliwość zwykle napędza się sama, a pomocne bywa wracanie do konkretnych obserwacji, a nie do wyobrażeń, oraz budowanie własnego poczucia wartości poza kontrolowaniem partnera. Rozmowa powinna dotyczyć nie oskarżeń, tylko znaczeń i granic. Może Pan powiedzieć wprost: „Tamta sytuacja sprzed 1,5 roku nadal we mnie siedzi i uruchamia lęk i potrzebuję zrozumieć, co to dla Ciebie znaczyło i jak dziś oboje rozumiemy nasze granice seksualne”. Dobrze też zapytać nie „czy mnie zdradzasz?”, tylko „co chcesz wnosić do naszego związku teraz i czego Ci w nim brakuje?”. Taka rozmowa jest trudna, ale daje szansę na bardziej dorosłą i uczciwą odpowiedź niż śledzenie, podejrzewanie i dopowiadanie sobie. Należy ustalić z żoną zasady dotyczące wyjazdów, imprez i kontaktu, ale jako wspólne ustalenia, nie kontrolę. Nie można  jej  sprawdzać „na wszelki wypadek”, bo to zwykle wzmacnia lęk zamiast go obniżać i będzie się Pan czuł coraz gorzej. Warto zapisywać, co dokładnie uruchamia niepokój, żeby oddzielić realne sygnały od starych ran. To też z czasem pomoże ocenić problem z innej perspektywy.  Jeśli lęk jest coraz silniejszy ,należy rozważyć terapię indywidualną albo terapię par, bo długotrwała podejrzliwość może zniszczyć relację nawet wtedy, gdy nie ma zdrady a same myśli mogą Pana wyniszczyć.

 

 

 

 

Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

To, co Pan przeżywa, jest zrozumiałe. Tamta sytuacja mogła mocno zachwiać poczuciem bezpieczeństwa i dlatego dziś wiele zachowań żony interpretuje Pan przez pryzmat lęku. Warto jednak pamiętać, że fantazja lub niefortunna wypowiedź pod wpływem alkoholu nie są tym samym co rzeczywista zdrada.

Zmiany, które Pan opisuje – większa dbałość o siebie, aktywność fizyczna czy większa ochota na seks – mogą mieć wiele przyczyn i same w sobie nie świadczą o niewierności. Najważniejsze pytanie brzmi nie „czy żona mnie zdradzi?”, ale „czy mam dziś konkretne powody, by jej nie ufać?”.

Jeśli takich dowodów nie ma, warto skupić się na odbudowie poczucia bezpieczeństwa poprzez szczerą rozmowę z żoną o swoich uczuciach, a nie na szukaniu potwierdzenia najgorszych scenariuszy. Czasem to właśnie lęk przed zdradą staje się większym problemem niż realne ryzyko zdrady.


Krzysztof Maruszewski

Krzysztof Maruszewski

Witaj,

bardzo otwarcie piszesz o tym co czujesz i co budzi Twój niepokój. Wydaje mi się, że Twoja Żona komunikuje Tobie, że jednak zmiany w jej życiu następują. Oczywiście najlepsza jest rozmowa i wyrażenie tego wszystkiego, co napisałeś bezpośrednio Żonie. Jeśli uważasz, że będzie bezpieczniej dla Ciebie możesz spróbować wspólnego spotkania z psychologiem. Ważne, abyś patrzył na swój dobrostan emocjonalny. Rozmowa zawsze pomaga, szczególnie iż z tego co piszesz wynika, że jesteś bardzo zaangażowany i zależy Tobie na tej relacji. Proponuję, abyś realnie ocenił jak bardzo stany lękowe wpływają na Twoje życie i miał odwagę działać! Robisz to dla Siebie!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Propozycja żony sprzed półtora roku mogła być pod wpływem alkoholu nieskrępowanym ujściem głęboko skrywanej fantazji, która – w połączeniu z jej obecną metamorfozą, potrzebą bycia zauważoną oraz nagłym wzrostem libido w wieku 46 lat – jest prawdopodobnie biologicznym i psychologicznym objawem kobiecego kryzysu wieku średniego i ponownego odkrywania swojej seksualności. Choć te zmiany i częste wyjazdy służbowe naturalnie nasilają w Panu lęk przed zdradą, tłumiona przez miesiące podejrzliwość niszczy Pana spokój, dlatego kluczem do odzyskania równowagi jest otwarta, pozbawiona oskarżeń rozmowa z żoną o Pana niepokoju oraz o Waszych obecnych, zmieniających się potrzebach intymnych. Jeśli jednak lęk i brak zaufania będą paraliżujące, warto rozważyć wspólną terapię par lub konsultację u psychoterapeuty, co pozwoli Wam bezpiecznie i szczerze odbudować fundament poczucia bezpieczeństwa w tym nowym etapie Waszego 25-letniego małżeństwa.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, co Pan opisuje, brzmi jak sytuacja, w której jedno zdarzenie mocno naruszyło poczucie bezpieczeństwa w związku i mimo upływu czasu nadal wraca w postaci lęku i pytań „co to naprawdę znaczyło?”. Sama wypowiedź żony po alkoholu nie daje jednoznacznej odpowiedzi na temat jej intencji - czasem ludzie wypowiadają fantazje, prowokacyjne pomysły czy żarty, które nie muszą oznaczać realnego zamiaru ich realizacji. Jednocześnie rozumiem, że dla Pana ważne jest nie tylko to, co ona miała na myśli, ale też to, jaki ślad ta sytuacja w Panu zostawiła.

Warto byłoby przyjrzeć się temu, co dzieje się między Państwem obecnie - czy jest przestrzeń na spokojną rozmowę o potrzebach, granicach i obawach, bez wzajemnego oskarżania. Jeśli poczucie niepewności i lęk przed zdradą są coraz silniejsze, pomocna może być rozmowa ze specjalistą indywidualnie, żeby uporządkować własne emocje, albo w formie konsultacji par, żeby zadbać o komunikację i bliskość.

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Panie Filipie. To, co wydarzyło się 1,5 roku temu, mogło zachwiać Pana poczuciem bezpieczeństwa i zaufania, dlatego zrozumiałe jest, że wspomnienie tej sytuacji nadal wraca. Jednocześnie na podstawie samego opisanego zdarzenia nie można wyciągać wniosku, że żona dopuściła się lub planuje zdradę. Warto oddzielić fakty od obaw, które z czasem mogły się nasilić. Jeśli lęk, podejrzliwość i napięcie zaczynają dominować w codziennym życiu, warto skorzystać z konsultacji psychologicznej, aby lepiej zrozumieć źródło tych emocji i odzyskać poczucie bezpieczeństwa.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Zobacz podobne

Mam problem w związku z partnerem. Wydaje mi się, że jest dziecinny i nie do końca dojrzały co z dnia na dzień coraz bardziej mi przeszkadza
Witam Mam problem w związku z partnerem. Ogólnie jest nam razem dobrze, jest opiekuńczy, okazuje mi czułość, mogę na niego liczyć i czuję się bezpiecznie jednak... Wydaje mi się, że jest dziecinny i nie do końca dojrzały co z dnia na dzień coraz bardziej mi przeszkadza mimo, że razem mieszkamy już kilka lat. Niedojrzały, co mam na myśli? Nie posprząta po sobie, łóżko nie pościelone, obok łóżka mogą leżeć śmieci, bierze jedzenie do innego pokoju to naczynia tam są dopóki nie zrobią się zielone czy też jak się przebiera zostawia ubrania tam gdzie je zdejmował. Niektóre jego zachowanie reż mnie irytuje - publicznie klepie mnie po pupie, jak coś ogladamy dmucha mnie w ucho, łaskocze jakimś włoskiem czy też wsadza ręce pod stanik od tak... Też dużo gra jak dziecko - czuję się wieczorami jak singielka, spędzam je całe w samotności i kładę się spać również sama. Rano wstaje do pracy a w weekendy gra do białego rana więc wstaje też po 14. Próbowaliśmy się dogadać, znaleźć kompromis ale oboje wynieśliśmy to z domu, braliśmy wzorce z rodziców przez co też inaczej do tego podchodzimy. Kompromis odpada a ja nie zamierzam się dalej męczyć i robić za służącą i znosić takie zachowanie z czego on też z gier nie zrezygnuje. Czytałam, że był podobny post jednak stwierdziłam, że opiszę i ja swoją sytuację. Od znajomych słyszę "to wygląda tak jakby jemu było tak wygodnie, bo na podany obiad, posprzątane, wyprane i blokuję ci szansę na prawdziwe szczęście". Jednak nie potrafię od tak powiedzieć, że to koniec bo jednak daje mi to poczucie stabilizacji, bezpieczeństwa, uczucie kochania i że nie jestem z problemami sama. Przed takim wyborem: zostać i na siłę akceptować samotność i brak spełnienia niektórych potrzeb ale posiadanie tych ważnych wartości albo odejść przekreślając wiele lat związku ryzykując stoję już drugi miesiąc a w ostatnim czasie nawet przestałam wychodzić z domu, jeść czy też malować się. Nie daję rady, nie potrafię podjąć decyzji co mnie wyniszcza. Od razu też wspomnę, że terapia odpada :/
Jak powiedzieć partnerowi o długach, jak przygotować się do takiej rozmowy?
Witam. W skrócie... zbieram się, żeby powiedzieć partnerowi o długach... o części z nich wie, jednak przez własną głupotę i bezmyślność wpadłam w kolejne i nie radzę sobie już z tym kompletnie. Bardzo boję się jego reakcji i tego, że już nie zniesie mojej kolejnej wpadki... jak się przygotować do takiej rozmowy? Wiem, że muszę mu o tym powiedzieć, życie w kłamstwie mnie już dobija, jestem tym kompletnie załamana... proszę o pomoc. Z góry dziękuję.
Uzależnienie partnera od pornografii a zaufanie w związku - co robić gdy partner chce się zmienić?

Jestem z moim partnerem od roku, tydzień temu się dowiedziałam, że jest uzależniony od pornografii od 3 lat i robi to notorycznie, mimo że na samym początku relacji powiedziałam mu, że dla mnie oglądanie takich rzeczy to zdrada i koniec związku a mimo to robił. Partner chce się zmienić, umówił się do specjalisty, ale wizyta jest dopiero za miesiąc, tylko ja sama nie wiem, co robić, czuję, że przez ten cały czas mnie nie szanował a myśl o tym, że podniecał się innymi kobietami, mnie obrzydza, nie potrafię postrzegać go już normalnie tylko jak zwierzę które nie potrafi nad sobą zapanować, mimo jego chęci zmiany nie umiem mu zaufać, wzięłam dostęp do jego wszystkich mediów, a nawet założyłam mu kontrolę na telefon, żeby tego nie oglądał, boję się, że przy pierwszej lepszej okazji i tak wymyśli sposób i to zrobi

Trudności w relacji z mężem - w komunikacji, w jego podejściu, w seksie.
Dzień dobry, mój mąż ma problemy z erekcją, na początku mówił, że to przejściowe, teraz mówi, że martwi się chorą mamą i nie może się skupić. Udało mi się namówić go na wizytę u seksuologa, był już na 4 spotkaniach, ale nic się nie zmienia, natomiast on uważa, że wygadał się specjaliście i to wystarczy. Dodam, że przeważnie to ja inicjuje zbliżenie, mąż często mówi, że nie ma ochoty lub jest zmęczony. Nie mamy dzieci, mieszkamy razem, ten problem ciągnie się już z dwa lata,podczas gdy znamy się 4.Chciałabym mieć dziecko, ale nie widzę go w roli ojca. Mam wrażenie, że to ja noszę spodnie w związku i mąż oczekuje, że będę mu współczuć z powodu choroby jego mamy, która stała się wymówką na wszystko. Nie mogę z nim szczerze porozmawiać, bo na wszystko mi przytakuje i nic z tym nie robi, dopiero kiedy robię mu awantury i zaczynam płakać bierze się w garść.
Dzień dobry, Chciałabym zapytać o to czy istnieje jakakolwiek szansa,
Dzień dobry, Chciałabym zapytać o to czy istnieje jakakolwiek szansa, aby mój partner-zdiagnozowany podczas pobytu w szpitalu psychiatrycznym po udawanej próbie samobójczej dla zwrócenia na siebie uwagi-jako osoba z dysocjalnym zaburzeniem osobowości, zmieniła kiedykolwiek swoje postępowanie i schemat działania wobec mnie i naszego dziecka. Stosował wyrafinowane techniki przemocy psychicznej i finansowej. Odeszliśmy od niego z dzieckiem. Teraz mówi, że nas kocha, a wcześniej twierdził, że mnie tylko na początku związku a 6-letniego syna nie, ponieważ powiedział mu, że bardziej kocha mamę. Czy istnieje jakakolwiek bezpieczna opcja powrotu do tego człowieka? Czy terapia małżeńska może cokolwiek pomoc?
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.