Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak przestać brać Solpadeine z przyzwyczajenia i walczyć z lekomanią?

Od jakiegoś czasu biorę lek solpadeine, nie z bólu tylko z „przyzwyczajenia”. Chce przestać, boję się że nie dam rady. Ktoś walczył z lekomania? Czym zastępujecie lek? Pomóżcie..
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Szanowny Panie, 

to bardzo ważne, że nazywa Pan problem po imieniu, ponieważ przyznanie się przed samym sobą do uzależnienia to najtrudniejszy, pierwszy krok. Solpadeine zawiera substancję z grupy opioidów, która wpływa na układ nagrody w mózgu, dlatego zastąpienie jej czymś innym na własną rękę bywa bardzo trudne i ryzykowne dla zdrowia. Proszę pamiętać, że nie musi Pan przechodzić przez to sam. Walka siłą woli często nie wystarcza przy fizycznym uzależnieniu. Najbezpieczniejszą drogą jest teraz szczera konsultacja z lekarzem psychiatrą lub specjalistą terapii uzależnień, którzy pomogą Panu przejść przez proces odstawiania leku w sposób bezpieczny i profesjonalny. 

To nie jest kwestia słabości charakteru, lecz mechanizmów biologicznych, dlatego wsparcie terapeutyczne i medyczne jest tu kluczowe, aby odzyskać wolność i spokój.

Powodzenia

Psycholog Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Dziękujemy za pytanie.

Można z tego wyjść. to częstszy problem, niż się wydaje, i jest odwracalny.

Solpadeine zawiera kodeinę, więc organizm przyzwyczaja się zarówno fizycznie, jak i psychicznie dlatego samo „odstawienie siłą woli” bywa trudne.

Co pomaga:

• skonsultowanie planu stopniowego zmniejszania dawki z lekarzem, to najbezpieczniejsze,

• nazwanie sytuacji, w których sięga się po lek (nuda, napięcie, zmęczenie) i wprowadzenie zamienników: woda, krótki spacer, oddech 4–6, telefon do kogoś,

• przygotowanie się na kilka dni gorszego samopoczucia, to objaw odstawienny, nie „słabość”,

• rozważenie krótkoterminowego wsparcia psychologicznego lub terapię uzależnień, to bardzo zwiększa skuteczność.

Najważniejsze: to nie kwestia charakteru, tylko mechanizmu neurobiologicznego a mechanizmy da się leczyć. 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry, 


To, że zauważył Pan moment, w którym Solpadeine przestało służyć uśmierzaniu bólu, a stało się przymusem, jest najważniejszym krokiem do zmiany. Lek ten zawiera kodeinę, która silnie oddziałuje na układ nagrody w mózgu.

Warto wiedzieć, że w walce z lekomanią nie chodzi o znalezienie „zamiennika” w postaci innej tabletki, lecz o zrozumienie, jaką funkcję ten lek pełni w Pana życiu. Czy pomaga uciec przed stresem, czy tłumi trudne emocje? 

Ze względu na ryzyko wystąpienia objawów odstawiennych (niepokój, dreszcze, ból), najbezpieczniejszą drogą jest skontaktowanie się z lekarzem w celu ustalenia kroków prowadzących do odstawienia substancji.  Warto również rozważyć konsultację z terapeutą uzależnień, który może pomóc wypracować nowe sposoby radzenia sobie z napięciem bez chemicznego „wspomagacza”.


Wszystkiego dobrego! 
Natalia Przybylska 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Solpadeine zawiera kodeinę, która może prowadzić do uzależnienia fizycznego i psychicznego, nawet przy regularnym stosowaniu bez bólu. To częsty problem, ale da się z tego wyjść  gdyżwiele osób radzi sobie z lekomanią dzięki profesjonalnemu wsparciu.​

Prosze skonsultować się pilnie z lekarzem rodzinnym lub specjalistą od uzależnień, by ustalić plan stopniowego zmniejszania dawki gdyż nagłe odstawienie grozi objawami odstawiennymi jak niepokój czy dreszcze.

Warto rozważyć detoksykację pod kontrolą medyczną, często w ośrodku, połączoną z terapią poznawczo-behawioralną, która pomaga zmienić nawyki.​

Proszę zidentyfikować wyzwalacze (stres, nuda) i zastąpić lek prostymi działaniami: spacerem, głębokim oddechem (np. 4 sekundy wdech, 6 wydech), wodą z cytryną czy rozmową z bliskim, 

wprowadzić aktywność fizyczną, mindfulness lub hobby, by budować nowe mechanizmy radzenia sobie bez farmakologii.​

Nie należy się bać terapii, gdyż psycholog lub grupy wsparcia  zwiększają szanse na sukces. To nie słabość charakteru, a neurobiologiczny mechanizm, który da się leczyć. Warto rozpocząć od wizyty u lekarza już dziś, gdyż im wcześniej, tym lepiej.

 

 

 

Anna Krokosz

Anna Krokosz

Dzień dobry. Rozumiem Pani obawy i lęk przed odstawieniem - to zupełnie naturalna reakcja organizmu, który przyzwyczaił się do składników zawartych w leku. Solpadeine zawiera kodeinę, która bardzo szybko prowadzi do uzależnienia fizycznego oraz psychicznego, nawet jeśli na początku wydawało się, że to tylko "przyzwyczajenie".

Walka z lekomanią jest trudna, ale w pełni możliwa do wygrania. Największym błędem jest próba odstawienia leku "na własną rękę", co przy kodeinie wywołuje bardzo nieprzyjemne objawy odstawienne i potęguje lęk. Nie szuka się "zamienników" leku, lecz metod, które bezpiecznie pozwolą wyciszyć organizm bez chemicznego wsparcia.

Jako terapeuta uzależnień pomagam osobom, które wpadły w pułapkę leków przeciwbólowych, odzyskać kontrolę nad własnym życiem. Skuteczna pomoc w tym przypadku polega na stopniowym wygaszaniu mechanizmu uzależnienia i przepracowaniu emocji, które sprawiają, że odczuwa Pani potrzebę sięgania po tabletki.

Nie musi Pani zmagać się z tym strachem w samotności.

hazard

Darmowy test na uzależnienie od hazardu (Anonimowi Hazardziści)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z uzależnieniem od internetu?
Jak sobie radzić z uzależnieniem od internetu? Jestem świadom, że marnuje sobie życie w tym internecie, ale bardzo mnie do niego ciągnie
Kobieta 37 lat w związku bez przyszłości: alkohol, brak inicjatywy, uzależnienie od pornografii

Jestem 37-letnią kobietą w 14-letnim niesformalizowanym związku. Od początku związku podchodziłam do niego — i generalnie do życia — dość poważnie. Jednak byłam wtedy młoda i oboje stwierdziliśmy, że na ślub, założenie rodziny przyjdzie jeszcze czas. Sporo na początku podróżowaliśmy, było generalnie dobrze. Oboje zgodnie czasem omawialiśmy przyszłość naszej rodziny. W luźnych rozmowach mówiliśmy o pierwszym dziecku przed moją trzydziestką — i tak praktycznie co rok, aż mam 37 lat i jestem w kompletnej rozsypce.

Problemy chyba zaczęły się już dawno. Pojawiły się delikatne problemy z alkoholem — nie były to duże ilości, ale bardzo często. Tak jest do dziś. Wie o tym, że nie akceptuję alkoholu w takiej częstotliwości. Kilka lat temu ja, planując rodzinę, otworzyłam firmę. Starałam się ją rozkręcić tak, by stać mnie było na czas ciąży i po urodzeniu dziecka. Trochę mnie to pochłonęło i kompletnie nie zauważyłam tego, że tylko ja planuję ciążę, rodzinę.

Tymczasem mój partner nie ma stałego źródła dochodu, regularnie spożywa alkohol, a do tego nasze kontakty seksualne są praktycznie zerowe. Jeśli się zdarzyły — były tylko i wyłącznie z mojej inicjatywy. Wielokrotnie mówiłam mu o wszystkim, co jest nie tak, czego oczekuję. Dwa lata temu go zostawiłam — na krótko, niestety — bo przekonywał mnie i rodzinę, że będzie starał się to zmieniać. Zmieniło się na krótko, bo myślę, że kolejny raz jesteśmy w tym samym położeniu, tzn. jest alkohol, brak stałego zajęcia, zerowa inicjacja seksualna i — niestety — odkryte kilka miesięcy temu uzależnienie od pornografii.

Jestem kompletnie zdruzgotana tym, że czuję się okłamywana i zdradzana, a wiedząc, ile lat mu poświęciłam i że być może nigdy nie założę już normalnej rodziny... Jestem wykończona psychicznie i samotna.

Mąż uzależniony od pornografii, kłamstwa i brak seksu po ślubie – rozstanie czy walka o związek?
Dzień dobry, Mam problem z mężem. Odkryłam 3 lata temu że jest uzależniony od pornografii. Powiedział że nie ma z tym problemu i może przestać. Zaznaczyłam że dla mnie to zdrada bo nie rozumiem jak może masturbować się do innych kobiet. Rzekomo przestał to robić. Pół roku temu, czyli miesiąc po naszym ślubie okazało się że nie przestał, a problem się nasilił. Kłamstwa, ukrywanie, zawalanie obowiązków plus brak seksu ze mną. Dałam mu ostatnią szansę że albo idziemy na terapię albo to jest koniec. No i niestety w tamtym tygodniu znów się to wydarzyło. Zapytałam czy nadal odwiedza te strony, powiedział że nie , za drugim razem tak samo. Sprawdziłam jego historię i okazało się że kłamie. Nie umiem sobie z tym poradzić. Mąż uważa że to jego prywatna sprawa. Ale jak to ma być jego prywatna sprawa skoro zaniedbuje mnie przez to i mnie okłamuje i rażąco wpływa to na relacje. Chce się rozwieść. Co robić ?
Problemy zaczęły się z moimi braćmi. Starszy brat lat 26 aktualnie ma stwierdzoną schizofrenie paranoidalną od 7 lat, do tego bierze narkotyki
Dzień dobry. Mam 27 lat, pochodzę z domu z problemami- ojciec alkoholik (awantury, podnoszenie ręki na Mamę, krzyki, bieda), rodzice rozwiedzeni od moich 12 urodzin (całe szczęście- jestem za to wdzięczna Mamie). Problemy zaczęły się z moimi braćmi. Starszy brat lat 26 aktualnie ma stwierdzoną schizofrenie paranoidalną od 7 lat, do tego bierze narkotyki- na odwyk nie chce iść. Dostaje rentę i potrafi jednego dnia wydać na narkotyki(przyznaje się po dokonanym fakcie), co 2-3 miesiące trafia do szpitala psychiatrycznego na 2-3 miesiące i wraca do domu, chwila przerwy tydzień/dwa i sytuacja od początku ta sama-idzie ćpać. Drugi brat lat 22 aktualnie-jest w toksycznym związku od 4 lat. Ma problem po alkoholu jest bardzo agresywny, nie panuje nad sobą, miał próby okaleczeń (podpalanie siebie podobno-wiem to od jego dziewczyny-nie jest dla mnie wiarygodnym źródłem), na moich oczach próba uduszenia się samemu sznurkiem, wpychanie sobie palcy do oczu(również wiem od jego dziewczyny). Sam wie, ze ma problem ze sobą- zapisał się 2/3 razy do specjalisty-na wizytę nie docierał. Dzisiaj 26 grudnia Mama wróciła do domu od Dziadków (Brat obiecał, ze sam dojedzie na święta-nie dojechał, skłamał że jedzie do dziewczyny- razem z nią i znajomymi urządzili sobie święta w naszym domu), Mama wróciła do domu-umywalka i płytki w łazience potłuczone, choinki z bombki potłuczone, kartka od brata, że przeprasza.. takich sytuacji było już kilka w domu. Mama płacze, nie ma siły, stara się jak może, żeby było w domu dobrze, żeby wszyscy mieli co jeść, dba o dom, bardzo dba, jest psychicznie zmęczona. Ja mieszkam od 1,5 roku za granicą, przerasta mnie to na odległość co dzieje się w domu. Sytuacja jest już dramatyczna, nie godzę się na takie traktowanie Mamy przez braci- nie ma od nich żadnej pomocy, nawet mają problem, żeby rozpalić w piecu, Mama jest traktowana przez nich bez szacunku. Zwracam się z prośbą o radę, jakąkolwiek, nie wiem już co robić, jak pomoc Mamie, i braciom. Obaj mają ze sobą problem, szkoda jest mi i ich i Mamy. Nie godzę się, żeby w domu dalej działy się takie sytuacje, Mama nie jest w stanie wyrzucić braci z domu… Bardzo dziękuje za odpowiedź :)
Jak poradzić sobie z nawykiem wyciskania krostek i zaskórników?
Mam 42 lata. I problem, z którym zmagam się od bardzo dawna, bo od lat nastoletnich. Nie potrafię przestać wyciskać zaskórników, krostek. W nawyk wpędziła mnie moja Ś.P. Mama. Sama często wyciskała przed lustrem i mi też- mimo że na początku nie chciałam żeby to robiła, bo mnie bolało. Mówiła, że trzeba wyczyścić, bo będę miała syfy na twarzy, z tego się rozwinie dużo i nie dam rady. Pokazywała mi też to co wycisnęła mi i pytała czy z czymś takim chce chodzić. Nie stosowała przemocy wobec mnie. Była troskliwa i bardzo mnie kochała, a ja Ją. Niestety spodobało mi się wyciskanie. I bardzo często sama wyciskałam robiąc sobie wielkie czerwone rany na twarzy oraz na całym ciele. Potrafiłam tak całymi godzinami, bez opamiętania. Wtedy Mama powiedziała zebym tak nie robiła, bo ludzie będą się mnie brzydzili, będą wytykali mnie palcami no i mogę dostać jakieś choroby lub zakażenia. Niestety nie oduczyłam się tego nigdy. Mama nie żyje już 5 lat. A ja przez wszystkie te lata mam okresowo napady wyciskania bez opamiętania. Potem jest wstyd, wyrzuty sumienia, rany, obietnice że już nie będę. Najdłużej wytrzymałam bez wyciskania 3 miesiące. Były też 1 miesięczne przerwy. Podczas przerw myślałam sobie ze po co ja tyle czasu, tyle życia zmarnowałam na okaleczanie się, potem na leczenie tego, na wyrzuty sumienia, płacze. Wogole jakie to obrzydliwe było że tak do krwi wyciskałam itd. A potem nawrót i błędne koło. Próbowałam terapii online. Czytałam książki o nałogach. Artykuły i rady na temat trądziku neuropatycznego. Próbowałam dermokosmetyków, kosmetyków na trądzik, kosmetyków naturalnych. Byłam u dermatologa. Stwierdził trądzik zapisał antybiotyki i krem na trądzik. Wytrzymałam 2 tygodnie. Leczenie spotęgowało zaskorniki i pewnego wieczora aż do późnej kocy powyciskalam wszystkie i zrobilam z twarzy sieczkę. Pracuje, chodzę na zajęcia z tańca, jestem Mężatką, mam hobby, mam zwierzęta, chodziłam na jogę, dużo czytam i słucham szkoleń w tematyce psychologii. Nie mam pryszczy, bardziej takie grudki małe, które rozgrzebuje i robią się duże ślady. Czasami akceptuje te grudki i nie mam potrzeby żeby wyciskać. Jak widzę że jest ich więcej, i że robią się podskórne gule, to nie mogę się powstrzymać i wyciskam. Kiedyś ukrywałam to. Teraz zagaduję nawet koleżankę i mówię , że niepotrzebnie ruszam. Bardzo chciałabym się z tego uwolnić. Dlaczego przerwałam terapię? Z uwagi na koszty /a na NFZ Niestety nie ma miejsc/. Zdecydowałam przerwać terapię, kiedy powyciskalam po rozmowie z terapeutą. Miałam terapię online, kilka miesięcy. Ostatnio miałam taką myśl, że ludzie rzucają palenie, alkohol, narkotyki. A ja nie potrafię pozbyć się tego. Dzisiaj był piękny sloneczny dzień. Robiłam demakijaż przy oknie. W sloncu było widać moje grudki na twarzy. Powyciskałam parę. Na szczęście nie był to wielogodzinny atak I nie wycisnęłam wszystkiego. Ale wycisnęłam też z ramion, z tułowia. I wczoraj też. Bardzo mi z tym źle..
nikotynizm

Nikotynizm - objawy, skutki i leczenie uzależnienia

Nikotynizm to poważny problem zdrowotny dotykający miliony osób na świecie, w tym wielu Polaków. Poznaj fakty o tym uzależnieniu, jego objawach, konsekwencjach zdrowotnych oraz skutecznych metodach walki z nałogiem.