
- Strona główna
- Forum
- rozwój i praca, zaburzenia lękowe, zaburzenia neurologiczne
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z jąkaniem w sytuacjach stresowych, gdy natrętne myśli utrudniają płynność mowy
Edyta Kotula
Dzień dobry! To, co Pan opisuje, jest doświadczeniem wielu osób zmagających się z jąkaniem. Sam fakt, że w niektórych sytuacjach mówi Pan płynnie, a w innych trudność się nasila, pokazuje, jak duży wpływ mogą mieć stres, napięcie i lęk przed oceną. Często pojawia się mechanizm błędnego koła – im bardziej obawia się Pan, że za chwilę zacznie się jąkać, tym większe napięcie odczuwa, a ono może rzeczywiście utrudniać płynną mowę. Nie oznacza to jednak, że problem jest tylko w głowie. Jąkanie jest złożonym zjawiskiem, a emocje mogą nasilać jego objawy.
To, że prowadząc korepetycje lub czytając na głos mówi Pan swobodnie, jest cenną wskazówką – pokazuje, że potrafi Pan mówić płynnie. Warto potraktować to jako zasób, a nie wyjątek. Praca z logopedą oraz psychologiem może pomóc zmniejszyć lęk przed jąkaniem i przerwać błędne koło napięcia, dzięki czemu mówienie w różnych sytuacjach staje się łatwiejsze.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Zjawisko, które Pani opisuje, jest powszechne przy jąkaniu lękowym, gdzie płynność mowy zanika pod wpływem presji psychicznej i oczekiwania blokady. Kluczem do pracy nad tym problemem jest terapia poznawczo-behawioralna, która pomaga zmierzyć się z natrętnymi myślami i lękiem społecznym. Warto również skonsultować się z logopedą specjalizującym się w pracy z osobami dorosłymi, aby poznać techniki relaksacyjne i kontroli oddechu wspierające płynność wypowiedzi.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Sylwia Skibińska
Dzień dobry Panie Karolu. Z opisu wynika, że jąkanie nasila się głównie w sytuacjach, w których pojawia się lęk i napięcie. Samo oczekiwanie, że za chwilę się Pan zatnie, może paradoksalnie utrwalać problem. To dość częsty mechanizm. Warto skonsultować się z logopedą specjalizującym się w terapii jąkania oraz psychologiem, szczególnie jeśli trudności wiążą się z lękiem przed oceną. Połączenie obu form wsparcia często przynosi najlepsze efekty.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Wiktoria Woldan
Dzień dobry. Z Pana opisu wynika, że trudności z płynnością mowy mają charakter sytuacyjny. Skoro podczas czytania na głos czy prowadzenia korepetycji mówi Pan płynnie, a problem nasila się głównie w określonych sytuacjach społecznych, warto przyjrzeć się zarówno czynnikom psychologicznym, jak i neurologopedycznym. Nawracające myśli typu „zaraz zacznę się jąkać” mogą zwiększać napięcie i utrwalać błędne koło lęku oraz niepłynności mowy. Jednocześnie jąkanie jest złożonym zaburzeniem, w którego obrazie mogą współwystępować czynniki neurologiczne, genetyczne, rozwojowe i emocjonalne.
Warto skonsultować się z neurologopedą specjalizującym się w terapii jąkania, aby ocenić mechanizmy trudności i dobrać odpowiednie techniki pracy nad płynnością mowy. Jeśli natomiast dominują lęk przed mówieniem, napięcie i obawa przed oceną, pomocna może okazać się również psychoterapia, szczególnie w nurcie poznawczo-behawioralnym. Połączenie oddziaływań neurologopedycznych i psychologicznych często przynosi najlepsze efekty.
powodzenia!pozdrawiam serdecznie
psycholog Wiktoria
Piotr Ziomber
Dzień dobry Karolu
Wygląda na to, że cierpisz na jąkanie neurogenne z silnym komponentem lękowym (logofobia) polegającym na lęku przed mówieniem. To, że nie masz problemy w czasie korepetycji jest zrozumiałe, gdyż wtedy czytasz napisany tekst, masz kontrolę nad tempem mówienia itd. Wydaje mi się, ze u Ciebie ma to podłoże społeczne i emocjonalne. Kiedy bardziej się skupiasz zna tym, aby się nie jąkać, wtedy wpadasz w spiralę jąkania co wywołuje wstyd, a to już błędne koło. Co pomoże? Po pierwsze psychoterapia ,a w niej techniki pracy z natrętnymi myślami, a inne metody to techniki przeponowe czy zmienione tempo. Warto też zacząć mówić do siebie w lustrze, w różnym tempie i natężeniu głosu. Jąkanie się trzeba zaakceptować a kiedy nastąpi akceptacja ten proces także zacznie się zmniejszać. Na TT jest młody mężczyzna, który od wielu miesięcy dokumentuje swoją walkę z jąkaniem. Czasami zaczepia ludzi na ulicy, innym razem w kolejce mówi że się jąka albo zaczepia przechodniów pytając o godzinę. Zrobił coś niesamowitego, gdyż jego filmy są viralami. Ale pokazuje także jaką musiał przejść drogę, aby mówić płynnie. Ludzie nie oceniają, nie wyśmiewają. A on sam dochodzi do perfekcji w mówieniu. Wszystkiego dobrego.
Jakub Pawłowski
To, że w jednych sytuacjach mówisz płynnie, a w innych pojawia się jąkanie, pokazuje, że duży wpływ może mieć napięcie i lęk przed oceną. Im bardziej próbujesz kontrolować mowę i przewidujesz, że za chwilę się zatniesz, tym większa szansa, że napięcie rzeczywiście utrudni swobodne mówienie.
Dobrą wiadomością jest to, że nad tym można pracować. Pomocna bywa terapia u psychologa, zwłaszcza w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT), która pomaga zmniejszyć lęk i przerwać błędne koło „boję się, że się zatnę – więc się zacinam”. Warto też skonsultować się z logopedą specjalizującym się w terapii jąkania, ponieważ połączenie pracy nad emocjami i technikami mowy często przynosi najlepsze efekty.
Sam fakt, że potrafisz mówić całkowicie płynnie, jest bardzo dobrym prognostykiem. Oznacza to, że płynna mowa jest dla Ciebie osiągalna – celem terapii jest sprawić, by pojawiała się również w sytuacjach, które dziś wywołują największy stres
Jagoda Jek
Dzień dobry! Fakt, że podczas czytania na głos czy prowadzenia korepetycji mówisz płynnie, jest bardzo ważną informacją. Pokazuje, że Twoje możliwości płynnego mówienia są zachowane, a trudności pojawiają się przede wszystkim w określonych sytuacjach.
U wielu osób jąkanie może nasilać się pod wpływem napięcia, lęku przed oceną lub nadmiernego skupienia na sposobie mówienia. Wówczas tworzy się błędne koło – im bardziej obawiamy się zacięcia, tym większe napięcie odczuwamy, a to może utrudniać swobodne wypowiadanie się. Nie oznacza to jednak, że problem „jest tylko w głowie” ani że można go po prostu przestać odczuwać.
Pomocna może być praca zarówno z logopedą specjalizującym się w terapii jąkania, jak i z psychologiem, zwłaszcza jeśli zauważasz, że duży wpływ mają natrętne myśli i lęk przed mówieniem. W terapii często wykorzystuje się elementy terapii poznawczo-behawioralnej (CBT) lub terapii akceptacji i zaangażowania (ACT), które pomagają zmniejszyć lęk przed jąkaniem i przerwać błędne koło napięcia oraz unikania.
Warto pamiętać, że celem nie zawsze jest całkowite wyeliminowanie jąkania, ale odzyskanie poczucia większej swobody w komunikacji i zmniejszenie wpływu lęku na codzienne funkcjonowanie. To, że zdarzają Ci się sytuacje, w których mówisz płynnie, jest dobrą informacją i pokazuje, że zmiana jest możliwa.
~ Jagoda Jek, psycholożka
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry.
To, że w niektórych sytuacjach mówi Pan płynnie, a w innych pojawia się jąkanie, może wskazywać na duży wpływ napięcia i lęku przed zacięciem. Myśl „zaraz zacznę się jąkać” może uruchamiać błędne koło: lęk, następnie napięcie, potem trudność w mówieniu i na koniec jeszcze większy lęk. Nie oznacza to jednak, że problem jest „tylko w głowie”. Warto skonsultować się z logopedą specjalizującym się w jąkaniu, a jeśli dużą rolę odgrywają natrętne myśli i obawa przed oceną, również z psychologiem. Pomocna może być praca nad lękiem i stopniowym odzyskiwaniem swobody w sytuacjach, które dziś są trudne. Proszę nie traktować płynnego mówienia jako przypadku, to ważna informacja, że potrafi Pan mówić swobodnie. Teraz warto poszukać sposobu, aby ten komfort przenieść także na inne sytuacje.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Zobacz podobne
Dzień dobry,
zwracam się w sumie z paroma drobnymi problemami.
Od ponad roku próbuje leczyć zaburzenia lękowe i jakoś to idzie. Niestety, ale chodzę jeszcze do szkoły, w której jestem przez to oceniana przez nauczycieli przez ich wizję na temat tego wszystkiego. Przez ostatni miesiąc było spokojnie, a teraz wyszło to z jakąś zdwojoną siłą, jestem krytykowana za to, że nie umiem czasami wytrzymać na lekcji.
Jest mi ciężko wytrzymać w szkole, często objawy psychosomatyczne próbują zrobić wszystko, bym tam nie poszła, właśnie od czasu tych afer z praktycznie wyzywaniem mnie przez niektórych nauczycieli…
Chodzę na terapie, ale czuję się ostatnio z tym źle.
Chciałabym już wyzdrowieć, czuję się chora, jak tam chodzę. Podczas ostatniej sesji dodatkowo jakoś pokonywanie danej trudności, o której wspomniał terapeuta, wywołało u mnie dziwne uczucie, naprawdę jest ze mną aż tak źle, że mam ćwiczyć proste rzeczy? Wiem, że jest mi to potrzebne, ale ciężko się przełamać. Bardzo się boję, że wyszedł wtedy pomiędzy nami jakiś kwas, obecnie boję się tam iść i omówić te wszystkie obawy, boję się opowiadać o takich odczuciach, bo nie chce kończyć tej terapii, moja poprzednia zakończyła się takim kwasem. Mam wrażenie, że teraz tam nie powinnam przychodzić, bo może zadziało się coś złego z mojej winy, chciałabym, by nie było żadnych problemów i niestety mam wrażenie, że złym pomysłem było pójście tam w stresującym dla mnie czasie, oczywiście, że nieraz chodziłam tam z negatywnymi emocjami, ale nigdy jakoś tak coś we mnie nie uderzyło, ciężko opisać, co odczuwam, ale wolałbym cofnąć czas by nie czuć takich dziwnych emocji.
Mam wrażenie, że ostatnio ciężko mi się cieszyć.
Próbuje wygrzebać się z tego lęku, ale z drugiej strony nie chce. Chciałabym wymazać sobie pamięć i cofnąć się do dnia, gdy to wszystko się zaczęło i nie dopuścić do tego.
Chce być i czuć się jak zdrowa osoba.
Nie wiem, co robić. Wiem, że takie rzeczy pewnie trzeba konsultować ze swoim terapeutą, ale ja nie umiem, czuję się winna, że odczuwam takie emocje i w sumie nawet nie umiem ich opisać, po prostu jakby na następnym spotkaniu ten cały proces miał się zakończyć. Jestem pewna, że to wszystko przez tę sytuację w szkole, ale nie mam co teraz z tym zrobić. Zaczęłam teraz znikąd obawiać się terapii i ogólnie tych wszystkich spraw związanych z zaburzeniami lękowymi, chce tylko zapomnieć.
Mam spory problem z lękiem przed intymnością i czuję, że to naprawdę odbija się na moich relacjach. Kiedy zaczynam czuć, że ktoś chce się do mnie zbliżyć – emocjonalnie czy fizycznie – pojawia się we mnie ogromny niepokój i automatyczna chęć wycofania się. To strasznie frustrujące, bo chciałabym mieć głębsze, bardziej autentyczne relacje, ale ten lęk wydaje się nie do pokonania.

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
