Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z jąkaniem w sytuacjach stresowych, gdy natrętne myśli utrudniają płynność mowy

Dzień dobry! Mam problem z jąkaniem. Problem jest w psychice, bo gdy na przykład czytam na głos albo prowadzę korepetycje, mówię czysto. Jednak w innych sytuacjach nie mogę się pozbyć natrętnych myśli o tym, że zaraz zacznę się jąkać, że ktoś mi przerwie i się zacinam, czasem nawet bardzo. Są jednak sytuacje, że to mi mija i mówię płynnie. Czy jest na to jakiś sposób?
Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry! To, co Pan opisuje, jest doświadczeniem wielu osób zmagających się z jąkaniem. Sam fakt, że w niektórych sytuacjach mówi Pan płynnie, a w innych trudność się nasila, pokazuje, jak duży wpływ mogą mieć stres, napięcie i lęk przed oceną. Często pojawia się mechanizm błędnego koła – im bardziej obawia się Pan, że za chwilę zacznie się jąkać, tym większe napięcie odczuwa, a ono może rzeczywiście utrudniać płynną mowę. Nie oznacza to jednak, że problem jest tylko w głowie. Jąkanie jest złożonym zjawiskiem, a emocje mogą nasilać jego objawy.

To, że prowadząc korepetycje lub czytając na głos mówi Pan swobodnie, jest cenną wskazówką – pokazuje, że potrafi Pan mówić płynnie. Warto potraktować to jako zasób, a nie wyjątek. Praca z logopedą oraz psychologiem może pomóc zmniejszyć lęk przed jąkaniem i przerwać błędne koło napięcia, dzięki czemu mówienie w różnych sytuacjach staje się łatwiejsze.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Zjawisko, które Pani opisuje, jest powszechne przy jąkaniu lękowym, gdzie płynność mowy zanika pod wpływem presji psychicznej i oczekiwania blokady. Kluczem do pracy nad tym problemem jest terapia poznawczo-behawioralna, która pomaga zmierzyć się z natrętnymi myślami i lękiem społecznym. Warto również skonsultować się z logopedą specjalizującym się w pracy z osobami dorosłymi, aby poznać techniki relaksacyjne i kontroli oddechu wspierające płynność wypowiedzi.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Panie Karolu. Z opisu wynika, że jąkanie nasila się głównie w sytuacjach, w których pojawia się lęk i napięcie. Samo oczekiwanie, że za chwilę się Pan zatnie, może paradoksalnie utrwalać problem. To dość częsty mechanizm. Warto skonsultować się z logopedą specjalizującym się w terapii jąkania oraz psychologiem, szczególnie jeśli trudności wiążą się z lękiem przed oceną. Połączenie obu form wsparcia często przynosi najlepsze efekty. 

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry. Z Pana opisu wynika, że trudności z płynnością mowy mają charakter sytuacyjny. Skoro podczas czytania na głos czy prowadzenia korepetycji mówi Pan płynnie, a problem nasila się głównie w określonych sytuacjach społecznych, warto przyjrzeć się zarówno czynnikom psychologicznym, jak i neurologopedycznym. Nawracające myśli typu „zaraz zacznę się jąkać” mogą zwiększać napięcie i utrwalać błędne koło lęku oraz niepłynności mowy. Jednocześnie jąkanie jest złożonym zaburzeniem, w którego obrazie mogą współwystępować czynniki neurologiczne, genetyczne, rozwojowe i emocjonalne.

Warto skonsultować się z neurologopedą specjalizującym się w terapii jąkania, aby ocenić mechanizmy trudności i dobrać odpowiednie techniki pracy nad płynnością mowy. Jeśli natomiast dominują lęk przed mówieniem, napięcie i obawa przed oceną, pomocna może okazać się również psychoterapia, szczególnie w nurcie poznawczo-behawioralnym. Połączenie oddziaływań neurologopedycznych i psychologicznych często przynosi najlepsze efekty.

powodzenia! 


pozdrawiam serdecznie
psycholog Wiktoria 
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry Karolu

 

   Wygląda na to, że cierpisz na jąkanie neurogenne z silnym komponentem lękowym (logofobia) polegającym na lęku przed mówieniem. To, że nie masz problemy w czasie korepetycji jest zrozumiałe, gdyż wtedy czytasz napisany tekst, masz kontrolę nad tempem mówienia itd. Wydaje mi się, ze u Ciebie ma to podłoże społeczne i emocjonalne. Kiedy bardziej się skupiasz zna tym, aby się nie jąkać, wtedy wpadasz w spiralę jąkania co wywołuje wstyd, a to już błędne koło. Co pomoże? Po pierwsze psychoterapia ,a w niej techniki pracy z natrętnymi myślami,  a inne metody to techniki przeponowe czy zmienione tempo. Warto też zacząć mówić do siebie w lustrze, w różnym tempie i natężeniu głosu. Jąkanie się trzeba zaakceptować a kiedy nastąpi akceptacja ten proces także zacznie się zmniejszać. Na TT jest młody mężczyzna, który od wielu miesięcy dokumentuje swoją walkę z jąkaniem. Czasami zaczepia ludzi na ulicy, innym razem w kolejce mówi że się jąka albo zaczepia przechodniów pytając o godzinę. Zrobił coś niesamowitego, gdyż jego filmy są viralami. Ale pokazuje także jaką musiał przejść drogę, aby mówić płynnie. Ludzie nie oceniają, nie wyśmiewają. A on sam dochodzi do perfekcji w mówieniu. Wszystkiego dobrego. 

Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

To, że w jednych sytuacjach mówisz płynnie, a w innych pojawia się jąkanie, pokazuje, że duży wpływ może mieć napięcie i lęk przed oceną. Im bardziej próbujesz kontrolować mowę i przewidujesz, że za chwilę się zatniesz, tym większa szansa, że napięcie rzeczywiście utrudni swobodne mówienie.

Dobrą wiadomością jest to, że nad tym można pracować. Pomocna bywa terapia u psychologa, zwłaszcza w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT), która pomaga zmniejszyć lęk i przerwać błędne koło „boję się, że się zatnę – więc się zacinam”. Warto też skonsultować się z logopedą specjalizującym się w terapii jąkania, ponieważ połączenie pracy nad emocjami i technikami mowy często przynosi najlepsze efekty.

Sam fakt, że potrafisz mówić całkowicie płynnie, jest bardzo dobrym prognostykiem. Oznacza to, że płynna mowa jest dla Ciebie osiągalna – celem terapii jest sprawić, by pojawiała się również w sytuacjach, które dziś wywołują największy stres

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Dzień dobry! Fakt, że podczas czytania na głos czy prowadzenia korepetycji mówisz płynnie, jest bardzo ważną informacją. Pokazuje, że Twoje możliwości płynnego mówienia są zachowane, a trudności pojawiają się przede wszystkim w określonych sytuacjach.

U wielu osób jąkanie może nasilać się pod wpływem napięcia, lęku przed oceną lub nadmiernego skupienia na sposobie mówienia. Wówczas tworzy się błędne koło – im bardziej obawiamy się zacięcia, tym większe napięcie odczuwamy, a to może utrudniać swobodne wypowiadanie się. Nie oznacza to jednak, że problem „jest tylko w głowie” ani że można go po prostu przestać odczuwać.

Pomocna może być praca zarówno z logopedą specjalizującym się w terapii jąkania, jak i z psychologiem, zwłaszcza jeśli zauważasz, że duży wpływ mają natrętne myśli i lęk przed mówieniem. W terapii często wykorzystuje się elementy terapii poznawczo-behawioralnej (CBT) lub terapii akceptacji i zaangażowania (ACT), które pomagają zmniejszyć lęk przed jąkaniem i przerwać błędne koło napięcia oraz unikania.

Warto pamiętać, że celem nie zawsze jest całkowite wyeliminowanie jąkania, ale odzyskanie poczucia większej swobody w komunikacji i zmniejszenie wpływu lęku na codzienne funkcjonowanie. To, że zdarzają Ci się sytuacje, w których mówisz płynnie, jest dobrą informacją i pokazuje, że zmiana jest możliwa.

~ Jagoda Jek, psycholożka 

Zobacz podobne

Introwertyzm, zmęczenie i lęk przed relacjami - jak sobie radzić?

Dzień dobry, Jestem introwertyczką, mam 42 lata. Ostatnimi czasy ciężko mi samej ze sobą. Jestem potwornie zmęczona, nic mnie nie cieszy, nic mi nie potrzeba, nic mi się nie chcę. Czuję wewnętrzny niepokój, ciągle wszystko analizuje i myślę o wszystkim, zadręczam się. Jestem singielką, nie potrafię być z kimś, boję się, że skrzywdzę kogoś swoją niedoskonałością, nie potrafię się otworzyć, jestem wycofana. Męczy mnie obecność innych osób, najchętniej zwolniłabym się z pracy i przeleżała całe dni w łóżku, w ciszy i spokoju. To jest bardzo męczące i ciężko mi z tym. Co mam z tym zrobić, co jest ze mną nie tak ?

Zmagam się z zaburzeniami odżywiania, toksycznym związkiem, wahaniami nastroju i stresem - boję się jednak, że przed psychologiem się nie otworzę.
Cześć, chciałabym zaznaczyć na początku, że nigdy nie byłam ze swoimi problemami u specjalisty, ponieważ nie umiem rozmawiać o swoich problemach i boję się, że gdy do niego pójdę to nie powiem o tym wszystkim, co dziś tu napiszę. Posiadam ich sporo. Przede wszystkim stres i nadmierne myślenie. Nie umiem nie myśleć o stresujących mnie sytuacjach, przez co jest to dla mnie bardzo męczące i wyczerpujące. Od najmłodszych lat zmagam się również z zaburzeniami odżywiania, które bardzo utrudniają mi funkcjonowanie, a także normalne postrzeganie swojego ciała. Pomimo komplementów, w mojej głowie ciągle siedzą głupie myśli na temat mojego wyglądu oraz wracają do mnie wspomnienia z dzieciństwa, które są okropne. Posiadam również ogromne wahania nastroju, mogę być szczęśliwa, a za chwilę kompletnie stracić humor. Nie mam także ochoty na żadne czułości. Chłopak również jest dla mnie swego rodzaju przytłoczeniem, choć chciałabym, żeby tak nie było. Zabranianie wyjść, a bardziej szantażowanie „zerwaniem”, psucie każdego wyjazdu, ponieważ odbywa się bez niego, chorobliwa zazdrość czy ogromne wybuchy gniewu w trakcie kłótni to tylko pare rzeczy, które dzieją się w związku. Przez wszystkie kłótnie pojawiły się również u mnie bardzo złe myśli, mianowicie, że życie tak naprawdę jest bez sensu, czym ja sobie na nie zasłużyłam, co ja takiego zrobiłam źle, że życie mnie tak karze i że lepiej gdyby na nim mnie wcale nie było, bo po co się męczyć. Zaczęłam jeszcze bardziej izolować się również od bliskich, najchętniej po powrocie do domu siedziałabym w pokoju sama ze sobą. Czy ktoś ma jakiekolwiek rady na takie zachowania u mnie, bo nie powiem wszystko to na raz jest okropnie męczące..
Natrętne, silne myśli o zabiciu kogoś. Co się dzieje? OCD po urazie głowy - płata czołowego.
Witam, jestem 29-letnim mężczyzną i mam ogromny problem ze sobą. W 2016 roku byłem pierwszy raz w szpitalu psychiatrycznym, w tamtym okresie odkryłem,że pociągają mnie mężczyźni, a byłem w związku z dziewczyną (w sumie nadal jestem...) czego świadomość pogorszyła mój stan psychiczny i z tego powodu właśnie tam trafiłem. Wyszedłem z diagnozą natrętnych myśli. Dwa lata później podczas bójki doznałem urazu głowy, po rezonansie magnetycznym stwierdzono uszkodzony płat czołowy. W okresie od 2013 do 2022 pracowałem na sortowni paczek, chociaż na późniejszym etapie tej pracy w związku z problemami psychicznymi zacząłem chodzić na zwolnienia L4 co poskutkowało tym, że w 2022 otrzymałem wypowiedzenie. Teraz przejdę do najgorszej części tego listu.. Od dwóch lat w mojej głowie zaczęły pojawiać się fantazje o zabiciu kogoś, na początku to były tylko fantazje, ale w miarę upływu czasu to tak eskalowało, że na dzień dzisiejszy stwierdzam, że przerodziło się to w potrzebę... Na co dzień odczuwam takie potworne napięcie, czuję jakby coś rozrywało mnie od środka, czuję się jak bomba zegarowa, która w końcu wybuchnie. Najgorsze są sytuacje w domu, kiedy moja partnerka idzie spać mam myśli ,żeby zadźgać ją nożem, kiedy w kuchni robię sobie jedzenie i używam noża przyglądam się mu czasami bez oderwania wzroku i wyobrażam, że przy pomocy niego robię komuś krzywdę... Nie chcę iść do więzienia, robię wszystko, żeby nikomu nic nie zrobić staram się kontrolować, ale to coraz trudniejsze. Na co dzień chodzę do poradni zdrowia psychicznego, ale boje się przyznać prosto w oczy ,że mam taką potrzebę w sobie. Dlatego mam więcej odwagi, żeby napisać o tym tutaj. Od dwóch lat w ogóle nie pracuje i nawet nie próbuje szukać nowego zatrudnienia(mimo że oszczędności lada moment się skończą)ja wiem, że w takim stanie, jakim ja się teraz znajduje, nie da się pracować. Wolę leżeć całymi dniami w łóżku a najlepiej to spać,chociaż to napięcie ostatnio jest takie mocne,że nie mogę zasnąć w nocy. Dodam,że w weekendy staram się sobie ulżyć alkoholem i zdarza się, że mieszam go z lekami psychotropowymi, żeby szybciej usnąć i nie myśleć o tym wszystkim chociaż wiem, że to pogłębia moje problemy. Zdaje sobie sprawę, że jestem nienormalnym człowiekiem i mam ogromny problem. Przed 2022 rokiem nigdy nie miałem potrzeby zrobienia komuś krzywdy,skąd to się wzięło i dlaczego mnie akurat spotkało. Wolałbym być normalny jak wszyscy.. Czy ten uraz głowy zrobił ze mnie jakąś bestie?Czy mnie można pomóc? Z jakąkolwiek odpowiedzi z góry dziękuję
Odkryłam porno w telefonie męża. Nie widzę kłopotów w naszej relacji, a od tego momentu przechodzę kryzys.
Witam. Ostatnio przechodzę przez trudny czas, chciałam sprawdzić męża i w jego telefonie znalazłam porno. było tego dużo, kochamy się raczej regularnie, mamy synka 2 latka. Ostatnio nawet mam problem też, odkąd to odkryłam, trzęsą mi się ręce i serce szybciej bije i cała się trzęsę. Jadłam normalnie posiłki, a teraz nic nie mogę przełknąć. Nie wiem, co mam robić, boję się, że się wykończę.
Córka bardzo boi się, że coś stanie się jej poważnego. Wyobraża sobie sytuacje z zagrożeniem życia.
Moja córka, lat 19 wynajmuje mieszkanie z koleżanką, której często nie ma. Od miesiąca pojawił się problem. Córka boi się zostawać sama wieczorami. Mówi, że wymyśla sobie różne sytuacje ,np że może się udławić, gdy je i nikt jej nie pomoże. Takie sytuacje powodują u niej nawet problemy z oddychaniem. W ciągu dnia jest ok .Czytałam, że to mogą być napady lękowe. Jak mam jej pomóc, czy psycholog wystarczy, czy to już poważniejsza sprawa. Proszę o radę.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!