
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z obawami o bycie natarczywym wobec przyjaciółki?
Olivia
Iwona Kyłymniuk
Dzień dobry,
z tego co Pani pisze widać, że przyjaźń jest dla Pani bardzo ważna i że ma Pani dużą wrażliwość na innych. To cenne, ale może też powodować napięcie, gdy trudno odczytać reakcje bliskiej osoby. Czasem nadmierne upewnianie się, czy wszystko jest w porządku, wynika z lęku przed utratą relacji. Warto wtedy porozmawiać z przyjaciółką wprost i zapytać spokojnie, jak przyjaciółka odbiera tę troskę („Czy to jest dla Ciebie ok, czy czasem Cię to męczy?”), bądź otwarcie powiedzieć o swoich myślach i uczuciach.
Jeśli ma Pani poczucie, że „inaczej nie umie”, może warto przyjrzeć się swoim emocjom i lękom w relacjach – np. w pracy terapeutycznej. To może pomóc budować bliskość w sposób bardziej bezpieczny i dla siebie, i dla innych.
Pozdrawiam,
Iwona Kyłymniuk
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Marta Staszczyk
Dzień dobry Pani Olivio,
Z tego co Pani pisze relacja z przyjaciółką jest zarówno dla Pani ważna, ale tez trwała. Można więc mieć nadzieję, że utrzyma się pomimo chwilowych trudności - o ile w ogóle są to trudności w oczach przyjaciółki. Być może odbiór przez przyjaciółkę Pani zachowania jest inny niż Pani wyobrażenia. Myślę, ze szczera rozmowa odnośnie Pani przypuszczeń (dotyczących tego, że przyjaciółka jest na Panią zła) może pomóc Pani w zobaczeniu jak jest naprawdę.
Piotr Ziomber
Dzień dobry.
Pani troska o przyjaźń pokazuje, jak bardzo ceni Pani tę relację po 10 latach, ale lęk przed byciem natarczywą może wynikać z ogólnej skłonności do nadmiernego przejmowania się innymi, co pasuje do wcześniejszych zainteresowań lękiem i zdrowiem psychicznym.
Jakie są oznaki, że przyjaciółka nie jest zła? Jeśli przyjaciółka bardzo pomaga i nie unika kontaktu, to dobry znak gdyż brak fochów, manipulacji czy dominowania rozmów wskazuje na zdrową relację. Prawdziwa złość objawia się np. ignorowaniem wiadomości, krytyką lub zazdrością o inne kontakty, czego Pani nie opisuje.
Kiedy może być Pani zbyt natarczywa? Natarczywość pojawia się przy powtarzających się próbach kontaktu bez szacunku dla jej przestrzeni, co powoduje przytłoczenie jak np. codzienne telefony bez wzajemności. Pani obawa o "zbyt dużo" wdzięczności może być przesadzona, jeśli ona nadal opiekuje się Panią dobrowolnie, ale proszę obserwować, czy czuje się wykorzystywana.
Jak radzić sobie z lękiem? Zalecam techniki relaksacyjne jak głębokie oddychanie lub medytację, by zmniejszyć strach przed porzuceniem. Stopniowo proszę budować asertywność:, dzielić się uczuciami otwarcie, np. "Doceniam Twoją pomoc, ale boję się być natarczywa - co myślisz?", i dawaj jej przestrzeń. Jeśli lęk będzie się pogłębiał, proszę porozmawiać z zaufaną osobą lub specjalistą.
Daria Składanowska
Dzień dobry,
to, że bardzo się Pani przejmuje relacjami i potrzebuje Pani upewnienia, nie świadczy o czymś złym – raczej o dużej wrażliwości i potrzebie bliskości. Warto jednak pamiętać, że nadmierny lęk przed utratą relacji może być dla Pani obciążający.
Dobrze, że ma Pani przyjaciółkę i potrafi mówić o wdzięczności, ale równie ważne jest uczenie się dawania sobie poczucia bezpieczeństwa. Jeśli te obawy często wracają, rozmowa z psychologiem może pomóc lepiej zrozumieć siebie i nauczyć się spokojniejszych sposobów budowania relacji.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Anna Kapelska
Olivio, z tego co piszesz, przyjaźń jest dla Ciebie bardzo ważna. Jednocześnie masz pewne obawy, ale - jak to nazwałaś - 'inaczej nie umiesz' - być może temu właśnie warto się przyjrzeć. Co takiego sprawia, że tak przejmujesz się relacją lub swoim w niej udziałem? Czy są w Tobie jakieś przekonania na temat tego, jak powinny wyglądać bliskie relacje?
Wasza przyjaźń trwa już 10 lat - może otwarcie powiesz przyjaciółce, że pojawiają się w Tobie czasem takie myśli, czy nie robisz czegoś 'za bardzo' i poprosisz, by ona również otwarcie komunikowała, gdyby w jakimś momencie poczuła się przytłoczona? To, że Ty mówisz jej o swoich odczuciach jest bardzo ważne, pokazuje Twoją troskę o tę ważną relację. Wierzę, że taka szczera rozmowa o Waszych emocjach i potrzebach w tej relacji jeszcze bardziej ją umocni. Wszystkiego dobrego,
Anna Kapelska
Psycholog
Weronika Wardzińska
Dzień dobry,
widać, że bardzo zależy Pani na tej przyjaźni i że boi się Pani ją stracić. To, że często się Pani martwi i zastanawia, czy przyjaciółka nie jest na Pani zła, wynika z lęku, a nie ze złych intencji. Skoro ona pomaga i jest obecna, to znaczy, że chce tej relacji. Warto spróbować rzadziej się upewniać i bardziej zaufać jej zachowaniu niż swoim obawom. Jeśli bardzo się Pani boi, może Pani raz spokojnie powiedzieć: „Proszę dać mi znać, jeśli będę za bardzo”. To wystarczy. Reszta to praca nad własnym lękiem, nie nad przyjaźnią.
Pozdrawiam serdecznie
Weronika Wardzińska
Agnieszka Truszkowska
Wypowiedź twoja jest bardzo chaotyczna, warto omówić problem, online z psychologiem -specjalistą na konkretach wówczas analiza sytuacyjna da nam obraz, w czym tkwi problem.
Atruszkowska
Zuzanna Zbieralska
Pani Olivio,
To, że Pani się martwi i bardzo przywiązuje do ludzi, nie jest niczym złym- świadczy o wrażliwości i potrzebie bliskości. Jednocześnie częste upewnianie się, czy ktoś nie jest na Panią zły, oraz wielokrotne podkreślanie, jak bardzo jest dla Pani ważny, może z czasem być dla drugiej osoby obciążające, nawet jeśli intencje są dobre.
Skoro przyjaciółka Pani pomaga, robi to dlatego, że chce. Gdyby była zła, prawdopodobnie pojawiłby się dystans lub jasny sygnał z jej strony. Jeśli ma Pani obawę, że bywa Pani zbyt natarczywa, warto zakomunikować to wprost jednym spokojnym zdaniem, np. że czasem się Pani martwi i nie zawsze umie to regulować. To często bardziej buduje relację i przynosi ulgę niż kolejne zapewnienia. Relacje nie wymagają stałego potwierdzania, a bliskość nie znika od ciszy. Czyjaś pomoc z kolei nie oznacza, że trzeba ją nieustannie „zabezpieczać” lękiem. Jeśli objawy utrudniają Pani znacząco funkcjonowanie w codziennym życiu, warto również popracować nad tym z psychologiem lub terapeutą.
Pozdrawiam ciepło,
Zuzanna Zbieralska, psycholożka

